KAPELA GOSTYŃSKA W P Ł Y W K S IĘ Ż Y F IL IP IN Ó W N A W IE L K O P O L S K Ą K U L T U R Ę M U Z Y C Z N Ą

Pełen tekst

(1)

KAPELA GOSTYŃSKA

W P Ł Y W K S IĘ Ż Y F I L I P I N Ó W N A W IE L K O P O L S K Ą K U L T U R Ę M U Z Y C Z N Ą

„Dzieje kapeli gostyńskiej pow inny być bliżej zbadane i zw łasz­

cza ja k najprędzej p rzejrzany ew entualnie zachow any inw entarz nut, w którym z pew nością znajdow ało się w iele oryginalnych pol­

skich kom pozycji kościelnych ... Z byt mało bow iem w iem y o naszej przeszłości muzycznej w Wielkopolsce, a czas po tem u najwyższy, żeby m roki historii naszej m uzyki kościelnej rozśw ietlić”. T ak pisał Z ygm unt Latoszewski w czerw cu 1928 roku w arty k u le napisanym z okazji koronacji cudownego O brazu M atki Boskiej w G ostyniu A le dopiero trzechsetletni jubileusz założenia K ongregacji O rato­

riu m św. F ilipa N eri na Św iętej Górze pod G ostyniem stał się za­

chętą do przebadania przeszłości tego zgrom adzenia i w pływ u księży filipinów również na w ielkopolską k u ltu rę muzyczną.

Ź R Ó D Ł A I S T A N B A D A N

W niniejszej pracy podstaw ę źródłow ą stanow ią m ateria ły ręko­

piśm ienne zachowane w archiw um klasztornym (AFG) oraz w arch i­

w um p arafii farn ej w G ostyniu (APF). Szczególne znaczenie ma dzieło filipina ks. K aspra Dom inikowskiego, ukończone w roku 1836, pt. „Zbiór wiadomości o Św iętej Górze pod G ostyniem osiadłej przez K ongregację O ratorii św. F ilipa N eriusza” 2. Jest to k ronika ręcznie pisana w czterech tom ach, liczących ogólnie ponad tysiąc stro n in folio. K ontynuow ał ją ks. A ntoni Brzeziński. A utorzy skrzętnie w y ­ korzystali dostępne im wówczas m ateriały archiw alne, jednakże dziejam i m uzyki kultyw ow anej w kongregacji, na k tóre zwrócił uw agę ks. Brzeziński, nie zajęli się oddzielnie. P rzy opisie różnych w y d arzeń w skazyw ali na działalność kapeli m uzycznej. Toteż obec-

1 Z. L a t o s z e w s k i , Z d z i e j ó w k a p e l i kościoła OO. F ilip in ó w w G o s t y n i u , [w:] „M uzyka K o ścieln a”, P o zn ań R. 3: 1928, n r 6 s. 107— 110.

2 A rc h iw u m K o ngregacji F ilip iń sk ie j w G ostyniu (AFG): Ks. K. D o - m i n i k o w s k i , „Zbiór w iadom ości o Ś w iętej Górze pod G ostyniem o sia d łe j przez K ongregację O ra to rii św. F ilip a N eriu sza ukończony w czterech częściach w e w rz eśn iu 1836” (rkps); K ro n ik a K o n g reg acji Ks. F ilip in ó w od r. 1866 (K ronika), s. 162.

10 — N a s z a P r z e s z ł o ś ć t. X X X I I

(2)

nie konieczną było rzeczą pow tórne przebadanie archiw aliów oca­

lałych do dziś po kasacie kongregacji gostyńskiej przez P rusaków w r. 1876. W ykorzystano następujące źródła:

1. Dwie księgi akt kapitulnych (ACap) z la t 1704—1761 i 1761—

1876 3. Źródło to dla interesującego nas tem atu zaw iera notatki do­

tyczące nie tyle sam ych spraw , ile raczej osób, k tóre należąc do kongregacji m iały w pływ na m uzyczną p ra k ty k ę wykonawczą.

2. Księgi m etrykalne, prow adzone w kongregacji od chw ili jej założenia, zaw ierają zapisy pogrzebów (Lm), ślubów (Lcop) i chrztów (Lb), spraw ow anych w klasztorze. Można w nich znaleźć rozproszone wiadomości, dotyczące muzyków i ich w zajem nych kontaktów , jakie utrzym yw ali w zw iązku z ślubam i czy chrztam i. Księga zm arłych podaje częstokroć nie tylko daty zgonu czy pogrzebu w ielu m uzy­

ków, lecz rów nież ich w iek a nieraz ilość la t przepracow anych w kapeli klasztornej, przyczyny zgonu oraz m iejsce pochow ania.

3. Księgi dokum entów , księgi obligów i księgi brackie. Z aw ie­

ra ją one raczej nikłe wiadomości odnośnie m uzyki czy muzyków.

4. Księgi rachunkow e, a zwłaszcza księgi w ydatków , m ogły przynieść najw ięcej m ateriału do dziejów kapeli gostyńskiej. K lasz­

to r bow iem nie tylko opłacał stałych i przejściow ych m uzyków, lecz rów nież nabyw ał m uzykalia i instrum enty. Lecz księgi te za­

ginęły. Zachow ał się jedynie brulion księgi w ydatków z la t 1718—

1721 (Ks. Rach).

5. Księgi m etry k aln e p arafii farnej w G ostyniu zaw ierają rów ­ nież bardzo dużo wiadom ości o m uzykach. 24 tom y ty ch ksiąg p rze­

chow uje A rchiw um P ara fialn e w G ostyniu (APF), a 6 A rchiw um A rchidiecezjalne w Poznaniu (AAP). Rozpoczynają się od roku 1698, chociaż zachow any fragm ent księgi chrztów z lat 1633—1655 w ska­

zuje na w cześniejsze ich prow adzenie. Podobnie rzecz przedstaw ia się z parafialn y m i księgam i rachunkow ym i. Zachow ała się zaledw ie tylko jedna, obejm ująca lata 1777—1802. W ynika z niej, że kasa kościelna opłacała nap raw y instrum entów (puzon, w altornia, orga­

ny, pozytyw) oraz m uzyków grających podczas uroczystości odpu­

stow ych i w iększych św iąt.

6. O ddzielnym źródłem wiadom ości o kapeli gostyńskiej jest zbiór nut, któ ry stanow ił jej re p e rtu a r i jest przechow yw any w A r­

chiw um K ongregacji. Umieszczane na nich luźne notatki, zw iązane bezpośrednio z nutam i jak kopiści, posesorzy oraz pośrednio doty­

czące m iędzy innym i m uzyków grających w kapeli, dostarczają bardzo cennych inform acji, które skrzętnie w ykorzystano w n in iej­

szym opracow aniu. U stalony na cały rok porządek nabożeństw , któ ry w yznaczał w ystępy kapeli, w ym agał pokaźnego zbioru utw o-

3 L ib e r ac tu u m c a p itu la riu m C ongregationis In s titu ti s. P h ilip p i N e rii in S acro M onte G ostinensi (ACap.) P ierw szy tom tych ak t, o b ejm u ją cy okres od założenia k o n g reg acji aż do ro k u 1704, zaginął.

rów n a różne okazje 4. I rzeczywiście kapela klasztorna od początku dysponow ała znaczną ilością nut, ujęty ch w inw entarzach nas in te ­ resujących. N ajstarsze spisy nie są nam znane. W iadomo z akt, że p re fek t m uzyki Ja n Lohr, otrzym ał dnia 23 I 1756 ro k u polecenie kapituły kongregacyjnej sporządzenia spisu n u t

(papieros continen- tes in se res musicales ta m in scripto quam in typpo),

któ ry jed n ak się nie za ch o w a ł5.

Takich spisów było w ięcej. W sto la t później m uzycy klasztorni b racia M aksym ilian i F ranciszek K operscy uporządkow ali zbiór n u t, zaopatrując je w nowe okładziny i num ery bieżące. N ajpraw dopo­

dobniej w ycofali stare, nie nadające się do użytku nuty, odkładając- je do archiw um . H istoryk ks. B rzeziński w roku 1868 podał, że „za­

chow ały się w kongregacji bardzo stare p apiery muzyczne, podobno niektóre z nich pochodzą z klasztoru benedyktyńskiego w L ubiniu.

T eraz zaś są następujące: mszy łacińskich z orkiestrą przez różnych autorów sztuk 350, litanii 140, offertoriów i gradualiów 300, sym fo­

nii i innych sztuk 89” 6. Zapew ne m iał przed sobą jeden ze spisów n u t nie zachow anych do dziś. Z tego zbioru ostała się zaledw ie p ią ta część. W roku 1881, a więc już po kasacie klasztoru, F ilip Ja ą u e t, re fere n d arz gostyński, na polecenie w ładz pruskich sporządził k a­

talog biblioteki kongregacyjnej, w którym (s. 798—804) zamieścił nie ukończony spis nut, u ry w ający się na pozycji 84 7. A u to r — co może zadziwiać — w ym ienia w nim utw ory tylko m uzyków o n a ­ zw iskach nie polskich. Należy stw ierdzić, że wyszczególnione w tym katalogu kom pozycje w ogóle się nie zachowały. Można przypusz­

czać, że uległy skonfiskow aniu przez zaborcę. M uzykalia gostyńskie w roku 1952 przejrzeli Tadeusz S trum iłło i Z ygm unt Szw eykow ski oraz sporządzili spis, obejm ujący 150 pozycji. Zaś w roku 1965 po­

wyższym zbiorem interesow ali się B ohdan M uchenberg i P aw eł Po- dejko, w ykonując inw entaryzację dla O środka Dok. i Inw ent. za­

bytków m uzycznych przy In stytucie M uzykologii UW. W dw a lata później w ram ach przygotow ania do 300-letniego jubileuszu cały ten zbiór uporządkow ano, frag m en ty i dekom plety pozcalano, zao­

4 Ks. B r z e z i ń s k i podaje, że n a chórze m uzycznym były zaw ie­

szone ta b lic e z w yp isan y m porząd k iem nabożeństw , w k tó ry ch w edle daw niejszego zw yczaju k a p e la bierze u dział (P a m ią tk a ju b i le u s z u d w u c h - s e t l e t n i e g o Z g r o m a d z e n i a X X . F il ip i n ó w na G ó rze Ś w i ę t e j G o s t y ń s k i e j

R o k u P a ń s k ie g o 1868, P oznań 1869, t. I s. 328—332).

5 AFG , ACap. 1704—1761, fol. 116a: 1756, 23 I: „V enerabilis F ra te r L o rr u t p rae fe ctu s capellae o b ligatus ad co n scribenda non solum in s tru - m e n ta (ut su p ra) chori sed etia m pap iero s continentes in se res m usicales ta m in sc rip to q u am in ty p p o ”.

6 P a m i ą tk a jubileuszu..., t. I s. 328.

7 C atalogus I lib ro ru m , ą u ib u s B iblio th eca C ongregationis S. P h ilip p i N erei in S acro M onte G ostinensi co n tin etu r, co nscriptus a tq u e in o rd i- nem secu n d u m lite ra s et in n um eros digestus. A utore P h ilip p o Ja q u e to , re fe re n d a rio G ostinensi A. D. 1881. (Zob. D odatek I).

(3)

patrzono now ym i sygnaturam i oraz sporządzono inw en tarz i k a ta ­ log kartkow y 8. W tej form ie jest on cytow any

w

niniejszej pracy.

P onadto w ykorzystano kilk a publikacji. Jedną z nich jest cytow any na początku a rty k u ł Z. Latoszewskiego, op arty na dw utom ow ej p u ­ blik acji ks. A ntoniego Brzezińskiego, filipina, pt. „P am iątka ju b i­

leuszu dw uchsetletniego Zgrom adzenia XX. F ilipinów na Górze Go­

sty ń sk ie j” 9. W tom ie pierw szym podaje szereg wiadomości o klasz­

to rn ej kapeli muzycznej.

Niniejsze opracow anie staw ia szereg problem ów , w ym agających u zupełnienia poprzez pracę zespołową. W ydaje się, że załączony słow nik m uzyków może być uzupełniony przez innych badaczy.

Dalsze b adania w inny pójść w k ieru n k u przeszukania gostyńskiego A rchiw um m iejskiego oraz archiw ów innych kongregacji filip iń ­ skich. Byłoby rzeczą bardzo pożądaną, ażeby historycy przy p ra ­ cach badaw czych tego regionu uw zględniali rów nież k u ltu rę m u ­ zyczną, do której m ateriały źródłow e bez ich pomocy są niem alże n ie osiągalne.

H IS T O R I A K A P E L I

G ostyń dzięki sw em u położeniu na trasie P oznań-W rocław w XV i XVI w ieku należał do większych i rozw ijających się m iast w ielko­

polskich 10. Rozwój rzem iosła i han d lu przyczyniał się do w zrostu zamożności mieszczan. Istnienie zamku, p rzy którym rezydow ali dziedzice m iasta, i zw iązane z tym życie tow arzyskie, nadto różne inne okazje, o jak ich będzie mowa, sprzyjały rozwojowi k u ltu ry m uzycznej Gostynia. Im ponująca budow la kościoła parafialnego była nie tylko ośrodkiem życia religijnego, lecz również społeczno- -kulturalnego. B yły to korzystne podstaw y do upraw iania m uzyki a zwłaszcza działalności kapeli. Nikłe co praw d a m ateriały źródłowe pozw alają w ysunąć przypuszczenie o istnieniu kantorów p a ra fia l­

nych i działalności m uzyków już na przełom ie XVI i XVII wieku.

Około roku 1639 B artłom iej H esperus, proboszcz gostyński, zapisał fundusz na „śpiew anie k u rsu czyli offici m niejszego o Najśw. P a n ­ n ie M aryi”, um ożliw iający opłacanie w ykonaw ców tj. kantorów i organisty n . Tę p ra k ty k ę potw ierdza w izytacja archidiakona śrem - skiego F ranciszka Wolskiego w roku 1667 12.

Potężna i piękna św iątynia p arafialn a już w tedy posiadała o rga­

ny. Wiadomo, że w G ostyniu działał organm istrz W ojciech Libowicz,

* P ra c ę tę w y k o n ali D an u ta I d a s z a k i k s . W ładysław Z i e n ­ t a r s k i .

• P a m i ą t k a jubileuszu..., t. I s. 326— 333.

10 M ia sta P o ls k ie w T ysią cleciu , W ro cław 1967, t. 2 s. 224—225.

11 D o m i n i k o w s k i, dz. cyt., I s. 199.

1! T am że, Dopisy, s. 45.

k tó ry około 1670 roku budow ał organy w pobliskich m iejscow ościach (Lubiń, L eszn o )13.

N ajstarszym w zm iankow anym m uzykiem jest skrzypek P aw eł,

„S ław etny”, obyw atel g o sty ń sk i14. O kreślenie „sław etny” w skazuje na to, że P aw eł upraw iał m uzykę zawodowo i przynależał do cechu zapew ne mieszanego, przed którym m usiał się wykazać posiadanym i kw alifikacjam i muzycznym i. Na pew no nie był jedynym m uzykiem . Można przyjąć, że w tym czasie zespół w ystępow ał podczas św iąt kościelnych w farze oraz podczas innych uroczystości na zam ku i w mieście.

F ak t istnienia kapeli m iejskiej potw ierdza intro d u k cja księży filipinów w dniu 4 października 1668 na Św iętą Górę. Podczas n ie­

zw ykle uroczystej procesji z fa ry gostyńskiej do kościoła na G ło­

gówku, w której b ra ł udział „nieprzejrzany tłu m ludzi, liczne grono osób najznakom itszych fam iliów, mnogi orszak kapłanów w kom ­ żach i stro jn a asysta, śpiew ano L itanię do W szystkich Św iętych na przem ian z m elodyjnym odgłosem m uzyki i przy częstym huku z ręcznej strzelby, spraw ianym przez mieszczan G ostynia” 15. M iasto liczyło wówczas niecały tysiąc m ieszkańców

Stosowanie do założeń konstytucyjnych, które przew idują „czasy i uroczystości podane na urządzenie nabożeństw a z w spaniałością okazalszą”, księża filipini już od początku swej bytności w G ostyniu zorganizow ali kapelę klasztorną. „Odosobnione położenie dom u św iętogórskiego w iele trudności spraw iało w przeprow adzeniu tego przepisu In sty tu tu świętego, czyniono jednak, co było m ożna” ,7.

Dzięki tem u kapela rozrastała się. G dy w roku 1679 założono now ą kongregację przy kościele w Zdzieżu (Borek) niedaleko G ostynia, to podczas uroczystej introdukcji w ystępow ała rów nież kapela m u­

zyczna ls. Nie jest wykluczone, że księża filipini, udając się do B orku, zabrali swoich m uzykantów , którzy w spom agali tam tejszą kapelę m iejską 1S.

13 J. G o ł o s, Z a r y s h is to rii b u d o w y o rg a n ó w w P olsce, Bydgoszcz 1966, [w:] Z d z i e j ó w M u z y k i P o ls k i e j, 12 s. 139.

14 AFG , L ib er S. R osarii, fol. 25: 1635.

15 D o m i n i k o w s k i, dz. c yt., I s. 141.

16 W. S o b i s i a k, D z ie j e Z ie m i R a w i c k ie j , P oznań 1967, s. 113.

17 P a m i ą tk a jubileuszu..., t. I s. 326.

13 D o m i n i k o w s k i , dz. c yt., t. II, s. 101: 1679, 29 IX : „Szły n a ­ przód B ractw a..., w szystkie ze sw oim i p ię k n ie p rzy stro jo n y m i obrazam i, cho rąg w iam i i z zapalonym i św iecam i. Z a tym i niesiono ob raz św. F ilip a , p rz y b ra n y w różne w yroby ze złota i sre b ra . Za nim i postępow ało d ucho­

w ień stw o zgrom adzone licznie... a w szystko postępow ało w śró d u ro cz y ­ stego śp iew u lita n ii o N. M. P. n a p rze m ian z odgłosam i w dzięcznej m u ­ zy k i”.

19 W B o rk u k. G ostynia istn ia ła w X V II i X V III w iek u k a p e la m ie j­

sk a i kościelna (przy kościele n a Zdzieżu). M uzycy w B e rk u zasilali k a ­ pele d w orskie w W ieczynie i T u rs k u w pow. P leszew skim .

(4)

K lasztorny zespół m uzyczny ozdobił piękną grą uroczystość pośw ięcenia nowego kościoła na Świętej Górze w dniu 8 w rześnia 1698, dokonanego przez bpa H ieronim a W ierzbowskiego, sufragana poznańskiego 2°. Zw rócił on uw agę szczególną na działalność kapeli klasztornej, gdy w roku 1701 przeprow adził w G ostyniu w izytację arcypasterską. W akcie w izytacyjnym zaznaczył, że nabożeństw a odbyw ają się „z graniem organ, śpiew em n atu ra ln y m m uzykantów i z w ielorakim a dźwięcznym rodzajem instrum entów Im ię Boże i Bogarodzicy w ysław iających” 21.

Skąpe przekazy źródłow e nie pozw alają ująć nazw isk p ie rw ­ szych kapelistów klasztornych. Można je uchw ycić dopiero w o stat­

nich latach XVII w ieku. W roku 1693 zm arł w G ostyniu b ra t A n ­ drzej K udelski, pochodzący z Borku, który, jak podaje kronika,

„przez szereg lat sztuką muzyczną pom nażał chw ałę Bożą” — był zapew ne k a p e lm istrze m 22. Jego m iejsce zajął rów nież biegły „w zn a­

jomości m uzyki” K rzysztof Skrocki rodem ze Z dun (k. K rotoszy­

na) 23. W tedy organistą klasztornym był Ja n Lasecki, któ ry pełnił tę funkcję aż do sw ej śm ierci podczas zarazy — 5 XI 1710 24. K apelę klasztorną zasilali m uzycy m iejscy Maciej Dąbrowicz, K rystian G ierłow ski i Szym on Ruszczyński. O rganistą był M arcin Ruciński a kantorem W aw rzyniec Piechocki (zm. 22 III 1708), którego w śpie­

wie w spom agali scholarze szkoły p arafialnej 25. W roku 1700 przy kongregacji założono B ractw o N iepokalanego Poczęcia Najśw. M aryi P anny. Jednym z zadań członków tegoż b ractw a było śpiew anie

„godzinek” i to z m uzyką 26. Było to dodatkow e zajęcie dla zespołu muzycznego, opłacane zresztą z procentu funduszowego.

K ongregacja od początku swej działalności na Św iętej Górze zabiegała o sam ow ystarczalność odnośnie w łasnych m uzyków; p rz y ­ kładała w ielką w agę do nauczania uzdolnionych muzycznie chłop­

ców, by mogli pom nożyć szeregi m uzyków klasztornych. W tym celu zorganizow ano w e w łasnych ram ach szkolenie muzyczne, które zapew niało kapeli stały i stosunkowo liczny przyrost osobowy. Woj-

20 D o m i n i k o w s k i , dz. cyt., t. I I s. 161.

21 P a m ią tk a jubileuszu..., t. II s. 326.

22 D o m i n i k o w s k i , dz. cyt., II s. 142; L m 1693, 11 X : „obiit ...

A n d re as K u delski B orkoviensis in a rte m usica divinae la u d is p ro m o to r”.

23 D o m i n i k o w s k i , dz. cyt., II s. 143; L m 1700, 29 V III: „obiit ...

C h risto p h o ru s S k ro ck i de oppido Z duny, a rtis m usicae g n a ru s ”.

24 A PF, Lb: 1698, 13 X I; Lm.: 1710, 5 X I: o b iit ... fa m a tu s Jo a n n es L asecki o p p id an u s G ostin., ąu o n d a m proconsul, hom o h o n o ra tu s”.

25 A PF, Loop: 1699, 3 V I; Lm : 1708, 22 III: „obiit F am a tu s L a u re n - tiu s P iechocki, ca n to r ecclesiae p aro c h ialis G ostin., se p u ltu s in ecclesiae”.

28 D o m i n i k o w s k i , dz. cyt., II s. 144: „Z aprow adzenie b rac tw a N iepokalanego Poczęcia N. M. P. do kościoła Sw iętogórskiego. 1700.

... Ś p iew anie godzinek o Niep. Pocz. M. P. przez o k ta w ę św ięta i w k ażd ą niedzielę i uroczystość. O db ieran ie p rocentów należeć będzie do X. P r o ­ boszcza, z k tó ry ch k o n te n to w ać pro m o to ra w in ie n i m uzykę”.

na północna a szczególnie zarazy szerzące się w latach 1707—1713, spow odow ały znaczne stra ty w m uzykach i zaham ow ały rozwój k u l­

tu ry m uzycznej. Na skutek w ielkiej śm iertelności, w yw ołanej zarazą, ośrodek gostyński stracił aż dziesięciu muzyków. W roku 1708 zm arli kajitor fa rn y W aw rzyniec Piechocki, m uzyk m iejski K ry stian G ier­

ło w sk i27; w roku 1710 zaraza pochłonęła dalszych pięciu kapelistów : organistę Ja n a Łaseckiego, Tomasza G ralew skiego, M ateusza N itec­

kiego, A ntoniego Różańskiego i Szym ona Ruszczyńskiego. W n a ­ stępnym roku zginął od zarazy w raz z całą swoją rodziną organista fa rn y A ndrzej P o rę b sk i28. O statnia zaś fala zarazy w roku 1713 zabrała dwóch m uzyków klasztornych: Józefa K ajew skiego i Adama Lechowskiego 29. Po ustaniu tych klęsk działalność kapeli odżyła na nowo. N astąpiły nowe zgłoszenia na naukę m uzyki. W tym czasie w spom agali ją m uzycy z innych kongregacji filipińskich: z P ozna­

nia — trębacz Szodkiewicz, ze S tudzianny — trębacz F ra n c isz e k 30.

Około 1720 roku w skład kapeli wchodzili: br. B artłom iej Niklewski, k tó ry będąc p refektem m uzyki pełnił funkcję przew odnika zespołu i nauczyciela muzyki, br. S tanisław N iew itecki organista, br. Józef Szywczyński, oraz m uzycy świeccy Ja n Boniński, Bielecki, Koszar- ski i R ycharski. N iew ątpliw ie zespół m uzyczny był liczniejszy, zwłaszcza zespół śpiewaków, składający się z uczniów. Dwóch z nich określa się jako dyszkancistów , m ianowicie K arola i M acieja sl. Chór w tej obsadzie podczas 40-godzinnego nabożeństw a odśpiew yw ał pasję 32.

Do znacznego rozw oju m uzyki klasztornej przyczynił się m uzyk K asper Józef M ulczyński. P rzy jęty do kongregacji jako b ra t w krótce w y b ran y został p refektem m uzyki (1728 r.). W n astępnym zaś roku został m ianow any

m a g i s t e r c a p e l l a e

i pozostał na tym stanow isku aż do ś m ie rc i33. T ytuł ten archiw alia gostyńskie podają po raz p ie rw ­

27 A FG , Lm : 1708, 21 IV: „obiit F a m a tu s D om inus C h ry stia n u s G ie r­

łow ski a rtis m usicae n o tab ilis vir. S ep u ltu s in ecclesia”.

28 A P F , Lb: 1700, 4 V; Lm : 1711, 9 IX : „M edia nocte obiit F a m a tu s D om inus A n d re as P o d ręb sk i, o rg a n a riu s e t o p pidanus G ostin., q u o ad opi- ficium o rg an o ru m necessarius*.

29 A PF, L m : 1713, 4 V: „O biit F a m a tu s Jo se p h u s K ajew ski*civis m u - sicus G o stin e n sis” ; Lcop: 1702, 27 V II; Lm : 1713, 28 IV: „obiit F am a tu s A dam us L echow ski a rtis m usicae ta m in ca n tu q u am in v io la b onum n o ­ m en hab en s. S ep u ltu s in ecclesia”.

30 A FG , Ks. R ach: 1686— 1721: 1718. 10 V— 18 V III: „Szodkiew iczow i m u zy k an to w i, k tó ry w rócił się do P o zn an ia zł ...” ; AFG , Ks. Rach. 1720;

14 IV: „F ranciszkow i m uzy k an to w i z S tu d zia n n a n a drogę zł 1”.

31 A FG , Ks. R ach. 1718, 21 I: „Na k o n tu sz P io tro w i org an iście i K a ­ rolow i d yszkanciście” ; AFG, Ks. R ach. 1718, 1 IV: „Za sk ó rk ę żółtą na b u ty dla P io tra org., K aro la i M acia”.

32 AFG , D escriptiones, fol. 24b, 1722: „O rdo d evotionum seu solem ni- ta tu m in ecclesiae S acro m o n tan a: D evotio 40 h o ra ru m ... c a n ta tu r P assio a choro te m p o re Q u ad rag e sim a e”.

33 AFG , ACap. 1704— 1761: 1728, 21 IV: „Fr. Jo se p h u s M ulczyński c o n s titu tu s est M ag ister C ap ellae e t d istrib u to r p ec u n ia ru m p ro m issis”.

(5)

szy. Jego pom ocnikam i byli cieszący się uznaniem jako dobrzy m u­

zycy br. Józef Szywczyński i br. W aw rzyniec Tarkow ski. Pożar klasztoru w roku 1731 oraz budow a nowego nie p rzerw ała działal­

ności kapeli, k tó ra już w tedy m iała zapew nione fundusze.

F U N D A T O R Z Y

Istnienie kapeli, jej działalność i rozwój w ym agały niem ałych nakładów finansow ych. Księża filipini troskliwde zabiegali o odpo­

w iednie fundusze. Nie zabrakło rów nież m ecenasów k u ltu ry m u­

zycznej u praw ianej przy klasztorze. P ierw szym z nich był fu n d a to r kongregacji A dam K onarzew ski, któ ry w dniu 16 X 1676 przeznaczył na utrzym anie kapeli dość w ysoki fundusz, w ynoszący 5000 z łp .34.

W roku 1718 H elena Rogalińska złożyła fundusz w wysokości 1000 złp. dla m uzyki klasztornej z ty m poleceniem , aby w każdą sobotę z ran a grano pieśni m aryjne, ja k to sam a określiła, „na dzień dobry M atce Bożej” oraz litan ię loretańską po nieszporach 35. Z tego funduszu pobierali należności m. in. trębacze K asper Józef M ulczyń- ski i M elchior P ło sz y ń sk i36. W dw a lata później w płynął legat F ra n ­ ciszka Radzewskiego na anniw ersarz z m uzyką, z którego procentów pew ną część przekazyw ano na rzecz k a p e li37. Już po pożarze klasz­

to ru w roku 1731 Ja n Rożnowski z K rajew ic przydzielił klasztorow i prow izję w wysokości 600 złp., z czego „1 aureus i 13 tynfów ” n a ­ leżało się m uzykantom 3S. Fundusz m uzyczny w zrastał rów nież przez

34 AFG , II D opisy s. 83: 1676, 16 X : „... n a m uzykę do te jże k o n g re ­ gacji leg u ję 5000 zł”. T esta m e n t A dam a K onarzew skiego.

35 AFG, I II s. 68: Z apisy sum o b ligacyjnych dla kościoła Ś w ięto g ó r- skiego.^ „Zapis 1000 zł na U jaździe: H elena z T w orzyńskich R ogalińska, niegdyś m ałżonka S ta n isła w a z D zw onow a R ogalińskiego, p isa rz a ziem ­ skiego, dokonany w d n iu 2 II 1718 w A k tac h G rodzkich W schow skich, przeznaczyła na to, ab y za p ro ce n t od nich m uzyka p rzy onym kościele w k ażd ą sobotę z r a n a g ra ła n a trą b a c h n a g a n k u kościelnym pieśni o M atce B oskiej, zaś po nieszporach n a chorze lita n ią o te jże N. M. P .”.

36 AFG, ACap. 1704—1761, fol. 70b: 1727, 27 V III: „D einde s ta tu ta fra trib u s m usicis 1. F r a tr i Josepho [M ulczyński] flor. poi. 1000 deinde F ra tri M elchiori [Płoszyński] flor. poi. 70 ex pro v isio n e a 100 fl. p e r Ro­

galińska, sed u t q u av is die sa b b a ti de m an e an te ecclesia lu d a t seu m agis in fla t tu b a s cum ca eteris p er a lią u o t sp a tiu m tem p o ris u t vulgo d ic itu r n a dobry dzień B. V. M a ria e ”.

37 D o m i n i k o w s k i , dz. c yt., III s. 91: 1719, 17 IX : „Stosow nie do k o n tra k tu z F ra n cisz k ie m z B n in a R adzew skim , s ta ro s tą w schow skim dobrodziejem , w zględnie jego dziedzicznej części B odzew ka, aby corocznie odbyw ał się w now ym kościele obrzęd żałobny k u ra tu n k o w i duszy J a n a R adzew skiego, rodzica tegoż, w k ażdym m iesiącu czerw cu odp raw io n y m był an n iw e rsarz, a księżom n a w igilie i m sze, i braciom za w igilie i p a ­ cierze i in n e posługi p rz y tym że an n iw e rsarzu , tu d zież m uzyce i kościo­

łow i płacić m a m in iste r k o n g reg acji i to tyle, ile m u każdocześnie w s k a ­ zanym będzie”.

88 AFG , ACap. 1704— 1761, fol. 78a: 1731, 8 IV: „Ex provisione a 600 flor. a D om ino M agnifico Jo a n n ę R ożnow ski de K ra je w ice provisiO'

późniejsze zapisy. W roku 1753 A nastazja Szpakow ska legow ała 500 złp. na m uzykę przy kościele św iętogórskim 39, a b ra t P io tr Olszewski w roku 1757 zapisał sum ę 5000 zł powiększoną o dalszych 5000 zł przez księżnę Teofilę W iśniowiecką 40 na utrzym anie kapeli i śpiew anie „godzinek”.

Znaczny dochód przyniósł legat F ranciszka Zybko-M ężyńskiego, któ ry w roku 1759 przeznaczył p rocent od sum y 3900 złp. na opła­

cenie śpiew ania raz w tygodniu Mszy w otyw nej, litan ii do Najśw.

Im ienia Jezus, m odlitw y: „M iserere Domine populo tu o ” oraz anty- fon „Salve R egina” i „Sub tu u m praesidium ” 41. Poniew aż w pływ y z tych fundacji w zależności od w arunków i okoliczności nie zawsze były regularne, kapitu ła kongregacyjna, pragnąc zapew nić stałość funduszu muzycznego, postanow iła dochody z tych fundacji p rzele­

wać do kasy kom unalnej, k tó ra za to w ypłacała ryczałtow o m uzy­

kom pensje i pokryw ała w yd atk i na m uzykalia i in stru m en ty 42. Ta decyzja w yszła na korzyść „m uzyki klaszto rn ej”, ułatw iając dyspo­

now anie kapitałem na potrzeby kapeli. Stw orzone w te n sposób ko­

rzystne w a ru n k i m aterialne przyciągały m uzyków, którzy tu ta j zn a j­

dow ali pracę i lepsze bytow anie niż w innych ośrodkach. Z drugiej zaś strony kongregacja mogła stosownie do stan u kasy mnożyć zo­

bow iązania, jak ie płynęły z innych fundacji na rzecz klasztoru, np.

księżnej Teofili W iśniowieckiej (zm. 1757). W spaniałom yślna fu n ­

ta lis: au re u s u n u s i tyn fó w 13 dla m u z y k an tó w d a ta sta tim P a tr i M ul­

czyński”.

39 D o m i n i k o w s k i , dz. c yt., III, s. 202: „1753, w to rek po św. B a rt­

łom ieju. P a n n a A n astaz ja S zpakow ska legow ała i oddała do rą k k o n g re ­ gacji 500 zł na m uzykę przy tym że kościele Ś w iętogórskim . S u m m a ta Synagodze L eszczyńskiej została w ypożyczona. Lecz p ro ce n t od 500 zł w m iejsce kap eli, k tó rą k o n g reg a cja opłaca z k asy k o m u n a ln ej, b y w a rozdzielany m iędzy b ra c i”.

Tam że, IV s. 113: „Zapisy sum . T eofila L eszczyńska X iężna W iśnio- w iecka m ia ła u siebie 5000 zł w łasn y ch P io tra O lszew skiego, b r a ta k o n ­ greg acji św iętogórskiej G osty ń sk iej; te w y p łac iła córce W eronice K o n a­

rzew sk iej z w aru n k ie m , aby ta k o w e ubezpieczyła n a dob rach sw oich i o płacała od nich p ro ce n t k o n g reg acji w edług dyspozycji b r a ta P io tra O lszew skiego n a u trzy m an ie m uzyki i śpiew anie G odzinków o Niep.

Pocz. N. M. P. S am a zaś dodała do te j sum y jeszcze 5000 zł. Z apisano ak tem G rodzkim P oznańskim w sobotę po św ięcie św. P io tra w okow ach 1753. S um a ta pozostaje dotychczas”.

41 Tam że, IV s. 123: 1759, 16 II „Z apis przez Z ybko M ężyńskiego F ra n cisz k a, łowczego podlaskiego i p isa rz a grodzkiego W ałeckiego. Jego p o sta n o w ien ia te sta m e n ta ln e zm ienił a k te m o rd y n ac y jn y m 22 II 1764 X. T eodor X że C zartoryski, b p P oznański, w te n sposób, że... dopiero p ro ce n t od 3900 zł przeznaczył n a w o ty w ę śp iew an ą w k tó ry m k o lw ie k d n iu każdego ty g o d n ia i w ty m sam ym czasie w szyscy k a p ła n i po odm ó­

w ionej lita n ii o Im ien iu Jezu s m ieli śpiew ać „M iserere D om ino populo tu o ”. Z aś po lita n ii o N. M. P. „S alve R e g in a” a w reszcie po lita n ii o W szystkich Ś w iętych „Sub tu u m p ra e sid iu m ”.

42 Tam że, III s. 68: „K apela za w szystkie jej obow iązki je s t opłacan a ryczałto w o z k asy k o m u n a ln e j”. P or. rów n ież p rzypis 39.

(6)

dato rk a zasłużyła sobie na wdzięczną pamięć, w yrażoną w czterech

„solennych w otyw ach odpraw ianych co k w a rta ł z muzyką, w dw u­

n astu aniw ersarzach śpiew anych i cotygodniow ych litaniach g ra ­ ny ch ” ’3. Do tego później doszło: śpiew anie z m uzyką antyfony „Sub tuum p raesidium ” w pierw w każdą sobotę, a następnie codziennie, dalej w każdy poniedziałek responsorium ku czci św. F ilipa N e r i4!.

Te fundacje pozw alają zarazem zorientow ać się w w ykonyw anym rep ertu arze muzycznym , któ ry znalazł odbicie w posiadanych i za­

chow anych nutach.

K A P E L I S C I

Z tych powodów rozrastający się p rogram repertuarow y, liczne zajęcia m uzyków oraz coraz lepsze położenie m aterialne po odbu­

dowie klasztoru stały się okolicznościami, które w płynęły korzystnie na rozwój zespołu muzycznego. W połowie X V III w ieku skład k a ­ peli przedstaw iał się następująco: „rector chori” i zarazem nauczy­

ciel m uzyki br. W aw rzyniec Tarkow ski, organista br. S tanisław N iew itecki, br. Błażej Nesselski, trębacz br. M elchior Płoszyński, muzycy świeccy: A ntoni Szum ski i K azim ierz R uszczyński45. Dwaj ostatni byli przede w szystkim m uzykam i m iejskim i i m ieszkali w mieście. Do tego należał chór śpiewaków, składający się z uczniów pobierających naukę m uzyki w klasztorze. W tak im składzie zespół uśw ietnił uroczystość pogrzebow ą dobroczyńcy kongregacji M acieja M ycielskiego, pochow anego w dniu 6 listopada 1747 r . 46.

W następnych latach liczba m uzyków wzrosła. W roku 1753 dzia­

łał w kapeli Ja n Fischer, który przybył do Gostynia z Grodziska W lk p .47. W rok później został p rz y ję ty do kongregacji w yk ształ­

cony m uzyk Ja n Lohr, rodem z Czech 4S, któ ry był rów nież kompo-

43 Tam że, III s. 152: „1748 ukończono ca łk o w itą fab ry k ę. T eofila z L eszczyńskich X iężna W iśniow iecka, k a szte lan o w a k rak o w sk a, w y ło ­

żyła 50 141 zł. T ak o w a w span iało m y śln o ść te j P a n i nie m ogła ja k ty lko obudzić najżyw sze uczucie w dzięczności w k a p ła n a c h kongregacji. D nia 31 V 1745 k a p itu ła 'zobow iązała się w iecznym i czasy o d praw iać za nią corocznie 12 Mszy św. i 1 an n iw e rsarz, nie m niej codziennie śpiew ać jed n o „Sub tu u m p ra e sid iu m ”, a k ażd ą sobotę ofiarow ać ly ta n ie g ra n e o M atce B o sk iej”.

44 AFG , A Cap. 1704— 1761, fol. 147a: 1745, 31 V.

45 AFG , ACap. 1704—1761, fol. 92b: 1745, 24 VI: „P rzyjęło się m uzy­

k an tó w z m ia sta , p. K azim ierza Ruszczyńskiego, k tó re m u się 40 złotych obiecało, S zum skiem u obiecało się flor. dw adzieścia — tylk o w w iększe św ię ta m a przychodzić, i obiady m ieć b ę d ą ”.

46 D o m i n i k o w s k i, dz. cyt., III, s. 171, 1747, 6 X I.

47 A PF, Lb 1754, 8 V I; 1761, 19 V.

48 AFG , ACap. 1704— 1761, fol. llO a: 1753, 14 III: „A ccessit ad Con- g reg atio n em dom inus Jo a n n es L ohr B ohem us de c iv ita te S lavetznensi, a u d ito r philosophiae, quem de Baszkow o p aro c h u s p ro tu n c B ohem iae com m orans ap u d m edicum tr a x it et a d d u x it P o loniam rec o m m en d a tą u e ad cap ellam e t pro clerica li s ta tu esse su fficie n tem ... cum om ni m odestia, obedien tia, ex e m p la riq u e v ita su a ”.

zytorem . Po jego odejściu z G ostynia kapelm istrzostw o p rzejął w roku 1759 K asper K azubiński i dzierżył je aż do sw ej ś m ie rc i49.

Około roku 1764 pojaw ił się n a teren ie gostyńskim m uzyk i kom po­

zytor A dam Jędrow ski, pełniący funkcję organisty kongregacyjne- go 50. Za jego czasów kongregacja zdecydow ała się na budow ę no­

w ych organów w kościele św iętogorskim , i zleciła ją w roku 1766 organm istrzow i z Głogowa, Janow i B ernardow i Zitnerow i. P rac a trw a ła dw a lata. W dniu 18 V III 1768 dokonano odbioru nowych organów ku zadowoleniu w szystkich 51. F ak t ten w płynął korzystnie n a podniesienie poziomu całej kapeli. T utaj przypisać należy zasługę

•ówczesnemu prefektow i muzyki, ks. W ojciechowi Łokuciew skiem u, k tó ry będąc sam w ykształconym m uzykiem m iał k o ntakty z różnym i ośrodkam i m uzycznym i i otaczał się dobrym i m u zy k am i52. Do tych zalicza się S tefana Paw łow icza, syna zasłużonego m uzyka i k antora farnego Paw ła, W ładysław a W rześniew icza, któ ry przybył z Gniezna po zlikw idow aniu w roku 1770 kapeli k atedralnej i nieznanego im ie­

nia m uzyka S alo m o n a53. A kta w izytacji duszpasterskiej, przepro­

w adzonej w sierpniu 1777 roku na Św iętej Górze przez archidiakona śrem skiego Józefa Rogalińskiego podają, że w izytator był w itany

„przy odgłosie m uzyki”, że podczas w izytacji „m uzyka odegrała różne m elodie” oraz, że dla uśw ietnienia uroczystości i uczczenia gościa „m uzyka g ra ła na g an k u kościelnym ” 54. '

W latach osiem dziesiątych X V III w ieku nastąpiła znaczna zm ia­

na w osobowym składzie kapeli. Po A dam ie Jędrow skim , któ ry dla nieznanych przyczyn opuścił Gostyń, stanow isko organisty zajął pochodzący z pobliskiego B orku Maciej Gęmbalski, kapelm istrzem zaś został W acław W agner, Czech z pochodzenia, któ ry już jako w ykształcony m uzyk został członkiem kongregacji w 1779 r o k u 55.

49 A PF , L b 1759, 8 II; 1791, 19 V: „G asp ar K azu b iń sk i iuvenis, pt. C a- p ellae M ag ister m usicorum in co n g reg atio n e”.

5° A PF , Lb 1764, 3 X II; 1778, 19 V.

51 D o m i n i k o w s k i, dz. c yt., IV s. 31: „W ro k u 1766, d n ia 2 V je st w zm ian k a , iż za w arto k o n tra k t z o rg an m istrzem w G łogow ie J a n e m B e r­

n a rd e m Z itner[em ] n a zbudow anie organów do kościoła św iętogórskiego.

A le w ja k i sposób i za ja k ą cenę, tego w idzieć nie m ożna, gdyż k o n tra k t te n nie istn ie je i r e je s tr a o ty m n ie w sp o m in ają. K w it ty lk o w ogólnych w y ra za ch czyli raczej d e k la ra c ja tegoż ręk o d z ieln ik a z o d eb ran ej całko­

w icie, ugodzonej sum y za o rgany z dnia 1 V III 1768 w sk azu je, że w ty m czasie one w ykończył i o d sta w ił”.

52 T am że, IV s. 145: „X. W ojciech Ł okuciew ski biegły w znajom ości m uzyki, licząc la t 76 w ieku, rażony apopleksją, u m a rł w d n iu 10 IV 1790”.

53 A PF, L b 1796, 24 I; 1773, 2 X I: „S te p h an u s P aw łow icz m usicus;

AFG , Muz. 111/22: „W ładysław W rześniew icz m p p ” (1780); A PF , Lb 1767, 16 IX : „ J o a n n a S alom onow a pt. se rv ie n tis in M onte S acro m usici u x o r”.

54 D o m i n i k o w s k i , dz. c yt., IV s. 83—85.

55 T am że, s. 23: „W acław W agner ro d em z Czech, od m łodości ćw i­

czony p rzy m uzyce k o n g reg a cy jn e j, p rz y ję ty m był ’n a b r a ta w dniu 27 I 1779”.

(7)

W skład zespołu m uzycznego w tedy wchodzili: kom pozytor Józef Zeidler, B. K iatkiew icz, Euzebiusz M aliński, W ładysław W rześnie- wicz, Ja n Sw ierkow ski, M arcin M aleczyński, Tomasz M uraw iński.

Muzycy ci byli zarazem kopistam i w ielu nut, zwłaszcza kompozycji Z eidlera E6.

. Ja k w skazują księgi m etrykalne m uzycy kongregacyjni u trz y ­ m yw ali żyw e k o n tak ty z kapelistam i m iejskim i, którym przew o­

dzili: P aw eł Pawłowicz, cieszący się w ielkim uznaniem mieszczan i pełniący fu nkcję radcy, w ójta a naw et prezydenta m iasta 57 oraz organista fa rn y Jak u b P rz e z b o rsk i5S. Około roku 1780 w kapeli klasztornej działali przez krótszy okres czasu: F ranciszek A dam ­ czewski z Czachorowa, A ntoni B rysiew icz i A ntoni Chociszewski, któ ry pochodził z G rodziska Wlkp. S ilny liczebnie zespół zasilał kapelę w dom u kongregacyjnym w Biechowie k. W rześni 5“. Zaś w roku 1794, ja k podaje kronika, oddział insurekcyjny zarekw iro­

w ał w klasztorze ■ —- oprócz innych rzeczy — dw ie trą b y i dw ie w al- tornie oraz zabrał trzech nieznanych z nazwTiska m uzykantów °°.

W ydarzenia polityczne na początku X IX w ieku w yw ołały po­

w ażne trudności w życiu społecznym, co rów nież odbiło się nieko­

rzystnie na działalności kapeli klasztornej. W roku 1806 u m arło dwóch aktyw nych na terenie Gostynia m uzykantów : Józef Z eidler i Maciej Gęmbałski. Po ich zgonie cały zespół podtrzym yw ał kapel­

m istrz, br. W acław W agner. W spierali go doświadczeni muzycy, tacy ja k organista A dam Jędrow ski, któ ry ponow nie przybył do Gostynia, A ntoni D abiński — pow ażany rajca m iejski, Józef Kahl, M arcin M izgalski i Tomasz Nowacki. Z biegiem czasu zespół ten poszerzył się o m łodych m uzyków, którzy byli przew ażnie uczniam i W agnera, ja k F ranciszek Białaszewski, A ndrzej, P io tr i P aw eł N ie- ctraw scy, F ranciszek, M aksym ilian i M ikołaj Koperscy, synowie obyw atela i szewca gostyńskiego. Do nich dołączyli się P io tr Rząd- kow ski organista z B orku i Kazim ierz Śniegulski. Jeszcze za życia

56 W. Z i e n t a r s k i , J ó z e f Z eid ler, w : „M uzyka”, W arszaw a 1967, n r 4 s. 29—36.

57 A PF, Lcop 1741, 7 X I: „P aw eł P aw łow icz iu v e n is ex civ ita te Ś m i­

giel, can to r ecclesiae p aro c h ialis G ostin” ; 1758, 14 X I: „consul civ ita tis G o stin ” ; 1763, 10 II: „proconsul”.

58 A PF, L b 1734, 27 II; 1748, 25 X II: „ F am atu s Jaco b u s P rzezborski consul et o rg a n a riu s G o stinensis” ; Lm 1780, 29 III: „obiit Jaco b u s P rz e z ­ bo rsk i 40 annis in m u n e re o rg an a rii huic. ecclesiae in serv en ien s, circ ite r 80 a n n o ru m ”.

59 D o m i n i k o w s k i , dz. cyt., IV s. 174: „K om enda K o ngregacji B iechow skiej: k ap eliści: M aciej B oguszew ski, F ra n cisz ek W iniew icz, G em - b a ls k i”.

60 Tam że, IV s. 164: „O ddział In su re k c ji w W ielkiej P olsce pod sze- fow stw em F ra n cisz k a G arczyńskiego pułk o w n ik a, obozujący pod Szele­

jew em n a dniu 22 I 1794 za b rał K ongregacji trze ch m uzykantów , d w ie trą b y i dw ie w a lto rn ie chorow e i w iele innego d o b ra ”.

podeszłego już w iekiem br. W acław a W agnera kierow nictw o kapeli przejął w ybijający się m uzyk A ndrzej N iestraw ski 81, a po nim „nie­

jak i Leoski, kapelm istrz pu łk u księcia K onstantyna w W arszaw ie”.

O statnim d yrektorem ork iestry kongregacyjnej był M aksym ilian K operski. B ył nim od roku 1839. G runtow nie w ykształcony w e W rocławiu, Dreźnie, Krakowue i P radze zabiegał o należyty poziom kapeli. W raz z b ra te m swoim, Franciszkiem , który był organistą, podjął obowiązek uczenia m uzyki. Oprócz tych dwóch zespół m u­

zyczny stanow ili: M arcin Niedźwiedziński, P io tr i Maciej N iestraw - scy, Teofil Tafelski, A leksander Czekoński, Bogum ił T reffner, który przybył z Gniezna, W aw rzyniec F ilipow ski i M ikołaj K operski.

Mimo tru d n y ch czasów i niepew ności (kongregacja bow iem liczyła się z możliwością kasaty, jakiej uległy praw ie w szystkie klasztory pod zaborem pruskim ), podjęto przebudow ę organów, przeprow adził ją w roku 1855 62 organm istrz z O palenicy K onstanty K am iński.

W roku 1868 kongregacja gostyńska obchodziła uroczyście dw uch- setletni jubileusz pobytu na Św iętej Górze. K apela m uzyczna sk ła­

dała się w tedy „z 13 osób; w tej są cztery głosy śpiewne, dwoje skrzypiec, altoviola, dwa k la rn e ty lub flauty, dw ie w altornie, kon- trab ass i organy” 63. Używane były rów nież kotły, które zachow ały się po dziś dzień. Do ork iestry należeli: M aksym ilian K operski k a ­ pelm istrz, F ranciszek K operski organista, br. Rom an Podlaski, Adolf Szułczyński, Michał W alkowski, Teodor Schneider, W alenty A dam ­ kiewicz, K w iry n Szulc, dw ie śpiew aczki L udw ika Szulc i Józefa Paw łow ska, oraz uczniowie, pobierający naukę muzyki. T en zespół działał aż do chwili, gdy zaborczy P ru sa k przeprow adził w roku 1876 daw no już u k n u ty p lan kasaty kongregacji g o sty ń sk ie j64. Uległ więc likw idacji jeden z ostatnich klasztornych ośrodków k u ltu ry m u ­ zycznej na terenie W ielkopolski. Istniał on nieprzerw anie przez dwieście lat. To zaś jest niem ałą zasługą kongregacji filipińskiej.

T rzeba zaznaczyć, że chociaż kapela klasztorna m iała lepsze w a­

run k i rozwoju, to jednak kapela m iejska istniała rów nolegle. Co więcej gostyński ośrodek m uzyczny prom ieniow ał na bliższą i d al­

szą okolicę, utrzym ując żywe k o n tak ty z innym i kapelam i. W pływ ten m ożna stw ierdzić nie tylko w W ielkopolsce, lecz rów nież poza jej granicam i, np. Studzianna, Tarnów , Jasn a G ó ra 05.

61 P a m i ą tk a jubileuszu..., t. I s. 327: „Z uczniów , k tó ry ch b r a t W acław [W agner] k ształcił, p am iętn y m je st dotychczas nazw isko A n d rz eja N ie- straw sk ieg o , rodem z G ostynia, k tó ry pozostaw ił po sobie w p am iątce w iele b ardzo rzeczy n a n u ta ch , w ła sn ą rę k ą p rzepisanych: u m a rł ja k o d irig e n t i p rem ier m uzyki w r. 1831”.

62 Zob. D odatek II.

“ P a m i ą t k a jubileuszu..., t. I s. 328.

44 N apis na o rganach 1855, zob. D odatek II i S łow nik m uzyków .

•5 P o r. załączony Słow nik m uzyków gostyńskich: n r 7 i n r 90.

(8)

P R E F E K C I M U Z Y K I

Prężność tego ośrodka n a przestrzeni dw ustu la t zapew niały ram y organizacyjne ustalone przez konstytucje klasztorne. P rzew i­

dyw ały one urząd w ybieranego zasadniczo na 3 lata p re fek ta m u­

zyki, do którego należała opieka nad kapelą i jej potrzebam i (in stru ­ m enty, nuty), w erbow anie członków oraz tro sk a o w łaściw y poziom.

P refek tem był zawsze członek kongregacji, najczęściej kapłan, w y ­ kształcony m uzycznie lub m ający odpowiednie zrozum ienie k u ltu ry muzycznej. Tym ludziom przede w szystkim zawdzięcza kapela go­

styńska swój rozwój.

Nierzadko byw ało, że p re fek t m uzyki był zarazem kapelmistrzem,.

L uki w źródłach nie pozw alają podać pełnej liczby p refektów z o k re­

su początkowego. Wiadomo, że pierw szym prefek tem był ks. W a­

w rzyniec K ie rz k o w sk i66. Zaś od roku 1704 byli nim i kolejno 87:

1704—1707: ks. J a n D uszyński (ur. 1667 G ostyń, zm. 26 V 1707 Gostyń),.

1707—1710: ks. P a w e ł K ędzierski,

1710—1716: ks. F e rd y n a n d Z dzieszulski (ur. ok. 1654 W ieluń, zm. 23 X I 1723),

1716—1718: ks. K azim ierz K o p iń sk i (przeniósł się do Biechowa),

1718—1721: ks. M ikołaj G aw are ck i (ur. ok 1680, zm. 31 III 1748 Gostyń),.

1721—1722: ks. B a rtło m ie j N ik lew sk i (opuścił kongregację), 1722—1727: ks. Józef Szyw czyński (zm. 25 III 1730 G ostyń),

1727—1736: ks. K asp e r Józef M ulczyński (ur. ok. 1693, zm. 25 IX 1736- G ostyń, od 1731 capellae m a g i s t e r ),

1736—1737: b r. W aw rzyniec T ark o w sk i (zm. 13 V III 1757, zarazem k a ­ p elm istrz),

1737—1740: ks. Jó zef Ja rc z e w sk i (zm. 10 X I 1743 G ostyń), 1740— 1746: br. W aw rzyniec T arkow ski,

1746—1748: ks. P a w e ł W y rw iń sk i (opuścił kongregację),

1748—1751: ks. P a w e ł Ja d asz ek (ur. 1710 Ś ląsk, zm. 30 IV 1777 Gostyń),.

1751—1754: br. W aw rzyniec T ark o w sk i,

1754—1761: ks. L o h r, k ap e lm istrz, k o m pozytor (opuścił kongregację), 1761—1764: br. N esselski, k ap e lm istrz (ur. ok. 1699, zm. 24 X II 1777

G ostyń),

1764—1767: ks. S ta n is ła w R um petow ski (ur. K oźm in, zm. 1781 S tu - dzianna),

1767—1788: ks. W ojciech Ł okuciew ski (ur. 1716, zm. 10 IV 1790 Gostyń,, zarazem kap elm istrz),

1788—1806: br. W acław W agner (ur. ok. 1754 Czechy, zm. 20 IX 1830 G o­

styń, od 1779 pom ocnik ks. Ł okuciew skiego, kapelm istrz).

66 D o m i n i k o w s k i , dz. cyt., II s. 8: 1671, 4 X.

57 Spis p refek tó w m uzyki sporządzono n a pod staw ie ak t kapitulnych-, kongregacji.

1806—1812: ks. J a n B artlew icz,

1812—1822: ks. K aro l Soba (ur. ok. 1776 Ś ląsk, zm. 21 V 1846 G ostyń), 1822—1839: ks. A n to n i P iechocki,

1839—1851: k s. F ra n cisz ek H u b n e r (ur. 1812 Św ięciechow a, zm. 29 I I I 1874 K siążno),

1851—1857: ks. W aw rzy n iak K u śn ia k (ur. 1788, zm. 1866 G ostyń), 1857—1860: ks. F ra n cisz ek H u b n er,

1860—1863: ks. A tan a zy S zułczyński (ur. 1819 K rzyw iń, zm. 28 I 1884' T arnów ),

1863—1866: ks. M ateu sz P a jz d e rsk i (ur. 1809, zm. 20 III 1880 Ł ęcko pow.

Śrem ),

1866—1876: ks. J a n S ydow (ur. 1832 S ypniew o-P om orze, zm. 7 II 1911).

P re fe k t m uzyki m iał często pom ocnika, rek rutującego się z braci klasztornych. Nazywano go

coadiutor, custos chori, rec to r chori

lub kapelm istrz. Zawsze jed n ak był to m uzyk w ykształcony, członek kapeli, którem u zw ykle zlecano uczenie chłopców śpiew u i g ry na in stru m e n ta c h 68. Powyższy urząd spraw ow ali: Józef Szywczyński, W aw rzyniec Tarkow ski, M ichał B ilarski, Błażej Nesselski, W acław W agner i Rom an Podlaski.

N ieprzerw aną działalność kapeli św iętogórskiej przez dw ieście la t m ożna w ytłum aczyć rów nież w aru n k am i bytow ym i, jakie tu taj znajdow ali muzycy. K ongregacja zapew niała m ieszkanie w b u d y n ­

kach klasztornych. Do dziś jeszcze istnieją: tzw. „zajazd k lasztorny”

i inne domy, które były przeznaczone na m ieszkanie dla kapelistów klasztornych. Muzycy otrzym yw ali rów nież w ynagrodzenie, sk ład a­

jące się z pensji, w ypłacanej kw artalnie, stołu i ubrania. P ensja kształtow ała się zależnie od zdatności i zajm owanego stanow iska w kapeli. Istn iała przy tym z racji pełnienia ubocznych zajęć m oż­

liwość dodatkow ych zarobków, ja k uczenie muzyki, przepisyw anie nut, szewstwo, kraw iectw o, piw ow arstw o i in. Dochodzący z m iasta muzycy m iejscy, zwłaszcza w znaczniejsze św ięta, korzystali ze stołu klasztornego 69.

Ogólnie rzecz ujm ując, można stw ierdzić, że w a ru n k i bytowe- jak ie kongregacja stw arzała, były korzystne, skoro nie było tr u d ­ ności z obsadą personalną kapeli.

N A U C Z A N IE M U Z Y K I

Zasadniczo szkolono przyszłych kapelistów na m iejscu, chociaż do kapeli przyjm ow ano m uzyków z m iasta i pozamiejscowych.

Księża filipini już na początku swej działalności w G ostyniu zorga­

nizow ali w łasną szkołę m uzyczną. Do niej przyjm ow ano k ilkunasto­

68 A FG , ACap. 1704—1761, fol. 46a: 1719, 26 IV: „ P a tri N ikleski com - m ittu n tu r p u e ri in a rte m usica ex e rc e n d i”.

69 P or. przyp. 45.

(9)

letnich chłopców uzdolnionych muzycznie na okres od 4 do 7 lat.

P ro g ra m nauczania uw zględniał przede w szystkim naukę śpiew u i g ry na dowolnie obranych instrum entach. In stru k to ram i byli księża i b racia oraz w ybitniejsi m uzycy świeccy. Szkolenie było bezpłatne. Ponadto przez czas nauki kongregacja daw ała uczniom utrzym anie i strój, pod jednym wszakże w arunkiem , że po zdobyciu w ykształcenia muzycznego kandydat pozostaw ał przy kapeli klasz­

tornej ta k długo, dopóki nie w yszkolił na sw oje m iejsce następnego m uzyka. Taka organizacja szkoły m uzycznej zapew niała trw ałość kapeli i um ożliw iała biedniejszej a zdolnej młodzieży zdobycie za­

wodu muzyka.

W źródłach archiw alnych zachowało się kilka kontraktów , jak ie kongregacja zaw ierała z rodzicam i lub opiekunam i zgłaszanego na naukę chłopca.

P ierw szy z tych k ontraktów pochodzi z roku 1705 70. Do tej szkoły muzycznej przyjm ow ano uczniów nie tylko z Gostynia, lecz rów nież z dalszych okolic, ja k Śmigiel — A ndrzej A n d rz e je w sk i71 i Maciej C z a p ra c k i72, Pogorzela — A ntoni R ó żań sk i73, Opalenica — K rzysz­

tof P oraski i Sebastian S z u m n a rsk i74, Chocieszew — Ja n A d a m sk i73, Poznań — W ojciech Z a w a d z k i76 i Pow idz — nazw isko ucznia n ie­

znane 77. Uczniowie co pew ien czas byli przez przełożonych kongre­

gacji poddaw ani egzam inow i78. Taka p ra k ty k a stosow ana podczas nauki, zapew ne nie w yłączna ani odosobniona, w skazuje w ym ow nie na dbałość o poziom w ykształcenia oraz na zasługi księży filipinów w krzew ieniu k u ltu ry muzycznej n a teren ie Wielkopolski.

IN S T R U M E N T Y M U Z Y C Z N E

Zachowane m ateriały źródłow e podają skąpe wiadomości o uży­

w anym i stosow anym in stru m en tariu m przez kapelę św iętogórską.

70 AFG , ACap. 1704—1761, fol. 3b: 1705, 30 X, zob. D odatek III.

71 AFG , ACap. 1704— 1761, fol. 4b: 1706, 3 IX : „ P erso n a lite r accedit F am a tu s D om inus T hom as nom ine cognom ine v ero A nd rzejew sk i civis Sm iglensis h u m ilite r peten s C ongregationem n o stra m pro filio suo n o ­ m ine A n d re a A n d rzejew sk i u t suscipi p ossit e ru d ie n d u s in c a n tu e t m u - sica. C uius hu m ilem su p p licatio n em au d ien d o s u p ra specificatus p rae p o - situ s e t R ndi P a tre s a n n u e ru n t a s se n se ru n t suscipiendum ; qui filius su p ra no m in atu s an n o ru m 14 pro annis septem su scep tu s e s t”.

AFG , ACap. 1704—1761, fol. 6a: 1707, 14 VII.

73 Tam że, fol. 4b: 1706, 5 X.

74 Tam że, fol. 64b: 1724, 5 VI.

75 Tam że, fol. 57a: 1721, 9 X II.

7» Tam że, fol. 3b: 1705, 30 X.

77 Tam że, fol. 41a: 1718, 5 III: „A liae litte r a e le g e b a n tu r od Jejm ości P a n i T uczyńskiej, staro ścin y pow idzkiej, gdzie pisze, żeby p rzy ję to chło p ­ czyka n a n a u k ę m uzyczną. S am Jegom ość P a n C horąży N ad w o rn y J. P a n M ycielski in sta n c ją w ty m liście w nosi, i w ty m nie je st przeciw n a K o n ­ g re g a c ja ”.

78 AFG , ACap. 1704— 1761, fol. 5a: 1707, 28 V: „ In te rim ex a m in a ti s u n t m usices alu m n i ą u a d a m ex c irc u m sta n tia ”.

śła u łt

m ł

'V

23. K a r ta ty tu ło w a L ita n ii, skom ponow anej przez Józefa Z eidlera, k o m pozytora p rac u jąc eg o p rzy kościele św ięto-

górskim

(10)

24. K om pozycja L itan ii lo r e ta ń sk ie j, w y k o n y w an a przez k a ­ p elę i chór przy kościele św iętogórskim

Początkow o zespół m uzyczny posługiw ał się instrum entam i, stan o ­ w iącym i własność poszczególnych muzyków, bądź też wypożycza­

nym i z kapeli m iejskiej lub z kościoła farnego. F a ra gostyńska, przy której działała kapela m iejska, składająca się z mieszczan, posiadała oprócz organów inne w łasne instrum enty. W końcu XVII w ieku żona k an to ra farnego W aw rzyńca Piechockiego ufundow ała dla koś­

cioła farnego spiżowe trąby, które m ąż jej w napadzie gniew u poła­

m ał, lecz później zobowiązał się nabyć nowe 7S. Jeszcze na początku X IX w ieku fa ra poza organam i, pozytyw em i kotłam i posiadała także w altornie i puzony 80.

K ongregacja, pragnąc uniezależnić się od kapeli m iejskiej i d y ­ sponując odpowiednim i funduszam i na „m uzykę”, spraw iła sobie

7.

biegiem czasu w łasne instrum enty. P otw ierdza to w spom niana już w izytacja bpa W ierzbowskiego z roku 1701, która mówi o „roz­

m aitego rodzaju in stru m en tach ”, używ anych przez kapelę klasz­

torną.

Kościół na Św iętej Górze posiadał organy jeszcze przed p rzy b y ­ ciem filip in ó w 81. Po w ybudow aniu nowego kościoła, poświęconego w roku 1698, stare organy okazały się niew ystarczające. Proboszcz z Pogorzeli ks. Tomasz Modlicki złożył na budow ę now ych znaczną ofiarę w wysokości 1200 z łp .82. P ożar klasztoru w 1731 roku p rze­

szkodził w w ykonaniu tego zam iaru. Dopiero po w ystaw ieniu nowej, w spaniałej św iątyni i klasztoru J a n B ernard Z itn er z Głogowa zgodnie z zaw artym kon trak tem w latach 1766—1768 w ybudow ał now e organy 83. P rze trw ały one p raw ie sto lat. W roku 1855 Kon-

78 A PF , L m 1708, 22 III: „O biit F a m a tu s L a u re n tiu s P iechocki can to r ecclesiae G ostin. Nb. U xor eius d ic itu r tu b a s aereas c o m p arare quas s ta n te v ita F am a tu s hic in ira su a fre g it. Ecclesiae tu b a s p ro m isit novas et o b lig a v it se, te stis D om inus A n d re as o rg an a riu s m odernus. Ite m res d ila p id a v it ecclesiasticas ad fig u ra le sp e c ta n te s com m utando, concedendo ad e o ą u e ex p ro p riis eius p ow inno się n ad g ro d zić”.

8° A PF , Ks. Rach. 1821—1824: 1822, 19 III: „...do puzonu dołożono zł 12”.

1822, 8 V I: „...od sporządzenia w a lto rn i zł 1”.

81 D o m i n i k o w s k i , dz. cyt., I Dopisy s. 45: 1667: „Ex v isitatio n e

■ecclesiae B. M. V. a n te G ostyń”.

82 Tam że, III s. 215: „X. T om asz M odlicki, proboszcz pogorzelski, te s ta m e n te m sw oim p rzed r. 1729 zapisał n a zbudow anie o rg an w kościele Ś w iętogórskim G ostyńskim p ew n ą sum ę, o k tó rą K o n g reg acja m u siała n a d e r długi toczyć proces, przecież nie podołała z niej ja k ty lk o 2500 zł, k tó re w ypożyczyła S tanisław ow i z Dzw onow a, k asztelan o w i M iędzy­

rze ck ie m u ”.

83 Tam że, II Dopisy s. 215: K w it z odstaw ionych organów . „Ich Endes u n te rsc h rie b e n e r b ek en n e m it dieser m e in er V ersicherung, dass ich nach dem m it d er G ostinschen C ong reg atio n g em ach ten un d geschlossenen C o n tra c t u n d volliger V ollendung des von m ir v e rfe rtig te n O rgel W erkes, w ie d e r C o n tra ct besagt m it ric h tig e r B ezahlung b e rfrie d ig t w o rd e n bin.

U n d obgleich itze die A rb e it nach ein en an g e ste llte n E xam ino von gut b e fu n d e n w o rd en ist, es w iird e sich a b e r in w en ig e r Z eit ein un d an d e r F e h le r b em erk en lassen so v e rb in d e ich m ich bei m ein en G ew issen. E h re u n d R ed lich k eit, w en n sich b in n e n J a h re s -F r is t irg e n d ein F e h le r un d

11 — N a s z a P r z e s z ł o ś ć t. X X X I I

(11)

stan ty K am iński z O palenicy przebudow ał je. P rzy klasztorze zaw ­ sze czynny był organista, a często było ich dwóch.

Oprócz organów używ ano w kapeli kongregacyjnej in stru m en ty dęte: trą b k i i puzony oraz flety, oboje, klarn ety ; z instrum entów perkusyjnych: kotły. Nie ulega w ątpliw ości, że kongregacja dyspo­

now ała w iększą ilością instrum entów rów nież i do nauki. Wiadomo bowiem, że uczniow ie szkoły muzycznej mogli sobie w ybierać in s tru ­ m enty do n auki w edług upodobania.

W gru d n iu 1755 roku kapitu ła poleciła prefektow i m uzyki J a ­ nowi L ohr sporządzić spis in stru m e n tó w 84. Zadanie to w ypełnił i w styczniu 1756 przekazał kapitule inw entarz, k tó ry się jed n ak nie zach o w ał85.

N otatka z roku 1794 wspom ina, że oddział insurekcyjny zabrał ' dwie trą b y i dw ie w altornie. Na krótko przed kasatą kongregacji w użyciu były skrzypce, altów ka, klarnety, flety, w altornie, kon­

trab a s i organy. Do dziś zachow ały się w stanie uszkodzonym kotły.

Je st rzeczą oczywistą, że in stru m en tariu m n a przestrzeni dw ustu la t działalności ulegało zmianie.

P ełne zastosow anie używ anych instrum entów znajduje odbicie w zachow anym rep ertu arze nutow ym , a zwłaszcza w jego obsadzie.

N ajstarszy z zachow anych utw orów , datow any z r. 1754, a skom po­

now any przez m uzyka Ja n a Lohra, odzw ierciedla możliwości ów­

czesnej k a p e li86. Jest ułożony na CATB, VI 1, 2, C larino 1, 2, oraz organy. U tw ór innego m uzyka, Józefa Zeidlera, skom ponow any w ro ­ ku 1775 m a ta k ą sam ą o b sad ę87. Z atem na przestrzeni dw udziestu la t skład kapeli nie uległ zmianie. T a obsada w zasadzie nie zm ie­

n iła się do ro k u 1785, kiedy to orkiestra pow iększyła się o wiolę, flety, oboje, k la rn e ty i fagot. Należy dodać, że flety i oboje stosow a­

no w ym iennie, podobnie ja k w cześniej już używ ane clarini i corni.

D efect zeigen sollte, bei d er erste n A u ffo rd eru n g der C ongregation zu kom m en u n d solchen F e h le r ohne E ndgeld zu verb essern . In so fe rn ich m ich a b e r des w eig e rn u n d n ic h t erfiillen sollte, so e rk la re ich m ich schuldig zu sein v o r je d e r J u risd ic tio n R ed u n d A n tw o rt zu geben, und der g e b iih re n d e r S tra ffe m ich g eh o rsam lich zu u n te rw e rfe n u n d dies so n d erlich aus d e r U rsach, w eil die C o ngregation zu ih re r S ich e rh e it m ir n ic h ts v o re n th iilt, so n d er m ir alles r u s tig ausgezahlet, w o ra u f ich m ich eig en h a n d ig u n te rsc h re ib e . Jo h a n n B e rn a rd Z itn e r, O rgel u n d In stru m e n t-M a c h e r in G logau. Das obengeschehen in J a h re 1768 den 1-ten A ugust. B ezeugen m it I h re r U n te rsc h rift Jo h a n n es D aw id H aucke, C a n to r des R e fo rm ie rte n G em einde in Lissa, G ottlieb B rau n , O rg an ist

in S c h w etz k au ”. , _

84 AFG , A Cap. 1704— 1761, fol. 115 b: 1755, 22 X II: V en erab ilis F r.

L o rr ad co n n o tan d a in s tru m e n ta m usicalis obligatus.

85 A FG , A Cap. 1704—1761, fol. 115b: 1756, 26 I: „Ego L au r. M aych- rzycki accepi co n scrip ta in s tru m e n ta chori a V. F ra tre Jo a n n ę L o rr.”.

88 AFG , Muz. 1/22.

87 AFG , Muz. 111/45.

W połowie X IX w ieku do w ykonyw ania np. „L itan ii” F ranciszka Ścigalskiego używ ano poza głosam i w okalnym i dw oje skrzypiec, dw a klarnety, dw ie trąb k i, dw a rogi, kontrabas i o rg a n y 88. W arto zaznaczyć, że ścisły zw iązek obsady z chronologią stw arza możli­

wości określenia czasu pow stania utw orów nie datow anych. K om po­

zycje tylko in stru m en taln e (symfonia) najczęściej m ają obsadę ośmiogłosową (18 utworów), choć są rów nież 9-głosowe (5 utw orów ), 10- i 14-głosowe (po dwie) oraz jed n a 17-głosowa. Stosow ano skrzyp­

ce, altów kę, „basso”, flety w zględnie oboje, fagot, rogi a n ieraz i clarini. N atom iast kom pozycje w o k alno-instrum entalne są n a j­

częściej 11- (37 utw orów ) i 9-głosowe (34 utw orów ). Lecz są kom ­ pozycje o m niejszej i w iększej obsadzie. Stosuje się przew ażnie 4 głosy w okalne (solo i chór). Skrzypce jako in stru m en t m elodyczny są zawsze używ ane. Z dętych drew nianych używ ano flety, oboje i fagoty, a z blaszanych w ym iennym i są rogi i clarini z tym , że częściej używ ano rogów. N iejednorotnie „basso” zastępuje organy.

M U Z Y K A L IA

Zorganizow any zespół m uzyczny m iał do dyspozycji re p e rtu a r nutow y, obejm ujący te gatu n k i muzyczne, jakie były potrzebne na Św iętej Górze gostyńskiej. Do p re fek ta m uzyki należało starać się 0 m uzykalia i o dobór re p e rtu a ru stosownie do aktualnej potrzeby 1 obsady orkiestrow ej. K apela klasztorna od początku swej działal­

ności w ykonyw ała utw o ry określone program em uroczystości i n a ­ bożeństw w kongregacji ja k msze, reąuia, nieszpory, litanie, pasje i różne m otety. Na podkreślenie zasługuje fakt, że lita n ia jako form a m uzyczna była w tym ośrodku szczególnie upraw iana. Tłum aczy się to p ra k ty k ą religijną, a naw et specjalnym i fundacjam i, o czym już była m owa wyżej. S tąd ilość zachow anych litanii w porów naniu z innym i ośrodkam i m uzycznym i, ja k Gniezno, G rodzisk Wlkp. i Po- znań-F ara, jest nadzw yczaj duża. Chociaż kapela m iała zadanie przede w szystkim uśw ietniać rozliczne nabożeństw a, to jed n ak w sw oim rep ertu arze posiadała znaczną ilość utw orów nie kościel­

nych ja k sym fonie, „adagia”, arie i m arsze, które w ykonyw ała bądź to w św iątyni, bądź też poza nią (np. na ganku przed kościołem) urządzając koncerty okolicznościowe.

Nie ulega wątpliwości, że w początkow ym okresie działalności klasztornej zespół m uzyczny korzystał rów nież w zakresie m uzyka- liów z pomocy kapeli m iejskiej, k tó ra dysponow ała w łasnym re p e r­

tu a re m nutow ym . W iadomo bowiem, że fa ra gostyńska w drugiej połowie XVII w ieku posiadała zbiór nut. N otatka przy zapisie zgonu w spom nianego już kan to ra farnego W aw rzyńca Piechockiego po­

daje, że ten za swego życia m ając zleconą opiekę nad kościelnym

88 AFG . Muz. 111/27.

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :