• Nie Znaleziono Wyników

"Doktryna Busha", Wojciech Szymborski, Bydgoszcz 2004 : [recenzja]

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2021

Share ""Doktryna Busha", Wojciech Szymborski, Bydgoszcz 2004 : [recenzja]"

Copied!
9
0
0

Pełen tekst

(1)

Katarzyna Czornik

"Doktryna Busha", Wojciech

Szymborski, Bydgoszcz 2004 :

[recenzja]

Studia Politicae Universitatis Silesiensis 2, 240-247

2006

(2)

Bydgoszcz 2004, s. 212

P o lity k a zag ra n iczn a S tanów Zjednoczonych - „sam otnego s u p e r ­ m o carstw a” w św iecie pozim now ojennym - stan o w i je d n ą z z a s a d n i­ czych d e te rm in a n t k sz ta łtu ją c y c h św iatow y ład. N ie u leg a w ątp liw o ­ ści, iż od k ilk u stu leci to w łaśnie stra te g ie i d o k try n y a m ery k ań sk ich przywódców sta ły się jedn ym z filarów globalnego p o rząd k u . Wybory p rezyd en ck ie, ja k ie o d b y w ają się w USA z c z te ro le tn ią czę sto tliw o ­ ścią, s k ła n ia ją każdorazow o do reflek sji n a d m ożliw ością p ojaw ienia się w k ręg ach W aszyngtonu nowej wizji św iata, n ad w iększym z a a n ­ gażow aniem Białego D om u w sp raw y globalne (tra k to w a n ie m „am e­ ry k ań sk ieg o in te re s u narodow ego” w k a te g o ria c h „m isyjności”) b ąd ź też n ad ciążeniem w k ie ru n k u pow rotu do polityki izolacjonizm u, do tr a k to w a n ia pojęcia „ a m e ry k a ń s k i in te r e s n aro d o w y ” w sposób z a ­ wężony. K w e stią o zn aczen iu p riorytetow ym w ciąż pozostaje c h a r a k ­ te r am ery k ań sk ieg o z aa n g ażo w an ia w świecie, rola, ja k ą a m e ry k a ń ­ ski e sta b lis h m e n t w yznacza organizacjom m iędzynarodow ym (w szcze­ gó lności so ju szo w i p ó łn o c n o a tla n ty c k ie m u i O rg a n iz a c ji N aro d ó w Zjednoczonych) o raz p ań stw o m so juszniczym (członkom U nii E u ro ­ pejskiej, Rosji czy C hinom ), w konsekw encji zaś - odpow iedź n a k lu ­ czowe p y tan ie: U n ila te ra liz m czy m u ltila te ra liz m a m ery k ań sk iej s t r a ­ tegii dom inacji w świecie?

K onieczne w ydaje się w tym m om encie p o d k reślen ie, iż po w y d a­ rzeniach, jak ie m iały miejsce w USA 11 w rześnia 2001 roku, a tak ach fu n ­ d am en ta listó w isla m sk ich n a World Trade C en ter i P en tag o n , a w re ­ zu ltacie — zach w ian iu a m e ry k a ń sk ie j w iary w bezpieczeństw o i n ie ­ tyk aln o ść sam ej A m eryki, odpow iedź n a p y ta n ie o c h a r a k te r s tra te

(3)

-W ojciech Szym borski: Doktryna Busha. 241

gii B iałego D om u b udzi - ja k się w ydaje - coraz m niej w ątpliw ości. P u n k te m n ew ralgiczny m k ształto w an eg o p o rząd k u św iatow ego sta je się z aś n iew ątp liw ie m a te ria am e ry k a ń sk ie j d o k try n y polityki z a g ra ­ n iczn ej, sw oboda w in te rp re to w a n iu z a sa d p ra w a m ięd zy n aro d o w e­ go ( p rz e s trz e g a n ia za sa d y p a c ta s u n t serva n da ), tw o rzen ie k o alicji 0 c h a ra k te rz e in te rn a cjo n aln y m n a zasad zie a d hoc, zarzu cen ie k a te ­ g o rii m ięd zy p ań stw o w eg o w sp ó łd z ia ła n ia n a rzecz n ie p o d w a ż a ln e j d om inacji, ry w alizacji oraz p o d p o rząd k o w an ia słabszych graczy a r e ­ ny św iatow ej su p erm o ca rstw u - ja k o n a tu ra ln e j ten d en cji w s to s u n ­ k ach globalnych.

O podejściu u n ila tera ln y m w nowej s tra te g ii polityki zagranicznej 1 b e z p ie c z e ń stw a św iad c zą chociażby: oręd zie o sta n ie p a ń s tw a w y­ głoszone przez G eorge’a W. B usha 29 stycznia 2002 roku inicjujące ideę „osi zła”, prezy denckie przem ów ienie w W est P o in t z 2 czerw ca 2002 ro k u u zn ające legalność wojny prew encyjnej, a ta k że N arodow a S tr a ­ te g ia B ezpieczeń stw a z w rześn ia 2002 ro k u (s. 81-88) p o tw ierd zająca w cześniej w sk a z a n e e le m e n ty now ej „ m ilita rn e j p o lity k i g lo b a ln e j” S ta n ó w Zjednoczonych.

Z a ry s o w a n ą u p rzed n io , n iezw y k le is to tn ą , a k tu a ln ą , a z a ra z e m zło żo ną i u n ik a to w ą w n au ce polskiej p ro b lem aty k ę podejm uje Woj­ ciech S zy m b o rsk i w swojej p u b lik acji pt. D o ktryn a B u sh a . P ra c a ta z a słu g u je n a szczególną uw agę z k ilk u chociażby względów. Po p ie rw ­ sze, a u to r, k tó ry d o sko n ale o rie n tu je się w przedm iocie a m e r y k a ń ­ skiej polityki w ew nętrznej i zagranicznej, ja k rów nież płynnie po ru sza się w p łaszczyźnie realiów bliskow schodnich (jest au to re m m .in. w ie­ lu a r ty k u łó w n a u k o w y c h p o d e jm u ją c y c h p r o b le m a ty k ę B lisk ie g o W schodu, ze szczególnym u w zg lęd n ie n ie m k o n flik tu iz ra e ls k o -p a le ­ sty ń sk ieg o o raz m a te rii Z atoki P ersk iej), p o trafi w kluczow y sposób p rz e d sta w ić podejm ow ane przez siebie k w estie. Po drug ie, n iezw y k ­ le u m iejętn ie dobiera i łączy elem en ty historyczne, których nie m ożna p o m inąć w pracy, z sy tu a c ją w spółczesną. N a szczególną u w agę z a s łu ­ guje różnorodność, rzec m ożna, iż m o m en tam i n aw et skrajn o ść, p rz y ­ ta c z a n y c h p rz e z a u to r a o p in ii i k o n c e p c ji w ielu in te le k tu a lis tó w i znaw ców po ru szan y ch zag ad n ień . W p racy n ie u sta n n ie p rzew ija się, c h a r a k te ry s ty c z n a dla a m e ry k a ń s k ie g o e s ta b lis h m e n tu , dw u b ieg u - nowość p o strz e g a n ia sy tu acji m iędzynarodow ej, ła d u św iatow ego oraz k o n ieczn o ści i m ożliw ości w y k o rz y sty w a n ia potęgi S tan ó w Z jed n o ­ czo n y ch . P e r m a n e n tn e e k s p o n o w a n ie p rz e z a u to r a b ip o la rn e j ( li­ b e ra ln e j i realisty czn ej - n eo k o n serw aty w n ej) percepcji globu w śród a m e ry k a ń sk ic h e lit sta je się d ogodną i k o n ieczn ą zarazem p łaszczy ­ z n ą le p sz e g o z ro z u m ie n ia w a ż k ic h e le m e n tó w d o k try n y G e o rg e ’a

(4)

W. B u s h a (zaró w n o te o re ty c z n y c h , ja k i z a sto so w a n y c h in p ra xi). W arto ść o m a w ia n e j p u b lik a c ji p o d n o si p o n a d to dosyć b o g a ty m a ­ te ria ł faktograficzny, k tó ry został w y k o rzy stan y p rzez a u to ra . Oprócz licznych dokum entów źródłow ych (s tra te g ii i rap o rtó w am ery k ań sk iej a d m in istra c ji) Wojciech S zym borski posłużył się rów nież licznym i m o­ nografiam i, opracow aniam i, rozpraw am i i a rty k u ła m i naukow ym i.

N ależy je d n a k ż e odnotow ać, iż m im o s ta r a ń a u to ra , ty tu ł p racy

D o k tr y n a B u s h a n ie sta n o w i w p e łn i o d zw ierc ied le n ia p o d ejm o w a­

nej p rzez niego p ro b le m a ty k i. J a k s łu s z n ie z a u w a ż a sam Wojciech S zy m b o rsk i we Wstępie, p o d ejm o w an ie ta k d y n am iczn y c h i w ielo ­ a sp e k to w y c h k w e s tii n ie je s t p o zb aw io n e ry z y k a n ie k o m p le tn o ś c i i ograniczoności p rzy taczan y ch faktów i ich in te rp re ta c ji. Co w ażne, stw a rz a to n ieb ezpieczeń stw o w arto ścio w an ia faktów , ich w e ry fik a ­ cji i selekcji w ed łu g o kreślonej sk a li w ażności b ąd ź też całkow itego pom inięcia n iek tó ry ch z nich (u znanych za m niej isto tn e z p u n k tu w i­ d zen ia au to ra ). W om aw ianej pu b likacji au to ro w i n ie udało się u n ik ­ nąć tak ieg o n ieb ezp ieczeń stw a. Im p lik a c ją d o k o n an ia owej n ie u n ik ­ nionej selek cji sta ło się zaś p ew n e za c h w ia n ie p ro p o rcji te m a ty c z ­ nych pracy. A u to r za m ało m iejsca poświęcił teo rety czn ej m a te rii i z a ­ łożeniom sam ej d o k try n y p re z y d e n ta G eo rg e’a W. B u sh a . W p racy zab ra k ło w y ek sp o n o w an ia w ieloaspektow ości zało żeń s tr a te g ii p o li­ ty k i z a g ra n ic z n e j USA. A u to r o dn ió sł d o k try n ę zaled w ie do w ojny w A fganistanie oraz w ydarzeń w regionie Bliskiego W schodu, pom ija­ jąc przy tym inne, a rów nie isto tn e jej a sp ek ty i o d n iesienia do innych regionów w sk a li całego globu. F ra g m en tary czn e g o u jęcia pro blem u nie m ożna oczywiście zakw alifikow ać jak o rażącej niepraw idłow ości, niem niej je d n a k owa selektyw ność, a n aw et pew nego rod zaju n iek o m ­ p letn o ść, m oże w odbiorcy s tw a rz a ć w ra ż e n ie „ n ie d o sy tu ”, w y b ió r­ czego p o tra k to w a n ia te m a tu .

Pom im o w skazanego b ra k u pełnego d o p aso w an ia ty tu łu p racy do jej treści, d u ż ą z a le tą k siążk i D oktryna B u s h a je s t jej p rz e jrz y sta s tr u k ­ tu r a oraz k o h e re n tn a logika w ywodu. Całość podzielo n a z o sta ła n a cztery głów ne rozdziały, a każdy z nich dodatkow o ek sp o n u je cztery (jak m a to m iejsce w p rzy p ad k u rozd ziału pierw szego) lub trzy (jak w p rzy p ad k u pozo stałych rozdziałów ) aspekty.

R ozdział pierw szy, k tó ry zaty tu ło w an y zo stał A m e r y k a a ład ś w ia ­

towy po zim n ej wojnie stanow i zasadniczo rozbudow ane, ciekaw e, a z a ­

razem niezbędne w prow adzenie do pracy. W tej części au to r buduje pod­ łoże te o re ty c z n e do zro zu m ien ia p raw id ło w o ści rząd z ą c y c h w św ię ­ cie p o zim now ojennym . W ychodząc od w y ja ś n ie n ia pojęcia „m ięd zy ­ narodow y ła d po lityczny” i ujęcia jego typologii, w sk a zu je w sposób

(5)

W ojciech Szym borski: Doktryna Busha. 243

s y n te ty c z n y c a łą g a m ę 1 zn aczn ie ró żn iący ch się od sieb ie koncepcji k sz ta łtu ją c e j się od po czą tk u la t d zie w ięćd ziesiąty ch XX w ieku n o ­ wej fo rm u ły p o rz ą d k u św iatow ego (od id e i ła d u „zerobiegunow ego” po „ p e n ta g o n a ln ą tria d ę tr ia d połączonych”). W sk azu je z ara zem n a rozbieżności, a n aw et - ja k pisze - k o n flik t pom iędzy zw o lennikam i p o s trz e g a n ia p ozim now ojennego ś w ia ta w k a te g o ria c h jed n o b ieg u - nowości a tym i, w śród k tó ry ch prym w iedzie id ea św ia ta m u ltip o lar- nego. A u to r s ta ra ją c się udzielić odpow iedzi n a p y ta n ie o rolę, ja k a p rzy p ad ła S tanom Zjednoczonym w świecie pozim now ojennym , zadaje rów nocześnie niezw ykle is to tn e p y tan ie: H egem onia czy w ielobiegu- nowość? O dpow iada zaś: „Obecny porządek , nie odzw ierciedlając k la ­ sy czn ych cech a n i m odelu heg em o n iczn ego , a n i w ielobiegunow ego, stan o w i sw oisty a m a lg a m a t elem entów k o n sty tu u jący ch obie te s tr u k ­ tury. U n ip olaryzm przejaw ia się w pozycji U SA jako jedynego s u p e r ­ m o carstw a - k re a to ra w sy stem ie b ezp ieczeń stw a [...] o raz w is tn ie ­ n iu oczyw istych różnic potencjałów pom iędzy k re a to re m a g ru p ą k il­ k u m o c arstw - m oderatorów , w spółdecydujących o określo n y ch p ro ­ b lem ach i te ry to ria c h ” (s. 29-30).

I s to tn e w y d a ją się rów nież dw a o s ta tn ie pod ro zd ziały ro zd ziału pierw szego, w których Wojciech Szym borski z jednej stro n y przybliża źró d ła d u alisty czneg o p o strz e g a n ia c h a r a k te ru p ow iązań in te rn a c jo ­ n aln y ch , im p eratyw n o ść zew n ętrzn ej aktyw ności p a ń stw a oraz ro z u ­ m ienie pojęcia „racja s ta n u ” pośród am ery k ań sk ieg o esta b lish m e n tu . W sk azu je k ilk u se tle tn ie rozbieżności pom iędzy w ciąż fu n k cjo n u jący ­ mi dw om a n u rta m i am ery k ań sk iej tradycji politycznej - realistycznym i lib eraln y m - wywodzącymi się jed en od Theodore’a Roosevelta, a drugi od Woodrowa W ilsona. Z drugiej zaś stro n y a u to r s ta r a się u k azać ew o­ lucję ro zu m ien ia tychże k ateg o rii przez a d m in istrac je B u sh a sen io ra i B illa C lin to n a oraz ich zastosow anie in praxi. Co w arto podkreślić, m echanizm d ziałan ia ad m in istracji C lintona w la tach dziew ięćdziesią­ tych m inionego stulecia p rzed staw ia n a podstaw ie analizy polityki d e­ m okratycznej a d m in istracji wobec Ira k u . Takie zaś ujęcie problem u daje p e łn ą wizję u w aru n k o w ań , ja k ie dom inow ały po zakończeniu zim nej wojny zarów no n a k o nty n en cie a m e ry k a ń sk im , ja k i szerzej w sk a li globaln ej. P ozw ala jedn o cześnie n a p ełn iejsze zro zu m ien ie sy tu acji, w jak iej znalazł się 43. prezy d en t USA, gdy obejmował urząd.

Wojna z terroryzmem - ta k Wojciech S zym borski zaty tu ło w ał k o ­

lejny rozdział. J e s t to bez w ą tp ie n ia kluczow a p a rtia tejże publikacji.

1 W ojciech Szym b orsk i stara się przybliżyć koncepcje n a stęp u ją cy ch autorów : C har- le sa K ra u th a m m era , H en ry ’ego K issin g e r a , Z b ig n iew a B rzeziń sk ieg o , N oanra C h o m ­ s k y 'ego. E m m a n u ela Todda. R ich ard a H a a s sa o raz J o se fa Joffe.

(6)

To w ła ś n ie w ro zd ziale d ru g im a u to r p rz e d s ta w ia zało żen ia te o re ­ tyczn e i a n a liz u je kolejne dokum enty, k tó re sta n o w ią p o d staw ę ta k zw anej d o k try n y B u sh a. N a szczególną uw agę zasłu g u je w ty m m o­ m encie pierw szy podrozdział, k tó ry w całości poświęcony zo stał neo- k o n serw a ty sto m jak o tej części a m ery k ań sk ieg o e sta b lish m e n tu , k tó ra w y w a rła n ajw ięk szy wpływ n a u fo rm o w an ie się obow iązującej s t r a ­ tegii Białego Domu, ja k i podjęciu decyzji o rozpoczęciu trzeciej wojny w Zatoce P ersk iej. J a k pisze: „Rozpad bloku dw ubiegunow ego o z n a ­ czał d la neoconsów p o czą tek a m e ry k a ń s k ie j ery w polityce ś w ia to ­ wej. P o tw ierd ziła to kluczow a ro la w w ojnie o K uw ejt. [...] G orzkim ro zczaro w an iem b y ła decyzja p re z y d e n ta B u sh a sen io ra, aby w brew ich su g e s tio m , zak oń czyć d z ia ła n ia w o jen n e z c h w ilą w y zw o len ia K u w ejtu [...]. Z d an iem n eo k o n serw aty stów , był to h isto ry czn y b łąd , k tó ry m ścił się p rzez dekadę la t 90” (s. 67). M ożna rzec, iż o m aw ian y podrozdział stan o w i pogłębioną an a liz ę u w a ru n k o w a ń histo ry czn y ch , k sz ta łto w a n ia się poglądów o raz fu n k cjo n o w ania i w pływ u ta k z w a­ n y c h n eo k o n só w n a p o szczeg ó ln e a d m in is tr a c je rz ą d z ą c e w USA. A utor, by oddać sen s złożonych, ja k sam po dk reśla, poglądów tej g r u ­ py, sięg a ju ż do la t czterd zie sty ch i p ięćd ziesiąty ch XX w ieku. P o d ­ k re śla , iż w la ta c h sześćdziesiątych m inionego stu lecia stan o w ili oni n ie lic z n ą g ru p ę naukow ców i d z ie n n ik a rz y zw iązanych z P a r ti ą D e­ m o k ra ty c z n ą - o lib eraln y c h i lew icow ych poglądach. N iem niej je d ­ n a k w la ta c h sied em d zie siąty ch n a s tą p ił w śród nich ro złam i część p rz e s z ła do P a r tii R e p u b lik a ń sk ie j, u k o n s ty tu o w a n ie się zaś ta k ie j s y tu a c ji n a s tą p iło w la ta c h s ie d e m d z ie s ią ty c h i o s ie m d z ie s ią ty c h . „D zisiejszy n eo k o n serw aty zm to odrodzenie reag a n izm u , to d y n am icz­ ny m e la n ż w ład zy i z a sa d , p o łą cze n ie a m e ry k a ń s k ie j zdo lności do o b a la n ia reżim ów z ew an g eliczn ą w iarą, że jedynym w łaściw ym u s tr o ­ jem je s t d em okracja. S ilą n a p ęd o w ą tego n u r tu je s t p rzek o n an ie, że d zięk i n iek w estio n o w a n ej p o tęd ze A m ery k i n a d sz e d ł w łaściw y m o­ m en t, by zw ieńczyć dzieło św iatow ej tra n s fo rm a c ji rozpoczęte p rzez R eag a n a i niedokończone po zim nej w ojnie”(s. 78).

Wojciech S zym borski w y raźn ie p o d k reśla, iż asu m p te m do d z ia ­ ła ń d la n eo k o n serw aty stó w , po d ek ad z ie „spokojnych” ła t d ziew ięć­ d ziesiąty ch , stało się zw ycięstw o w w yborach prezy d enck ich k a n d y ­ d a ta P a r tii R ep u b lik ań sk iej, a o stateczn ie - zam achy z 11 w rześn ia 2001 ro k u . W ów czas bow iem p o jaw iła się b e z p o śre d n ia p r z e s ła n k a u rz e c z y w istn ie n ia projektów politycznych (m .in.: „P ro jek tu n a now e a m e ry k a ń s k ie stu le cie” z 1998 roku), k tó re „neokonsi” b ezsk u teczn ie s ta r a li się forsow ać w tra k c ie sp ra w o w a n ia u rz ę d u p rezy d en ck ieg o p rzez C lin to n a. G eorge W. B ush zaś w swojej d o k try n ie p o lity k i z a ­ g ran iczn ej w y raźn ie czerpie z założeń n eoko nserw atystów . W p ro w a­

(7)

W ojciech Szym borski: Doktryna Busha. 245

dza w życie im p eraty w y będ ące b a z ą p o strzeg a n ia ś w ia ta p rzez „neo- k o nsó w ”: zap o b ieg an ie p o ja w ien iu się k o n k u ren cy jn eg o m o c arstw a , zabezpieczenie in teresó w USA, gotowość do podjęcia je d n o stro n n y ch d z ia ła ń prew encyjnych w sytuacji, gdy do akcji nie u d a się pozyskać sojuszników , ochronę in te re só w i bezp ieczeń stw a Iz ra e la , ra d y k a ln ą rozbudow ę am e ry k a ń sk ie g o p o te n cjału wojskowego o ra z w zro st w y­ datk ó w n a zbrojenia, a ta k ż e przyjęcie u n ip o larn ej form uły, w której odpow iedzialność za losy ś w ia ta pon o szą S tan y Zjednoczone. R e a s u ­ m ując, a u to r stw ierd za: „P ro jek ty polityczne n eo k o n serw aty stó w s ta ­ r a ją się połączyć w ilsonow ski idealizm w k rzew ien iu wzorów a m e ry ­ k a ń s k ie j d e m o k racji z fa s c y n a c ją ro o sev elto w sk ą w p o lity ce z a g r a ­ nicznej, przez co n a b ie ra ją w y raźn ie m ilitary sty czn ego oblicza” (s. 75).

O dnotow ać należy, iż u trz y m u ją c w ty m k o n tek ście k olejne dw a podrozdziały, a u to r w sposób ciekaw y i w nikliw y s ta r a się dokonać a n a liz y założeń s tr a te g ii w ojny z te rro ry z m em B u sh a ju n io ra (Albo

jesteście z nam i, albo z terrorystami) o partej n a licznych przem ó w ie­

n ia ch i d o k u m e n ta ch w y danych po 11 w rześn ia 2001 rok u . N a uw agę z a s łu g u je w y o d ręb nion y p rz e z a u to ra dosyć o b szern y fra g m e n t po­ św ięcony w ojnie prew encyjnej. J e s t to m istern y opis głów nych zało­ żeń, m otywów o raz o p inii in te le k tu a lis tó w n a te m a t tego zjaw isk a. A u to r a n a liz u ją c podłoże p ra w n e i legalność w ojny w y p rzed zającej, w sk a z u je w y raźn ie n a b r a k przy zw o len ia n a ta k i śro d e k w p raw ie m iędzynarodow ym . D okonując oceny pisze: „N ad rzęd n y cel do k try n y sp ro w a d z a się do p o żą d a n ej tra n s fo rm a c ji śro d o w isk a m ię d z y n a ro ­ dowego, zatem po w inna ona poświęcić te m u szczególną uw agę: p rz e ­ w idzieć reakcje, w ypracow ać m etody p rzek o n y w an ia i p o szu k iw an ia o p ty m a ln y c h sposobów z y s k a n ia m ię d z y n a ro d o w e g o p o p a rc ia . To okazało się bodaj n a jsła b s z ą s tro n ą d o ktry n y B u sh a. Zapow iedź je d ­ n o stro n n y ch d ziałań prew encyjnych z ak ład a m arg in alizację i in s tr u ­ m e n ta liz a c ję środow iska m iędzynarodow ego” (s. 109).

J a k zostało to zasy gn alizo w an e, rozdział d ru g i stan o w i m eritu m p u b lik acji i zasad n iczo o d d aje ty tu ł pracy. P o zo stałe dw a ro zd ziały tw o rz ą n a to m ia s t u z u p e łn ie n ie ro zd ziału drugiego, a n a w e t m ożna stw ie rd z ić , iż sw o iste ro zw in ię cie w y b ran y ch p rzez a u to r a zało żeń d o k try n y B usha. J a k dosko n ale oddaje ty tu ł p rzed o sta tn ie g o ro zdziału - Ira cka wolność, zo stał on pośw ięcony om ów ieniu p rak ty c zn ej p ła sz ­ czyzny re a liz a c ji zało żeń w a lk i z m ięd zy n aro d o w y m te rro ry z m e m : a g resji na A fg an istan i Ira k . Wojciech Szym borski s ta r a się p rzy b li­ żyć w ieloznaczność m ożliw ości in te rp re ta c ji te rm in u „w ojna z te r r o ­ ry z m e m ” przez różne koła a m e ry k a ń s k ic h elit (w zależn o ści od po­ trz e b ) o raz zn a c zen ie k w e stii, ja k ą stało się d o k o n an ie p rz e w a rto ­ ścio w ań i w yboru celów s tra te g ic z n y c h , a w k o n se k w e n c ji — odp o­

(8)

w iedź n a p y ta n ie o p rio ry te t d ziałań : A fg a n ista n czy Ira k ? K w e stią 0 zn ac z en iu kluczow ym , p o d ję tą p rzez a u to ra , sta je się w y jaśn ien ie b r a k u je d n o lito śc i poglądów w sam ej ek ip ie B u s h a co do tego, ja k prow adzić w ypow iedzianą terroryzm ow i wojnę. P rzybliża dw a śc ie ra ­ jące się stan o w isk a: z jednej stro n y opow iadających się za ro zw iąz a­ n ia m i m ilita rn y m i i pozbaw ieniem w ładzy S a d d am a H u sa jn a ta k zw a­ nych ja strz ę b i (Dick C heney i D onald R um sfeld), z drugiej zaś - ta k zw an ych g o łęb i/realistó w (C ollin Pow ell, R ic h ard A rm itag e, G eorge Tenet) zw racających uw agę n a konieczność w sp ó łd ziałan ia ze społecz­ n o ścią m ięd zy n aro d o w ą i będących przeciw ko je d n o stro n n ej akcji n a Ira k . W arto podkreślić, iż praw ie cały rozdział trzeci m ożna p o tra k to ­ wać jak o sw oiste uadem ecum n a te m a t przyczyn o raz p rzeb ieg u p rz y ­ gotow ań do trzeciej wojny w Zatoce, roli ONZ w konflikcie, a w szcze­ gólności R ady B ezp ieczeń stw a, z n ac zen ia rezolucji 1441 o raz r o z ła ­ m u, ja k i h eg em o n ialn a p o lity k a USA w yw ołała w śród członków spo­ łeczności m iędzynarodow ej, zw łaszcza w śród p a ń s tw k o n ty n e n tu e u ­ ro p ejsk ie g o .

K onieczne w ydaje się je d n a k ż e zw rócenie w ty m m iejscu u w agi n a niezw yk le is to tn y pod w zględem z a w a rto śc i m ery to ry czn ej f ra g ­ m e n t ro zd ziału trzeciego zaty tu ło w an y Czw arty fila r doktryny. A u to r pow racając w swych ro zw ażan iach do ro zd ziału drugiego, z przyczyn nie do końca zrozum iałych (dlaczego a k u r a t w tym m iejscu), zam iesz­ cza d o k ład n ie w śro d k u opisu p rz y ta c z a n y c h ro zw ażań dotyczących w ojny w Ira k u dygresję n a te m a t k o n flik tu izraelsk o -p alesty ń sk ieg o 1 jego im plikacji dla polityki am ery k a ń sk iej w o d n iesien iu do Z atoki P ersk iej. S tw ierd za jąc , iż: „H isto ry czn y w y m ia r p rzem ó w ien ia z 24 czerw ca polega n a tym , że B ush jako pierw szy p rezy d en t USA oficjal­ nie poparł ideę utw orzen ia p ań stw a palestyńskiego” (s. 125-126), S zym ­ b o rsk i przy p o m ina u w a ru n k o w a n ia w ojen arab sk o -ży d o w sk ich w XX w ie k u , z n a c z e n ie p o w s ta n ia A u to n o m ii P a le s ty ń s k ie j o ra z c z te ry p u n k ty sporne, wokół k tórych o g n isk u ją się problem y w negocjacjach pokojowych: g ranice, Jero zo lim a, osadnicy i uchodźcy. W skazując n a p o w ią za n ia p o lity k i USA z k o n flik tem blisk ow schodnim , pisze: „Do 11 w rz e śn ia B u sh n ie p rzy w iąz y w ał w iększej w agi do po lity czn y ch problem ów B liskiego W schodu, ale rozpoczął p re z y d e n tu rę od k ry ty ­ ki sw ojego p o p rz e d n ik a za z b y tn ie a n g a ż o w a n ie się w iz ra e ls k o - -p ale sty ń sk i proces pokojowy i nieprzy w iązy w an ie d o stateczn ej uw agi do problem ów Z atoki P ersk iej. [...] O dzy sk an ie klarow ności politycz­ nej przez B u sh a |...j polegało n a tym , że o stateczn ie u zn ał on k o n flik t iz ra e lsk o -p a le sty ń sk i za e lem en t wojny z te rro ry z m e m ” (s. 135). Co je d n a k w ażniejsze, a u to r zadaje kluczowe pytanie: „Czy droga do roz­ w iąza n ia tego k o n flik tu w iedzie przez B agdad, D am aszek czy T ehe­

(9)

W ojciech Szym borski: Doktryna Busha. 247

r a n (a może odw rotnie)?” O dpow iada n a to m ia st: „Jeśli w B agdadzie z a p a n u je am e ry k a ń sk i, a w Jero zo lim ie iz ra e lsk i pokój, to odpow ie­ dzi n a oba p y ta n ia m u sz ą być n eg aty w n e” (s. 137).

O s ta tn i rozd ział k siążk i W ojciecha Szym borskiego Po bitwie je s t n ie w ą tp liw ą k o n ty n u a c ją p ro b le m a ty k i podejm ow anej w p oprzednim ro zd z iale . B ezsp rz e c z n ą z a le tą ro z w a ż a ń s ta je się z a p re zen to w an ie szerokiego w ach larza ocen polityki USA przez w ielu znaw ców p ro b le­ m a ty k i m iędzynarodow ej. P o n ad to a u to r dokonuje w nim dalszej a n a ­ lizy przyczyn wojny w Zatoce P erskiej, u w y p u k len ia celów n ie a r ty k u ­ łow anych p rzez a m e ry k a ń s k ą a d m in is tra c ję oraz konsek w en cji k o n ­ flik tu dla sy tu acji m iędzynarodow ej. S ta ra się przy ty m odpowiedzieć n a p y ta n ie o zasadność dokonanej agresji, autentyczność podaw anych p rzez a d m in istra c ję G eorge’a W. B u sh a powodów - zw łaszcza o s k a r­ żen ia pod ad re sem Ira k u o p o siad an ie bro ni m asow ego ra ż e n ia (sam pyta: „Powód czy p re te k st? ”), ek sp on u je stan o w isk o społeczności glo­ baln ej i sam ych A m erykanów . Co więcej, sta w ia p y ta n ie o przyszłość p a ń s tw a irackiego po zakończeniu k onfliktu, a raczej u stab ilizow an iu się sy tu acji. Czy w izja d em okratycznego Ira k u je s t m ożliw a do u rz e ­ cz y w istn ie n ia , czy też sta je się u to p ią? Czy d em o k raty czn y w p rz y ­ szłości I r a k zapoczątkuje rew olucję u stro jo w ą i sta n ie się k a ta liz a to ­ rem p rz e m ia n w całym reg io n ie B liskiego W schodu? O dpow iedź n a te p y ta n ia d o sk o n a le o d d a ją p rzy to c zo n e p rzez a u to ra słow a H en- r y ’ego K issin g era: „Na całym B liskim W schodzie m usim y, podobnie ja k w I r a k u , law irow ać pom iędzy im p e ra ty w e m refo rm a ry zy k iem po głęb ien ia ch ao su ” (s. 176).

R easu m u jąc, należy podkreślić, iż k sią ż k a W ojciecha S zy m b o rsk ie­ go stan o w i in te re su ją c y i w artościow y w kład w rozwój n a u k i polskiej, zw łaszcza że podejm ow ana przez niego u n ik a to w a te m a ty k a b lisk o ­ w schodnich problem ów nie należy do najczęściej rozw ijanych k w estii m ięd zy n aro d o w y ch .

Cytaty

Powiązane dokumenty

dziwe albo fałszywe. W rzeczywistości formuły tej teorji są to jedynie wskazówki służące do uporządkowania głównych przyczyn, przez które wartość pieniądza się

Takie właśnie znaczenie ma wielkie motto: Myśli i czyn Józefa Mazziniego, które były największą rewolucją przez niego głoszoną i przez niego

po pierwsze w sposób teoretyczny, przez to, że w swoim wnętrzu musi uświadamiać sobie samego siebie, uświadomić sobie to, co się dzieje w jego duszy, co ją porusza i pobudza;

etapem jej wykrycia. Szczególnie dobrego przykładu na uzasadnienie tej tezy dostarcza przemysł produkcji oprogra- mowania komputerów. Przy takiej produkcji, jeżeli usunięcie błędu

O ile jakość produktu określamy w odniesieniu do jego kontekstu marketingowego, o tyle je- go wartość (poziom luksusu) określamy przez odniesienie cech produktu do cech innych

„Jestem przekonany, że największa nagroda, jaką mogą otrzymać ludzie, jest ta, którą dobrowolnie ofiaruje im własne państwo; wierzę, że najwyższym dobrem jakiego

„Tak jak wolność — pisze w konkluzji tego rozdziału Spencer — jest niezbędna dla normalnego życia jednostki, tak «równa wolność» staje się niezbędna

Tylko filozofia o wymiarze metafizycznym, filozofia bytu, może być przewodnicz­ ką rozumu na drodze do prawdy absolutnej, jaką jest Bóg.. Nie chodzi tu bynajmniej o powtarzanie