• Nie Znaleziono Wyników

View of Ireneusz Mroczkowski, Chrześcijańska tożsamość osoby. Zarys antropologii moralnoteologicznej [Christian Identity of the Person: An Outline of Moral Theological Anthropology]

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2021

Share "View of Ireneusz Mroczkowski, Chrześcijańska tożsamość osoby. Zarys antropologii moralnoteologicznej [Christian Identity of the Person: An Outline of Moral Theological Anthropology]"

Copied!
4
0
0

Pełen tekst

(1)

R

E

C

E

N

Z

J

E

__________________________________________________________

ROCZNIKI TEOLOGICZNE Tom LXIV, zeszyt 3  2017

Ireneusz MROCZKOWSKI, Chrzes´cijan´ska tozsamos´c´ osoby. Zarys antropologii moralnoteologicznej, Pocki Instytut Wydawniczy, Pock 2016, ss. 145.

DOI: http://dx.do.org/10.18290/rt.2017.64.3-10

Refleksja nad czowiekiem stanowi, na przestrzeni dziejów cywilizacyjnych ludz-kos´ci, szczególne znamie jego wyj atkowos´ci w caym stworzeniu. Tylko on jest zdolny do namysu nad sob a samym i nad innymi ludz´mi. Tylko on rozeznaje antro-pologiczn a prawde o sobie. Jednak juz tutaj jawi sie szerokie zróznicowanie, czasem wrecz niezdolne do odpowiedzialnej debaty.

Prezentowana ksi azka jest pewn a propozycj a zarysu antropologii. Jej autorem jest profesor teologii moralnej oraz kierownik Katedry Antropologii i Bioetyki na Wy-dziale Studiów nad Rodzin a Uniwersytetu Kardynaa Stefana Wyszyn´skiego w War-szawie. Wykada takze teologie moraln a w Wyzszym Seminarium Duchownym w Pocku, gdzie w latach 1999-2005 peni funkcje rektora. Jest autorem wielu ksi  a-zek, studiów, rozpraw i opracowan´, np. Zo i grzech. Studium filozoficzno-teologiczne (Lublin 2000), Osoba i cielesnos´c´. Moralne aspekty teologii ciaa (Warszawa 2008),

Rodzina, gender i nowy feminizm. Podstawy chrzes´cijan´skiej obrony i promocji rodzi-ny (Pock 2014).

Ksi azke otwiera dos´c´ obszerny wstep (s. 5-16). Podzielona ona zostaa na cztery rozdziay, a te z kolei kazdy na trzy paragrafy.

Pierwszy rozdzia studium Ireneusza Mroczkowskiego opatrzono tytuem: „Natura osoby ludzkiej jako fundament moralnos´ci chrzes´cijan´skiej” (s. 17-42). Zaproponowa-no personalistyczne ujecie podmiotu dziaania moralnego. Fundamentalnym pytaniem jest jednak kwestia natury osoby ludzkiej. W moralnos´ci chrzes´cijan´skiej trzeba najpierw dostrzegac´ chrystocentryzm antropologii chrzes´cijan´skiej. To wielkie pytanie o rozumienie natury osoby ludzkiej z niepowtarzalnej perspektywy moralnos´ci chrze-s´cijan´skiej.

Problematyka: „Moralne konsekwencje godnos´ci czowieka stworzonego na obraz Bozy” podjeta zostaa w drugim rozdziale (s. 43-72). Tutaj spotykaj a sie dwa dziaa-nia, tj. stwórcze dziaanie Boga i sprawcze dziaanie czowieka. Przy czym nalezy w tym dziaaniu pytac´ o tozsamos´c´ cielesno-duchow a czowieka. Jednoczes´nie do-chodzi tutaj takze wspólnotowy wymiar troski o godnos´c´ czowieka.

Z kolei trzeci rozdzia koncentruje sie na kwestiach: „Chrzes´cijan´ska interpretacja dramatu wolnos´ci czowieka” (s. 73-98). Obserwacja wyraz´nie wskazuje na biologicz-no-psychiczne uwarunkowania wolnos´ci ludzkiej. Realizm zyciowy i zarazem antro-pologiczny ukazuje egzystencjalne granice sprawczej woli czowieka. Autor omawia jeszcze kondycje ludzkiej wolnos´ci po skazeniu grzechem pierworodnym.

(2)

142 RECENZJE

Ostatni rozdzia przemys´len´ ks. Ireneusza Mroczkowskiego podejmuje temat: „Chrzes´cijan´skie dynamizmy moralnego mestwa bycia” (s. 99-124). Rozpoczyna od uwag o cnotach teologalnych wiary, nadziei i mios´ci. Jednoczes´nie akcentuje sakra-mentalno-eklezjalny wymiar moralnos´ci chrzes´cijan´skiej. Wobec tych fenomenów staje ostatecznie mios´c´ – z´ródo i szczyt moralnos´ci. Zatem cnoty teologalne, sakra-menty i przykazanie mios´ci to owa dynamika moralnos´ci.

Caos´c´ ksi azki zamyka zakon´czenie – wnioski (s. 125-132). Dodano jeszcze bi-bliografie (s. 133-144) oraz spis tres´ci (s. 145).

Oto interesuj aca propozycja i próba ujecia antropologii moralnoteologicznej. Z pewnos´ci a autor wpisuje sie ni a w specyficzny nurt uprawiania teologii moralnej. Znaj ac wczes´niejsze publikacje ks. I. Mroczkowskiego, mozna atwiej odczytac´ pre-zentowane tutaj bardzo skrótowo mys´li i propozycje. Z pewnos´ci a oferta ta oczekuje na debate teologów moralistów, antropologów i etyków.

Wazn a dla caego przesania omawianej ksi azki jest opinia wyrazona przez autora juz na samym wstepie: „Kluczem do odkrywania moralnos´ci biblijnej, podstawy antropologii moralnoteologicznej, nie tyle bedzie szeregowanie kategorii biblijnych (idea przymierza, nawrócenie, nas´ladowanie Chrystusa), co sam Jezus Chrystus. W nim czowiek wierz acy znajduje tak samo prawde moraln a, jak i Osobe prowadz  a-c a do peni zycia,  acznie ze zjednoczeniem z Bogiem” (s. 14). To odniesienie do Jezusa Chrystusa daje szczególne znamiona szansy odpowiedzialnego pochylenia sie nad proponowanym materiaem, zwaszcza w poszukiwaniu odpowiednich ofert antro-pologicznych.

Wydaje sie, ze prezentowane opracowanie jest jeszcze jedn a prób a, na gruncie polskim, realizacji wskazan´ siegaj acych czasów Soboru Watykan´skiego II. Dobrze, ze tamte idee s a nadal zywe i wyzwalaj a kolejne inwencje twórcze. Trzeba przyznac´, ze w polskim s´rodowisku tych prób byo niewiele, przynajmniej w formie ogólno-dostepnych publikacji ksi azkowych. Byy liczne skrypty, ale one nigdy nie przybray formy zwartych publikacji, czasem szkoda, bo byy to interesuj ace propozycje.

Wydaje sie, ze omawiane studium ks. prof. Ireneusza Mroczkowskiego jest je-szcze jednym waznym elementem w budowaniu pewnej caos´ci podrecznika teologii moralnej. Moze on powstac´ tylko we wspópracy róznych s´rodowisk akademickich. Oczywis´cie, nie wyklucza to i indywidualnych prób.

Mozna s adzic´, nie naruszaj ac powagi omawianej ksi azki, iz jest to raczej rodzaj skryptu i materiau do dyskusji. Z pewnos´ci a zosta on juz w znacznym stopniu zweryfikowany w wykadach uniwersyteckich i seminaryjnych oraz licznych deba-tach. Jest to zarys, jak pisze sam autor w podtytule, i dlatego zapewne moze budzic´ rózne pytania czy w atpliwos´ci. Nasuwa takze jednoczes´nie i wiele uwag pozy-tywnych oraz penych nadziei.

Z pewnos´ci a w antropologii, a zwaszcza moralnoteologicznej, szczególnie wazna jest refleksja wokó osoby, wokó jej tozsamos´ci. Ta prawda, was´ciwie rozeznana, jest waznym fundamentem dla dalszych szczegóowych propozycji.

Po lekturze ksi azki jawi sie jednak pytanie, czy przdestawiona wizja jest pena i czy ukazuje chrzes´cijan´sk a tozsamos´c´ osoby w caej jej wyrazistos´ci? Wydaje sie, ze nie jest to oczywiste, co wiecej, to zbyt skomplikowane kwestie, co nie oznacza

(3)

143 RECENZJE

opowiedzenia sie za pewnymi propozycjami i wypywaj acymi z tego konsekwencja-mi, w czym autor dos´c´ jasno sie okres´la.

Dobrze, ze na kartach tej ksi azki wybrzmiewa nauczanie Jana Pawa II, takze z wykorzystaniem jego nauczania jako arcybiskupa krakowskiego i profesora Kato-lickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Niestety nie jest ono zbyt obfite. Dlaczego nau-czanie papieskie jakby zostao do pewnego stopnia zmarginalizowane wypowiedziami teologów. Moze dlatego, ze one bardziej przystaj a do zakadanej koncepcji ksi azki ks. prof. Ireneusza Mroczkowskiego.

W prezentowanym studium jawi a sie pytania i kwestie w sferze edytorskiej, for-malnej czy metodologicznej i jezykowej. Zatem m.in. co znaczy termin np. „wika-riusz Boga”, „mestwo bycia”? Czy wolnos´c´ jest dramatem, a moze darem? Czy nie warto tutaj inaczej rozozyc´ akcentów, nie pomniejszaj ac obu wymiarów. Chyba niezbyt udanym jest sformuowanie „uwikanej we wspólnote losu” (s. 129). Brzmi to dos´c´ fatalistycznie, przynajmniej w sensie kulturowym i spoecznym.

Z pewnos´ci a jest uprawniony alfabetyczny ukad bibliografii. Wydaje sie jednak  maj ac zwaszcza na uwadze podtytu  ze w studium moralnoteologicznym wska-zane byoby wyróznienie nauczania kos´cielnego, m.in. Vaticanum II, papiezy czy dykasterii watykan´skich. Cóz powiedziec´ o patrystyce? Zreszt a inna ranga tych wy-powiedzi zdecydowanie wybrzmiewa w teks´cie oraz przypisach w stosunku do litera-tury czy nawet opracowan´.

Szkoda, ze tak mao wybrzmiaa idea „synowie w Synu” i nie staa sie ona je-szcze jednym elementem organizacyjnym proponowanych tres´ci wraz z przymierzem, nawróceniem i powoaniem (s. 128). Niektóre fragmenty z tekstu s a w dosownym brzmieniu przywoane w zakon´czeniu (s. 42, 127-128).

Brak konsekwencji w zamieszczaniu nazwisk tumaczy dzie zwartych (s. 135, 137, 138, 140, 141, 143). Nie zawsze okres´lono strony tekstów w dzieach zbioro-wych (s. 137). Przesanie Jana Pawa II do Papieskiej Akademii Nauk zawarte jest na dwóch stronach, zreszt a opis tytuów jest inny niz proponuje autor ksi azki (s. 13, 136). Przy dokumentach Soboru Watykan´skiego II nie wskazano miejsca i daty wy-dania (s. 142). Autor zdaje sie jednak sugerowac´, ze korzysta z edycji z 2002 r. (s. 7-8). Tymczasem w innych miejscach odwouje sie wprost do polskiej edycji z 1968 r. (s. 70, 115). Wystepuje takze pomyka w przywoywaniu dokumentów soborowych (s. 115). Odstepstwem od przyjetej zasady jest stosowanie w róznych miejscach skrótów, np. „ks.” (s. 18, 64, 112), „s´w.” (s. 72) czy „bp” (s. 141).

Brak w bibliografii licznych pozycji przywoywanych w przypisach (s. 92, 102, 111, 113, 122, 123). W przypisach wprowadzono nie wyjas´niony skrót „S.Th.” (s. 93), choc´ de facto jest on bardzo oczywisty. Na pewno ciekawym zabiegiem s a wytuszczenia, które pozwalaj a skoncentrowac´ sie na zasadniczych tres´ciach analiz pockiego Profesora. Wydaje sie, ze te podkres´lenia, dos´c´ liczne, mogyby stac´ sie w kolejnych edycjach podstaw a do dalszego rozwiniecia proponowanych refleksji moralnoteologicznych.

Jak zawsze w tego typu pracach dobór bibliografii jest spraw a umown a autora. Szkoda jednak, ze pominieto w jezyku polskim m.in.: W. Starnawski, Byc´ osob a. Pod-stawy moralnos´ci i wychowania (Warszawa 2011); R. Ingarden, Ksi azeczka o czowieku

(4)

144 RECENZJE

(Kraków 1975); A. Siemianowski, Czowiek i prawda (Poznan´ 1986); K. Wojtya,

Ele-mentarz etyczny (Wrocaw 1982).

Oto zarys, jak wskazuje podtytu, antropologii moralnoteologicznej. Pewna syste-matyzacja nauczania w tej materii, zwaszcza w konteks´cie szeroko pojetego wspó-czesnego personalizmu. To wskazywanie m.in. na wielkie kategorie: rozumnos´c´, wolnos´c´ i zdolnos´c´ do mios´ci, które winny byc´ wpisane w dziaanie osobowego podmiotu.

Suszne jest stwierdzenie, które otwiera wstep omawianej ksi azki: „Jakkolwiek w biblijnych opisach stworzenia czowieka nie brakuje elementów antropologicznych, to teologiczne ujecie czowieka jako podmiotu dziaania moralnego musiao dugo czekac´ na personalistyczn a wykadnie” (s. 5). Wydaje sie, ze to oczekiwanie jest nadal aktualne, a ksi azka ks. prof. jest jedn a z propozycji odpowiedzi na te oczeki-wania. Sami czytelnicy oceni a na ile udana, twórcza i nowatorska.

Oto ks. prof. Ireneusz Mroczkowski jeszcze raz okaza sie poszukuj acym w suz-bie na rzecz teologii moralnej. Odwaga proponowanej oferty budzi duzy szacunek dla autora. Z pewnos´ci a to uatwia mu wielos´c´ wczes´niejszych publikacji, które generalnie zostay dobrze przyjete i stay sie inspiruj acymi narzedziami, zwaszcza formalnymi i metodologicznymi.

Bp Andrzej F. Dziuba e-mail: rezydencja@diecezja.lowicz.pl

Nigel BIGGAR, In Defence of War, Oxford University Press, Oxford 2013, ss. XI+361.

DOI: http://dx.do.org/10.18290/rt.2017.64.3-11

Wbrew oczekiwaniom niektórych wraz z przeomem tysi acleci wcale nie doszo do „kon´ca historii”. Stao sie nawet przeciwnie, s a bowiem takie obszary zycia pu-blicznego, równiez w skali globalnej, gdzie dynamika wydarzen´ historycznych wrecz nabraa nowego tempa i nieprzewidywanych ksztatów o niekiedy tragicznych skut-kach. S´wiat sta sie wyj atkowo niespokojny, dla wielu nawet jeszcze bardziej wrogi niz wczes´niej. Papiez Franciszek powtarza, ze „juz trwa III wojna s´wiatowa”, chociaz „w kawakach”. Wskutek tego w dyskusjach filozofów i teologów powraca zagadnie-nie wojny sprawiedliwej, a politycy, przynajmzagadnie-niej zagadnie-niektórzy, wydaj a sie na nowo rozumiec´ swoje zobowi azanie do skuteczniejszej troski o pokój na s´wiecie. W taki kontekst wpisuje sie ksi azka Nigela Biggara In Defence of War.

Nigel Biggar nalezy do grona wspóczes´nie najbardziej rozpoznawalnych etyków protestanckich, takze z racji kierowania oksfordzk a katedr a teologii moralnej w colle-ge’u Christ Church. Jego zainteresowania problematyk a wojny i pokoju trwaj a od lat, co widac´ nie tylko po jego publikacjach, ale takze osobistych „pielgrzymkach na

Cytaty

Powiązane dokumenty

Żona prezydenta może kreować wizerunek męża również poprzez angażowa- nie się w działalność społeczną, charytatywną oraz przedsięwzięcia gospodarcze.. Pierwsza dama

Wszyscy podejmujący współpra­ cę z partnerami afrykańskimi powinni bowiem orientować się, jakiego typu tradycje kulturowe i związane z nimi gusta, postawy, uprzedzenia spotyka

z udziałem Joanny Tokarskiej-Bakir, Pawła Szeląga, Marty Abramowicz i Ewy Graczyk, a film Smarzowskiego wskakuje na Netflix i przez kilka tygodni trzyma się w czołówce polskiego

I to jest bardzo ważne, bo Kościół i jego funkcjonariusze nie są już świętymi krowami, a to otwiera możliwość wyjścia z tej zbiorowej, narzuconej halucynacji, przez którą

Jeśli prawdą jest, że brytyjski robotnik (niegdyś robotnik), nie marzy, nie śni po nocy bycia księciem, panem na włościach, jeśli prawdą jest opowieść

w milicji silnego ośrodka promującego reformy w resorcie spraw wewnętrznych, a przy tym uwiary­ godnionego przez nowe siły polityczne, było wówczas bardzo

nasz mnich wyruszył na pielgrzymke˛ do Ziemi S´wie˛tej z nadziej ˛ a, z˙e spotka tam jakiegos´ s´wi ˛ a- tobliwego pustelnika, który zgodzi sie˛ przyj ˛ ac´ go jako

rodzin nieprawidłowych i młodzież nie ma skąd czerpać wzorców”, „wiedza młodzieży o rodzinie jest bardzo mała”, „młodzi nieodpowiedzialnie podchodzą do seksu