• Nie Znaleziono Wyników

Związki ks. Franciszka Hiplera z kulturą polską

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2021

Share "Związki ks. Franciszka Hiplera z kulturą polską"

Copied!
5
0
0

Pełen tekst

(1)

Jan Chłosta

Związki ks. Franciszka Hiplera z

kulturą polską

Studia Elbląskie 7, 329-332

(2)

Jan Chłosta Olsztyn

Studia Elbląskie VII/2006

ZWIĄZKI KS. FRANCISZKA HIPLERA Z KULTURĄ POLSKĄ

Z duchow nych w arm ińskich ks. F ranciszek A leksander H ipler należał do najbardziej w ykształconych. Tak ja k w iększość W arm iaków z południow ej części, sw oją edukację rozpoczął od progim nazjum w Reszlu, potem kształcił się w B ran ie­ wie, W rocław iu, M onastyrze i M onachium . W dw udziestym piątym roku życia obronił pracę doktorską, pośw ięconą m istykow i, św. D ionizem u A reopagicie z Syrii. W 1869 roku nadano mu tytuł profesora. D ostąpił w 1888 roku godności kanonika w arm ińskiego. Pełnił w K apitule K atedralnej obow iązki kaznodziei i teologa, a ponadto opiekuna pobożnych fundacji. Był bliskim w spółpracow nikiem biskupa w arm ińskiego F ilipa K rem entza, tow arzyszył mu w 1870 roku, ja k o d o radca na Soborze W atykańskim I.

F ranciszek H ipler przyszedł na św iat 17. lutego 1836 roku w O lsztynie, w rodzinie kupca, późniejszego w łaściciela m ajątku ziem skiego O strzeszew o (E lisenhof) pod O lsztynem , A dolfa i Justyny z dom u M iller. R odzice byli autentycznie zw iązani z K ościołem katolickim . Z sześciu sióstr przyszłego h isto­ ryka, aż pięć w stąpiło do K ongregacji św. K arola B orom eusza, a szósta, została żoną posła do L andtagu Justusa R arkow skiego i m atką biskupa w ojsk niem ieckich F ranza Justusa R arkow skiego (1 8 7 3 -1 9 5 0 ). W pływ na w ychow anie m ałego H iplera m iał dziadek Jó zef M iller, który w 1840 roku sprzedał m ajątek W irw ajdy pod O stródą i osiedlił się w O lsztynie. Pośw ięcił chłopcu w iele czasu. Jeszcze przed pójściem do szkoły nauczył go czytać i przekazał podstaw y ję z y k a polskiego. Dzięki tem u m ógł naw iązyw ać bezpośrednie kontakty z rów ieśnikam i w m ieście nad Łyną. D ość w cześnie Franciszek H ipler postanow ił w stąpić do sem inarium d uchow nego i sw oje dalsze życie zw iązać z K ościołem katolickim . Ś w ięcenia kapłańskie przyjął 22 sierpnia 1858 roku z rąk biskupa Józefa A m brożego G eritza. D uszpasterzow ał w Postolinie na Pow iślu, G ietrzw ałdzie na W arm ii i w K rólew cu. W sierpniu 1863 roku po dalszych studiach w M onastyrze i M onachium , został prefektem konw iktu biskupiego w B raniew ie. W tym sam ym roku habilitow ał się w Liceum „H osianum ” w ykładem o neoplatonizm ie. N astępnie pow ierzono mu stanow isko prorektora, a w 1869 roku — rektora sem inarium duchow nego w B raniew ie. W ykładał też teologię m oralną oraz w sposób nadzw yczajny zajm ow ał się opisyw aniem przeszłości swojej ziem i rodzinnej ja k o w ydaw ca

Pastorcilblatt fiir die D iözese Erm land, ale też w Z eitschrift f ü r die G eschichte und A ltertu m sku n d e E rm lands oraz M onum enta H istoriae W armiensis. W śród

(3)

histo-330 JA N C H Ł O S T A

ryków skupionych w H istorischen V erein für Erm land (W arm ińskie T ow arzystw o H istoryczne), od 1894 roku był prezesem tow arzystw a, zajm ow ał m iejsce w y jąt­ kow e. W yróżniał się rzetelnością i obiektyw izm em . W iększość sw oich prac pośw ięcił okresow i, kiedy W arm ia w chodziła w skład R zeczpospolitej, ale zaj­ m ow ał się też w ydarzeniom na tych ziem iach przed 1466 i po 1772 roku.

O m ów ienie tem atów bezpośrednio zw iązanych z Polską trzeba zacząć od św iętego W ojciecha. K siądz H ipler był pod urokiem A postoła Prus. Już w p ierw ­ szym num erze Pastorcilblcitt zw rócił uw agę na m isję św. W ojciecha w naw racaniu pogan nie m ieczem , lecz słow em i dobrym czynem , następnie zajm ow ał się rzekom ym autorstw em św. W ojciecha hym nu B ogurodzica, dokonał rów nież analizy etym ologicznej pieśni oraz przełożył ją na ję z y k niem iecki. P oza tym z okazji 900-lecia urodzin w ydał kilka druków o św. W ojciechu. Przyjaciele nam aw iali go do n apisania biografii tego A postoła Prus, ale on wciąż uw ażał, że m im o w szystko zgrom adził jeszc ze za m ało m ateriałów aby sprostać tem u zadaniu.

W sw oich pracach ks. H ipler pośw ięcił w iele m iejsca polskim biskupom na W arm ii: S zym onow i R udnickiem u, M ichałow i Stefanow i R adziejow skiem u, T eo ­ dorow i A ndrzejow i P otockiem u, A ndrzejow i C hryzostom ow i Z ałuskiem u, K rzy sz­ tofow i A ndrzejow i Janow i Szem bekow i, Stanisław ow i A dam ow i G rabow skiem u.

H istoryk z B raniew a utrzym yw ał kontakty z polskim i naukow cam i: W o j­ ciechem K ętrzyńskim , Józefem Szujskim , M ichałem F ranciszkiem K arlińskim , W incentym Z akrzew skim , ks. Stanisław em K ujotem , K arolem E streicherem , K azi­ m ierzem M oraw skim , L udw ikiem B irkenm ajerem , S tanisław em T arnow skim . Już w 1866 roku w łaśnie Z eg o ta Pauli z U niw ersytetu Jagiellońskiego przekazał do B raniew a m ateriały o M ikołaju K operniku i je g o otoczeniu oraz źródła, ja k ie Jan B rożek w ykorzystał w m onografii o W ielkim A stronom ie, a Karliński inform acje i w skazów ki w zw iązku z edycją tabeli astronom icznej K opernika, a kiedy 19 lutego 1873 roku w łaśnie U niw ersytet Jagielloński sesją w C ollegium N o w o d w o rs­ kiego obchodził 400-lecie urodzin K opernika, to dziekan W ydziału Filozoficznego profesor M ichał K arliński n a początku w ykładu zatytułow anego Ż yw ot K opernika

i je g o naukow e zasługi złożył podziękow anie „regensow i sem inarium duchow nego

w B runsberdze (B raniew ie — przyp. J.C h.) profesorow i Franciszkow i H ip lero w i” za szybkie nadesłanie n ader „szacow nego dzieła czyli publikacji zbiorow ej W ar­ m ińskiego T o w arzystw a H istorycznego Soicilegium C opernicana. W dow ód p rzy ­ jaźni i uznania, z kolei ks. H ipler zrew anżow ał się profesorow i K arlińskiem u serdeczną dedykacją oraz fotografią, która została um ieszczona w album ie pam iąt­ kow ym , w ydanym z okazji ćw ierćw iecza działalności W arm ińskiego T o w arzystw a H istorycznego.

N adzw yczajną okazją do zacieśnienia i pogłębienia w spółpracy pom iędzy B raniew em a K rakow em stała się edycja korespondencji kardynała Stanisław a H ozjusza, podjęta je szcze w 1875 roku przez A kadem ię U m iejętności. Już 9 lutego 1876 roku ks. H ipler otrzym ał protokoły z czterech posiedzeń K om isji H istorycznej krakow skiej A kadem ii i od razu zabrał się do pracy nad grom adzeniem listów H ozjusza. D obrał sobie w środow isku braniew skim w spółpracow ników . W spierał go zatem archiw ariusz biskupiego archiw um ks. W alter W eitzenm iller. Bardziej czytelne teksty H ozjusza przepisyw ał w icerektor ks. A ugustyn K olberg z alum nam i sem inarium duchow nego. Sam H ipler zarejestrow ał hozjana znajdujące się w K ró­

(4)

Z W IĄ Z K I K S. F R A N C IS Z K A H IP L E R A Z K U L T U R Ą P O L S K Ą 331

lew cu i G dańsku. Jeszcze w 1870 roku zanotow ał część korespondencji W ielkiego H ozjusza w rzym skim archiw um W atykanu, inne przepisyw ał stypendysta w R zy­ m ie ks. Franciszek L iedke. Jak w ynika z w ym iany listów , A kadem ia U m iejętności p rzezn aczy ła w latach 80. X IX w ieku pięćset m arek rocznie w skazanym przez ks. H iplera kopistom we From borku i K rólew cu oraz siedem set m arek na rejestrację tekstów , znajdujących się w Rzym ie. Przez to należy uw ażać ks. H iplera za g łów nego koordynatora grom adzenia korespondencji H ozjusza. Z tego pow odu profesor Z akrzew ski w liście z 17 kw ietnia 1878 roku m ógł napisać do w arm iń s­ kiego księdza: „O ile z dotychczasow ego przebiegu spraw y m ogę się zorientow ać, w spom niany kom itet hozjański przy edycji korespondencji je st ju ż niepotrzebny i całą pracę m usim y podjąć my obaj” . I faktycznie tom pierw szy korespondencji H ozjusza, obejm ujący lata 1525-1550 w ydany w 1879 roku oraz drugi z listam i z lat 1551-1558, opublikow any w 1888 roku, były sygnow ane nazw iskam i tych dw óch historyków .

Jeszcze w w ydanej w 1873 roku B ibliotheca W arm iensis o d er L itera tu rg e­

sch ich te des B istum s E rm lands ks. H ipler om ów ił działalność biskupa M arcina

K rom era ja k o historyka Polski od 1250 roku. Z auw ażył przy tym , że biskup K rom er m iał dostęp do archiw um królew skiego Z ygm unta A ugusta, naw iązał też do w cześniejszych kronik Polaków , uznał dzieło K rom era, a więc: P olskę czyli

o położeniu, ludności, obyczajach, urzędach i spraw ach publicznych K rólestw a P olskiego dw ie księgi za szczytow e osiągnięcie K rom era. W iele pochlebnych zdań

napisał też o biskupie Ignacym K rasickim . Porów nał go do niem ieckiego pisarza rów nież okresu O św iecenia, K rzysztofa M arcina W ielanda (1 7 3 3 -1 8 1 3 ) autora poem atu O beron i pow ieści dydaktycznych ja k A g a t on oraz Z łote zw ierciadło albo

królow ie z Szeszianu, podkreślił w kład Ignacego K rasickiego w rozw ój polskiego

ję z y k a literackiego, w reszcie w skazał na artykuły publicystyczne biskupa w arm iń s­ kiego, drukow ane w Co Tydzień w W arszaw ie. Nie pom inął też ks. H ipler w sw oim obszernym om ów ieniu postaci innych Polaków , zw iązanych z W arm ią m .in. w tedy b łogosław ionego je zu ity A ndrzeja B oboli, orientalisty Ignacego P ietraszew skiego z B iskupca, m atem atyka i fizyka ks. K ajetana Ł ączyńskiego urodzonego pod B arczew em .

N apisał też ks. H ipler niew ielkich rozm iarów zbiorek O bjaw ienia M atki B o skiej

w G ietrzw ałdzie dla ludu w arm ińskiego podług urzędow ych dokum entów spisane

w B runsberdze w 1878 roku, który miał im prim atur biskupa w arm ińskiego F ilipa K rem entza. W m iesiącach letnich 1877 roku M atka B oża przem ów iła przecież do dzieci w arm ińskich po polsku. Tekst został dw ukrotnie przełożony na ję z y k polski; pierw szy raz w 1878 roku, ponoć przez ks. Jana Szadow skiego i drugi — w 1882 roku przez ks. profesora Jana Ł ukow skiego z G niezna.

S zczególne dokonania naukow e ks. F ranciszka H iplera uczciła krakow ska A kadem ia U m iejętności przyznając mu godność zagranicznego członka k o resp o n ­ denta. O zasługach w arm ińskiego historyka m ów ili 18 kw ietnia 1876 roku na posiedzeniu W ydziału H istoryczno-F ilozoficznego A kadem ii Jó zef Szujski i Jó zef Ł epkow ski. Z godnie z przyjętym zw yczajem na kolejnym posiedzeniu 10 m aja tego sam ego roku podjęto uchw ałę o podaniu kandydatury ks. H iplera pod głosow anie na w alnym zgrom adzeniu ostatnie października. W ybór przeszedł jedn o g ło śn ie. Ale z tego pow odu, że ksiądz H ipler nie był poddanym austriackim , lecz p aństw a

(5)

332 J A N C H Ł O S T A

n iem ieckiego, to w ybór na członka w ym agał zatw ierdzenia przez cesarza. N iestety w ładca nie potw ierdził tego wyboru. S potkało to też filozofa K arola Libelta z W ielkopolski i etnografa O skara K olberga, będącego poddanym cara rosyjskiego. N a decyzję o nie zatw ierdzeniu w yboru ks. H iplera na członka korespondenta A kadem ii U m iejętności zapew ne w pływ m iała ingerencja w ładz niem ieckich, które w iele razy bezpodstaw nie zarzucały w arm ińskiem u historykow i upraw ianie propol­ skiej propagandy. N adprezydent prow incji Prusy W schodnie Karol H orn infor­ m ow ał w ładze w B erlinie o staraniach i zabiegach ks. H iplera ja k o rektora sem inarium o lektorat języ k a polskiego. K siądz H ipler nie zw racał na to uw agi. C hciał aby księża duszpasterzujący na południow ej W arm ii opanow ali ję z y k polski. N ie zryw ał kontaktów z K rakow em . W dniach 18-20 m aja 1880 roku brał udział w pierw szym zjeździe historyków polskich w łaśnie w K rakow ie, który był p ołączony z 400-leciem śm ierci Jana D ługosza. R eprezentow ał na tym zjeździe rów nież T ow arzystw o N aukow e w Toruniu. Z apew ne w ów czas odw iedził sw oich krakow skich w spółpracow ników przy w ydaw aniu korespondencji kardynała Hoz- ju sza.

W K rakow ie nigdy nie zapom niano o księdzu H iplerze. N a w iadom ość o jeg o przedw czesnej śm ierci 17 grudnia 1898 roku we F rom borku, Z arząd A kadem ii U m iejętności w ystosow ał do K apituły K atedralnej we From borku specjalne pism o, w yrażając żal z pow odu odejścia badacza tak w ielce zasłużonego rów nież dla nauki i kultury polskiej. Po 32 latach K raków odw iedził inny historyk niem iecki Hans S chm auch, w tedy nauczyciel w O rnecie i od 1937 r. prezes H istorischen V erein für E rm land i zaproponow ał dalszą w spólną ed ycją korespondencji kardynała Hoz- ju sza . Ze w zględu m a brak środków inicjatyw y nie podjęto. D opiero w końcu lat siedem dziesiątych X X wieku pod redakcją księdza profesora A lojzego S zorca k ontynuow ano dzieło rozpoczęte przez ks. F ranciszka H iplera i historyków krako­ w skich.

D użo m niej w O lsztynie, pam iętam y o tym w ielkim historyku W arm ii, a przecież na taką pam ięć zasłużył sw oim pracow itym życiem . M oże w łaśnie 170 ro cznica je g o urodzin i 150-lecie pow ołania W arm ińskiego T ow arzystw a H isto­ rycznego będzie taką okazją.

Cytaty

Powiązane dokumenty

Wyraźnie zaznacza, iż „w niniejszej pracy terminem: Górny Śląsk określa się zachodnią część Wyżyny Śląskiej, na której położone były dekanaty:

Wśród respondentów mających OZE oraz przychylnych OZE największą grupę stanowią gospodarstwa o miesięcznych wydatkach na energię elektryczną od 100 do 200 zł, toteż ta grupa

Dlatego w komunikacji w rodzinie, szczególnie komunikacji wiary winno zawsze chodzić o to, by człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem, o to, aby bardziej był, a nie

Omówienie systemu komuni- kacji politycznej i mediów na obszarze byłego ZSRR kończy się konkluzją, że „z trudem poddaje się on opisowi i analizie zgodnie z regułami

In the municipality of the Hague final sewer condition assessment is based on the re-evaluated CCTV results and drill core experimental results from the top part of sewer.. Figure

Jeśli faktu chrześcijańskiego nie uznaje się i nie przekazuje się go w tej jego oryginalności, nie pozostaje nic innego jak sugerować interpretacje, myśli, nawet dzieła,

Jeżeli więc dzisiaj buduje się grekokatolickie kościoły w okolicach Kijowa czy na centralnej Ukrainie albo tworzy parafie na wschodniej Ukrainie - to jest to zjawisko

Jest to uznanie faktu, że jeśli mówię do Księdza, to w tym momencie mój umysł wchodzi w relację z umysłem Księdza jako wyraz kontaktu z bytem, gdyż moja