Programy doktorskie – w całości oparte na podejściu action research, w ramach których doktoranci realizują swoje prace badawcze w organizacjach lub społecznościach

W dokumencie Przypisy tradycyjne w treści głównej są linkami oznaczonymi słowem „przypis” i numerem porządkowym wziętymi w nawias kwadratowy (Stron 66-70)

lokalnych.

Należy dodać, że badania w działaniu mogą występować również w ramach nieformalnej współpracy, kiedy to poszczególni badacze uczelni, dzięki swoim relacjom i sieciom współpracy, uczestniczą w badaniach w działaniu, realizowanych w otoczeniu. Mogą one przybierać wymienione już tutaj formy doradztwa doraźnego i współpracy naukowców i praktyków, a także udziału w dużych projektach.

Bez względu na to, czy współdziałanie w ramach action research ma postać formalną, czy nie, wyróżnia się trzy najważniejsze role, jakie mogą przyjąć badacze uniwersyteccy w realizacji tego typu badań. Pierwsza z nich to rola inicjatora – polega na tym, że badacz uniwersytecki jest inicjatorem przedsięwzięć badawczych w grupie, organizacji czy w szczególności w lokalnej społeczności (przypis 152 Stoecker 1999 ), przy czym ta rola budzi wiele wątpliwości, zwłaszcza w przypadku partycypacyjnych badań w działaniu, gdy zakłada się, że inicjatywa wychodzi ze środowiska, którego dotyczą badania. Praktyka jednak dowodzi, że do badań dochodzi rzadko bez kogoś zaangażowanego,

doświadczonego i z odpowiednią wiedzą. Z tego powodu niekiedy społeczności

zapraszają do współpracy lidera/edukatora, który inicjuje badania w działaniu, korzystając ze swojej uprzywilejowanej pozycji – tego, który posiada wiedzę. Kolejna możliwa pozycja to rola konsultanta – tu przedstawiciel uczelni jest doradcą na każdym etapie realizacji badań w działaniu, przy czym pozostaje on związany z organizacją i społecznością, w której badania są realizowane, i czuje się za nie odpowiedzialny (przypis 153 Stoecker 1999).

Str. 67

Należy dodać, że są także opinie krytykujące zarówno rolę inicjatora, jak i konsultanta z uczelni, gdyż – posiadając wiedzę – mają oni także pewien rodzaj władzy i nadal mogą być liderami procesów badawczych i podtrzymywać dychotomię pomiędzy tymi, którzy produkują wiedzę, a tymi, którzy ją odbierają. Wreszcie ostatni wymiar – rola

współpracownika/współkooperanta (collaborator), uczestniczącego w badaniach w działaniu, na każdym etapie badań, posiadającego głęboką wiedzę o grupie, organizacji czy społeczności, korzystającego ze swoich kompetencji i wiedzy nie dla zdobycia przewagi lub władzy, ale raczej dla służby, budowania wspólnoty, dla wspólnego

zrozumienia problemów, do których owe badania się odnosi (przypis 154 Stoecker 1999 ).

Zwraca się uwagę, że rola współkooperanta jest niezwykle trudna, gdyż wymaga czasu na zbudowanie wzajemnego zaufania, przełamanie sceptycyzmu w stosunku do naukowców oraz zaangażowanie mieszkańców czy uczestników organizacji w badania.

Warto tutaj ponownie wspomnieć, że literatura w zakresie action research wskazuje wiele korzyści, jakie mogą uzyskać organizacje, które realizują badania w działaniu. Przede wszystkim zwraca się uwagę, że action research (przypis 155 Eden, Huxham 1996;

Coughlan, Coghlan 2002):

1. wykorzystuje działanie jako integralną część badań; łączy w sobie logikę badań naukowych i działanie;

2. skupia się na wartościach zawodowych badacza, a nie na względach

metodologicznych, co często zarzuca się przedstawicielom świata akademickiego;

3. pozwala praktykom, przedstawicielom organizacji, na badanie własnej działalności zawodowej;

4. pomaga udoskonalić praktykę w miejscu pracy i w organizacji;

5. pomaga menedżerom w ich rozwoju zawodowym, krytycznie analizując ich własne przekonania i praktyki;

6. pomaga menedżerom spojrzeć na organizację i własną aktywność w sposób multidyscyplinarny i pracować ponad granicami technicznymi, kulturowymi i funkcjonalnymi;

7. wspiera menedżerów w skutecznym wdrażaniu zmian, kiedy stają się oni częścią procesów tych zmian, jednocześnie dzięki badaniom potrafią owe procesy zrozumieć;

8. jest ukierunkowane na problemy, doskonalenie organizacji, dostosowane do kontekstu i zorientowane na przyszłość;

9. może wykorzystywać różne metody zbierania danych, takie, które odpowiadają otoczeniu organizacji.

Str. 68

Badania w działaniu w ciągu ostatnich 50 lat zyskały na znaczeniu. Zostały włączone w całe nurty badań, w ofertę wielu organizacji, nie tylko uniwersytetów, ale także think

tanków naukowych i firm komercyjnych (przypis 156 Theiss 2008). To rozpowszechnienie, zwłaszcza partycypacyjnych badań w działaniu (np. Banku Światowego przypis 157

Godinot, Wodon 2006), wzbudza niepokój badaczy. Jego podstawę stanowi nasilająca się tendencja do zmiany skali badań w działaniu, gdy partycypacyjne badania w działaniu są adekwatne do badań małych grup i służą celom emancypacyjnym. Tymczasem są one coraz częściej stosowane przez think tanki, organizacje międzynarodowe czy firmy badawcze, które wykonują na zlecenie sektora publicznego szerokie badania służące interesom zleceniodawców (przypis 158 Gaventa, Cornwall 2008). Podnosi się kwestie

„kolonizacji” prospołecznych, emancypacyjnych ujęć badawczych przez biznes i przez

sektor publiczny, gdzie zamiast emancypacji defaworyzowanych grup społecznych, uwypuklenia ich problemów, oddania głosu badanym, mamy dekoracyjne badania z pozoru demokratyzujące życie na poziomie lokalnym (przypis 159 Theiss 2008). Są bowiem często wykonywane jako fasada, dekoracja, budowanie wizerunku przez organizację, która przeprowadza je w celu uzyskania poparcia społecznego dla niepopularnych reform. Jak pisze Theiss (przypis 160 Theiss 2008, s. 80):

„Wskazuje się, że uzyskane przy pomocy partycypacyjnych badań w działaniu (PAR) poparcie mieszkańców dla samorządów lub innych lokalnych instytucji jest przydatne w czasach kryzysu, niezbędnych cięć finansowych czy przy podejmowaniu niepopularnych decyzji. Partycypacyjne badania w działaniu pełnią więc funkcję instrumentu pozornie zwiększającego legitymizację samorządowej polityki, w tym programów podejmowanych w innych sferach niż zrealizowane PAR i stanowionych przy pomocy zgoła nie

partycypacyjnych mechanizmów. Najbardziej jednak dobitnym argumentem na rzecz tezy o fasadowej roli PAR są poparte badaniami empirycznymi wnioski, że zwiększone

zainteresowanie stosowaniem PAR, promowanie innych form obywatelskiej partycypacji

„na wezwanie” samorządów (organizowanie rad mieszkańców, kolegiów obywatelskich, powoływanie społecznych ciał konsultacyjnych itd.), a także rozwijanie w społeczności lokalnej debaty wokół rewitalizacji, współwystępuje z ograniczeniami finansowymi i niestabilnością ekonomiczną samorządów podejmujących tego typu „proobywatelskie”

działania”.

Dlatego odnosząc się do krytyki badań w działaniu, warto zauważyć, że action research w wykonaniu kooperujących uczelni wyższych i jej naukowych przedstawicieli wraz z

przedstawicielami organizacji to jeden z najważniejszych sposobów na uniknięcie opisanej wyżej krytyki w stosunku do badań w działaniu. Naukowe cele, jakie przyświecają

naukowcom, chęć prezentowania własnych badań i wysokie standardy publikowania wspierają prawidłowe wykonywanie badań, z zachowaniem restrykcyjnej metodyki badań w działaniu, jak również wysokich standardów etycznych.

Str. 69

Dodatkowo trend, obserwowany w ostatnich latach na uczelniach, dotyczy tworzenia ścisłych, odnoszących się do etyki, procedur prowadzenia badań. Powstające na

najlepszych uczelniach kodeksy etyczne czynią badania nieetyczne nie tyle niemożliwymi, ile nieopłacalnymi z perspektywy kariery akademickiej (przypis 161 Greenwood, Levin

2003; Christians 2014).

Str. 71

3. WSPÓŁPRACA ORGANIZACJI Z UCZELNIAMI W RAMACH PROWADZENIA

W dokumencie Przypisy tradycyjne w treści głównej są linkami oznaczonymi słowem „przypis” i numerem porządkowym wziętymi w nawias kwadratowy (Stron 66-70)