• Nie Znaleziono Wyników

Wspomnienie o zabytku architektury drewnianej z początku XVI wieku

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2021

Share "Wspomnienie o zabytku architektury drewnianej z początku XVI wieku"

Copied!
6
0
0

Pełen tekst

(1)

Wspomnienie o zabytku architektury

drewnianej z początku XVI wieku

Ochrona Zabytków 5/2 (17), 138-142

1952

(2)

w i ń s k u zabezpieczono częściowo m alo­ w idła ścienne w apsydzie (XIII—XVI w.) i odsłonięto m alowidła romańskie i frag­ m enty gotyckie (XIII—XV w.) w kaplicy pd.-wsch. (r. 1951).

W latach 1946—51 zakonserwowano obrazy sztalugowe z kośc. parafialnego w Zakroczymiu (XVII w.), z W ęgrowa (XVII i XVTII w. — ryc. 151, 152) m. in. dwa obrazy ołtarzowe Sz. Czechowicza

i Siennicy (XVIII w.), z Marek k. W arszawy (XVIII w.), z Grodziska Maz. (XVIII w.), Płocka (XVII w.), z Góry Kalwarii (XVIII w.) — portret marsz. Bielińskiego (ryc. 149, 150), z Brochowa (XVI—XVIII w.), P om ie- chowa (XVIII w.), Sarbiewa (XVII w.).

Do ciekawszych prac konserwatorsko- rzeźbiarskich należało uzupełnienie zabyt­ kowych rzeźb tarasu parku w W ilanowie oraz sprowadzonych z Brzezia na Śląsku (XVIII w.), następnie konserwacja kom in­ ków w Rybienku, Jordanowicach, Chrzę- snem a zw łaszcza w Małej Wsi (XVIII w.). [Przeprowadzono konserw ację rzeźb z C z e r s k a (XVI w.), Węgrowa (XVI), Płocka (XVI w.), Zakroczymia (XVIII w.). W trakcie prac są rzeźby ze Szreńska (XVI w.), Góry K alwarii (XVI w.), Sierp­ ca (XVI w.). W gotyckim (z XV w.) ko­ ściele w Stężycy przeprowadzono rekon­

Ryc. 157. Chechło — kościół par. Rzut i przekrój podłużny.

strukcję i konserwację portali elewacji frontowej (ryc. 134) oraz z „babińca“ (z wapniaka kazimierzowskiego), stano­ w iących dzieło dużej klasy rzeźbiarskiej (XVI w.), należącej do kręgu rzeźby ma­ łopolskiej. Prace wcześniejsze były w y­ konane w Pracowniach Konserwator­ skich dawnego G. U. Κ., a ostatnie w Pra­ cowniach Konserwacji Zabytków.

M. Sz. ZABYTKI GINĄCE

W dziale t y m p u b li k o w a ć b ę d z i e m y a r ­

t y k u ł y i w z m i a n k i o z a b y t k a c h ginących. J e d n e z nic h giną w s k u t e k n ie s z c z ę ś li­ w y c h okoliczn ośc i, p o ż a r ó w , p o w o d z i itp., in n e — w s k u t e k w y m a g a ń planow ania

u r b a n i s ty c z n e g o lub p r z e m y s ł o w e g o . P a ­ m i ę ć o ic h w a r t o ś c i a r t y s t y c z n e j lub h i ­ s t o r y c z n e j p o w i n n a b y ć za c h o w a n a .

R e d a k c ja

WSPOMNIENIE O ZABYTKU ARCHI­ TEKTURY DREWNIANEJ Z POCZĄTKU

XVI WIEKU

15 lipca 1949 r. spłonął od pioruna ko­ ściółek drewniany w Chechle w powiecie

gliwickim , woj. śląskie (ryc. 158).

Wartość zabytkowa obiektu nie pozwala przem ilczeć faktu jego bezpowrotnej utraty i zmusza do w yrażenia ostrzeżeń przed m ożliwością dalszych ubytków. Zagrożenie pożarem drugiego podobnego zabytku bu­ dow nictw a ludow ego w Boguszycach (pow. Rawa M azowiecka) zw iększyć powinno czujność zarówno w ładz konserwatorskich jak i czynnika społecznego.

Choć utracony obiekt był kilkakrotnie om awiany 1 — szczególnie w pracach n ie­

m ieckich — nie od rzeczy będzie za przy­ kładem Jerzego Dobrzyckiego i Tadeusza Dobrowolskiego w spom nieć o nim raz je­ szcze w literaturze polskiej.

Omawiany budynek był orientowany i składał się w rzucie poziomym z dwu prawie kwadratowych izb, z których w ięk ­

sza stanow iła naw ę, m niejsza zaś prezbite­ rium, zakończone od w schodu trójbocz- nym zam knięciem . Od strony południowej dobudowano z czasem przedsionek, a od strony północnej — u styku naw y i prezbi­ terium — zakrystię. W ejście na chór m u­ zyczny prowadziło z zewnątrz kościoła (ryc. 157).

i D o b r o w o l s k i T., S ztuk a na Ś ląsk u . K a to w ice—W rocław 1948 s. 209, 242. D o b r z y ­ c к i J., K o śc io ły d rew n ia n e n a G órnym Ś lą ­ sku. K rak ów 1926 s. 31—2. К 1 o s s E., R o d e H., S t e p f W., E b e r 1 e H., D ie B a u und K u n std en k m ä ler d e s K reises T o st- G leiw itz . B r esla u 1943 s. 211.

(3)

N a sio d ło w y m dachu zn ajd ow ała się bai’O- k o w a sygn atu rk a, k tórej p o d sta w ę w z b o ­ g a c a ły p rzeziern ik i. Z am iast często sp o ty ­ k a n y ch sob ót o p latających b u d yn ek w o ­ k oło i ch ron iących go od zniszczen ia, k o ­ śció ł w C h ech le posiad ał ob d aszk ow e p o d ­ cien ia. Ś red n io w ieczn e w ią za n ie d ach ow e zw ra ca ło n a sieb ie u w a g ę m. in. o d c h y le ­ n ie m szczytu dachu od stron y zachodniej tj. od w ieży . W e w n ętrzu w id o czn y b ył p r o filo w a n y sosręb b ieg n ą cy po osi b u d y n ­ k u poprzez całą naw ę. N a b elce tęczy s il­ n ie p ro filo w a n ej w y r y te lite r y i cyfry: „a. d. m c c c c c x v ii“ św ia d czy ły o czasie p o ­ w sta n ia kościoła.

W nętrze n a w y i prezb iteriu m p o k ry w a ły p roste b elk i, do których u m ocow ana b yła p ła sk a p od sięb itk a, złożona z d esek b ie g n ą ­ cych ró w n o leg le do sosrębu. D esk i tw o ­ r z y ły jed n o litą p ow ierzch n ię, u m o ż liw ia ­ jącą u m ieszczen ie na n iej orn am en taln ej i fig u ra ln ej m alatu ry arch itek ton icznej. P o lich ro m ia ta p od zielon a b yła p a sa m i na k a se to n o w e pola. P rotok óły w iz y ta c ji k a ­ n o n iczn y ch z la t 1678— 1687 w sp o m in a ją o b a rw n ej d ek oracji ścian i su fitu (E ccle­ sia in tu s e x im agin ib u s p ictis relucet).

K o śció ł w C hech le b y ł — obok pod ob ­ n eg o w L aczy z 1490 r., w K siężym L esie z 1499, P n io w ie z 1506 oraz zburzonego w u b ieg ły m stu leciu , a w y sta w io n eg o w roku 1516 w L ubom i — n ajstarszym za ­ ch o w a n y m p om n ik iem b u d o w n ictw a d rew ­ n ia n eg o na Śląsku. O biekt obok w sp o m ­ n ian ego k o ścio ła w P n io w ie b y ł n a jsta r ­ szym ślą sk im zabytkiem , p osiad ającym ch a ra k tery sty czn y m alarsk i w y stró j w n ę ­ trza. Z ostał on zbudow any w latach 1512— 1517 jako p a ra fia ln y kościół k a to lick i pod w e z w a n ie m św . W alentego, a stan ął na m iejscu poprzedniego kościoła, ró w n ież drew n ian ego. W znosił go n iezn a n y b u d o w ­ n ic z y praw d op od obn ie jako fu n d a cję M el­ chiora S zyb erow sk iego, a przyp u szczaln ie pod k iero w n ictw em ó w czesn ego probosz­ cza A n d rzeja G rochow ego. W roku 1679 k o śció ł o trzym ał d rew n ian ą w ieżę, na m ie j­ scu której w 1806 r. w y sta w io n o m u ro ­ w an ą, u m ieszczając w n iej dzw on ze s ta ­ rego k o łcio ła , pochodzący jeszcze z r. 1499, jak pod aje n ap is na nim : ,,o r e x glorie v e n i cum pace. ih esu s m aria, a. d. m c c c c lx x x x v iiii“.

P o lich ro m ia k ościoła w C h ech le b yła d a lszy m o g n iw em rozw oju w y stro ju m a ­ la rsk ieg o w n ętrz b u d ow n ictw a d rew n ia n e­ go n a Ś lą sk u , zespolonego ściśle z są s ie d ­ n im i ziem ia m i tak Czech, jak i szczeg ó ln ie P olsk i. Z n ajd ow ał się tu często sp o ty k a n y w ó w cza s sy stem w sp om n ian ych k a seto n o

-R yc. 158. C hechło — kośc. par. W idok ogóln y od w schodu.

w y c h p ól o p raw ie rów nej w ielk o ści oraz w stę g o d d ziela ją cy ch te pola od sieb ie i tw orzących n a sk rzyżow an iu m a łe k w a ­ d raty z rozetam i. C ała p łaszczyzn a stro­ pu n a w y w y p ełn io n a b y ła ren esan sow ym o rn a m en tem od d an ym w lok aln ej ludow ej in terp reta cji i ch arak terystyczn ej sty liz a ­ cji. D ek oracja m alarsk a p lafon u n a w y po stro n ie p ółn ocn ej b yła k o m p ozycyjn ie in ­ na n iż po stron ie p ołu d n iow ej. R ozety k a ­ seto n ó w m n iejszy ch , p o w sta ły ch z p rzecię­ cia w stęg , k om p on ow an e b y ły jasn ym k o ­ lo ry tem zielen i i b łęk itu oraz czerw ien i zlo k a lizo w a n ej na tle jasnym , dając w r a ­ żen ie op tyczn e n ie tylk o natu ry b arw nej, a le i p la sty czn ej. M alarski w ystrój p o sia ­ d ała i p o d sięb itk a organow ej em pory, do­ strajającej się do całości k om pozycyjnej w n ętrza. O rnam ent p łaszczyzn i pól sta ­ n o w iły g o ty cy zu ją ce w zo ry roślin n e o b a r ­ w n ej p rzew ad ze brunatnej czerw ien i, o liw ­ k ow ej z ie le n i i b łęk itu .

P a sy ob ram iające k a seto n o w e pola w prezb iteriu m , tem a to w o b ogatszym od n a w y , w y k a z y w a ły rów n ież siln e rem i­ n iscen cje gotyku, przy czym k o lo ry sty ­ czn ie p rzew ażał w n ich ja sn y fio le t na

czarnym tle, u zu p ełn ion ym św ieżą zie­ len ią ro ślin n y ch splotów . N a jw ięk sze spośród k a seto n o w y ch p ól w y p ełn ia ła

(4)

Ryc. 159. C nechło — w n ętrze. W idok na cnór. scen a p rzed staw iająca Z aśn ięcie N. P. M a .

rii (ryc. 161), dająca także w górnej sw ej części w y o b ra żen ie koronacji B ogarodzicy. S za ty M arii tw o rzy ły zestrój barw ciem n o n ieb iesk iej i jasno zielon ej, w ło sy zaś b lond lek k o rzucone ku ty ło w i op a d a ły na ram iona. N iepodobna drobiazgow o om ó w ić ró w n ie b arw n ych p rzed staw ień ap ostołów , tw orzących harm on ijn y zesp ół plam k o lo ­ ry sty czn y ch w sp a n ia łeg o stropu. K oloryt i rysu n ek ca ło ści m alow id ła p rzesła n ia ł kurz i sadza św ie c oraz dym k ad zid eł n a ­ w a r stw io n y przez d łu gie stu lecia. Obok tego g łó w n eg o figu raln ego p rzed sta w ien ia

w y m a lo w a n e b y ły tą sam ą tech n ik ą te m ­ perow ą p o sta cie św ięty ch w sześciu k a se ­ tonach. P o sta cie w szy stk ich p ól utrzym a­ ne b yły p raw ie w w ielk o ści n aturalnej (ryc. 162).

P oza boczn ym p o łu d n io w y m ołtarzem p ozostały śla d y m alatu ry p rzed sta w ia ją ce praw dopodobnie N. P. M arię z D ziecią t­ kiem . P od ob n e ślad y d a w n eg o w ystroju w n ętrza zn a jd o w a ły się w e fram ugach em pory chóru m uzycznego.

J eślib y m alarsk i w ystrój w jego partiach orn am en taln ych p och od ził z okresu bu d o­ w y k ościoła, co jest w ie lc e praw d op od o­

(5)

Ryc. 160. C h ech ło — cen traln y fragm en t p lafon u p rezbiterium . bne, b y łb y jed n ą z n a jw cześn iejszy ch za­

p o w ied zi ren esa n so w eg o ro zw ią zy w a n ia za­ ga d n ień m a la rsk ich d ek oracji w n ętrz ar­ ch itek tu ry d rew n ian ej na ziem iach geogra­ ficzn ie i h isto ry czn ie zw ią za n y ch z P olską. P orów n u jąc u k ład k om p o zy cy jn y postaci p lafon u k ościoła w C h ech le z p lafon em o k ilk a lat w c ześn iejszy m , a tem a ty czn ie n ieco podobnym , w P n io w ie , spostrzega się w nich zasad n icze różn ice sty lis ty c z ­ ne. M ia n o w icie m alarz n ie oddał w C hechle p ostaci św ię ty c h ty lk o do połow y, jak to w id a ć w drugim z w y m ien io n y ch k o ścio ­ łó w , a co w ią że się śc iśle z d ziejam i m a ­ la r stw a d ek oracyjn ego i jego łącznością

z m a la rstw em szta lu g o w y m , lecz u siło w a ł przed staw ić je w całej ich ok azałości. P o ­ d obny sposób d ekoracji strop u d rew n ian ej św ią ty n i zn ajd u je się na ziem iach p o l­ sk ich jed y n ie w D ąb rów ce P o lsk iej koło N ow ego Sącza.

P oniżej scen y k oron acji w id a ć b yło n ie - o d czytan y znak u m ieszczo n y w sp locie orn am en tacji roślin n ej, b ęd ący b yć m oże m on ogram em fundatora albo — co m niej praw d op od obn e — m alarza.

Z n iszczon y o b iek t p o sia d a ł w sw ym w n ętrzu grupę rzeźb d rew n ia n y ch śred n io­ w ieczn y ch . B y ły to fig u r y z szafk ow ego ołtarza, pochodzące być m oże z la t w cze­

(6)

Ryc. 161. F ragm en t p o lich ro m ii stropu n aw y. śn iejszy ch n iź li budow a kościoła i sta n o -

n o w ią c e obok sk rzyd eł ołtarza w R u p ta w ie (zn iszczon ych w czasie osta tn iej w o jn y w M uzeum Ś lą sk im w K atow icach ) n a j­ c en n iejsze za b y tk i z ok resu p ełn ego g o ­ ty k u na G órnym Śląsku. W śród figu r tych n a p ierw szy m m iejscu n a leża ło b y p ostaw ić N P. M arię karm iącą D zieciątk o z n ieck i, p rzez d łu gi czas znajdującą się na chórze m u zyczn ym , a p rzen iesion ą przed w ojn ą do M uzeum w Opolu i zagin ion ą w czasie d ziałań w o jen n y ch . T reściow ą całość s ta ­ n o w iły w ra z z nią cztery in n e p ostacie: św . św . B arbary, M ałgorzaty, K atarzyn y i D oroty lub E lżb iety. N ie p ozb aw ion ym i w a rto ści a rty sty czn y ch b y ły i fig u ry z b e l­ k i tęczow ej.

W artość zab ytk u p o w ięk sza ły 3 ołtarze p ochodzące z o statn iej ćw ierci X V II w ie ­

ku, ch rzcieln ica z roku ok. 1580 oraz w ie le ob razów i p ara m en tó w z różnych la t w ie ­ k ó w od X V II do X IX . J ed n y m z n a jsta r­ szy ch szczeg ó łó w b y ły d rzw i do zak rystii z o ry g in a ln y m zam k iem p ochodzące z ok re­ su b u d o w y kościoła. W osta tn ich d ziesię­ cio lecia ch k o śció ł b y ł k ilk a k ro tn ie resta u ­ row an y.

M ało o p racow an y przez n au k ę polską u szed ł za b y tek spod jej badań i stu d iów , u n iem o żliw ia ją c u zu p ełn ien ie w ied zy o n im sp ojrzen iam i o k iem h istoryk a k u ltu ry i sztu k i p o lsk iej. U tracon y został nim zd o­

ła liśm y w y d o b y ć zeń w a rto ści, ja k ie u k ry­ w a ł, a k tó re z a słu g iw a ły na g łę b sz e p o­ zn an ie.

S. Sz. N E K R O L O G I A

F E L IK S K O PER A (1871— 1952)

D n ia 27 m arca 1952 zm arł w K rak ow ie w 81-szym roku ży cia F e lik s K opera, n esto r p olsk ich h isto ry k ó w sztuki, b. d łu ­ g o letn i dyrek tor M uzeum N arod ow ego w K rak ow ie, profesor tyt. U n iw e r sy te tu Ja g iello ń sk ieg o , p rzew od n iczący K om isji H istorii S ztu k i P ol. A k a d em ii U m iejętn o ­ ści i człon ek h on orow y S to w a rzy szen ia H isto ry k ó w S ztu k i i K u ltu ry M aterialnej.

B y ł n a jstarszym u czn iem M ariana S ok o­ ło w sk ie g o i pod ob n ie jak on ob ejm ow ał sw y m i za in tereso w a n ia m i i stu d iam i sze­ rok ie d zied zin y h isto rii sztu k i i k u ltu ry p o lsk iej i obcej. D zia ła ln o ść n a u k o w ą roz­ p oczął o p u b lik o w a n iem sw ej p racy dok­ torsk iej pt. G rob ow iec k róla Jan a O l­ b rach ta i p ierw sze śla d y sty lu odrodzenia n a zam ku k ra k o w sk im (18S‘5). R ó w n o cześ­ n ie zajął się sp raw ą p o lsk ich in sy g n ió w koron n ych , a r ezu lta ty sw y c h badań o g ło ­ sił w pracy h a b ilita cy jn ej „D zieje skarb­ ca koron n ego za P ia stó w “ (1904). O w ocem liczn y ch podróży n a u k o w y ch i stu d ió w za g ra n icą b ył szereg rozp raw o zab ytk ach

Cytaty

Powiązane dokumenty

Autor oczywis´cie nie musiał dac´ pierwszen´stwa lub wył ˛ acznos´ci współczesnym metodom lingwistycznym, ale mógł je w jakis´ sposób bardziej uwzgle˛dnic´, wskazac´ na

Art. W wypadku gdy osoba przyjęta do szpitala psycłńatrycznego bez jej zgody wyraziła potem zgodę na pobyt w tym szpitalu, sąd opiekuńczy umorzy postępowanie wszczęte

W pracach ujaw niła się nie tylko ogrom na, dziecięca fanta­ zja, ale także inform acje, które dzieci zapam iętały w ciągu dnia. „Niebo nocą” to temat, który był strzałem

Takie zachowania przyno­ szą coraz częściej wymierne skutki - prawdopodobieństwo uzależnienia od Internetu stało się faktem, a ponadto liczba osób uzależnionych

W takich warunkach skazany już przy zetknięciu się z zakładem karnym jest narażony na presję związaną z przyjęciem wartości świata przestępczego, a jeżeli jej

Profiel 7 heeft een configuratie die a l s representatief voor het grootste gedeelte van de kade kan worden gesteld.. Hieruit

IX, issue 1 - 2019 146 The Legge Obiettivo introduced in Italy the figure of the main contractor (or ‘general’ contractor) adopted from the Anglo-American systems;

W związku z tym apelowano do rodziców i społeczeństwa o pomoc w rozbudowie i remontach szkół; o przekazywanie na cele szkolnictwa średniego niezbędnych środków,