SPRAWA AUTORSTWA „ROBAKA SUMIENIA ZŁEGO” Wśród anonimowych druków siedemnastowiecznych znajduje się książka pt. „Robak sumienia złego, człowieka niebogobojnego

Pełen tekst

(1)

SPRAW A AUTORSTWA „ROBAKA SUMIENIA ZŁEGO”

W śród anonim ow ych d ruków siedem nastow iecznych znajduje się książka pt. „Robak sumienia złego, człowieka niebogobojnego i o zbawienie swoje niedbałego” i. Na karcie tytułow ej nie po­

dano nic ponadto: ani autora, ani m iejsca i roku w ydania, ani nazw iska drukarza. Nie m a też w zm ianki o pozw oleniu na d ru k cenzora kościelnego, chociaż jest to książka o tem atyce religijnej.

Dziełko składa się ze w stępu i 16 rozdziałów. Treść można by najkrócej ująć następująco:

Od niepam iętnych czasów ludzie hodują egzotyczne zw ierzęta i ptaki. W w ielu polskich dom ach znajduje się dziw ne stw orzenie, zrodzone z niezbożności i w zgardy Bożej; jest to robak sum ienia złego. Do jego rozrostu przyczyniła się nieuporządkow ana wolność oraz zapom inanie o rzeczach ostatecznych (wstęp). Robak sum ienia w yrządza w ielkie szkody zarów no poszczególnym jednostkom (rozdział I), ja k i całem u narodow i (rozdz. II). Ten robak rozplenił się przede w szystkim w dom ach szlacheckich. W ielu ludzi tego stan u żyje „nieszlachetnie’’ (rozdz. III). Źle odnoszą się do pod­

danych, obarczają ich zbyt w ielkim i ciężaram i i czynią niem al niew olnikam i (rozdz. IV i V). W yrządzają też krzyw dę kom orni­

kom, chociaż nie są oni ich poddanym i (rozdz. VI). K rzyw da ze stro n y szlachty dosięga rów nież m ieszkańców miast. T ra k tu je ich ona na rów ni ze swym i poddanym i, narzuca im swój (lichy) to w ar po w ygórow anej cenie, zaś za w yroby rzem ieślnicze płaci pół- darm o (rozdz. VII). Szlachta zajm uje się kupiectw em , co zdaniem au to ra pow inno być dom eną mieszczan (rozdz. VIII). W ielkim złem, jakiego dopuszcza się szlachta — to życie nad stan, zbytek w jedzeniu i stro jach (rozdz. IX i X) oraz faw oryzow anie Żydów ze szkodą dla innych ludzi (rozdz. XI). K rzyw dy dobru społecz­

nem u w yrządzają również: rycerstw o (rozdz. XII), bogate m iesz­

czaństwo (XIII) oraz niespraw iedliw i sędziowie (XIV). D w a ostat­

nie rozdziały (XV i XVI) zaw ierają środki zaradcze przeciw ko ro­

bakow i sum ienia. Na pytanie: „jak um orzyć robaka?” a u to r odpo­

w iada, że trzeba go zabić w rzece łez skruchy, mocno postanowić nie w racać do grzechów oraz przez szczerą spowiedź odmienić dotychczasowe złe życie. „A by robak nigdy się w sum ieniu ludz­

kim nie urodził, a zam orzony żeby nie ożył”, au to r podaje nastę- 1 W pisow ni oryginalnej: Robak sum nienia złego Człowieka niebo- Soboynego y o zbawienie swoie niedbałego. E s t r. X X IX 205.

(2)

pujace środki zaradcze: dobre w yko rzy stan ie czasu słuchanie sło­

w a ' Bożego, m odlitw ę, czytanie żyw otów św iętych oraz częstą EP°Jak k o lw iek zdania badaczy naszej lite ra tu ry odnośnie a u to r­

stw a Robaka sumienia są podzielone 2, to jed n ak obeciue p r ^ w a z a przekonanie, że książkę tę napisał Szym on S tarow olski (1588-1656.)

k a n o n i k ’ k rakow ski, au to r licznych dzieł biograficznych, h is t°-

rvcznych i politycznych. Tego zdania są: A. B ru c k n e r K K olbu- sz e w sk i4 ‘ S. E streic h er ®, F. B ie la k «, a także w ydaw cy Nowego K o r b u ta 7. P rz y p isu ją oni te n u tw ó r S tarow olskiem u ze w zględu na podobieństw o argu m en tacji i zw iązków m yślow ych z tak im i jego dziełam iujak: Stacje żołnierskie <>, Prawy rycerz 9, Zguba oj­

czyzny 10 i’ Reformacja obyczajów polskich u . Szerzej n a in te re ­ sujący n as temat w ypow iedzieli się E streic h er i B ielak. E streich er pisze:

„Autorstwo Starow olskiego nie pow inno ulegać .w ą tp liw o ści Te sam e m yśli i te sam e argum enty porusza 1 gdzie indziej. Z > > R e f o r m a c j ą « , ze

»Staciami«, ze »Zgubą« pełno w spólności n aw et w szczegółach (np.

pow oływ anie się na konstytucję 1635 w spraw ie stacji, argum en t y p r z - ciw kupczeniu szlachty). A co najw ażniejsze: środki zaradcze, czerpane z dziedziny pobożności, są jednakowe. A m tu, ani gdzie indziej n ie ma dostatecznego zrozum ienia dla podstaw ow ych braków ustroju 1 oby­

czaju politycznego. Można to w ięc — obok »Poprawy« — uznać rów nież za szkic przyszłej »Reformacji«”.

B ielak, ja k przystało na m onografistę Starow olskiego, p rz y to ­ czył najw ięcej argum entów przem aw iających za jego autorstw em .

2 A utorstw a Robaka sum ienia Starowolskiem u odm aw iają m .in.:

H P i ę t k a Poglądy filozoficzno-praw ne Szym ona Starowolskiego, W arszawa 1925 Ł. 39; G. K o r b u t , Literatura polska, W arszawa 1929

* 1 s A? B r ii c k n e r , Dzieje literatury polskiej w zarysie, W arszawa (1921) t. 1 s. 260; T e n ż e , Dzieje k u ltu ry polskiej, W arszawa 1958 t. 2 S 4 °j3 K . K o l b u s z e w s k i , Poglądy polityczne Szym ona Starow ol- skiego, W: Studia staropolskie. Księga k u czci Aleksandra Brucknera, Kraków 1928 s. 520.

5 E s t r. X X IX 205. .

6 F. B i e l a k , Działalność naukow a Szym ona Starowolskiego, b tu - dia i M ateriały, z D ziejów Nauki Polskiej t. 5 S: „Historia N auk Spo­

łecznych” z. 1 (1957) s. 229—231. , . __ , , . „ , . QB™ 283

^ Bibliografia literatury polskiej. N ow y Korbut t. 3 (1965) s. 283.

s Stacje żołnierskie, abo w wyciąganiu ich z dobr kościelnych po­

trzebne przestrogi, Kraków 1636. E s t r. X X IX 208.

9Prawy rycerz, Kraków 1648. E s t r . X X IX 205. 10 Zguba ojczyzny stacje, K raków (b. r. w ., po 1649). E s t r . X X IX

213 T __

11 Reform acja obyczajów polskich (b. m. r., po 1650). E s t r . XXI..

203—4.

12 E s t r . X X IX 205.

R O B A K

S V M N l E N I A Z L E G O

Człowieka niebogoboynego, y o zbawi cnie fwoie ni e_

dbałego.

30. Karta tytułow a „Robaka sum ienia złego”

(3)

I tak w oparciu o w zm ia n k i w tekście uściślił datę powstania B o b a k a s u m ie n ia na lata m iędzy 1648— 1651. P rze p ro w a d ził do­

kładną analizę p orów naw czą i znalazł „ w dwudziestu kilku m ie j­

scach [...] dosłow ne p ow tórzen ie z R e f o r m a c j i o b y c z a jó w p o l s k i e * . i to pow tó rzen ie mieszane, to znaczy łączone w różnych zw ią z ­

kach m v ślow y ch ” 13. D alej zaznaczył, że autor R o b a k a w yra źn ie p o w o łu je się na P r a w e g o r y c e r z a S tarow olskiego S tw ie rd ził w resz­

cie, że łacińska sentencja, będąca podstawą oskarżeń R o b a k a :

„P o lo n ia est paradisus Iudaeorum , infernu s rusticorum, purgato- rium plebeiorum , dominatus fam ulorum , confusio personarum, lu xu s fem inarum , freąuen tia mundinarum, aurifodina advena- rum...” zn ajdow ała się rów n ież w S t a c ja c h ż o ł n ie r s k ic h S ta ro w o l­

skiego. „T a k w ię c — konkluduje B ielak — czas pow stania m ora- listyczn ej książeczki, w yraźn a je j łączność z P r a w y m r y c e r z e m , w reszcie tylo k ro tn ie ukazująca się łączność z tokiem m yśli R e f o r ­ m a c j i p ozw a la ją umocnić tw ierdzen ie, że autorstwo R o b a k a n ależy przyp isa ć Starow olskiem u ” 14.

N ik t jedn ak z badaczy, opow iadających się za autorstw em Starow olskiego, nie w zią ł pod u w agę ewentualności, że R o b a k a m ógł napisać kto inny. S tw ierd zen ie p okrew ień stw a m yślo w ego p o m ięd zy u tw oram i niekoniecznie musi prow adzić do wniosku, że w y s z ły spod pióra jedn ego i tego sam ego pisarza. Istn ieje b o w iem inna jeszcze m ożliw ość w ytłu m aczen ia tej współzależności, a m ia­

now icie, że jeden autor korzystał z p racy drugiego, nie ty lk o zapo­

życzając sposób rozum owania, ale n aw et pow tarzając niem al do­

słow nie całe fra g m en ty zdań. Jeśli już id zie konkretnie o S taro­

w olskiego, to u dowodniono mu w odniesieniu do innego utw oru teg o rodzaju k om pilacje i zapożyczenia 15.

N a n iew ym ien ian ego dotąd autora R o b a k a s u m ie n ia zdaje się

13 B i e 1 a k, dz. cy t., s. 230.

w Otoncoe pisze2 F. 23B i e l a k na temat P ra w e g o rycerza^ S ta ro w o l- skieeo: W śró d dzieł Starow olskiego P ra w y ry c e rz ceniony jest z tego Dowodu "ż e w nim m am y n aw o ły w an ie do przyw rócenia d aw nych o b y - cza^ów rycerekich. [...] A le kreśląc zarys idealnego rycerza czy raczej cnót rycerskich, Starow olski nie p raco w ał oryginalnie. B y ł w tej pracy w yrazicielem trad ycji polskiej i katolickiej, w yrażo n ej ju z kilkadziesiąt lat przedtem przez S k argę w N a b o ż e ń s tw ie ż o łn ie rs k im I ^ c o mzej do zacytowaniu tekstów porów naw czych z obu książek. „P rzy k ładow o tu użyte zestaw ienia u w y d atn iają n a le ż y c ie stosun ek Starow olskiego do pierw ow zo ru , o ile chodzi o sam ą szatę językow ą. W id zim y w ięc z nich, że albo m iejscam i przepisuje ze S k argi dosłownie, albo am p lifik uje m ysi S k argi lub dodaje ustępy aktualne. [...] M usim y stwierdz.e ze cała p ra - w ie konstrukcja książki Starow olskiego opiera się n a W a b o z e n s t w ie ż o łn ie rs k im Skargi. [...] W ła śc iw ie głó w n y trzon rozum ow ań w ziął Starow olski ze Sk arg i; jeden tylko rozdział, a m ianowicie trzeci w e g o ry ce rz a , nie okazuje zapożyczeń... . B i e l a k , Ź ró d ła 1 te ™ e J

„P ra w e g o r y c e r z a " S zy m on a S ta ro w o ls k ie g o . W : S tu d ia s ta ro p o ls k . K s ię g a k u c z c i A . B r u c k n e r a, Kraików 1928 s. 544, 546, 548.

niedw uznacznie w skazyw ać rękopis A rch iw u m P r o w in c ji OO.

F ran ciszk an ów -R eform atów w K r a k o w ie noszący tytu ł: Annales P ro v in c ia e Sanctissim ae V irg in is M a ria e A n g e lo ru m M in o ris P o - loniae, ab in itio refo rm a tio n is d escripti, ab anno 1595 ad annum 1657 (t. I). N a s. 499-501 um ieszczono n ekrolog o. H ip o lita Ł o - w icjan a (z Ł o w icza ), gd zie m. in. jest napisane:

,,[P. H ippolythus Łovicianus] apostolicum praedicationis munus zelose, strenue, ac laudabiliter pluribus annis exercuit. N e autem transeunte solum yerborum sono fideles instrueret, conscripsit pro suo quidem particu lan usu exim ium opus, sub titulo: Verm is consdentiae hommis Deum non timentis etc., polonice: Robak sumnienia etc. L ib e r hic, uti utilissimus, omnium iudicio videbatur, ita non desistebant patres campulsare authorem, ut luci publicae eum concederet mun- quam tamen adduci potuit hum ilitatis cultor. ut sub nomine eius lucern aspectaret. Proinde nonnuli patres petierunt patrem H ippolythum ut saltem pro suis usibus possent librum illu m describere, quod cum per- misisset nescitur, casu ne an industria alicuius, p erven it illa scriptura pervem t in manus cuiusdam typographi Cracoviensis, quam cum d iii—

genter legisset suo et gravium viroru m iudicio censuit opu T Ułud magnae u tiłitati futurum, si praelum mandaretur. D etulit itaque scrip- turam ad censorem librorum ordinarium, qui considerate lectam iudi- cavit nimis quam fructuosam fo re legentibus (continet enim m ateriam ad reform andos mores et tollendos quosdam graves abusus S Regn™

Polom ae vigentes), quia vero author lib ri constanter noluit consentire ut sub nomine suo ederetur, ideo anonyme fu it editus. Postquam vero oculis legentium patuit, tanto multorum gravissim orum virorum ap- plausu fu it exceptus et distractus, ut in b revi iterurn atque iterum reim prim i debuent ab eodem typographo” .

Z zacytow an ego fragm en tu m ożem y zestaw ić następujące fa k ty:

1) A u to rem Robaka sum ienia jest o. H ip o lit Ł o w icjan .

2) Spisał on sw o je notatki kaznodziejskie, nadając im tytuł:

Robak sumienia...”

3) Zakon nicy n am aw iali Ł o w icjan a , aby w y d a ł je drukiem , na co on, p ow od ow a n y pokorą, n ie chciał się zgodzić. P o z w o lił jed y n ie na odpis sw ych notatek.

4) Jeden z odpisów znalazł się, zapew ne nie bez udziału za k on ­ ników, w reku krakow skiego drukarza, k tó ry zapozn aw szy się z treścią rękopisu zdecydow ał się na je g o w ydanie. Zan im do tego przystąpił, z w ró c ił się po ocenę do „pow ażn ych m ężó w ” oraz do cenzora kościelnego. W szyscy oni uznali dziełko za bardzo p o ży­

teczne, p oniew aż za w iera ło p rop o zycje do napraw ienia w ad na­

rodowych.

5) Z e w zględ u na sprzeciw autora książka w yszła drukiem ano­

nimowo. Zyskała tak dużą popularność, że m iała jeszcze dw a wydania (ite ru m atąue ite ru m ) w tej samej drukarni.

sunynnaleS P ro v in c ia e ’ w skazu jące w yra źn ie na autora Robaka le n ia , są p ie r w s z y m z d w u n a s t u to m ó w fo lia ło w y c h , k tó re P is u ją d z ie je m a ło p o ls k ie j p r o w in c ji r e fo r m a t ó w o d m o m e n tu

an o osiedlenie się w Po lsce aż do roku 1799. O p racow yw a n ie

(4)

w yd a n iu 'R o b a k a " s u m i e Z . W iad om ą w stał w ię c w 70 B U W i p y odległe od o p isyw a . C hTZ 2 r i i r t y T i t i s L bu dzi zastrzeżenia i dlatego ostroż- n fe t n Z f y p o d c h o d z i ć do je g o p rze k a zu W c z e S n ie js *, £ h istorii re fo rm a tó w nic n ie m ó w ią o Low .C J.m o ja k o autorze Robaka sum ienia. C zy m to m ilczen ie w ytłu m a c z y ć .

P rze glą d a ją c zachow ane reform a ck ie zrodła a rc h w a ln e g okresu 16 dochodzim y do wniosku, że g łó w n y nacisk kładziono w nich ńa szczegółow e opisy pow stających f u n d a c j i o r a z b u o w y kościołów i klasztorów . Podkreślano p rzy tym b a r d z o dokładn ie zasługi d o brodziejów -fu n datorów , m niej natomiast u w agi posw ę cano w k ła d o w i samych zakon n ików w pow stanie ^ a s z t o n i o ra z ich działalności zew nętrznej. O ile ju ż pisano o zakonnikach to przede w szystkim podnoszono ich w z o ro w e życie w ew n ętrzn e kt m Tało b vć p rzyk ła d em do naśladowania. T ę n iew ą tp liw ą lu k ę w h isto rio g ra fii p ro w in cji zakonnej starali się uzupeim c pisarz opracow u jący Annales P ro v in a a e . W oparciu o ustną tra d y cję, c t a r a n i^ Przech ow yw a n ą w zakonie, a b y ć m oże ró w n ież na pod­

s t a w i e n i^ zachow anych do dziś zapisków , w ięcej m ie js c a p r z e ­

zn a czyli na b io g ra fie bard ziej zasłużonych zakonm kow . W ich liczbie znalazł się ró w n ież życio ry s o. H ip o lita Łow icjan a .

M ilczen ie w cześn iejszych źródeł reform ackich odnośnie autor­

stw a Ł o w icja n a , obok brak ów w kronikach, m ożem y ro w m ez w y - tłum aczyć in n ym i w zględam i. W A n na les W W . » ook ora autora Robaka b yła głów n ą przyczyn ą, dla k tó rej n rh ria ł sie zgodzić na jeg o w yd a n ie pod sw oim nazw iskiem . N odm aw iam y słuszności tego m otyw u, trudno go w sza^ ®

je d y n y i w ysta rcza ją cy. Książka, o k tórej m ów im y,

ty k ę ustroju społecznego i mocno chłoszcze w a d y sz y gatszego mieszczaństwa. Jak słusznie zaznaczył Bielak, autor R o baka sum ienia „m usiał się doskonale zabezpieczyć prze

ręką »p a n ó w «. N aszego »sp o w ie d n ik a « bard zo m ało b ro n iłb y j g charakter du chow nego” 17.

i6 A rc h iw u m P ro w . Fran ciszk an ów ^eform atów ^w K ra k ó w ^ : C.

G o z d e c k i, L ib e r custodiae M n i e j s z y c h w Rzym ie);

7 a p r o y i n c i a e M i n o ™ . P o l o n i a ,

Becensi applicata t. 1; A rch ivu m conventus Stopmcensis m atorum ad S. M a ria m M agd alen am t 1-

17 B i e l a k D zia ła ln o ś ć n a u k o w a , s. l i y.

R eform aci, do których n ależał Ł o w ic ja n , b y li zakonem u trz y ­ m ującym się g łó w n ie z jałm u żn d obrodziejów , a w ię c przede w szystkim szlach ty i bogatszego mieszczaństwa. L a ta w yd a n ia Robaka sum ienia b y ły jeszcze nadal okresem budow ania zrębów , umacniania się re fo rm a tó w na naszych ziemiach. W interesie w łasnym zakon n ików leżało pozyskiw an ie p rzy ja ció ł i fu n dato­

rów, a n ie zrażanie ich tak ostrym i w yra źn y m w ylicza n iem w ad społecznych. Z dru giej stron y nie ch cieli zam ykać oczu na zło p o ­ pełniane przez w a rs tw y u p rzy w ilejow a n e. W ydan a anonim ow o książka spełniła sw oją rolę, nie n arażając p rzy tym n ikogo na szy­

kany ze stron y atakow anych. D la tego też zarów n o reform atom , którym bard ziej zależało na w yd a n iu książki, a n iżeli samemu auto­

row i, ja k i cen zorow i kościelnem u a także d ru k a rzo w i-w y d a w cy chodziło o pełną konspirację. K on spiracją tą objęto n ie ty lk o sam druk, ale także w szelk ie pisane p rzek a zy zakonne, do których m ogli mieć, i z pewnością m ieli, w g lą d dobroczyń cy klasztorni.

Z u pływ em lat u jaw n ien ie autorstw a nikom u już n ie szkodziło, a i reform aci, zd o b yw szy w polskim społeczeństw ie silną pozycję, w sposób o tw a rty i zd ecyd o w a n y p iętn ow a li nadużycia 18.

W y d a je się, że w szystk ie rozpatrzone tutaj przesłanki w y ja ­ śniają dostatecznie spraw ę późnego przekazu odnośnie autorstw a Robaka sumienia.

P o przeprow ad zeniu k r y ty k i zew n ętrzn ej źródła za jm iem y się w yk azan iem w ew n ę trzn ej niesprzeczności m iędzy dan ym i poda­

nym i przez A nnales P ro v in c ia e a faktam i rzeczyw istym i. N a jp ie rw osoba autora: czy m ógł napisać Robaka su m ienia?

O. H ip o lit Ł o w ic ja n pochodził z Ł ow icza , gd zie u rodził się ok.

1589 r. w rodzin ie m ieszczańskiej Szym ona i Z o fii. M a ją c 21 lat, w r. 1610 p rzy w d zia ł habit franciszkański w zakonie b e rn a rd y­

nów w K r a k o w ie i tam, po ukończonym now icjacie, zło ży ł śluby zakonne 14 V I I I 1611 r o k u 19. D alsze k o leje życia p rzez następne dziesięciolecie nie są nam dokładnie znane. P o p rzy jęciu św ięceń kapłańskich (ok. 1616) b y ł kaznodzieją lu d o w y m i spow iednikiem . Dnia 6 X I I 1622 przeszedł do surow szego odłamu fran ciszkań ­ skiego — reform a tów , k tó rzy zn a jd o w a li się w ów czas w stadium początkow ej organ izacji na naszych ziemiach. O. H ip o lit w śród zakonników tej m iary, co B en ed yk t B ułakow ski, Bonaw entura z Przem yśla, C yp ria n G ozdecki i B onaw entu ra D zierżan ow ski, pra-

18 Zob. K. K a n t a k , F ra n c is z e k R y c h ło w s k i i B e ra rd G u to w s k i n a jz n a k o m its i k a z n o d zie je r e fo r m a c c y X V I I w. „Przegląd homilet.” R.

17 :19 3 9 s, 218— 225; A . S z t e i n k e , K la s z to r i k o ś c ió ł św. A n to n ie g o OO. R e fo r m a tó w w W a rs za w ie, L u b lin 1970 (m aszynopis), rozdz. 7;

S z y m a ń s k i , D zia ła ln o ś ć s p o łe c zn o -n a ro d o w a A n to n ie g o W ę g rz y ­ n ow icza, K ra k ó w 1965, (m aszynopis); S. B r z u s z e k , R e fo r m a c i w ś w ie tle u tw o ró w W acław a P o to c k ie g o , K ra k ó w 1968 (maszynopis).

A rc h iw u m OO. B ern a rd y n ó w w K ra k o w ie : M etrica fratru m p ro - essorum super regulam S. Francisci (sygn. I-b -1 3 ) k. 99.

(5)

cował gorliw ie nad rozszerzaniem się reform atów . W 1. 1626—162&

by ł członkiem rad y kustodii m ałopolskiej. Nieco wcześniej, bo w r.

1623, przełożeni w ysłali go do Biecza, aby w yszukał odpow iednie m iejsce pod klasztor. Zgodnie z polityką prak ty k o w an ą przez re ­ form atów , dla pozyskania miejscowego duchow ieństw a i w ie r­

nych, sw oją akcję rozpoczął od p racy duszpasterskiej na am bonie i w konfesjonale w sam ym mieście oraz w sąsiednich w ioskach.

W w yniku tej akcji pozyskał dla swego zakonu oficjała, ks. P io tra Zielonackiego, k tó ry zaprosił zakonników do osiedlenia się w m ie­

ście, oraz licznych dobrodziejów, którzy złożyli ofiary n a budow ę klasztoru. Sam Łow icjan prow adził następnie jego budow ę przy kościele św. Jak u b a. A kiedy zakonnicy przenieśli się później;

z zagrożonego w ylew am i rzeki Ropy m iejsca do ru in zam ku staro ­ ścińskiego, Ł ow icjan i tu stał n a czele p rac budow lanych. Z Biecza o. H ipolit został ok. 1634 r. przeniesiony do Stopnicy, dokąd re fo r­

maci zostali zaproszeni przez K rzysztofa i Zofię Ossolińskich (1633)..

I tu ta j rów nież rozw ijał podw ójną działalność, m ianow icie spo­

w iednika i kaznodziei oraz budowniczego klasztoru. Na podstawie- zachow anych źródeł tru d n o powiedzieć, ja k długo pozostaw ał o.

H ipolit w Stopnicy. W r. 1644 pracow ał w K rakow ie jako kazno­

dzieja. Od r. 1647 przebyw ał znow u w Bieczu,, gdzie też zm arł 4 X 1652 ro k u 2°.

Z życiorysu Łow icjana wiadomo, że spełniał on przew ażnie obowiązki kaznodziei i spow iednika. Tego kaznodzieję i spow ied­

nika nie tru d n o dostrzec na k a rta c h Robaka sumienia. A utor w y ­ ty k a w praw dzie nadużycia w a rstw uprzyw ilejow anych, obficie przy tym cytując polskie ustaw odaw stw o, którego przedstaw iciele tych w a rstw nie zachow yw ali, to jed n ak środki zaradcze, na jakie w ska­

zuje ,są w yłącznie n a tu ry religijnej. Z w raca się rów nież autor Robaka do kaznodziejów i spow iedników i poucza ich, ja k pow inni postępować.

Z resztą i B ielak nazyw a Robaka sumienia „spow iedniczą ksią­

żeczką”, tylko że w yjaśnia inaczej. Pisze: „Książeczka m a p o zó r rozpraw y ascetycznej pisanej dla spow iedników i uśw iadam iającej ich o polskich grzechach życia społecznego i politycznego” 21.

Co poza tym m ożna powiedzieć o autorze Robaka opierając się na treści książki? W yraźnie daje się zauw ażyć duża znajomość życia z autopsji. Otóż Łow icjan z jednej strony poznaw ał to życie- w konfesjonale, z drugiej natom iast, gdy zbierał ofiary ta k na utrzy m an ie klasztoru, ja k i prow adzenie p rac budow lanych. W su ­ 20 Archiwum Prow. Franciszkanów -Reform atów w Krakowie: Ca- thalogus omnium fratrum professorum Prov. SS. M. V., Angelorum in.

Minori Polonia Reforinatorum; A nnales Provinciae ab a. 1630— 1693 s. 9b, A. S t a l i c k i . M onimentum R eform atae Prov. Minoris Polom ae s.

1086; C. G o z d e c k i, Liber custodiae.

21 B i e l a k , Działalność naukow a, s. 229.

mie m iał w szystkie dane, aby w szechstronnie poznać w a ru n k i b y ­ towe różnych w a rstw ówczesnego społeczeństw a polskiego. T ę wiedzę o życiu czerpaną z w łasnych obserw acji zam knął w sw ej książeczce.

W k ilku m iejcach autor użył sform ułow ań, k tóre m ogłyby n a ­ sunąć sugestie, że jest on zakonnikiem . Mówi np. o pow ołaniu do zakonu i o potrzebie przyjęcia w gościnę kw estarza zak o n en g o 22.

W arto też zwrócić uw agę na szczegół, któ ry można by uznać za pewnego rodzaju podpis autora-zakonnika. P rzy ta k rzadkim ko­

rzystaniu z książek w języku polskim uderza aż czterokrotne cyto­

wanie K ronik Trzech Zakonów św. Franciszka w edług w y d a n ia z r. 1610 23. Tę książkę cytuje au to r Robaka w yjątkow o dokładnie,, podając nie tylko ty tu ł, ale rów nież bliżej określa m iejsce w książ­

ce 24. Ta w yjątkow a dokładność w podaw aniu szczegółów co d a miejsca w książce oraz przepisyw anie z niej w iększych fra g m e n ­ tów nasuw a przypuszczenie, że au to r znał dobrze Kroniki św. Fran­

ciszka i m iał je pod ręką. Nie będziem y się dziwić, jeśli przypom ­ nimy, że książkę tę przetłum aczyli na język polski i w ydali w r„

1610 bernard y n i, do których Łow icjan w tym roku w stąpił, a u re ­ form atów była w każdej bibliotece i czytano ją przy stole.

Nie m a też sprzeczności, gdy kon fro n tu je się wiadom ości A n ­ nales Provinciae z faktam i znanym i skądinąd. I ta k z życiorysu Łowicjana w ynika, że spisał on sw oje notatki kaznodziejskie po dłuższym przepow iadaniu ustnym , a więc raczej u schyłku swego życia (zm. 1652). Czas pow stania Robaka sumienia uściślony przez Bielaka pokryw a się z ostatnim i latam i życia Łow icjana.

Podobnie jest z podaną przez Ananles Provinciae in form acją o trzech kolejnych w ydaniach Robaka w krótkich odstępach cza­

sowych. Ich istnienie potw ierdzili ostatnio autorzy Nowego K o r­

b u ta 20. Już E streicher zauważył:

. . ”s 3 podobno dwa odbicia, różniące się tym, iż w ierszyk na odwrocie pd-Io i6SL w jednym drukowany gotykiem , w drugim antykwą. (Znam gzempi. Czart, i Uniw. wrocł. — te m ają w ierszyk gotykiem). Druga edycja ma m ieć str. 77 Ib. i 6 nlb. (??)” 2li.

^ Robak sumienia, rozdz. VII i X.

Kr? niki Trzech Zakonów, postanowionych od ojca św. Franciszka K-rakow 1610, E s t r . X X X II 22.

”Pl.ękny Przykład (w Kronice św iętego Franciszka w wtórej części, Przvk)=HZ° S l ’ f ° L 222, litera 0 ) cz.Vtamy...” (rozdz. VI); „Straszliwy ksiprt ■ ?z^ y w Kr°nice św iętego Franciszka, w wtórej części, Doka7 .pi^teJ> w rozdziale dwudziestym trzecim ” (rozdz. X III); „Co tu pr?ykład w tejże Kronice św iętego Franciszka” (autor cytuje PrzvkifSy • CląS podanego wyżej fragm entu) (rozdz. XIII); „Straszliwy fol. 432)” (rozdzWX rV °niCe ŚWięteg0 F ra n c isz k a (Pa r - 1 > lit>- 10, cap. 8,

20 N ow y Korbut, III 283.

(6)

W b ib lio tece OO. Franciszkanów -R eform atów w Krakowie znajdują się egzem plarze obu w ydań Robaka su m ienia. Egzemplarz z w ierszy k iem gotyckim liczy stron: 4 nlb + 97, drugi natomiast:

4 n l b + 9 7 + 2 nlb (są dw ie różne strony oznaczone cyfrą 64). Po­

nadto w p ierw szym w yd aniu spis rzeczy znajduje się przed w stę­

pem , natom iast w drugim na końcu. Egzemplarza trzeciego w yda­

nia n ie udało się odnaleźć.

O statni w reszcie argum ent, który może przemawiać za autor­

stw e m Ł ow icjana, to stw ierdzenie w yd aw ców Nowego Korbuta, że R o b a k s u m ie n ia w yszed ł z drukarni Łukasza K upisza27. Znane zaś druki reform atów m ałopolskich z tego czasu: Chryzostoma D o b r o sie lsk ie g o 28 i Franciszka R y ch ło w sk ieg o 29 w yszły właśnie z o ficy n y K upisza, co św iadczy o bliższych kontaktach zakonni­

k ó w z ty m drukarzem . Z drugiej strony należy zaznaczyć, że ani i jedno ze znanych dzieł Starow olskiego nie w yszło z drukarni Ku- , piszą.

N a p od staw ie przekazu archiw alnego, jakim są A n n a les P ro- v in c ia e , opow iedzieliśm y się za o. H ipolitem Łowicjanem jako autorem książki Robak su m ien ia . Analiza treści Robaka nie za- j przeczyła nam przyjęcia takiej m ożliwości, ale przeciwnie utwier­

dziła nas w ty m prześw iadczeniu 30.

S ta w ia ją c tezę, że Ł ow icjan b y ł autorem Robaka, dalecy jesteś­

m y od tw ierdzenia, że nasz autor, w przeciw ieństw ie do Starowol­

skiego, b y ł całk ow icie oryginalny. Na P ra w e g o r y c e r z a wyraźnie j się p o w o ły w a ł. N ie w ykluczone, że korzystał i z innych dzieł poli- histora. I dopiero specjalne badania podjęte w tym kierunku w y- j

każą, o ile b y ł sam odzielny, a o ile zależny od Starowolskiego oraz I in n y ch pisarzy.

*• E s t r . X X IX 205. W X IX w. ukazało się nowe w ydanie Robaka I pt. Wady starop olsk ie, K r a k ó w 18d3 F s t r . . . B i e l a k (D ziałał-

L r z s J r t i S 1 t £ £ ™ , a ' * R 0 6 0 t ~

logiae ad m e n te m . D R ° n.ave1ntU^ ' ; ^ C°odchodzący w ka za n iu przy

Topory ciasne bromy n.ebiesk.o szeroko w y c n c , .c

z S z c z e k a r z o w ic T a rła , K r a k ó w 165 . ie rw sz y m r e fo rm a tem m ałop ol- 30 o . H ip o lit Ł o w ic ja n j e s t w i ę P o w a n e . W n a stęp n ej k o lej- s k im , k tó r y p o z o s ta w ił Po f ł o w s k i i o. C hry- n o ś c i id ą w y m ie n ie n i w y ż e j: o. F r a n c isz e * j

z o s to m D o b r o s i e l s k i .

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :