• Nie Znaleziono Wyników

Współczesna Mickiewiczowi norma ortograficzna

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2021

Share "Współczesna Mickiewiczowi norma ortograficzna"

Copied!
26
0
0

Pełen tekst

(1)

Irena Bajerowa

Współczesna Mickiewiczowi norma

ortograficzna

Pamiętnik Literacki : czasopismo kwartalne poświęcone historii i krytyce literatury polskiej 55/1, 157-181

(2)

W SPÓ ŁC ZE SN A M IC K IEW IC ZO W I NORM A O R TO G R A FIC ZN A *

UWAGI WSTĘPNE O ZAKRESIE I METODZIE PRACY

1. P o j ę c i e n o r m y . N orm ę rozum ieć m ożna dw ojako: a) jak o sta n n o r m a l n y , czyli p a n u ją c y zw yczaj — tę n orm ę będę nazyw ać p r a k ­ t y c z n ą (sk ró t NP), b) jako w zór n o r m a t y w n y , czyli w zór u s ta ­ lo n y przez p ew n e p rzep isy popraw nościow e — tę no rm ę n azyw ać będę t e o r e t y c z n ą (skrót NT). Zgodność m iędzy ty m i dw om a rod zajam i n o rm y w cale nie je s t reg u łą, zw łaszcza w b ad an y m okresie, k ied y teore-^ tyczn e w skazów ki g ram a ty k ó w często nie liczą się z fak ty c zn y m stan em językow ym , a w yd edu k ow ane są z fałszyw ie u stalo n ych i b łęd n ie ro zu ­ m ian y ch schem atów fo rm aln y ch.

P ra c a nin iejsza dotyczy zarów no NP, ja k NT.

N P u sta liła m n a po d staw ie zbadania 17 źródeł. Oczyw iście w jakiś um ow ny sposób trz e b a p rzy ją ć dokładnie ok reślo n y stopień nasilenia, od którego p ew ien zw yczaj o rto g raficzn y uznaw ać się będzie za NP. P rz y jm u ję , że n o rm ą s ta je się zw yczaj o rto g raficzn y w p u nk cie osiąg­ nięcia 75% w szy stk ich m ożliw ych zapisów danej fo rm y język ow ej. Tak np. dla form środa, śro d k o w y itp. znalazłam łącznie 90 zapisów , z tego 77 (85%) m a postać śr~, zaś 14 (15%) m a postać ś rz- czy s z r a zatem śr- je s t N P.

Je że li w zak resie dan ej fo rm y językow ej żaden zw yczaj o rto g ra ficz ­ n y nie osiąga 75% zapisów, p rzy jm u ję , że n o rm y b rak . N iem niej pew ien

* Jest to jedynie zw ięzłe przedstaw ienie uporządkowanego i odpow iednio prze­ liczonego m ateriału ortograficznego, z którego próbuje się odczytać normy kształtu ­ jące się lub już panujące w pisow ni druków pierwszej poł. X IX wieku.

Rzecz ta pom yślana była zrazu jako pomoc w opracowaniu kanonu w ydaw n icze­ go krytycznej edycji dzieł M ickiew icza — stąd jej charakter m ateriałow y, użytkow y, brak uogólnień historycznojęzykow ych czy interpretacji ściśle językoznaw czej. M yślę jednak, że praca ta spełnić może też pewną rolę dodatkową rolę nawet naukową: stanow i przyczynek do historii polskiej ortografii, a także pokazuje szczegółow e m e­ tody, jakim i trzeba się posłużyć przy tego typu badaniach.

(3)

158 IR E N A B A J E R O W A

ty p pisow ni m oże w y raźn ie przew ażać, co je s t zapow iedzią dalszego k ształto w an ia się N P w dan y m k ie ru n k u lub też św iad ectw em silnego jeszcze op o ru fo rm z biegiem czasu skazany ch je d n a k n a zaginięcie. T ak np. b ra k N P w tra k to w a n iu końców ki rzeczow ników ty p u imię, gdzie znalazłam 12 (67%) zapisów z -e, a 6 (33%) zapisów z -ę.

W n iek tó ry ch w ypadkach, sk u tk iem zdecydow anych różnic in d y w i­ d u aln y ch m iędzy poszczególnym i źródłam i, N P nie je s t obliczana n a pod staw ie ogólnej ilości zapisów, ale n a podstaw ie u su su poszczególnych źródeł.

N T b ad ałam w 13 p racach teo rety czn y ch . B rałam pod uw agę przede w szy stk im bezpośrednie w skazów ki, nakazy, zakazy, rad y , jak ie w p ro st w y p o w iad ają a u to rz y ty ch p u b likacji. O prócz tego do NT zaliczyłam też te form y, k tó re b y ły u ży te w p a ra d y g m ata c h lu b zestaw ieniach; m ogły w ięc stanow ić d la czy teln ik a pew nego ro d z a ju w zór o bow iązujący już p rzez samo um ieszczenie w d any m w ykazie, jak k o lw iek nie zostały w p ro st i bezpośrednio przez a u to ra om ów ione i nakazane.

Za NT uw ażam te n zw yczaj ortograficzny, k tó ry je s t zalecan y przez w y ra ź n ą w iększość (ok. % ) au to ró w -teo rety k ó w .

2. Ź r ó d ł a 1. B ad an ia N P p rzep ro w ad zane są w zasadzie ty lk o n a źró d łach d ruk o w an y ch. S ta n o rto g ra fii w ów czesnych rękop isach budzi zasadniczą w ątpliw ość, czy w ogóle m ożna d la nich u sta la ć jakąk o lw iek N P . Pom iędzy poszczególnym i bow iem rękopisam i zachodzą pow ażne rozbieżności;*oto jed n e źródła w łaściw ie nie ró żnią się od d ru k ó w w spół­ czesnych, a inne p rzy p o m in ają druki... z X V II w ieku. N ie dotyczy to oczyw iście w szy stk ich cech ortograficzn ych , niem n iej w w ie lu w y p a d ­ k a c h różnice in d y w id u aln e są ta k duże, że e w e n tu aln ie u stalo n a N P b y łab y jak ąś przeciętn ą, o d d ającą s ta n w praw dzie p o p raw n ie w yliczony, a le czysto a b stra k c y jn y i fik cy jn y .

P ew n e uw agi n a te m a t o rto g rafii rękopisów m ieszczą się n a s. 176. P ro b le m o rto g ra fii rękopisów m ógłby być p rzed m io tem osobnej i o w iele b a rd z iej skom plikow anej pracy.

Zespołem źródłow ym do b ad an ia N P je s t w ięc g ru p a 17 d ru k ó w ró ż­ n y c h autorów , m ożliw ie rozm aitych pod w zględem treścio w y m (prace naukow e, relig ijn e, gospodarcze, w ojskow e, opow iadania), w y danych w ró żnych reg ion ach k r a ju (W arszaw a, K raków , Poznań, Lw ów, W ilno) i poza jego g ranicam i (Paryż). A by zorientow ać się w e w e n tu aln y c h p rzem ian ach n o rm y , u sta liła m 3 podokresy, z k tó ry c h do bierałam rów ne m n ie j w ięcej ilości źródeł: I: 1816— 1820; II: 1834— 1838; III: 1851— 1855.

W te n sposób dążyłam do uzy skan ia p rze g ląd u o rto g ra fii w ciągu całego ok resu działalności M ickiewicza. Zauw ażone zm iany n o rm y w czasie są odnotow ane w odpow iednich m iejscach p racy.

(4)

Do b ad a n ia N T w y b ra ła m 13 p rac z o k resu 1808— 1852. N a jsta rsz y m źródłem je st tu dzieło K opczyńskiego z r. 1808, Poprawa błędów, k tó re uw zględniłam z uw agi n a duży a u to ry te t K opczyńskiego, u trz y m u ją c y się jeszcze p rzez w iele la t po śm ierci zasłużonego g ram aty k a.

G ru p a źródeł do N T zaw iera przede w szystk im w ażniejsze g ra m a ­ ty k i pierw szej poł. w . X IX , a oprócz tego w iększe p race (np. a rty k u ły ) pośw ięcone zagadnieniom ortog raficzn y m , w śród k tó ry c h szczególnie cenn ym zbiorem są R o zp r a w y i wnioski o ortografii polskiej z r. 1830, zaw ierające pierw sze w h isto rii języ k a polskiego z e s p o ł o w e u s ta ­ lenie przepisów o rto g raficzn y ch . Do źródeł NT zaliczam też słow nik Lindego, jako ta k b ardzo a u to ry ta ty w n e źródło n o rm ow ych czasów.

3. O p r a c o w a n e z a g a d n i e n i a . Z agadnienia o rto g ra fii k rz y ­ żu ją się z zagadnieniam i fonetycznym i, fle k sy jn y m i i słow otw órczym i W idoczne to je s t zw łaszcza w daw niejszych ok resach h isto rii języ k a polskiego, k ied y n o rm y językow e w żadn y m z 4 pow yższych działów nie b y ły jeszcze u stalo n e; w idoczne też je st w y raźn ie w p ierw szej poł. w. X IX, k ied y w n ieje d n y m w y p a d k u tru d n o rozstrzygnąć, czy zapisan a fo rm a je s t ty lk o k o n sek w encją pew n ej m a n ie ry o rto g raficzn ej, czy też od d aje w ie rn ie p ew ien sposób w y m aw ian ia w zględnie m orfologicznej in te rp re ta c ji danej form y. Z tego pow odu w yróżniam w p rac y zagadnie­ nia czysto o rto g raficzn e o raz zagadnienia o c h a ra k te rz e m ieszanym : orto g raficzno -w y m aw ian iow y m i orto g raficzn o -flek sy jn y m , w k tó ry c h sta n o rto g rafii, jej w ah an ia i rozstrzy g nięcia m ogą być ty lk o odbiciem odnośnych procesów w ję z y k u m ów ionym . Zaznaczyć trz e b a, że b rak w ystarczającego opracow ania fo nety k i w spółczesnej (zwłaszcza z u w zględ­

n ieniem różnic regionalnych) u tru d n ia przeprow ad zenie w y czerp u jącej an alizy odnośnych zagad n ień o rtograficznych.

I. ZAGADNIENIA ORTOGRAFICZNO-WYMAWIANIOWE

P od staw o w y m pro b lem em je s t t u zasięg stosow ania k resk i czy to n ad sam ogłoskam i, czy też n ad spółgłoskam i. N ależy stw ierdzić, że w ba­ d an ym okresie d ru k i p rzeciętn ie są ju ż bardzo sta ra n n e, ta k że i k resk ą o p e ru je się celowo i raczej bezbłędnie. N iem niej błędy się z d a rz a ją i z ty m też trz e b a się liczyć; są to raczej błęd n e opuszczenia kresk i niż zbędne je j p ostaw ienia; nadto sp o ty k a się także m y len ie k ropk i z k resk ą.

I-А. K r e s k o w a n i e s a m o g ł o s e k 1. à

(5)

160 IR E N A B A J E R O W A

2. é

W yróżnić t u n ależy 3 sy tu acje: a) w g ru p ie -éj-, b) w końców ce -ém, с) w in n y ch pozycjach.

a) T u N P je s t -éj, jeżeli je s t to końców ka przym .-zaim kow a, np. dobrej, lu b p rz y ro ste k sto p nia wyższego, np. gorzej. W in n y ch w y p ad ­ k ach n a to m ia st n o rm y b ra k , z przew ag ą n iekreskow an ia, np. tu te js z y , w ie jsk i, klej.

N T każe kreskow ać k a ż d e końcow e -éj, w* śro d k u w y ra z u n ato­ m ia st m a być -ej-, np. tu te js z y , wiejski.

b) N P i NT je s t -ém , jeśli je s t to końców ka przym .-zaim kow a, np. n a rz ę d n ik białem; -e m rzeczow nikow e (np. o jce m ) ty lk o w y jątk o w o je s t kresk o w an e.

T a N P słabnie w o sta tn im podokresie, ale jeszcze się u trz y m u je . c) Chodzi tu o tak ie np. w yrazy: pierw szy, cztery, żołnierz, grzech, bieda, też, gdzie nieraz pokazyw ało się é.

N P : P o jedy n cze w y ra z y tra k to w a n e są rozm aicie, ta k że w łaściw ie trz e b a b y badać k ażdy w y raz osobno. W n ie k tó ry ch n o rm a raczej by ła u stalo n a, ja k é w cztery, n a to m ia st e w zwierzą czy bieda. O gólnie stw ierd zić trz e b a, że n i e m a u s t a l o n e j NP, z t y m że p r z e ­ w a ż a n i e k r e s k o w a n i e . Z aznaczają się różnice reg ion alne: n a j­ w ięcej k resk o w an ia je s t w źródłach lw ow skich, gdzie n a w e t trz e b a p rz y ją ć k resk ow an ie jako N P; n a jm n ie j k re sk u je się w P oznaniu, gdzie n o rm ą je s t b rak kreski.

NT: W szyscy g ram a ty c y zalecają kreskow ać p ew ne k a teg o rie czy pojed y n cze w y razy (zob. np. do bry w ykaz Dep. 547— 548), p rzy czym ju ż n ie p o w tarza się m ak sy m aln y ch w y m ag ań Kopczyńskiego, k tó ry chciał kresk o w ać -énié czy końców kow e -é. N a c h a ra k te ry sty c z n ą zgod­ ność z N P w sk azu je u w aga Dep., że „gdzie zachodzi w ątpliw ość [...] pisać raczej należy e o tw a rte aniżeli ściśnione” .

W m iejsce é zd arza się w yjątkow o i, y, np. r o z u m im y , nawidzasz. T ylko d r z y m a ć , gdyrać, z y z m ają y n a w e t w edług NT.

3. ó

N P: O gólnie biorąc, użycie ó je s t tak ie ja k dziś. S ą jed n a k p ew n e w y ją tk i, a m ianow icie:

1. Ö je s t j e s z c z e n i e u s t a l o n e , w ah a się użycie ó i o, ta k że n a le ż y p rz y ją ć b ra k N P. Zachodzi to zw łaszcza w n a stę p u ją c y c h form ach : próba, późny, złożone z -wrot, np. odwrot; zakończenie -oł, np. kościoł, padół; 3 os. 1. poj. rodz. m ęsk. czasu przeszłego, np. wiózł, niósł o raz odpow iednie im iesłow y n a -łszy, np. podniósłszy; dop. 1. m n. (nie)przyjacioł i narz. 1. m n. (nie)przyjaciołmi; dop. 1. m n. próśb.

(6)

W n iek tó ry ch z pow yższych k ateg o rii przew aża ju ż ó (późny), w i n ­ nych o (próba, podniósłszy, próśb). Być może, w n ie k tó ry c h n a w e t N P = o, czego nie d a się n a pew no stw ierdzić z pow odu w zg lędn ej rzadkości w y stęp o w an ia danego ty p u w tekście.

NT odnośnie do te j g ru p y n ie ste ty nie je s t w y raźn ie precyzo w ana, in form acje są ułam ko w e i nieraz sprzeczne. Częściej m ów i się o w yrazie późny, k tó reg o p ostać z ó m a w ięcej zw olenników niż p ó ź n y (Dep. tez zaleca późny). P a ra d y g m a ty (nie)przyjaciel w sk azu ją n a przew ag ę narz. (nie)przyjaciołmi. B rodziński zaleca próba, ale M roziński — próba itp.

2. O je s t j e s z c z e n i e u s t a l o n e , w a h a się użycie o i ó, zw ła­ szcza w n a stę p u ją c y c h form ach: cel. 1. m n. -óm ; ól w w ygłosie i przed spółgłoską, np. anioł, ołtarz; -ór, -órz, np. węgorz; p rzy m io tn ik i w sto p ­ n iu w yższym , np. zdrow szy, m łodszy; ój przed spółgłoską, n p. wojsko, obojga, spojrzeć, dójść; ón, óń, óm, np. bronić, ón, poziomka; czas p rz e ­ szły, np. mógli, przyw iodła, podniosła; w w y razach ostrożny, stosow ny, w y m o w n y , dorożka i pokrew nych.

W w y m ien io ny ch w yżej k ateg o riach o je st N P w: cel. 1. m n. _lom (ale dopiero od II podokresu, p rze d tem b ra k norm y), oj, on, o n om ,

( ' ) ' )

w czasie przeszłym , w ostro żny. W st'osowny n o rm y b rak , p rze w aż a o. W pozostałych w y ra z ac h N P tru d n a do zb ad an ia z uw agi n a w zględną rzadkość w y stęp o w an ia.

NT i tu ta j n iezdecydow ana i słabo precyzow ana, np. u L indego I doyść, II dójść; I w y m o w n y , w y m o w n ość. Co do -oł n a w e t K opczyński podaje warchoł, wierzchoł, ale anioł, żywioł; M uczkow ski zaleca d zię ­ cioł, a D ep. dzięcioł. T rzech g ram aty k ó w rad zi węgorz, a dw óch — w ę ­ gorz. Zgodna NT je s t dla końców ki cel. 1. m n. -om 2.

W zak resie 1 i 2 zaznaczają się różnice regionalne. W y daw n ictw a w ileńskie odznaczają się najw ięk szą ilością w ahań, a ó b y w a ta m N P

2 W zw iązku z w ynikam i tych badań należy rozszerzyć listę form z ó, nie pod­ legających m odernizacji w edycjach nowszych (zob. I. B a j e r ó w a, Jeszcze w spra­

w ie m odernizacji starszych form ty p u „osmy, teolog, woźnica, śpisek”. „Pam iętnik

L iteracki”, 1959, z. 1).

A zatem ó zam iast dzisiejszego o należy zachowywać: a) przed m, n, ń, r, rz, ł, j;

b) w końcowej sylabie mian. 1. poj. rzecz. rodz. męs., np. próćh, teolog; c) w dop. 1. mn. rzecz. rodz. żeń. i nij., np. istót, rze m io sł;

d) w stopniu w yższym przym., np. zd ro w szy, m ło dszy; e) w form ach cz. przeszłego, np. mógli, podniosła;

f) w m orfem ach poprzedzających przyrostek -n-, np. kilk okrótn y, zdolny, ostrożność; g) w przedrostkach dó- i pó-, np. dójść, pozw olenie;

h) V wyrazach stosowny, dorożka (i pochodnych);

i) w tych w reszcie innych m orfem ach, które i dziś jeszcze w ystępują w postaci z ó (choć w innych, pokrewnych formach), np. dop. 1. poj. po w r o tu (dziś powrotu, ale mian. p o w r ó t).

(7)

162 IR E N A В A JE R Ó W A

w b re w sy tu a c ji w języ k u ogólnopolskim (tak np. w w y razie ostrożny). Także P oznań m a dość dużo ty p u 2.

O w ahaniach ty p u tłom aczyć/ltłóm aczyćl i tłu m a czy ć zob. s. 166— 167. I-В. K r e s k o w a n i e s p ó ł g ł o s e k

1..P* b> w ’ m ’ f

N P — n iekreskow anie. L ite ry kresko w an e sp o ty k a się nadzw yczaj w yjątkow o.

N T — P ra w ie w szyscy zalecają k resko w anie (którego też Linde używ a), z ty m że Dep. (552) nie godzi się, b y kresk ow ać f , gdyż w ogóle bardzo rzadko zachodzi p o trzeb a użycia te j litery .

A więc — ciekaw y i c h a ra k te ry sty c z n y p rzy k ła d jask ra w e j niezgod­ ności N P z NT.

2. ś i ć ń

a. s z с // ś ź ć przed w argow ą (np. spili śpi)

W ahan ia zachodzą w różnych w y ra z a th , np. spieszyć/1śpieszyć, spi Uśpi, zw ierzę//zw ierzę, piśm ie//piśmie. S ta n N P je s t różny, zależnie od w y razu . T w ard a spółgłoska je s t n orm ą w bezpieczny (archaiczną form ą je st b eśpieczny), wspierać, zwierciadło, niezm iernie, m ięk k a zaś w śpie­ wać, świeży. B rak N P w 's p ie s z y ć , 'spi, zw ierzę, p i ś m ie . Z pow odu rza d ­ kiego ukazy w ania się tru d n o coś pew nego orzec o w y razach w y s p i a r z , d ź w i ę k , dźw igać, 'spichlerz, spiczasty; w dw u o sta tn ic h w y d aje się, że

przew aża s.

NT: W skazów ki są nadzw yczaj skąpe i sprzeczne. Dep. (553) zaleca spi, p a ra d y g m a ty czasow nika spać w różnych g ram a ty k a c h przew ażnie za w iera ją fo rm ę 3 os. spi, w y d a je się więc, że NT fo rm u je się tu w k ie­ ru n k u tw ard ości (choć L inde I i II m a hasło śpiący). D ep. zaleca spiesz­ ny, ale Linde I i II m a śpieszyć. Dep. zaleca śpiew, ale L inde się w aha: I — śpiewać, II — śpiewać, a S uchecki (V) w y stę p u je p rzeciw śpiewać. D ep. i Linde zg adzają się co do postaci zw ierzę, nad to D ep. jeszcze rad zi piśmie, paśmie. W w ielu w y pad kach sta n u Lindego zupełnie p o k ry w a się z dzisiejszym : świeży, bezpieczny, wyspiarz, wspierać, zwierciadło, niezm iern y; też śpichlerz L inde I i spichlerz L inde II w a h a się podobnie ja k dziś.

W N P zaznacza się zróżnicow anie regionalne, polegające n a ty m , że w w y d aw n ictw ach w ileńskich n orm ę stanow i spółgłoska m ięk k a, a w poznańskich tw a rd a . P ew n e w y ra z y są je d n a k i tam u stalo ne w b re w n o rm ie reg ion aln ej, zgodnie z n o rm ą ogólnopolską: oto bezp ieczny je ­ d nak i w W ilnie m a N P z(s), a śpiew ać tak że w P o zn an iu m a ś.

(8)

b. zllź p rzed ń (np. ojczyźnie!/ojczyźnie), n //ń p rze d ń (np. czynnie Uczynnie)

z llź p rze d ń. W ahan ia zachodzą w tak ich np. form ach: w Dreźnie, m ę ż c z y ź n i , u ż y ź n i ć , p a ń s z czy źn ia n y , o jc z y ź n ie .

N P b rak , p rzew aża zń.

NT: In fo rm a c je skąpe; zw raca uw agę p rzepis D ep. (553), n ak azu jący -yznie, -izn ie . W idać więc, że ogólna te n d e n c ja w sp ie ra raczej odm iankę tw a rd ą .

n llń p rze d ń. N P -nń, zupełnie w yjątkow o spo ty k a się ńń, np. zmieńńice.

c. s z с И ś ź ć przed ć dź ś l (np. ściek//ściek)

N P je s t podobna ja k dziś, tzn. w o rto g rafii zaznacza się upodobnienie pod w zględem m iękkości w ty c h sam ych co dziś g ru p ach -ście, -ździe, -śle, -źle i w p rz e d ro stk u z- p rzed ć, np. ścisnąć, ściągnąć. W inn y ch g ru p ach zm iękczenia się nie zaznacza, np. rozdzielić, occiarnia, rozlać, a nie roździelić, oćciarnia, rozlać.

W y jątk o w o spotkać m ożna:

a) nieuw idocznienie zm iękczenia, np. ściek, scisnąć, jezdziec (szcze­ gólnie często w W ilnie);

b) uw idocznienie zm iękczenia w b rew N P, np. odpowiedźcie, rością- g n ę ły (tu też m ożna zaliczyć wreście, nareście ^ wreszcie, nareszcie, gdyż są to p rzy k ła d y zm iękczenia sk u tk iem sąsiedztw a, identyczne np. z rościągnęly).

NT: U w agi bardzo skąpe. Dep. zaleca już w duch u dzisiejszym : ściec, ściek, ściągnąć, ścisnąć (553).

I-C. I n n e z a g a d n i e n i a o r t o g r a f i c z n o - w y m a w i a n i o w e

1. Wyrazy z nagłosowym ś r z - źrz-//śr~ ź r - oraz - j r z e ć (np. śrzodajj I/środa, u j r z e ć)

T yp środa (śro d ek , pośredni itp.). N P — środa; z rza d k a sp o ty k a się jeszcze arch aiczne postaci śrzoda lub szroda.

T yp źrebię (źródło, źrenica itp.). N P: Jeszcze nie ustalona, w ah an ia źrebię/1źrzebię, źródło//źrzódło, źrenica/Iźrzenica.

T yp u jrze ć (dojrzeć, w y jr z e ć itp.). N P -jrzeć, w yjątko w o tra fi się -jźrzeć.

N T w e w szystkich w yżej w ym ienionych ty p ach je st ju ż ta k a jak dziś, tzn. n a ogół zaleca się postaci środa, źrebię, ujrzeć.

(9)

164 IR E N A B A J E R O W A

2. ś/lss, i / / i (np. ś lad/js zlad)

N P je s t różna, zależnie od w yrazu, a więc: ślad, ś lu b ; szla chetnyt Szląsk; chyba drażnić. Z pow odu rzadkiego w y stęp o w an ia w tek sta ch tru d n o stw ierdzić N P w inn y ch w yrazach, ja k śpieg//szpieg, śpilka //szpilka, śruba//śzruba, śru t//szrut, wiśnia/iwisznia itp.

NT: Z dość lu źn ych i sk ąpy ch uw ag na te n te m a t m ożna w yw n ios­ kować, że za NT uw ażano postaci ślaz, ślub, Szląsk, szpinak, szpital, rozbieżności n ato m iast (a w ięc b ra k NT) są w w y razach: śkło/lszkło, ślad//szlad, ślak//szlak, ślę/Zszlę, śpieg //szpieg, śpik//szpik, śpilka// szpil­ ka, śruba//szruba, śrut//szrut, żm ija//żm ija. W ym ow ny je s t s ta n w L in ­ dem I i II, gdzie w iele w yrazów zaczynających się n a szl- m a podw ójne hasła, np. szloch, śloch. O k ie ru n k u rozw ojow ym m oże św iadczyć d ro b n y szczegół: w L indem I m am y rów norzędne h asła szlad, ślad, w L indem II n a to m ia st szlad je s t już o p atrzo n y k w a lifik ato re m rzadkiego użycia.

II. ZAGADNIENIA ORTOGRAFICZNO-FLEKSYJNE 1. - é m j j-y m, - im w deki. przym.-zaimkowej

N P: W narz. i m iejsc. 1. poj. p rzym . i zaim ków rodz. nijakiego u stalone je s t -é m (w yjątkow o - e m ), np. dobrem dziecięciem. R zadko spoty ka się

- y m , -im.

(K ońców kę -é m sto su je się czasam i też dla przym . i zaim ków rodz. m ęskiego oraz w cel. 1. m n. w szystkich rodzajów , np. dobrem ludziom.)

NT je st zgodna z NP, tzn. -ém.

2. -e mi lj -ymi , - i mi w deki. przym.-zaimkowej

Rodzaj ż e ń s k o - r z e c z o w y . N P i NT: -em i (rzadziej -ćmi). W y jątk o w o sp o ty k a się - ym i, -imi.

Rodzaj m ę s k o o s o b o w y . N P brak , duże w ah an ia w użyciu -em i i - y m i, n a w e t u tego sam ego au to ra.

NT: M niej w ięcej połow a g ram aty k ó w je s t za rozróżnianiem ro d za ­ jów (tzn. za stosow aniem -em i ty lk o dla żeńsko-rzecz., - y m i ty lk o d la m eskoos.), resz ta nie m a zdecydow anie sprecyzow anego zdania (np. D ep. 551) lub je st za upow szechnieniem -emi. A w ięc w ty m zakresie NT b rak .

3. -ij, - y j l l - e j w trybie rozkazującym (np. p a d n i j / /p a d n i e j )

N P je s t -ij, np. padnij, w e ż m ij, w sp om nij. Rzadsze -ej(éj), np. w e ź - m i e jm y , zapomniejcież.

NT: W czasow nikach koniugacji -ę, -esz ogólnie zalecane je s t -ej, np. padniej, w e żm ie j. W koniugacji -ę, -isz m a być -ij, a w ięc np. z a ­

(10)

pomnijcie. G ra m a ty cy id ą t u w ślad za k o ncepcją Kopczyńskiego, k tó ry chciał tr y b ro zk azu jący upodobnić do fo rm y czasu teraźniejszego: pad- n iej — padnie, za p om n ij — zapomni.

4. -img, - y m y - e m y (np. r o b i m y // r obi e my)

NP: J e s t nią -im y , - y m y , ale pow szechne s ta je się dopiero w III pod~ okresie. P rz e d te m zaznaczają się dość w y raźn e różnice regionalne: ro b im y je s t n o rm ą w K rakow ie, Lwowie, raczej też w W ilnie, w P o ­ zn an iu n a to m ia st i w W arszaw ie w ah an ia m iędzy ro b im y i ro b ie m y są ta k pow ażne, że trz e b a p rzy ją ć jeszcze b ra k norm y.

NT: -im y , - y m y (czego w y raźn ie już K opczyński się dom agał). 5- - t s z y , - w s z y w imiesłowach

N P i NT: B ezw yjątkow o p a n u je -łszy w pozycji po spółgłosce i - w s z y w pozycji po sam ogłosce, np. doszedłszy, zabrawszy. S ta n w ięc dzisiejszy.

6. imie // imię itp.

NP: W różn ych rzeczow nikach ty p u imię, dziecię sp o tyk am y w m ia n .-b ie rn ik u fo rm y z końców ką -e, np. imie, ramie, książę, ciele. N orm y b rak , p rze w aż a ją postaci z -e.

NT: R aczej -ę, gdyż w iększość g ram aty k ó w (6) zaleca tę końcówkę, m niejszość (3) uw aża, że -ę w in n y m ieć ty lk o żyw otne, a nieżyw otne -e. N ależy zaznaczyć, że w p ra k ty c z n y m stosow aniu dobór -e i -ę zupełnie nie je s t u zależn ian y od żyw otności czy nieżyw otności w yrazu .

III. ZAGADNIENIA CZYSTO ORTOGRAFICZNE 1. Kropka nad ż

N P w ż, dż ju ż ta k ja k dziś; rzadko sp o tyk am y opuszczenia kropki, np. różny, w y je żd ż a łe m . N ato m iast jeszcze nie całkiem je s t ustalo n a N P w rż (np. skarżyć), choć pisow nia rż ju ż przew aża. A w ięc drżeć, s k a r ­ żyć, ale jeszcze często drżało, skarż ‘sk a rż ’. Też w y jątko w o tra fi się bur- żliw y, u ja rżm ić (głów nie z W ilna).

NT: S p o ty k a m y ostrzeżenia, by rż stosow ać tylk o dla kom binacji głosek r + ż.

2. s z c z

N P: P iso w n ia scz zam iast szcz już w I podokresie je s t w y jątk iem , n o rm ą je s t szcz. S tarop o lsk i zw yczaj sk racan ia szcz w scz zd arza się jeszcze i później, do końca badanego okresu, ale bardzo rzadko.

(11)

166 IR E N A B A J E R O W A

NT: Ju ż tylk o K opczyński zaleca sk ró t scz, w szystk ie późniejsze g ra m a ty k i n a k a zu ją szcz.

3 j

N P: W I podokresie p a n u je jeszcze system staropolski, tzn . lite ry j w zasadzie się nie używ a, p rzed sam ogłoską w y stę p u je i, p rze d spół­ głoską i n a końcu w y ra z u y, np. iaie, iay, oyciec, m ó y . Z rz a d k a spotkać m ożna j n a p o czątk u w yrazu, np. jn n y , jlość oraz po p rz e d ro stk u z-, np. zjstoczony. Z d arzają się już też źródła w pełn i sto sujące j.

Począw szy od II p od o kresu n o rm ą je s t już używ anie j, choć zdarzy się czasem pojed yn czy w y raz zapisany sta ry m system em .

NT: S ta rsi g ram a ty c y (K opczyński 257, Ś niadecki 69n, ' Jakubow icz 141— 149) w y stę p u ją przeciw literze j, o d rad zając w p ro w ad zan ia jej do a lfa b e tu polskiego lu b o graniczając do n iew ielu w ypadków . W szyscy jed n a k in n i zalecają upow szechnienie tej litery .

W tra k to w a n iu g ru p y -ji- norm a jeszcze nie je st u sta lo n a i w aha się m o im l/m o jim itp.

O w yrazach zapożyczonych ty p u racja, diabeł itp. zob. s. 170— 171. 4. X

N P . Jeszcze w I podokresie x je s t n orm ą n a w e t w w y razach ro d zi­ m ych, ja k ksiądz, książę, księga itp., k tó re pisze się xiądz, xiążę, xięga. A le począw szy od II p o do k resu n o rm ą sta je się już ks, choć x jeszcze się zdarza. W zapożyczonych cały czas chyba x je st NP, np. axamit, p r e te x t.

NT: P ra w ie w szyscy g ram a ty c y zachęcają do w p ro w adzania ro d zi­ m ej pisow ni ks, ogran iczając używ anie x ty lko do w y razów zapożyczo­ n ych. Suchecki (XVIII) chce usunąć x n a w e t z zapożyczonych.

5. r z —i , c h —Л, ó(o) — u

W zakresie stosow ania rz i ż, ch i h błędy są raczej w y jątko w e, N P i N T u stalo n a ju ż tak a ja k dziś.

Częściowo inaczej n ato m iast p rze d staw ia się zakres użycia ó i u. N P: Inne zastosow anie ó— u niż dziś sp o ty k am y w n a stę p u jąc y c h w y ­ razach : szczegulny, og u ln y (gdzie n o rm ą w praw dzie je s t ó, ale n ie rz a d ­ ko jeszcze w y stąpi u, zw łaszcza w szcze gu lny); tłóm aczyć, gdzie b ra k N P, p rzy przew adze fo rm z u; bót, dłóto, drót, kłóć, lóźny, nócić, płókać, półk, próć, strona, śróba, śrót, tłóc, tłóm ok; z pow odu rzadkiego w y s tę ­ p o w ania ty ch w yrazów w tek sta ch tru d n o ustalić ich N P.

NT: G ra m a ty k i zalecają szczególny, ogół, bót, drót, kłóć, próć, śrót. N ie m a u stalo n ej NT w dłutolldłóto, lu źn y l/ló źn y, nucić!/nócić, p łu ka ć

(12)

//płókać, p u łk i Ipółk, śruba//śróba, tłu m o k l/tłó m o k . C h a ra k te ry sty c zn e dla s ta n u b ra k u N T je s t tra k to w a n ie pew nych fo rm w L indem i w p rz e ­ pisach Dep. Oto L in d e I zam ieszcza rów norzędne h asła plókać, płukać, L inde II o p a tru je p rzy ty m p łukać k w alifik ato rem r z a d k i e g o u ży ­ cia — w ydaw ało by się więc, że n o rm a się u sta la w k ie ru n k u zw ycię­ żania ó, tym czasem D ep. (548) n a k a zu je w łaśnie płukać (w ogóle p r o ­ p o n u jąc u we w szystk ich tak ic h w yrazach, k tó re nie m a ją oboczności z c).

W w yrazach tłu m a czy ć , struna, n uta m ożliw e są jeszcze postaci z o: tłom aczyć, strona, nota. N orm a jeszcze nie je s t ustalo n a w zakresie tłu m a c z y ć i n uta, n a to m ia st m a te ria ł w L indem m oże przem aw iać za stopniow ym u sta la n ie m się postaci struna.

6. Pisownia bezokoliczników typu być, kłaść, móc

a. być, kłaść. Bezokoliczniki te j g ru p y b y w a ją też zapisyw ane p rzez -dź, np. bydź, dadź, kłaśdź, jeśdź, pójśdź, siąśdź. Są to czasow niki, k tó ­ ry ch form a czasu teraźn iejszego zaw iera w zakończeniu spółgłoskę d, d z : będę, dadzą, kładą, jedzą, pójdą, siądą.

N P: W I podokresie n o rm ą je s t -dź, w II n o rm y brak, ale już p rz e ­ w aża -ć, w III ju ż n o rm ą je s t -ć, a w ięc p a n u je dzisiejszy sposób pisania ty c h form .

NT: Tylko n a js ta rs i g ram a ty c y (Kopczyński 86, 100— 101, Ś n iadec­ ki 17) zalecają b y d ź i kłaśdź (M uczkowski 154 pro p o n u je też kłaśdź, ale być), w szyscy ich n astę p c y są za -ć.

U w aga: sk u tk ie m p rze m ia n y pisow ni b y d ź n a być zd arzają się błędy bąć zam iast bądź, co teo re ty c y w y ty k a ją i potępiają.

b. móc. Bezokoliczniki te j g ru p y są zapisyw ane przez -dz, a więc módz, biedź, łedz, strzed z itp . S ą to czasow niki, k tó ry c h fo rm a czasu teraźniejszego m a w zakończeniu spółgłoskę g : mogą, biegną, strzegą, legną itp.

N P: P ra w ie bezw yjątkow o -dz. NT: P ra w ie w szyscy zalecają -dz.

7. Pisownia przedrostków bez-, го я

-N P : bez-, roz-; ale zd arza się też pisow nia bes-, ros-. S tosunkow o najczęściej sp o ty k a się ros- przed p i k , np. roskosz, rospocząć, rospusta, ale i tu n o rm ą jed n a k je s t roz-. W yraz rozstrzygnąć zw ykle pisze się roztrzygnąć.

NT: W iększość g ram aty k ó w je st za użyciem w yłącznie bez-, roz-. L inde też nie w pro w ad za żad ny ch haseł z bes-, ros-. M ożna więc p rzyjąć, że ta k a jest NT, choć n iek tó rzy g ram a ty c y godzą się n a bes- i ros-.

(13)

168 IR E N A B A J E R O W A

8. P isow nia przedrostka z

-N P: Użycie tak ie ja k dziś, tzn. z- p rzed dźw ięczną, s- p rzed bez­ dźw ięczną (z w y j. s, ś, sz), ś- p rzed e w szystk im p rze d ć, np. ściągnąć, ściekać, ścieśnić. W yjątkow o sp o ty k a się z- też p rze d bezdźw ięczną, np. zchodzić, zprzysięgać. O b ra k u m iękkości p rzed ć zob. s. 163.

W y ró żn iają się w y razy ztąd i zkąd, gdzie n o rm ą je s t z-. NT: W zupełności zgodna z NP.

9. - s e a , - s h i , - s t w o - z c a , - z k i , - z t w o

a. -scall-zca, np. wynalasca//wynalazca, zwycięsca//zwycięzca. NP i NT -zca.

b. -skifl-zki, np. francuski!!francuzki, niski!Inizki, boskif/bozki. N P : N ie ustalo n a, duże w ah an ia w y stę p u ją n ieraz w ty m sam ym źródle. N a ogół przew aża -zki.

NT: W w y razach m ający ch p o k rew n e form y z g n o rm ą je st s, np. boski, w pozostałych z, a więc np. francuzki.

U w aga: >w g ru p ie -zk - w rzeczow nikach n o rm ą je s t zk, np. w y n a ­ lazki, zw iązki, ogryzki; rzad kie b łęd y w ro d zaju zw iąsku.

c. -stw o /l-ztw o , np. ubóstwo, zw ycięstw oH ubóztw o, z w y c ię ztw o . N P : W zakresie rzeczow ników ty p u ubóstwo, gdzie oboczne fo rm y posiadają g (ubogi) n o rm ą je s t -stwo, a pisow nia -ztw o je s t rzadsza. W pozostałych n a to m ia st rzeczow nikach, np. w z w y c ię s tw o N P b rak . W ah ania są bardzo duże, nieraz w ty m sam ym źródle n a te j sam ej s tro ­ nie je s t zw y c ię s tw o i zw ycięztw o . O gólnie lekko p rzew ażają fo rm y n a -ztwo.

NT: -ztwo.

10. - c k i l l - d z k i itp.

N P i N T -dzki, np. ludzki; bardzo rzadk ie w y ją tk i m iew ają c, np. świętokracki.

In n y m zagadnieniem je s t pisow nia p rzy m io tn ikó w pochodzących od geograficznych nazw w łasn y ch obcych, gdzie spółgłoska końcow a w y ra z u podstaw ow ego nieraz p rze d p rzy ro stk ie m -ski u trz y m u je się nie zm ie­ niona, np. eg ip tsk i, n iderlan dski, pra g sk i, Strasburg ski, a n a w e t w rodzi­ m y m n ie św ie żsk i.

N P: U trzy m an ie spółgłoski w y ra z u podstaw ow ego, np. egiptski. NT: N iew ielu g ram aty k ó w tu się w ypow iada; raczej są oni p rzeciw u trz y m y w a n iu spółgłoski w y razu podstaw ow ego, tzn. zalecają egipski, nie egiptski.

11. - c t w o j j - d z ł w o

(14)

12

.

-dcai j-dzca

N P : Nie u stalona, przew aża -dzca, np. dowódzca, władzca.

NT: T ylko w 1 źródle poruszona ta kw estia — M roziński (235) za­ leca -dca, np. rządca, władca.

13. ś / / ź w w y razach j e ś l i , l e ź ć itp ., p r o ś b a

a. jeśli/ijeźli. N P b rak , przew aga jeśli. NT — b ra k w ypow iedzi. b. leść, gryść/lleźć, gryźć itp., gdzie w zakończeniu fo rm y czasu te r. w y stę p u je spółgłoska z: lezą, gryzą. N P: leść, gryść. N aw et zdarzyło się wieść od wiozą.

NT: leźć, gryźć.

c. prośba//groźba. B rak u stalen ia i N P (ale przew aża prośba), i NT (jedni g ram a ty c y zalecają prośba, inni — proźba).

14. P is o w n ia g ru p ws, w z, wś

N ajpow ażniejsze w ah an ia w y stę p u ją w m orfem ie współ-, współ-// spół-, spól-. W ty m m o rfem ie b ra k N P (z p rzew agą ws-) i NT. C h a ra k te ­ ry sty c z n y je s t s ta n w słow n ik u Lindego (I, II), gdzie m am y osobne hasło spoiny, a osobne — w spólny, część w yrazów złożonych z w spół- je s t pod współ-, a część pod spół-; nie widać przew agi któreg oś ty p u o r to ­ grafii.

W in n y ch w y razach b ra k w - zachodzi (oprócz daw niej ju ż u sta lo ­ nych, ja k np. schody) najczęściej w ska zó w ka (tak a N P, chociaż oczy­ w iście wskazać, a n a w e t b y w a w s k a za n y ‘sk a za n y ’), źbogacić (Linde u si­ łu je rozróżnić zbogacić i wzbogacić), zejść ‘w yrosnąć w górę, w zejść’. N orm ą je s t zachow anie w - w in n y ch w ypadkach, np. wzrosnąć, w z m o c ­ nić, wśród, choć sp o tk a się też rzadkie zapisy bez w-.

W zakończeniach -(w )s tw o , ~(w)ski N P jest tak a jak dziś, tzn. k r ó ­ lestwo, lenistw o, ale praw odaw stw o, m y śliw sk i.

NT: In fo rm acje tak skąpe, że nie m ożna no rm y określić. 15. Inne uw agi

W p u n k ta c h 7— 11, 13 om ów iłam n a jb a rd zie j typow e g ru p y złożone ze spółgłosek n iejed n ak o w y ch — dźw ięcznej i bezdźw ięcznej lu b o d ­ w ro tn ie. W idzim y, że przew ażającą ten d e n c ją je s t n i e u j a w n i a n i e w o rto g ra fii u p o d o b n i e ń dźw ięcznościow ych zachodzących w ty c h g ru p ach , w y p o w iad an y ch w m ow ie żyw ej. S tw ierd zen ie to trz e b a uo­ gólnić, rozciągając n a w szystkie tego ro d za ju g ru p y spółgłoskow e.

(15)

170 IR E N A B A J E R O W A

Pisze się więc np. słodszy, nóżka, a nie słotszy, nószka. Z d a rza ją się b łęd y w ro d za ju m ęszc zy zn a lub h ip erp o p raw n e łańcużki, zyzkać.

W o rto g ra fii nosów ek zauw ażam y pew ne nieliczne różnice w po­ ró w n a n iu ze stan em dzisiejszym : ten te n t, stępel — chy ba raczej m ają ta k ą pisow nię, a nad to zdarzy się ocębrować, w ycięczyć, rądel czy n a ­ w e t ziembi, w n iebow zieńcie, somsiad (bardzo rzadko).

IV. PISOWNIA WYRAZÓW ZAPOŻYCZONYCH

O literze x w w yrazach zapożyczonych zob. s. 166. 1. Podwojone spółgłoski (np. klassa)

N P: Ogólnie biorąc, cały czas nie je s t jeszcze ustalo na. W idać je ­ d n a k p o stęp u jące zanikanie zw yczaju po d w ajan ia spółgłosek (np. flotta, kollator, mappa, officer, szabbat, tyrann), gdyż w I podokresie p od w a­ ja n ie p raw ie że osiąga poziom n o rm y (w n iek tó ry ch w y razach n a w e t je s t NP, zw łaszcza w g ra m m a ty k a , klassa, massa, k o m m u n ia , k o m m u - nikacja, sum m a), a później coraz b ardziej się od niego oddala.

NT: Też nie ustalona; jed n i g ram a ty c y rad zą stosow ać spółgłoski pojedyncze, inni — podw ójne, a to „dla u trz y m an ia źródłosłow u” (Żo- chow ski 183), tzn. zw iązku z obcym i w zoram i.

2. Pisownia rzeczowników' zapożyczonych typu r a c j a , a rmia, diabeł, Egipcjanin

a. Zakończenie rzeczow ników ty p u racja, armia w m ian. 1. poj. NP: W zasadzie m ożliw ych je s t 5 zakończeń: -yja, -ya, -ja, -ia, -ija. Inaczej n o rm a się k sz ta łtu je w ty p ie racja, a inaczej w armia.

Do g ru p y racja należą rzeczow niki zakończone n a -cja, -sja, -zja, -ria. P iso w n ia -ia, -ija je st tu w y jątko w a, np. rewolucija, n a to m ia st m n iej w ięcej tak ie samo n asilen ie je s t w stosow aniu -ya i - y j a ; -ja rzad ziej od nich się pokazuje. W II podokresie w zw iązku z szerzeniem się lite ry j zauw ażam y też rozszerzanie się pisow ni -yja, lek k i spad ek -ya. Jednakow oż żadna z pisow ni nie u zy sk u je pow szechnego wzięcia, czyli N P b rak.

Do g ru p y armia n ależą zakończone na -mia, -bia, -pia, -wia, -fia, -lia, -nia, -gia, -kia. Pisow ni ty p u -ya tu nie spotk ałam . N ajczęściej w a h a się -ija i -ia, rzadszym je st -ja. A więc też N P b rak .

NT: W iększość g ram a ty k ó w opow iada się za pisow nią ty p u racy a (6 źródeł), armia (7 źródeł). M ożna więc p rzy jąć ta k ą postać NT, j a k ­

(16)

b. Z akończenie rzeczow ników ty p u racja, armia w in n ych p rzypad k ach (dop. 1. m n. oraz dop., cel., m iejsc. 1. poj.).

Dop. 1. m n. N P : M am y p rzeróżne zakończenia: - y y , -iy, -yj, -ij, -yi, -ii, -ji. N orm y b ra k , p rzew aża zapisyw anie - y y , -iy w zględnie -yj, -ij (co zależy od rozpow szechniania się lite ry j), np. w ibra cyy, substancyj, poezyj, linij.

NT: Też nie ustalona, propozycji m ało i rozbieżne: -ii, - y y , -ij. Dop., cel., m iejsc. 1. poj. N P: W g ru p ie racja n o rm ą je st -yi, np. ra- cyi. O prócz tego sp o ty k a się zakończenia -ji, -ii, ale dużo rzadziej. W g ru p ie armia n o rm y b ra k — przew aża pisow nia armii, rzadsze arm ji o raz arm ij (sic!).

NT: N a ogół doradza się -yi w zględnie -ii.

Uwagi: Nie udało m i się zebrać w y starczającej ilości rzeczow ników zakończonych n a -dia, -tia, -chia, stąd nie um ieściłam ich w podanych w yżej zestaw ieniach.

Taki sam s ta n rzeczy, jak w m ian. 1. poj., je st przed końców kam i -ą, -e, -om, -ami, -ach.

c. W yrazy pochodzące od w yżej om ów ionych (np. racjonalny) N P: W pozycji p rzed sam ogłoską znalazłam tylko m a te ria ł sk ła d a ­ ją c y się z pochodzących od rzeczow ników g ru p y racja. Z asady pisow ni są podobne jak w w y razach podstaw ow ych, tzn. przew aża y + sa m o ­ głoska, np. racyonalny, A zy a ta , rzadsze j, np. materjał.

W pozycji p rzed spółgłoską N P je st ta k a jak dziś, tzn. -ij-, -yj- (w I podokresie zapisyw ane -iy-, -yy-), np. L id y y c z y k , religijny, ab­ str a k c y jn y .

NT: P ra w ie nie m a in fo rm acji n a te n tem at.

d. W yrazy z g ru p ą j + samogłoska nie na. końcu w y razu (np. diabeł, Egipcjanin).

N P: Po с s z r n o rm ą jest zapis: у + samogłoska, np. Egipcyanin, fizy o lo g ic zn y , m in is te r y u m , p a trycyu sz, patryarcha, specyał, tr y u m f. W yjątkow o sp o tk am y in n ą o rto g rafię, np. t r y j u m f , Sion.

Po in ny ch spółgłoskach N P nie ustalona, ogólnie przew aża i + sa­ mogłoska, np. milion, Beniam in, biotyka, Serwiusz; oprócz tego spoty k a się y (np. d yam ent), j (np. mezaljans), ij (np. fija łk o w y ), y j (np. ingre- d yje n c y je ). P rz y k ła d e m w a h a n ia się o rto g ra fii w ty m zakresie je st w y ­ raz diabeł, dla którego zn alazłam 6 n a stę p u jąc y c h zapisów: 2 dyabel, 2 diabeł, 2 djabeł.

W yraz chrześcijanin też nie m a ustalo nej N P; trw a w ah anie m iędzy chrześcianin a chrześcija n in ; w yjątk o w o zdarzy się też chrześcjanin.

(17)

172 IR E N A B A J E R O W A

3. Pisow nia obcego g e , g i (np. g e n e r a ł j / j e n e r a ł ) M ożliwe są 4 sposoby zapisania obcego ge: ge, ie, je, gie.

N P: O gólnej n o rm y b rak , z ty m że w spółzaw odniczą w łaściw ie ty lk o ge i je, gdyż ie jest w yjątk o w e, a gie (np. giest, gieografia) p o jaw ia się dopiero w III podokresie, i to skąpo. P rz y k ła d y w ahań : ewangelia//ewa- nielia, geometria! I jeometria, generał/! jenerał. K ształto w an ie się n o rm y p rzebieg a różnie w ró żnych w yrazach i m orfem ach, bo np. w e w a n ­ gelia p rzew aża ge, a w cząstce geo- przew aża je. W obcych nazw ach w łasn y ch przew aża zdecydow anie ge (chyba NP), np. Germani, Gepi- dowie, W ogezy.

NT: Też nie je s t ustalon a, bo p o stu lu je się zgodność pisow ni z w y ­ m ow ą, a ta w idocznie b y ła chw iejna. T ak np. 4 g ram aty k ó w zaleca jenerał, a 3 — generał. Że k ształtow an ie się n o rm y je d n a k idzie raczej w k ie ru n k u ge, św iadczą p rzep isy Dep. (554), w szędzie n ak azu jące ge: generał, regestr, geo-, ewangelia itp .

W w y razie logika w y ra ź n a w iększość (w raz z Dep.) opow iada się za p isow nią gi, m niejszość b roni lojika w zględnie loika.

V. WIELKIE LITERY

W ielkich lite r używ a się o w iele częściej niż dziś; dotyczy to zw łasz­ cza n a stę p u jąc y c h g ru p znaczeniow ych:

a) nazw y z zak resu życia religijnego, np. Niebo, Chrześcijanin, B i ­ blia, B o ży,

b) nazw y w ładz państw ow o-społecznych i odpow iednie ty tu ły , np. Rząd, Zw ierzchność, Policja, K onstytucja, D yktato r, Konsul, Pan, N a ­ uczyciel, Asesor, Pan ojciec;

c) p rzy m io tn ik i pochodzące od nazw m iejscow ych, np. K ra k o w s k i, R z y m s k i, W łoski, po Turećku;

d) n azw y m iesięcy, np. Czerwiec;

e) te rm in y naukow e, np. D ietetyka, Polityka, Rozciągłość, M ianow nik; f) nazw y części i m iar, np. Druga Część (dzieła), Nr, Rozdział, 40 Złotych;

g) nazw y różnych g ru p społecznych, np. Klienci (w staroży tno ści), Faryzeusze, Terminologowie.

N P : T ru d n o je s t ściśle ją ustalić, gdyż g ranice odnośnych zak resó w znaczeniow ych są n iew y raźn e. D okładniej p rzeb ad ałam g ru p y с o raz d; w y n ik i być m oże dałoby się uogólnić n a pozostałą p a rtię m a te ria łu .

W g ru p ie с w I i II podokresie jeszcze N P b rak, a przew aża duża lite ra , np. Perski, Podolski, Polski, R z y m s k i, S z w e d z k i. W III p o d o k re ­ sie ra p to w n a zm iana, n o rm ą s ta je się m ała lite ra .

P o d o bn y k ieru n e k ro zw o ju w idać w g ru p ie d, w k tó re j zrazu (I pod - okres) sp o tyk am y w yłącznie w ielkie litery , począw szy zaś od II p o d

(18)

-o k re s u c-oraz częściej p -o k azu ją się m ałe lite ry ; ale jeszcze nie d-och-odzi do u sta le n ia now ej norm y.

NT: N a te m a t g ru p a, f, g nie znalazłam w ypow iedzi. Co do g ru p b, c, d m ożna zauw ażyć, że sta rsi g ram a ty c y nie w yp ow iadają się lub zalecają dużą literę, m łodsi zaś rad zą m ałą. W g rup ie e D ep. (562) już k a su je w ielk ą literę , ale przecie późniejsi — S uchecki (XVI) i Ż ochow - sk i (188) — znow u d o rad zają d użą dla n iek tó ry ch z tej kategorii, a za­ te m NT jeszcze nie je st ustalona.

O gólnie m ożna powiedzieć, że NT jest w tra k c ie u sta la n ia się.

U w aga: S p o ty k am y też w y ją tk o w e użycie m a ł e j lite ry w w y ra ­ zach, gdzie jeszcze i dzisiejszy zw yczaj dom aga się dużej. A w ięc b y w a ją m oże u m y śln ie spejo ry zo w an e ty m sposobem : moskal, rosjanin, ale zd arzy się pan Bóg, Maria panna, kościół ‘in sty tu c ja ’ — b ardzo rzadkie!

VI. PISOW NIA ŁĄCZNA I ROZDZIELNA 1. bym, byś itp.

N P : J e s t n ią łączne pisanie z p o p rzedzającym czasow nikiem , sp ó j­ nikiem , zaim kiem , przysłów kiem , np. byłaby, m iałby, m o żn a by, anibyś- m y , chociażby, jeśliby, cóżby, jakąby, jakiegoby, k ie d y b y , k tó r z y b y , nic- by, bardzoby, j u ż b y , w ięcejby. N iestety nie udało m i się ustalić N P w p o ­ łączeniu b y m itp. z pop rzed zający m rzeczow nikiem lub p rzy m io tn ik ie m (np. Ojca b y m poprosił), gdyż tego ro d za ju kom bin acje bardzo rzadk o w tekście się p rz y tra fia ją .

NT: Z alecenia łącznej pisow ni, zgodnie z N P. 2. nie

N P: W połączeniu z czasow nikiem n o rm y b rak , w ah a się p isow nia ro zd zieln a i łączna (np. nieprzychodzą, nieokaże, nieznalazłszy). W III podokresie zaczyna przew ażać pisow nia rozdzielna, ale jeszcze nie osiąga poziom u n orm y.

Często w y stę p u je łączna pisow nia także p rzed w yrazam i o znaczeniu czasow nikow ym , ja k niemożna, niepodobna, niewiadomo.

W połączeniach z rzeczow nikam i, przy m iotnikam i, przysłów kam i, im iesłow am i p rzy m io tn ik o w y m i i zaim kam i przy m io tn y m i n o rm ą je s t pisow nia łączna, np. niedozorowanie, niespokojny, nielitościwie, nieza- siany, n iek tó rzy . W yjątkow o rozdzielnie, np. ?гге p r z y k r y te , nie p o d le ­ głość, nie wielki.

Połączenia z in n y m i częściam i m ow y zb yt rzadko się tra fia ją , by z całą pew nością u stalić N P. Z daje się, że z liczebnikam i p rzew aża p i­ sow nia rozdzielna, np. nie raz, nie wiele. W y rażenie nie ty lk o nie m a ustalo n ej norm y .

(19)

174 IR E N A B A J E R O W A

NT: W szyscy g ram a ty c y n a k a zu ją rozdzielną pisow nię w połącze­ n iach nie + c zasow nik, łączną — w pozostałych sy tu acjach , w yjąw szy w y ra ź n e p rzeciw staw ienia.

3. Cząstki - k ol w i e k , -też, -to, - ż e

NP: W zakresie -k o lw ie k , -że no rm ą je st pisow nia łączna. W -to b ra k norm y, przew aża łączność: jestto, takito, jakto, a n a w e t przezto. C ząstkę -też pisze się czasem łącznie z poprzedzający m i spójnikam i, np. jakoteż, alhoteż.

NT: Ogólnie zaleca się pisać łącznie -li, -kolw iek, -że i p a rty k u ło w e -to. O -też b rak w zm ianek.

4. Przyimki złożone

N P: Nie ustalona, p rzew aża pisow nia rozdzielna, np. po nad, w obec, z p o m ięd zy, na około. W po nad i po za chy ba n a w e t rozdzielność do­ chodzi do poziom u norm y.

NT: W skazów ek b rak .

5. Wyrażenia przyimkowe i zaimkowe a. złożone z p rzy im k a i rzeczow nika sam odzielnego

N P: Podobnie ja k dziś, nie m a ogólnej ustalo n ej n o rm y . P isow nia rozd zieln a przew aża w określeniach m iejscow ych, ja k na dół, na górę. na krok, w głębi, w górę, w tyle , z góry, z dołu, z ty lu , z wierzchu. R ozdzielna N P je s t rów nież w w y ra ż en iu w końcu. Ł ącznie n a to m ia st pisze się zazw yczaj nakoniec, naostatek, naprzód, w praw dzie. D uże w a ­ h a n ia o b serw u jem y w określeniach czasow ych, np. w ówczasl/wów - czas, w tenczasl i w tenczas (ale raczej natenczas).

NT: zob. uw agi po pun kcie c.

b. złożone z p rzy im k a i rzeczow nika nie w ystęp ującego sam odzielnie lu b z p rzy im k a i części przym iotniko w ej, zaim kow ej, liczebnikow ej itp.

N P: Duże w ahania, a tru d n o zebrać w y sta rc z a ją c ą ilość m a te ria łu , b y zorientow ać się w szczegółow ych ten d en cjach .

N ie m a u stalo n ej N P w połączeniach p rzy im k a z form ą p rz y m io t­ nikow ą na -a ty p u z cicha. P rzew aża t u pisow nia rozdzielna, np. z cicha, z daleka, z osobna, od dawna, ale raczej łącznie piszą się zdała, zwolna, spełna.

W połączeniach ty p u po p o lsk u też p rzew aża pisow nia rozdzieln a (chyba je s t norm ą), ale łączna rów nież się zdarzy, np. popolsku, ponie- m ie c ku .

(20)

W połączeniach p rzy im k ów z zaim kam i u stalo n ą n orm ę rozdzielną m a ją dla czego i dla tego, łączną n ato m iast nadto, nadew szystko, p o ­ czerń, p o tem , z a te m i praw dopodobnie p r z y te m , p r z e d te m i zacźem. W połączeniach z przez b ra k norm y: w a h a ją się przez to/lprzezto, przez collprzezco, p rz y czym p rzew ażają postaci przez to i przezco.

W ah ają się też napróżnollna próżno, naprzem ian/lna przemian. P o jed y n cze w y ją tk i zupełnie odbiegają od n orm pisow ni dzisiejszej, np. do póty, naczysto, po niżej, zachlodno. Z w raca też uw agę częsta pisow nia łączn a w y rażeń przyim kow ych ty p u odemnie, nademną, prze - dem ną, gdzie p rzy im ek łączy się z mnie, mną. N orm y b rak , w każdym razie n ajp o w ażn iejsze w a h a n ia w y stę p u ją p rz y przyim kach, beze, nade, ode, pode, przede i przeze, podczas gdy w połączeniach z we, ze w y ­ raźn ie g ó ru je p isow nia rozdzielna. Z upełnie w y jątk ow o spotka się łącz­ nie zapisane in n e połączenia p rzy im k a z zaim kiem osobowym , np. znami.

NT: zob. uw agi po punk cie c.

c. w y rażen ia zaim kow e

N P: Mało m a te ria łu ; zd aje się, że n o rm a rozdzielna je st w tern bar­ dziej, tern sa m em , a łączn a w coraz i tym cza sem .

NT do p u n k tó w a, b, c: U zyskane in form acje są dość ułam kow e, gdyż w p raw d zie u różn ych g ram aty k ó w sp o ty k a się zestaw ienia w yrażeń p isan y ch łącznie i rozdzielnie, ale w każdym źródle w ym ieniona jest in n a g ru p a w yrazów . Ogólnie u d erza skłonność do łącznego tra k to w a n ia — w ie lu jeszcze nie całkiem zrośniętych w yrażeń; sp o ty k am y niejedno ­

k ro tn ie szokujące nas propozycje, jak np. podziśdzień (u 3 gram .), zte m - w s z y s tk i e m (u 4 gram .), doczego, tojest, takjest. O w a te n d e n c ja do p i­ sow ni łącznej w NT nie je st w zgodzie z NP, co w idać np. w w yrazach dlaczego, dlatego, k tó ry c h N P je st u stalo n a jako rozdzielna, większość g ram a ty k ó w n a to m ia st zaleca lub su g e ru je łączną. P odobnie jest z pi­ sow nią w y ra ż eń to jest, ta k jest, k tó re w .NP zazw yczaj tra k to w a n e są rozdzielnie, w b re w w skazów kom gram aty k ów .

In fo rm a c je od n a jm n ie j 4 g ram aty k ó w uzyskano o n astępu jący ch w y rażen iach (podane w ogólnie zalecanej orto grafii): dlaczego, dlatego (4 p ro p o n u je łączną, 1 rozdzielną), naco (4 za łączną), nadto (6 za łącz­

ną), natenczas (4 za łączną), popolskulIpo polsk u itp . (5 za łączną, 4 za rozdzielną), tojest i ta k je s t (5 za łączną), w sze rz (3 za łączną, 1 za rozdzielną), z a te m (7 za łączną), z te m w s z y s t k ie m (4 za łączną).

6. Wyrazy złożone

N P i NT jak dziś. W yjątkow o sp o tk a się osobliw ą pisow nię roz­ dzielną, np. zadość uczynienie, d w u letni; w y jątko w o też zastosuje się pisow nię łączną, tw orząc now y w yraz złożony, np. p anm łody, spójnik aże ( = a żel).

(21)

176 I R E N A B A J E R O W A

VII. UWAGI O STANIE ORTOGRAFII W RĘKOPISACH

W p o ró w n a n iu z d ru k am i podstaw ow ą różnicą je s t oczyw iście to, że w ręk o p isach zależność i od NT, i N P je s t m niejsza, z czego w y n ik a ją n a stę p u ją c e cechy o rto g ra fii rękopisów :

1) duże różnice in d y w id u alne; n iek tó re ręk op isy sto su ją o rto g rafię id en ty c zn ą z o rto g ra fią druków , inne zaś różnią się — p rz y n a jm n ie j pod n iek tó ry m i w zględam i — ta k diam etraln ie, że tru d n o b y było w sk a ­ zać n a ja k ą ś przeciętn ą;

2) arch aiczn iejsza grafik a, co się p rzejaw ia: a) w stosow aniu z a rz u ­ conego ju ż w d ru k ac h tzw . długiego s (/), b) w stoso w aniu a rc h a ic z ­ n y ch ju ż zn aków cż, sż, rż (dla rz), c) w stosow an iu stareg o sy stem u bezjotow ego у — i w okresie, gdy w d ru k ac h sy ste m te n ju ż zostaje zarzucony, d) w stosow aniu częstej pisow ni łącznej ró żny ch zupełnie nie zro śn ię ty c h w y rażeń przyim kow ych, np. wm ieście, e) p rzede w s z y s t­ kim w n ied b a ły m użyciu k resk i. D okładne obliczenia w yk azały, że p rz e ­ cię tn e opuszczanie k rese k n a d ś ź ć je s t w ręk op isach o w iele częstsze niż w d ru k ac h , co zw łaszcza jask raw o p rzed staw ia się n a p oczątku w y ­ raz u . Jeszcze w II podokresie z d a rz a ją się ręk op isy w w iększości w y ­ pad k ów n i e k re sk u ją c e ś ź ć, podczas gdy w d ru k a c h ów czesnych sp ra w a ta je s t zu p ełnie unorm ow ana, a jeśli z d a rz a ją się odchylenia, to (poza nielicznym i błędam i d ru k arsk im i) spow odow ane są w ahaniam i w ym ow y, a nie ogólnym założeniem graficznym . To sam o dotyczy k re s ­ k o w ania ó lu b é, k tó re w rękopisach n ieraz je s t zu p ełnie pom ijane, podczas g d y d ru k i zawsze s ta ra ją się używ ać ty ch liter, dostosow ując się do u sta lo n e j N P i NT;

3) częstsze b łęd y o rtograficzne, np. p ew ien ręko p is z II p o d o kresu sto su je w y łączn ie ch, n ajw idoczniej nie u zn ając lite ry „sam o h ”;

4) m n iejsze rozpow szechnienie fo rm m ający ch c h a ra k te r teo rety czn y , „ p a p ie ro w y ” , propag ow an y ch je d n a k przez g ram aty k ó w ; oto słaby, p r a ­ w ie żad en je s t zak res uży w an ia końców ki -ym i, -im i d la rodz. m ęsko - -osobow ego, podczas gdy w d ru k ac h fo rm y te stosow ane są m n iej w ięcej n a ró w n i z -emi.

Różnice powyższe, ja k widać, są raczej d ru go rzęd ne. Nie p oleg ają n a jak im ś zasadniczo o d m ien n ym tra k to w a n iu p roblem ów o rto g ra ficz ­ n ych, a p rzed e w szy stk im dotyczą cechy czysto z ew n ętrzn ej, tzn. g r a ­ fik i (archaiczne lite ry i kom b inacje literow e, b ra k znaków d ia k ry ty c z ­ nych).

WYKAZ ŹRÓDEŁ DO BADANIA NP

Podokres I (1816— 1820): F. R e u t e r , Nauka doręczna o rolnictwie. L w ów 1816. — P. K o t o w s k i , His torya starożytna. W arszawa 1818. — J. L e l e w e l ,

D zie je starożytn e. W ilno 1818. — R. M a г к i e w ic z, Początki fizyki. K raków

(22)

Podokres II (1834— 1838): J. G. E l s n e r , K r ó tk a nauka praktyczn ego chodowa-

nia owiec. W arszawa 1834. — A. J e ł o w i c k i , O powstaniu. Paryż 1835. — A. F.

A d a m o w i c z , Nauka u tr z y m y w a n ia i ulepszania z w ie rz ą t dom ow ych. W ilno 1836. — M. H a u b e r, Moje zbaw ien ne godziny, czyli w zniesienie uczuć do Boga. K ra­

ków 1836. — „Magazyn P ow ieści dla D zieci”, (Poznań) 1836, t. 1, z. 1—2; t. 3, z. 2. — Sz. K r a w c z y k i e w i c z , P rzepis robienia octów. Lw ów 1837.

Podokres III (1851— 1855): K. A n t o n i e w i c z , C zyta nia św ią teczne dla ludu

naszego. Oddz. 2. Kraków 1851. — K. G a s z y ń s k i , K o n tu szo w e pogadanki i o braz­ ki z szlacheckiego życia. Paryż 1851. — J. N. D e s z k i e w i c z , Zbiór od p o w ied zi r e ­ cenzentom g ram atyki ję z y k a polskiego w Rzeszow ie 1846 r. w ydanej. L w ów 1853. —

E. F e l i ń s k a , Siostrzenica i ciotka. Wilno 1853. — T. B o j a n o w s k i , S ło w o Boże. T. 3. W arszawa 1854. — „Szkółka dla M łodzieży”, Pism o sześciotygodniow e wraz z dodatkiem literackim i artystycznym , (Poznań) 1854, t. 5.

WYKAZ ŹRÓDEŁ DO BADANIA NT

S. B. L i n d e , S łow n ik j ę z y k a polskiego. [Wyd. 1]. W arszawa 1807— 1814. — O. K o p c z y ń s k i , Popraw a błę dów w ustney i pisaney m o w ie polskiey. Warszawa 1808. — A. F e l i ń s k i , P r z y c z y n y u żyw an e j przez mnie pisowni. W: Pism a własne

i przekładania wierszem . T. 1. W arszawa 1816. — O. K o p c z y ń s k i , G ra m m a ty k a j ę ­ zy ka polskiego. Warszawa 1817. — J. Ś n i a d e c k i , O ię zy k u polskim. W: Pisma

rozmaite. T. 3. Wilno 1818. — M. J a k u b o w i c z , G ra m m a ty k a ję z y k a polskiego.

Wilno 1823. — J. M u c z k o w s k i , G ra m m a tyk a ję z y k a polskiego. Poznań 1825. —

R o z p ra w y i w nio ski o ortografii polskiej. Przez Deputacyą od Król. Tow arzystwa

Warsz. Przyjaciół Nauk wyznaczoną. W arszawa 1830. — R. M a r k i e w i c z , P o strz e ­

żenia w z g lę d e m pis ow ni polskiej. W: „Rozmaitości N aukow e”, (Kraków) 1831, nr 3,

s. 15—26. — A. Z a j ą c z k o w s k i , G ra m m a tyk a polska. W arszawa 1831. — T. K u r - h a n o w i c z , G ra m m a ty k a ję z y k a polskiego. Wilno 1834. — T. S i e r o c i ń s k i ,

G ra m m a ty k a polska. W arszawa 1839. — H. S u c h e c k i , Nauka ję z y k a polskiego dla uczącej się młodzi. Lw ów 1848. — F. Ż o c h o w s k i , M ownia ję zy k a polskiego. War­

szawa 1852. — S. B. L i n d e , Słow n ik ję z y k a polskiego. Wyd. 2. Lw ów 1854— 1860. Przeglądnięto w Bibl. Jagiellońskiej rękopisy: 4342, 4995, 5685, 5687, 5884.

W Y K A Z S K R Ó T Ó W

Dep. = R o z p ra w y i wn ioski o ortografii polskiej Linde I = w yd. 1 Sło w n ika Lindego

Linde II = wyd. 2 S łownik a Lindego

INDEKS WYRAZOWY

W indeksie nie zam ieszczono form reprezentujących zjaw iska stosunkowo bardzo rzadko spotykane oraz opuszczono te form y, które b yły cytow ane w pracy tylko w związku z om awianiem faktów ortograficznych zachodzących w obrębie końcówek flek syjnych (nie usunięto jednak być, dać itp., gdyż ich -ć było rozum iane przez w spółczesnych jako należące częściow o do tem atu, co spowodow ało pew ne konsek ­ w encje w ortografii tych bezokoliczników). Z podobnych w zględów nie w ciągnięto też do indeksu poszczególnych form w ym ienionych w rozdz. V i VI 1, 2, 3.

W szystkie w yrazy w indeksie podane są w ortografii dziś obowiązującej. Liczby oznaczają strony artykułu.

a że 175 anioł 161

abstrakcyjny 171 armia 170, 171

aksamit 166 Azjata 171

(23)

178 IR E N A B A JE R Ó W A bądź Beniamin bezpieczny biec bieda biotyka boski bronić burzliwy but być bym, byś... chrześcijanin coraz cztery dać diabeł 170, diament dlaczego dlatego dłuto do czego dojrzeć dojść dopóty dorożka dowódca dowództwo drażnić w Dreźnie drut drzemać drżeć, drżało dzięcioł dźwięk dźwigać Egipcjanin 170, egipski ew angelia fiołkow y fizjologiczny flota francuski gderać generał geografia geom etria 172 G epidowie 172 Germani 172 gest 172 gramatyka 170 gryźć 169 grzech 160 ilość 166 ingrediencje 171 inny 166 jaje, jaj 166 jeść 167 jeśli 169 jeździec 163 klasa 170 klej 160 kłaść 167 kłuć 166 kolator 170 komunia 170 komunikacja 170 kościół 160 królestwo 169 ksiądz 166 książę 166 księga 166 lec 167 lenistw o 169 leźć 169 Lidyjczyk 171 linij (dop. 1. mn.) 171 logika 172 ludzki 168 luźny 166 mapa 170 m asa 170 m ateriał 171 m ezalians 171 m ężczyzna, -źni 163, 170 m ilion 171 m inisterium 171 m łodszy 161 mnie, mną (w w yrażeniach przyimkowych) 175 m ogli (cz. przeszły) 161 móc 167 167 171 162 167 160 171 168 161 165 166 167 173 171 175 160 167 171 171 175 175 166 175 163 161 175 161 169 168 164 163 166 160 165 161 162 162 171 168 172 171 171 170 168 160 172 172

Cytaty

Powiązane dokumenty

Prorok solidaryzuje się z wszystkimi udręczonymi, staje po ich stronie i zwraca się z dramatycznym pytaniem do Pana Boga: jak to się dzieje, że Bóg sprawiedliwy pozwala

Nauka ta nie jest łatwa i prosta, jest wymagająca, nie jest też głoszona bez potwierdzenia jej konkretnym życiem, gdyż jest wyrazem osobistej misji i losów życia samego

Przy takim założeniu, problem atyka polska staw ała się jedną z ilustracji do historii republik eu rop ejskich , które już p rzem inęły i k tóre

Do zespołu doradczego (advisory board), składającego się z 32 wybitnych spec- jalistów, należy 19 Amerykanów, 3 Anglików, Kanadyjczyk, Niemiec, Austriak, Ho- lender,

Celami artykułu jest charakterystyka poszczególnych faz wdrożenia pracy grupowej do organizacji oraz próba wskazania na najważniejsze aspekty oceny efektywności tej formy

For the purpose of this essay it must be emphasized that the right to information, education and to organize are no longer seen as interests to be taken care of but as sub-

Bij een aantal domeinmodellen (BAG, IMWA, IMLB, IMBRO) kwam dan ook de fundamentele vraag naar voren of niet de betreffende domeinmodellen de geometrie van deze objecten zouden

Wyraźnym pokrewieństwem formalnym z warmińskimi krucyfiksami Mistrza Figur Dobromiejskich odznacza się sposób opracowania anatomii rzeźby Ukrzyżo­ wanego, z centralnej