• Nie Znaleziono Wyników

O tytule wielkoksiążęcym na Rusi

N/A
N/A
Protected

Academic year: 2021

Share "O tytule wielkoksiążęcym na Rusi"

Copied!
18
0
0

Pełen tekst

(1)

Poppe, Andrzej

O tytule wielkoksiążęcym na Rusi

Przegląd Historyczny 75/3, 423-439

1984

Artykuł umieszczony jest w kolekcji cyfrowej bazhum.muzhp.pl,

gromadzącej zawartość polskich czasopism humanistycznych

i społecznych, tworzonej przez Muzeum Historii Polski w Warszawie

w ramach prac podejmowanych na rzecz zapewnienia otwartego,

powszechnego i trwałego dostępu do polskiego dorobku naukowego

i kulturalnego.

Artykuł został opracowany do udostępnienia w Internecie dzięki

wsparciu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach

dofinansowania działalności upowszechniającej naukę.

(2)

r

o

z

p

r

a

w

y

A N D R Z E J PO PPE

O tytule wielkoksiążęcym na Rusi

Geneza ty tu łu w ielkoksiążęcego na Rusi pozostaje do w yjaśnienia. Czas długi nie traciło aktualn ości tw ierdzenie, głoszone od ro k u 1885 z k a te d ry uniw ersy teck iej, że „od połow y X I w. nosiciel w ładzy zw ierz­ chniej, książę kijow ski, był n azy w an y w ielkim księciem ” *. Jed n ak ż e od la t sześćdziesiątych i szczególnie siedem dziesiątych naszego stu lecia b a r­ dziej pow szechny sta je się pogląd o pierw otności ty tu łu w ielkoksiążęcego na Rusi, w łaściw ego rzekom o w ładcom kijow skim ju ż w w iek u IX 2. P od­ ję ta przed ponad siedem dziesięciu la ty próba zw iązania początków tego ty tu łu z drugą połową X II w ieku, pozostaje n ajb ard ziej p rze jrz y sty m zestaw ieniem m ate ria łu źródłowego, ale ograniczenie k w e re n d y do trzech latopisĎw nie mogło przynieść p rzekonyw ającej od p o w ied zi3. N iektó rzy badacze dostrzegając zagm atw anie chronologiczne i znaczeniow e u nik ali przypisy w an ia zasadniczego znaczenia tem u tytu łow i, kładąc ak cen t n a in sty tu cję „starszeń stw a” w śród książąt r u s k ic h 4, lub w ręcz neg u jąc urzędow y c h a ra k te r ty tu łu w ielkoksiążęcego rów nież w X I—X II w . 5. Rozbieżności opinii łączą się w ty m czy in n y m sto pn iu z poglądam i na ustró j polity czny i w ładzę zw ierzchnią pań stw a staroruskiego, ale i w y ­ n ik ają z niedoceniania po trzeb y w ery fik acji źródłoznaw czej poszczegól­ nych przekazów oraz p rzede w szystkim z rozum ieniem tow arzyszącego w yrazow i książę przy m io tnik a „w ielki” w yłącznie jako członu składow ego ty tu la tu r y seniorów kijow skich, ich urzędow ego ty tu łu podkreślającego

1 W. O. K l u c z e w s k i j , S o c z i n ie n i ja t. VI, M osk w a 1959, s. 136. To sta n o ­ w isk o p rzy ją ł za p u n k t w y jśc ia dla w ła sn y ch rozw ażań ostatn io J.-P . A r r i g n o n ,

U s a g e e t v a l e u r du t i t r e de G r a n d - P r i n c e ( V e li k ij knjaz) dans la R u s s i e d u nordi- -e s t a u x X l l l e e t X l V e siècles, B ord eau x 1979, s. 4, 6 (nadbitka).

2 P o g lą d ten od w ie lu lat k o n se k w e n tn ie , ign oru jąc w sz e lk ie g ło sy k ry ty czn e, rep rezen tu je B. A. R y b a k ó w ; zob. o sta tn io jego: K i j e w s k a j a R u ś i r u s s k ij e k n i a ż e s t w a X I I — X III w w . , M oskw a 1982, s. 328, 416, 476. Zob. te ż np.: W . S z u r

s z a r i n , S o w r i e m i e n n a ja b u r ż u a z n a ja is to r i o g r a fi ja d r e w n i e j R usi, M osk w a 1964, s. 158; I. Ja. F r o j a n o w , K i j e w s k a j a Ruś, L en in grad 1980, s. 25 n.; M. B. S w i e r - d ł o w , G e n e z is i s t r u k t u r a fieo d a ln o g o o b s z c z e s t w a w d r i e w n i e j Rusi, L en in grad 1983, s. 32 nn. Por. też p od ręczn ik i a k a d em ick ie, np. I s to r i ja S S S R . S d r i e w n i e j s z y c h

w r i e m i e n do konca X V I I I w., red. В. R y b a k ó w , M oskw a 1983, s. 56, 95 n. 3 L. K . G ö t z, D er T ite l „ G r o s s f ü r s t” in d e n ä l t e s t e n ru s sis c h e n C h ron iken ,

„Z eitsch rift fü r O steu rop äisch e G esch ich te” t. I, 1911, s. 23— 66, 177—213. Por. też K. R. S c h m i d t , S o z i a le T e r m i n o lo g i e in r u s sis sc h e n T e x t e n d e s f r ü h e n M i t t e l ­

a l t e r s bis z u m Jahre 1240, K o p en h a g en 1964, s. 293 n., 524.

4 Tak ju ż B. D. G r e k ó w , po n i m W. T. P a s 5 u t o, L. W. C z e r e p n i n , choć w s z y sc y trzej, n iek o n sek w en tn ie, co p raw da, n a zy w a li sen iora k ijo w sk ie g o w ie lk im k sięciem . Por. u w a g i o „ sta rszeń stw ie” L. W. C z e r e p n i n , К w o p r o s u

o c h a r a k t i e r i e i f o r m ie D r ię w n ie r u s s k o g o g o s u d a r s t w a X —n aczala X I I I w . „Isto-

ricz esk ije Z ap isk i” t. L X X X IX , 1972, s. 369 nn. 5 W. L. J a n i n , A k t o w y j e p ie c z a ti d r i e w n i e j R u si X — X V w w . t. I, M osk w a 1970, s. 22.

(3)

zw ierzchni c h a ra k te r ich w ładzy. Nie zastan aw iano się n a d m ożliw ościa­ m i zróżnicow ania sem antycznego p re d y k a tu w ielikyi, k tó re w łaściw e b y ­ ło w średniow ieczu jego greckim i łacińskim odpow iednikom : m egas —

m agnus 6.

N ajstarsze w zm ianki o w ielkich książętach ru sk ic h w y stę p u ją w tra k ­ ta ta c h b izan ty ń sk o -ru sk ich X w., zachow anych w rękopisach X IV — X V w. S tą d L. G ö t z uznał „ tr a k ta ty te w przekazanej n am postaci za nieautentyczn e, chociażby tylko ze w zględu na posługiw anie się ty tu ­ łem „w ielkiego księcia” , k tó ry nie je s t dla ta k w czesnego okresu p o tw ier­ dzony in n y m i d an y m i” 7. Jak k o lw iek form a przek azu nie je s t bez za rz u ­ tu i te lu b inne drobne opuszczenia lu b w trę ty dadzą się w y k ry ć p rzy próbie re k o n stru k c ji arc h e ty p u z początku w iek u X II (tzn. z czasu, kie­ dy te k sty ty ch tra k ta tó w zostały w prow adzone do „Pow ieści m inionych la t”), sceptyczna opinia zasłużonego dla m ed iew istyki ruskiej badacza nie je s t u z a sa d n io n a 8. A le rów nież pozbaw iony podstaw jest pogląd, po­ w o łujący się na tra k ta ty , że ju ż w X w. na czele państw a staroru skieg o s ta ł w ielki k s ią ż ę 9. Oba przedstaw ione stan ow iska w sw ych w yw odach w p rak ty c e ig n o ru ją niezbicie dow iedziony fak t, że słow iański te k st tra k ­ ta tu je s t p rzek ładem z g r e k i 10. F a k t te n m usi stanow ić p u n k t w yjścia dalszych spostrzeżeń.

W p rak ty c e b izantyńskiej p rzyjęło się określać w ładców ru sk ich m ia ­ nem arch on tó w Rusi, rzadziej w y stęp u ją tak ie określenia ja k archegos,

hegem on, filarcha, dynasta. Zw yczaj tłum aczenia w yrazu książę przez archon pow stał n a gru ncie stałych, poczynając od VI w., k o n tak tó w

B izancjum ze Słow ianam i południow ym i. Z fo rm u ł in sk ry p cy jn y ch p rz y ­ toczonych w au toryzow anej przez K o n sta n ty n a P o rfiro g en etę księdze „O cerem oniale dw oru cesarskiego” , stosow anych przez k ancelarię m o n ar­ szą w koresp o n dencji z obcym i w ładcam i w ynika, że w X w., w łaśn ie w okresie kiedy zaw ierano om aw iane tu tra k ta ty , listy cesarskie do księ­ cia ruskiego adresow ane b y ły po p ro stu pros ton archonta Rhósias bez żadnych u stalo nych ep ith eta ornantia. N ie sto su je też ty tu łu w ielko­ książęcego tenże a u to r wobec k o n k retn y c h w ładców Rusi: Igora określa jako „ arch o n ta R usi” zaś Olga nazy w an a je s t archontissa Rhösias i raz

Por. np. P. S c h r e i n e r , Z u r B e z e ic h n u n g „M egas” u n d „M egas B a sile u s”

in d e r b y z a n t in i s c h e n K a i s e r t i t u l a t u r , „ B yzan itin a” t. III, 1971, s. 175— 192; W. K i e ­

n a s t , M a g n u s — d e r Ä l t e r e , „H istorisch e Z e itsc h r ift” t. CCV, 1967, s. 1— 14; R. M a c r i d e s , W h a t ’s in th e N a m e „M eg a s K o m n e n o s ”?, „A rch eion P o n to u ” t. X X X V , 1979, s. 238—245; P . B ü h r e r , S t u d i e n z u d e n B e in a m e n m i t t e l a l t e r l i c h e r

H e rrsch er, „S ch w eitzerisch e Z eitsch rift fü r G esch ich te” t. X X II, 1972, s. 205— 236

7 L. K. G ö t z , op. cit., s. 26; za in terp o la cję d w u n a sto w ieczn ą u zn a ł p rzy ­ m iotn ik „ w ie lk i” przy ty tu le k sią żęcy m w tr a k ta ta ch А. К u ź m i n, N a c z a l n y j e

e t a p y d r i e w n i e r u s s k o g o le to p is a n ija , M osk w a 1977, s. 83.

8 Zob. g ru n to w n ą in fo rm a cję en cy k lo p ed y czn o -b ib lio g ra ficzn ą J. B a r d a c h a w S ł o w n i k u S t a r o ż y t n o ś c i S ł o w i a ń s k ic h t. VI, 1977, s. 130— 133 oraz S. M . K a s z ­ t a n ó w , R u s s k i j e k n i a ż e s k i j e a k t y X —X I V w w . , „ A rch eograficzesk ij J eżeg o d n ik ” za 1974 r., M osk w a 1975, s. 94— 99.

s Oprócz prac p rzy to czo n y ch w przyp. 2 zob. n p . A . N . S a c h a r o w , D i p ł o -

m a t i a d r i e w n i e j Rusi, M osk w a 1980, s. 239, gd zie au tor stw ierd za , że „ trak tat 944 r.

p o słu g u je się o fic ja ln ie p rzy jęty m na R u si ty tu łe m w ie lk ie g o k się c ia r u sk ieg o ”. P od ob n ie ju ż G. V e r n a d s k y , K i e v a n Russia, N e w H a v e n 1948 (w yd. 7, 1973), s. 31, 36.

10 S tu d iu m p o d sta w o w y m d ow od zącym za leż n o ści ję z y k o w e j tra k ta tó w od p ie r ­ w o w zo ró w greck ich p o zo sta je N. Ł f r w r o w s k i j , O w & a n t i j s k o m e l e m ie n t ie w j a -

z y k i e d o g o w o r o w R u s s k i c h s G rekaiiii, S. P etersb u rg 1853, przedruk W arszaw a 1904

(4)

T Y T U Ł W I E L K O K S I A 2 Ę C Y N A R U S I 425

jeden określona jako hegem on kai archontissa tön Rhös и . Ja k świadczą ru skie pieczęcie książęce z legendam i greckim i z X I i początku X II w., ty tu ł archön Rhösias przew ażnie zadow alał R urykow iczów 12. Sam i Bi- zantyńczycy, stosow any do księcia ruskiego ty tu ł arc h o n ta w zależności od okoliczności dopełniali pred y k atem . J a k w iadom o w p rak ty c e kan cela­ rii cesarskiej p re d y k a ty m iały w iększe znaczenie niż sam e ty tu ły . W X I—X II w. upow szechniły się na Rusi przede w szystkim bizanty ńsk ie p re d y k a ty ak cen tujące chrześcijańskość i ortodoksyjność w ładcy 13.

W tra k ta c ie z 911 r. w ładca kijow ski Oleg ty tu ło w a n y jest w ie lik y i

kn ia ź ru sk y i, s w ie tły i k n ia ź ru sk y i, nasza sw ie tlo s ť u . To o statnie ab ­

stra k c y jn e pojęcie należy do typ o w ych w ty tu la tu rz e bizantyńsk iej i jest kalk ą z hë periphaneia (albo lam proies) hëm on i dobrze odpow iada częste­ m u w tychże tra k ta ta c h „cesarstwo nasze” (hë basileia h ëm ôn ) 15. N as­ tępca Olega, Igor, sześciokrotnie w ym ieniony został w tra k ta c ie z 944 r. jak o w ie lik y i knia ź ru s k y i i tyleż raz y po p ro stu kn ia ź ru skyi. Syn Igora Św iętosław w tra k tac ie z lipca 971 r., a w łaściw ie d ek laracji zaadreso­ w anej do J a n a Tzim iskesa, n azw an y został w in sk ry p cji w stępnej w oso­ bie trzeciej w ie lik y i k n ia ź ru sk y i, n ato m iast w inty tu lacji-d y sp o zy cji w y ­ stę p u je w pierw szej osobie: A z, Sw iatoslaw , kn iaź ru sky i. Tzim iskes jest ty tu ło w a n y cesarzem w sam ym dokum encie oraz rela cji z p e tra k ta c ji w stęp nych i tylk o raz je d e n „w ielkim cesarzem ” , kiedy w ym ieniony zos­ ta ł w raz z „B azylim i K o n stan ty n em , n atchnionym i przez Boga cesarza­ m i” . J e s t to w ierne odbicie ówczesnego sta n u rzeczy i zw yczaju, zgodnie z k tó ry m i Tzim iskes jako sta rszy fak ty czn ie sp ra w u ją c y w ładzę, głów ny cesarz, określony został jak o m egas basileus. W tra k ta ta c h 911 i 944 r. użyto liczby m nogiej (w ielicyi cesari) stosow anej w p rak ty c e k an celarii cesarskiej wówczas, kied y im iona w spółczesnych w y stę p u ją w jedn ej form ule z im ieniem rzeczyw istego cesa rz a-a u to k ra to ra ie.

11 De c e r i m o n i is aula e b y z a n t i n a e t. II (ed. B o n n 1830), p. 511, 596, 591. Por. G. O s t r o g o r s k y , Die b y z a n t i n i s c h e S ta a t e n h ie r a r h ie , „S em in ariu m K on d ak o- v ia n u m ” t. VIII, 1936, s. 49 nn; J. F e r l u g a , D ie A d r e s s e n l i s t e fü r a u s w ä r t i g e

H e r r s c h e r aus dem. Z e r e m o n i e n b u c h K o n s t a n t i n P o r p h y r o g e n n e t o s , [w:] t e n ż e , B y z a n t i u m on th e B alk ans, A m sterd am 1976, s. 261 nn.

12 Zob. A. S o l o v i e v , A r c h ö n R hösias, „ B yzan tion ” t. X X X I, 1961, s. 237— 248; t. X L , 1970, s. 405 n. (przedruk w: t e n ż e , B y z a n c e e t la f o r m a t i o n d e l’E ta t russe.

V a r io r u m , L ondon 1979); W. L. J a n i n , op. cit. t. I, s. 14 n n . P od ob n ie sk ro m n ie

w y g lą d a in ty tu la cja zach ow an ych d o k u m en tów , gd zie p ie r w sz e ń stw o m a im ię w ła d c y n ie k ie d y n a w e t z p o m in ięciem ty tu łu i dopiero w X III w . p riorytet z y sk u ­ je ty tu ł sta w ia n y przed im ien iem w ład cy. Por. S. M. K a s z t a n ó w , I n t it u la c j a

ru s sk ic h k n j a ż e s k i c h a k t ó w X — X I V w w . , „W sp om agatieln yje isto ricz esk ije d is c i­

p lin y ” t. V III, L en in grad 1976, s. 69—83.

13 Por. A. P o p p e , P a ń s t w o i K o ś c ió ł na Rusi w X I w., W arszaw a 1968, s. 228 n.; A. S o l o v i e v , B y z a n c e VI, s. 241—248.

14 Z liczn y ch p u b lik acji te k s tó w tr a k ta tó w za p o d sta w o w e uzn ać n a leży ed ycje w P o łn o j e S o b r a n i e R u s s k i c h L e to p i s i e j [dalej cyt.: PSR L ] t. I, L en in grad 1926 (reed. 1962) kol. 32—38 (tra k ta t 911 r.), k ol. 46—54 (trak tat 944 r.), kol. 7 1 ^ 7 3 (d e ­ k laracja 917 r.) oraz t. II, S. P etersb u rg 1908 (reed. 1962) o d p ow ied n io k ol. 23—28, 35— 42, 60— 61. N a języ k p o lsk i tr a k ta ty b y ły tłu m aczon e p rzez J. B. R a k o w ie c ­ k ieg o (1820), J. W agilew icza (1864 w M PH ), Fr. S ie lic k ie g o (1968). P a m j a t n i k i ru s s-

kogo p r a w a [dalej cyt.: P R P ], M osk w a 1952, s. 3—63 p u b lik u ją te k s t em en d o w a n y

w oparciu o P SR L t. I, z u w zg lęd n ien iem w w a ria n ta ch w ięk szej liczb y ręk op isów . 15 Por. N . Ł a w r o w s k i j , op. cit., s. 104—107.

18 Por. Fr. D ö 1 g e r, B y z a n z u n d die e u ro p ä isch e S t a a t e n w e l t , E ttal 1953 (repr. 1976), s. 286 n., 312; G. O s t r o g o r s k i , W i z a n t i j a і S lo w i e n i, B eograd 1970, s. 285— 288, 290—292, 302; P. S c h r e i n e r , op. cit., s. 179 n.

(5)

Z te k stu w szystkich trzech dokum entów w idać więc w yraźnie, że

w ie lik y i k n ia ź — m egas archön nie je st oficjalnym ty tu łem w ładcy ru s ­

kiego lecz p red y k atem , w dodatku n ad aw an y m m u przez stro n ę bizan­ tyńską, k tó ra d a rz y nim jednocześnie sw oich cesarzy. N atom iast pełn y m ty tu łe m w ładcy kijow skiego jest k n ia ź ru s’k y i (archön Rhösias), podczas kiedy inni książęta nie są obdarzani ty m p rzym iotnikiem . W ydaje się, że znaczenie owego m egas przydanego arch o n to w i Rhösias, bliskie je s t tem u, w jak im w y stęp u je w dokum entach bizantyńsk ich m egas basileus. P rzem aw ia za ty m też czytelne posłużenie się p rzym iotnikiem m egas vw znaczeniu „starszy ” , „zw ierzchni” przez K o n stan ty n a P o rfiro g en etę w rela cji o księciu M oraw (ho M orabias archön) Św iętopełku, k tó ry po­ dzielił k ra j swój m iędzy trzech synów czyniąc starszego zw ierzchnim

(ton proton kataleipsas archonta m e g a n )17. N ależałoby więc określenie m egas archön — w ie lik y i k n ia ź tłum aczyć jako głów ny, zw ierzchni ksią­

żę, m niej je st bow iem praw dopodobne, ab y b izan tyń ski d y k ta to r doku ­ m en tu zam ierzał przez megas archön powiedzieć „sław ny” , „znak o m ity” książę. Za znaczeniem „książę zw ierzchni” przem aw iać zdają się dan e zaw arte w sam ych tra k ta ta c h , oczywiście jeśli zechcem y pam iętać o ich pierw otnej szacie językow ej, p rzesadnym w erbalizm ie upstrzonego g re- cyzm am i p rzekładu, p rzep latan iu się w nim starob ułg arskieg o i sta ro ru s- kiego elem en tu językow ego oraz o złożonej· tra d y c ji rękopiśm iennej za­ chow anych tek stó w noszących w y raźne ślad y k o re k tu r poczynionych przez ruskiego re d a k to ra — zapew ne tego, k tó ry w prow adził tra k ta ty

do latopisu 18. '

W tra k ta c ie 911 r. posłowie ru scy w y stę p u ją w im ieniu Olega oraz

ot wsiech iże s u ť , pod ru sko ju jego s w ie tły c h i w ielikich k n ia ź i jego w ielikich bojar. W edle tra k ta tu 944 r. posłow ie w ydelegow ani zostali

przez Igora oraz ot w sjakoja k n jazi ja, dalej zaś w tekście w ym ienieni są obok panującego i knia zi i bolarje jego albo tylko bolarje ■ jego. Do­

k u m en t z 971 r. w ym ienia obok Św iętosław a ty lk o bojarów . W idać stąd, że na określenie te j sam ej g ru p y społecznej otaczającej księcia k ijo w ­ skiego tr a k ta ty u żyw ają bez różnicy term in ów : „książęta i b o jarzy ” albo tylko „książęta” , lub ty lk o „b o jarzy ” . O b serw acja ta doprow adziła H. Ł o- w m i a ń s k i e g o do w niosku, że w y stę p u ją c e w tra k ta ta c h bizanty ńsk o- -ru sk ich X w. pom ieszanie term inologiczne odzw ierciedla „ tra n sfo rm a c ję starszy zny p lem iennej w ary sto k ra c ję w czesnofeudalną. Pierw sza, pozba­ w iona ty tu łu książęcego zarezerw ow anego jed y n ie dla członków d y n astii panującej roztopiła się w g rup ie b o ja rstw a ” 19. Z tą pom ysłow ą in te rp re ­ tacją niekonsekw encji term inologii społecznej tra k ta tó w tru d n o się je d ­ nak zgodzić zw ażyw szy, że dok u m enty te w sw ej form ie są przede w szy st­ kim p ro d u k tem s tro n y bizantyńskiej. P rz y g lą d a ją c się tra d y c ji rękopiś­ m iennej tra k ta tó w 911 i 944 r. m ożna zauw ażyć dążenie (zapewne ru sk ie ­ go red a k to ra -k ro n ik a rz a ) do zastępow ania ow ych podległych księciu k i­

17 De a d m i n i s t r a n d o im p e rio , ed. Gy. M o r a v c s i k , W ash in gton 1967, s. 181

(cap. 41). Por. ró w n ie ż cap. 37, 38 i 40 (tam że s. 166 n., 172 n., 178 n.), gd zie w y ­

raźn ie w za sto so w a n iu do w ła d c ó w P ie c z y n g ó w oraz w ła d c y M ad ziarów A rpada, którego sta le m ien i arclîon tem i raz ty lk o ho m e g a s T ö u r k ia s archön.

18 A. A . S z a c h m a t o w , P o w i e s t w r i e m i e n n y c h le t i j e j o is to c zn ik i, „Trudy o td ieła d riew n ieru ssk oj litiera tu ry ” t. IV, 1940, s. 111— 122; B . A. Ł a r i n , L e k c j i po

is to rii ru s s k o g o liti e r a t u r n o g o j a z y k a ( X — sie rie d in a X V I I w.), M oskw a 1975,

s. 24—52. . .

19 H. Ł o w m i a ή s к i, P o c z ą t k i ^P o ls k i t. III, W arszaw a 1967, s. 481, w p ły w tej te z y c z y te ln y je s t w p racach cytoii/an ych w przyp. 2.

(6)

T Y T U Ł W I E L K O K S IĄ Ż Ę C Y N A R U S I 427

jow skiem u „k siążąt” przez „bo jaró w ” . Szczególnie zestaw ienie dw u re ­ dakcji tr a k ta tu pozw ala zauw ażyć ślad y a zarazem sk u tk i owej korek ty.

rps. L au rentego, PSR L 1:33 rps. hipacki, P SR L 11:23—24

posłani ot Olega w ielikogo postaw i ot Olega w ielïkago kniazia

kniazia ru s’kago i ot w siech ruskago i ot w siech iże s u ť pod

iże s u ť pod r u k o ju jego r u k o ju jego s w ie tły c h bojar,

sw ie tłyc h i w ielikich k n ia ź’ i jego w ie lik ic h bojar.

W św ietle tra d y c ji rękopiśm iennej, a zwłaszcza te k s tu tra k ta tu z 944 r. nie da się p rzy ją ć rozw iązania najprostszego, ab y i w ielikich k n ia ź i jego

w ielikich... tra k to w a ć jako późniejszą in terp o lację, rozszczepiającą lek ­

cję pierw o tn ą sw ie tły c h bojar 20. N ależy n ato m iast przypuścić, że w a r ­ chety pie obu w e rsji p ojaw iły się n o ty m arg in aln e — próba uściślenia term inologicznego przez zastąpienie „b o jaram i” enigm atycznych „ksią­ żą t” podległych księciu kijow skiem u. N astępnie kopista tej w ersji, k tó ­ ra zachow ała się w latopisie L auren tego , opacznie p o tra k to w a ł ów dopi­ sek jako u zupełnienie i w prow adził dodatkow o do te k stu „bo jarów ” . P i­ sarz zaś w ersji zachow anej w latopisie hip ack im tra fn ie uchw ycił in te n ­ cję re d a k to ra swego o ry g in ału elim in u jąc ow ych „k siążąt” . W p ierw o t­ nym tekście p rzek ład u figurow ali oni jako podw ładni Olega (pod ru k o ­

ju — k a lk a grec, hoi hypo cheira lu b hypocheirioi) 21.

Z astan aw iać m usi, że owi podręczni k siążęta darzeni są aż dwom a pred y k atam i: sw ie tły i i w ie lik yi, podczas kied y ich zw ierzchni w ładca książę O leg zadowolić się m usi tu jednym . Nie m ożna w yłączyć, że w tekście greckim w ystępow ali owi lam proi kai m egaloi archontes, ale w ów czas ów d rug i p rzym io tn ik m ógł być u ży ty w in n y m niż wobec O le­ ga znaczeniu: może w sensie „p rzed ni” , „znakom ici” lu b po p ro stu „licz­ n i” 22. In n a m ożliwość pozw ala p rzyjąć, że oba przym io tnik i słow iańskie stanow ią p rze k ład jednego złożonego greckiego, w sto pn iu najw yższym Pozostając w k rę g u p red y k ató w , k tó ry m i obdarzano dostojników w Bi­ zancjum , m ogli to być a rcho n tes: periphanestatoi ( —m egaloperiphanei, łac. odpow iednik splendissim i, illustrissim i), lam pratotoi (= m e g a lo la m -

proi, łac. odpow iednik clarissimi, illustrissim i), peribleptotatoi (spectabili- ssimi), m egaloprepestatoi (m a g n ificen tissim i) 23.

20 T aką em en d a cję tek stu prop on u je w y d a w c a A . A. Z i m i n w P R P t. I,

s. 6, 25.

-21 Zob. N . Ł a w r o w s к i j, op. cit., s. 93—96.

22 K o n sta n ty n P o rfir o g en eta (D e adm . im p. § 32, s. 154) rela c jo n u je o w ię z ie n iu przez S erb ó w sy n a w ła d c y b u łg a rsk ieg o w raz z d w u n astom a p rzed n im i bojaram i:

m e t a kai b o ila d ö n d o d e k a m e g a l o n . B o ja r i e w ie lic ii w sen sie przedni, zn ak om ici,

zob. P SR L t. II, k ol. 724, 730, 910. Por. też w i e l i k y i i m i e n s z y i b o ja r ie w S ta tu cie k o ścieln y m J a ro sła w a z X III w . (D r i e w n i e r u s s k i j e k n ia ż e s k ij e u s t a w y X I — X V w., w y d . Ja. N. S z c z a p o w , M oskw a 1976, s. 86 n.) oraz cz ę sty zw rot ot m a ł a i do

w i e l ik a , tzn. n isk ie g o i zn a k o m iteg o sta n u (PSR L t. II, kol. 192, 369, 348, 639, 710).

H am artolos podaje, że żona M ah om eta b y ła ze zn ak om itego rodu: w i e l i k a [ p e r i -

ph a n ës] bo r o d u i bog ata . Por. C h ro n ik a G e o rg ia A m a r t o ł a w d r i e w n i e m s ł a w i a n o - r u s s k o m p i e r i e w o d i e , ed. W. M. I s t r i n t. I, P ietrograd 1920, s. 449. O sto so w a n iu

p rzy m io tn ik a w i e l i k , w i e l i i dla oddania greck ieg o p o l y s — liczn y oraz Omegas jako

m n o g zob. tam że (słow nik) t. III, L en in grad 1930, s. 120, 152 oraz S l o v n í k J a z y k a S ta r o s l o v ě n s k é h o t. I, P raha 1966 [dalej cyt.: S JS ], s. 171 n.

23 O tłu m a czen iu greck ich p rzy m io tn ik ó w złożon ych na s ło w ia ń sk ie p roste por. np. A. B u d i ł o w i c z , I s s le d o w a n ie j a z y k a d r i e w n i e s l a w i a n s k o g o p i e r ie w o d a

13 s l o w G r ig o r ija B o g o sło w a po r u k o p i s i X I w., S. P etersb u rg 1871, s. 101 nn. oraz

(7)

Zrozum ienie przytoczonego w yżej m iejsca tra k ta tu 911 r. u łatw iać zdaje się porów nanie te k stu greckiego z postanow ień soboru w C halkedo- nie 451 r. z jego słow iańskim przekładem w N om okanonie pow stałym w pierw szej połowie X w. w B ułgarii, którego n a jsta rsz y zachow any ręk o ­ pis pow stał na R usi na początku X II w. (tzw. K orm cza Efrem a). Jeg o uczestnicy hoi m egaloprepestatoi kai en doxotatoi archontes kai he h y -

perph yes sy n k le to s zostali przetłu m aczen i jako w ielelepotnii i sla w n ii kniazi i w ielicii b o lja r i24. Tłum acz słow iański przetłu m aczy ł kai jako

spójnik i, tym czasem kai znaczy tu ty le co „a w ięc” , „m ianow icie” , „za­ iste” . O jcowie soborow i zostali w p ierw określeni jako najw sp an ialsi i n ajsław niejsi archontow ie, a następ n ie zgrom adzenie ich jako n adzw y ­ czajny (niezw ykły) se n a t (sobór) 25. W tychże postanow ieniach w dwóch innych w ypadkach, kied y uczestnicy soboru n azyw ani są arch o n tam i tłu ­ m acz słow iański d a je na p rzem ian kn ia zi i b o lja r i28.

N arzuca się więc uzasadniony dom ysł, że podobne dw ojakie o kreśle­ nie otoczenia w ładcy kijow skiego w ystępow ało w protokole w stępn ym tra k ta tu 911 r. Tłum acz trzy m ając się litery , n iezbyt poradził sobie z p rze­ kładem , próbow ał w ięc u porać się z ty m re d a k to r w prow adzający tr a k ­ ta t do latopisu. W skazano tu na różne m ożliwości rozw iązań, a b y ty m m ocniej podkreślić bezzasadność m echanicznego przenoszenia term in o lo ­ gii społeczno-politycznej tr a k ta tu na g ru n t w schodniosłow iański.

J a k w ynika z n ajsta rsz y ch przekładów , w y raz archön tłum aczono przez k n ia ź nie ty lko na oznaczenie w ładcy, ale też osób piastu jący ch różne niższe urzędy. T erm inem archontes (obok dynastoi, m egistanes) posługują się też źródła bizan ty ń sk ie dla określenia p rzedstaw icieli sło­ w iańskiej k lasy p an u jącej, m ożnych w ystęp u jący ch w źródłach południo- w osłow iańskich przew ażnie pod ogólnym określeniem boljarow, zaś w źródłach łacińskich jako principes, prim ates, m aiores, optim ates, m elio -

r e s 27. W odczuciu językow ym Słow ian pozostających w k ręg u stały ch

w pływ ów greckich utożsam ianie arch o n ta z kniaziem m usiało być zako­ rzenione, skoro zhellenizow any a u to r żyw otu apostoła S łow ian — K on- sta n ty n a -C y ry la nazw ał kniaziam i otoczenie księcia m oraw skiego: R ostis-

ław bo, M oraw ’s k y i k n i a ź sw iet stw o ri s kn iazi sw oim i i s m o ra w

-( = m a g n i f i c e n t ) tłu m a czo n e je s t jak o w i e l m i le p lu b w i e l m i c z e s te n . T am że por. tłu m a czen ie l a m p r o s ja k o s w i e t ł lub Sła w ien oraz p e r i p h a n e s jak o Sławien, s w i e t ł ,

w ie l ik .

24 D r i e w n i e s ł a w i a n s k a j a K o r m c z a j a X I V t i t u ł o w bez t o ł k o w a n i j t. I, w y d . W. N. B e n e s z e w i с z, S. P etersb u rg 1906, s. 129. N a zw a n ie b isk u p ó w arch on tam i nie sta n o w i tu w y ją tk u (por. K o n s t y t u c j e A p o s t o l s k i e 2, 28).

25 S y n k l e t o s — przy czym często ch od ziło o sen a t u b oku cesarza w K o n sta n ­ tynopolu — z r e g u ły tłu m a czo n y b ył ja k o b o lja rie, n iek ied y jak o b o lj a r s k i j czin ,y

b o lj a r s k i j sbor. W k o d ek sie S u p ra ślsk im X I w . s y n k l e t o s od d an y został przez bolj arie i knia zi. Por. C h ro n ik a G ie orgia A m a r t o ł a t. III, s. 172, 210 i S J S t. I,

s. 136 n. P rzy m io tn ik h y p e r p h y ë s został zrozu m ian y ch yb a d o sło w n ie (ogrom ny, gigan tyczn y) i stąd p rzetłu m aczon y na w ie lk i (senat).

«s D r e w n i e s ł a w i a n s k a j a K o r m c z a j a , s. 126, 127: zw rot hoi m e g a l o p r e p e s t a t o i

kai e n d o x o ta t o i a r c h o n t e s przetłu m aczon o p ierw szy raz jako w i e l e t e p o t n i i i s ł a w n i i boljari, drugi zaś w i e l l e p i i s ł a w n i i kniazi.

* P or. S J S t. I, P raha 1966, s. 136 n.; t. II, P raha 1973, s. 94; J. F e r 1 u g a,

B y z a n t i u m on th e B alk a n s, s. 311—319 i in d ek s; t e n ż e , A rchon, [w:] L e x i k o n des M i t t e l a l t e r s t. I, 1979, s. 911; H. Ł o w m i a ń s k i , op. cit. t. III, s. 474—476;

tam że n a s. 480 au tor n ie p od ziela scep ty cy zm u A. P r i e s n j a k o w a w sp r a w ie w a rto ści tr a k ta tó w ja k o źródła d o term in o lo g ii sp ołeczn ej. A le term in o lo g ia ta fa k ty czn ie n ie je s t sam od zieln a, lecz sta n o w i p rzek ład dobrze znanej i n a zb y t o g ó l­ nej term in o lo g ii g reck iej. Por. te ż różnorodność zn aczen iow ą w y ra zu „archön” u K o n sta n ty n a P o rfir o g en ety , Dfe' A d m i n i s t r a n d o i m p e r i i (w yd. 1967 w e d łu g in ­ deksu).

(8)

T Y T U Ł W IE L K O K S IĄ Ż Ę C Y N A R U S I 429

l a n y 28. Ź ródła łacińskie na oznaczenie m oraw skich m ożnych używ ają

tak ich określeń ja k prim a tes, prim ores, com ités, seniores. M argines swo­ body sem an tyczn ej w stosow aniu te rm in u knia ź (k n e ź ) w iąże się ze s ta r ­ szym okresem , kiedy ty tu ł ów nie był jeszcze zastrzeżony w yłącznie dla członków jed nej dziedzicznej dy n astii p an u jącej. Na Rusi, ja k świadczą losy księcia drew lańskiego M ała i połockiego Rogw olda w X w., książęta plem ienni znikali w raz z u tra tą niezależności ziem, na k tó re rozciągała swe w ładztw o d y n astia R urykow iczów . Sądzić, należy, że nie owi dy­ naści lokalni, przew ażnie likw idow ani fizycznie, lecz ich otoczenie — jeśli nie degradow ało się społecznie —■ przenikało do góry społecznej

p aństw a kijow skiego. ,

P rzekonanie o w ysokiej randze ty tu łu książęcego jak o właściw ego w ładcy su w eren n em u znalazło dobitne potw ierdzenie, poza źródłam i ro­ dzim ym i, w przygotow anych na R usi dla kodeksu Św iętosław a w 1076 r. przek ład ach z różnych tek stó w greckich, gdzie ho basileus tłum aczony je st przez cesar’ gdy dotyczy cesarzy rzym skich i bizantyńskich n ato m iast przez kniaź, gdy chodzi w ogóle o w ładcę — n am iestnika bożego n a zie­ mi. W y stęp u jący w oryginale rów nież w znaczeniu w ładcy te rm in ar­

chön o ddany jest przez bardziej ogólne określenie w łastiel — w łastie- lin 29. Znam ienne, że w dokonanym n a Rusi w XI w. przekładzie „K roni­

ki G eorgiosa H am arto lo sa” archön tłum aczony jest przez kniaź, kiedy dotyczy w ładcy bułgarskiego, n a to m ia st w innych przypadkach, stosow ­ nie do k o ntek stu , przez boijarin, w łastiel, starejszina 30.

W kon k lu zji należy stw ierdzić, że te k sty tra k ta tó w nie d o starczają podstaw do m niem ania ani o istn ien iu oficjalnego ty tu łu w ielkiego księ­ cia na Rusi w X w., ani też o w y stępo w an iu w otoczeniu w ładcy ru sk ie ­ go, poza krew ny m i, członkam i tejże d y n astii g ru p y m ożnow ładczej uży­ w ającej ty tu ła tu ry książęcej. Że w połowie X w. ty tu ł w ielkoksiążęcy nie istn iał i nie m iał w ypracow anej fo rm u ły n a w e t w B izancjum , św iadczy dobitnie sam cesarz, k tó ry w 944 r. zaw ierał tra k ta t z „w ielk im ” tzn. zw ierzchnim księciem Rusi Igorem , zaś w 957 r. podejm ow ał w dow ę po nim w sw y m pałacu n ad Bosforem . W De cerim oniis chcąc podkreślić zw ierzchni c h a ra k te r w ładzy Olgi uzu p ełnił jej ty tu ł arch o n tissy Rusi dodatkow ym hegem ona. Nie zn ajd u je też p o tw ierdzenia źródłow ego su ­ gestia, że ty tu la tu ra książęca tra k ta tó w b izan ty ńsk o-rusk ich 911 i 944 r. pozostaje pod w pływ em term inologii skandynaw skiej: y firk o n u n g r — w ielki książę i sm alkonu n gar — podlegli książęta 31.

Ż y w o t y K o n s t a n t y n a i M eto d eg o , oprać. T. L e h r - S p ł a w i ń s k i , P oznań

1959, s. 65 (cap. 14). H. Ł o w m i a ń s k i , op. cit. t. III, s. 470, ch ce w id zieć w tym p rzek azie c a łk o w ite p otw ierd zen ie sw o jej „tezy o d y n a sty czn y m p och od zen iu m o ż­ n y ch ”, n ie d ocen iając litera ck o śc i m ocno zw ią za n eg o z h a g io g ra fią b izą n ty ń sk ą u tw oru . Brak w ię z ó w , u p ra w n ia ją cy ch do ob jęcia tronu, m ięd zy rod zin am i m ożn o- w ła d c z y m i i d yn astią M ojm irow iczów zo sta ł w litera tu rze p rzed m iotu tr a fn ie p o d ­ k reślo n y . Zob. T. W a s i l e w s k i , M o r a w s k i e p a ń s t w o , [w:] S S S t. III, s. 292.

29 Por. I z b o r n ik 1076 д., M osk w a 1965, s, 296/715, 674, 675/816, 367/776, 335/776, 515, 517, 518/741 i indeks; od sy ła cze dotyczą jed n o cześn ie tek stu ' sło w ia ń sk ie g o i greck iego.

30 C h r o n ik a G e o rg ia A m a r t o ł a t. III, s. 33. P od ob n ie o d p ow ied n ik am i archonta w ręk o p isie X I w . h o m ilii G rzegorza T eologa są k nia ź, w ła s t e l, b o lj a r i n (zob. A . B u d i ł o w i c z , op. cit., s. 71). P or. też S J S t. I, s. 136, 199; t. II, s. 93 nn.

81 W y su w a ją c tę h ip otezę A . S o l o v i e v (B y z a n c e I, s. 252; V III, s. 148) s u ­ g e r o w a ł się bodaj sk a n d y n a w sk ą a n tro p o n im ią p o słó w ruskich i ch ęcią w y k a za n ia , że r e x R u s s i a e ła ciń sk ich p rzek a zó w b y ł in sp iro w a n y ty tu łem y f i r k o n u n g r —

w i e l i k y i k n ia ź . A le ja k św ia d czą liczn e w zm ia n k i, k tóre sam autor zgrom adził

(9)

C hybione je s t pow oływ anie się na zapis w kodeksie Św iętosław a z 1073 r., jako dow ód w ielkoksiążęcej ty tu la tu r y w ładcy kijow skiego w XI w. W kolofonie rękopisu Św iętosław ty tu ło w a n y jest rzeczyw iście

w ie lik yi kn ia ź i w ie lik y i w kniaziech kniaź, ale nie w zięto p rzy ty m pod

uw agę, że to M iscellaneum przetłum aczono z g rek i dla „w ielkiego w śród cesarzy” bułgarskiego cara Sym eona (893—927 r.), a gorliw y kopista ru sk i przepisał tak że paneg iry czn y kolofon zastęp ując w ystęp ującego w nim b ułgarskiego w ładcę sw ym zleceniodaw cą. W św ietle tej a d a p ta ­ cji zrozum iały s ta je się w p ły w pochw ały na dopisek w łasn y p isarza ruskiego iż napisał izbo rnik s ’w ie lik u u m u k n ia z iu Sw iatosła w u 32. W pływ enkom ionu bizantyńskiego na posługiw anie się chw alczym p red y k a tem

megas w y stęp u je tu w sposób oczywisty. T aka sam a była sem an ty k a tego

określenia w recep cji b ułgarskiej ja k też w tó rn ej ru sk ie j. Że nie było ono w rozum ieniu d w oru kijow skiego częścią składow ą ty tu la tu r y k sią­ żęcej św iadczy kolofon innego, trz y la ta później — w 1076 r. skom pilo­ wanego już na Rusi zbioru, gdzie w ładca kijow ski ty tu ło w a n y je s t po pro stu księciem rusk iej z ie m i33.

Rów nież te k st latop isu ruskiego z X I w. — początku X II, w brew nie­ k tó ry m opiniom , nie dostarcza dow odu na rzecz rozbudow anej ty tu la tu r y seniora kijow skiego, bowiem we w szystkich trzech przekazach p rzy d an y ty tu ło w i książęcem u p rzy m io tn ik „w ielki” nosi w yraźnie p anegiryczn y c h a ra k te r. P rzek azy latop isarskie z la t 1054, 1093 i 1125 to nekrologi książąt kijow skich: Jaro sław a, jego syna W siewołoda i w nuka W łodzi­ m ierza M onom acha. W B izancjum p rzy k ła d y zastosow ania p re d y k a tu m e ­

gas w sto su nk u do o statnio zm arłego w ład cy znane są z czasów K om ne-

n ó w 34. Na podstaw ie nekrologu Ja ro sław a z 1054 r. nie m ożna jed n a k r y ­ zykować tw ierdzen ia, że zwyczaj te n był zn any n a d Bosforem już w cześ­ niej, poniew aż przekaz 1054 r. nosi znam iona późniejszej, zapew ne z k oń ­ ca XI w. red akcji. N ależy też zauw ażyć, że p re d y k a tu tego nie u ży to w nekrologach in ny ch w ładców kijow skich X I — początku X II w., stą d m ożna wnosić, że w zór bizanty ń sk i p rzejęto w yłącznie w otoczeniu Wło­ dzim ierza M onom acha, zapew ne ^nie bez in te n c ji podkreślenia szczegól­ nych p raw linii W siewołodowiczów do se n io ra tu kijow skiego. Że zw ierz­ chniem u w ładcy Rusi z o statniej ćw ierci X I w. obcy pozostaw ał ty tu ł w ielkoksiążęcy w ym ow nie św iadczy okres jed yn o w ładztw a księcia W sie­ wołoda (1078— 1093), k tó ry zasiadłszy po śm ierci b ra ta Izjasław a n a tro ­ nie kijow skim „p rz e ją ł całe w ładztw o ziem i ru sk ie j” . W ówczas to, p rze­ ciw działając dążeniom odśrodkow ym , do sk ro m n y ch dotąd legend sw ych pieczęci dodał now ą, w k tó re j aby podkreślić sw e zw ierzchnie p raw a ty tu ło w a ł się arch o n tem w szystkiej Rusi (pasës Rhösias) ss. I za panow

a-173), ty tu ł k n i a ź sta n o w ił p e łn y o d p ow ied n ik łac. r e x , co m oże n a jd ob itn iej p o d ­ k reślił ih u m en D a n iel ty tu łu ją c y podczas a u d ie n c ji króla Jero zo lim y B a id w in a I

k n ia ż ę m o i (por. A. P o p p e , „Studia Ż ród łozn aw cze” t. X V III, 1973, s. 213 nn.).

ω A. W. G ó r s k i j, Κ. I. N e w o s t r u j e w , O pisan ie s ł o w i a ń s k i c h r u k o p i s i e j

M o s k o w s k o j S in o d a l n o j b ib l io t ie k i t. II—2, M osk w a 1859, s. 366 n., 390. E. F. K a r -

s k i j , S ł a w i a n s k a j a k i r i ł ł o w s k a j a p a le o g r a fija , M osk w a 1979 (reed. w yd. z r. 1928) s. 282. Por. B. St. A n g e ł o w , P o c h w a ł a c a r j u S im e o n u , [w:] Iz b o r n ik S w j a t o s ł a w a

1073 g. S b o r n i k statiejy M oskw a 1977, s. 247 nn. 33 Iz b o r n ik 1076, M osk w a 1965, s. 700.

34 Zob. P S R L t. I, kol. 161, 215, 293; por. t. II, kol. 149, 207, 290; P. S c h r e i n e r , op. cit., s. 179; por. S. A. W y s o c k i j, D r i e w n i e r u s s k i j e n a d p is i S ofii K i j e w s k o j , K ije w 1966, s. 18 ( g r a f it to N r 4). ,

35 Zob. A. S o l o v i e v , B y z a n c e V, s. 435 п.; W. A. J a n i n , A k t o w y j e p ie c z a ti t. I, s. 168—170; por. A. P o p p e ' P ieczę ć r u s k a z K r u s z w i c y , „ S la v ia A n tiq u a ” t. X X V I, 1979, s. 121— 126.

(10)

T Y T U Ł W I E L K O K S I Ą Ż Ę C Y N A R U S I 431

nia W łodzim ierza M onom acha w K ijow ie, kiedy ów p rzy ją ł „w ładztw o

(knia żen ie) w szystkiej ziemi ru sk ie j” 36 (1113— 1125), nie było m ow y n a d

D nieprem o ty tu le w ielkiego księcia. N ajpełniej św iadczy o ty m list m e tro p o lity Rusi N icephora do W łodzim ierza: zw racając się ponad dw a­ dzieścia raz y do w ładcy kijow skiego, którego w ładzę p rzy ró w n u je do cesarskiej, m etro p o lita ty tu łu je go po pro stu księciem (kniażę moi), a w śród epitheta o m a n tia to w arzyszącym ty tu ło w i ani raz u nie znalazł się w i e lik y i37.

P re d y k a t w ie lik y i sp o tyka się też bezpośrednio przy im ionach zm ar­ łych książąt w podobnie eulogialnym sensie ja k stosow anie m egas wobec zm arłych cesarzy bizantyńskich. Bardzo późno i niekonsekw en tnie za­ czyna p re d y k a t „w ielki” zdobić im ię chrzciciela Rusi W łodzim ierza. W przekazach latop isu hipackiego pod 1149 i 1229 r. czytam y: „W łodzi­ m ierz W ielki, k tó ry ochrzcił ziem ię ru sk ą ” , ale w przekazach pod 1169/1172 r. zarów no w tym że ja k i w latopisie ław rentiew skim : „W ło­ dzim ierz, k tó ry ochrzcił ziem ię ru s k ą ” 3S. T en panegiryczny p re d y k a t zaczął być p rzy daw an y W łodzim ierzow i zapew ne pod w pływ em porów ­ ny w an ia go z K o n stan ty n em W ielkim 39. .

Nie zawsze m ożna w y raźn ie stw ierdzić, czy tow arzyszący im ionom n iek tó ry ch zm arłych książąt a try b u t „w ielki” u ży ty został dla w y raże­ n ia uznania, chw ały, czy też w znaczeniu „daw ny, sta ry , sta rsz y ” . W X II w ieku w y stęp u je on przede w szystkim w linii M onom achowiczów i służy głów nie do odróżnienia an te n a tó w od ich zstępnych, w spółczes­ nych kron ik arzo m im ienników 40. N ajstarsze tego rod zaju użycie określe­ nia w ie lik y i w y stęp u je w „Pow ieści m inionych la t” w e w zm iance o śm ier­ ci B olesław a C hrobrego (um rie Bolesław w ie lik y i w L esiech) i je s t ro­ zum iane pow szechnie jako przydom ek „W ielki” — w y raz uznania dla osobowości zm arłego w ładcy. Tym czasem do zapisu tego w ydarzenia doszło w klasztorze pieczarskim dopiero w lata ch siedem dziesiątych X I w., kiedy to w Polsce panow ał jego im iennik i chodziło o rozróżnienie dobrze znanych w K ijow ie obu Bolesławów , stą d pierw szy sta w a ł się dla K ijo- w ianin a daw nym , starszy m Bolesław em 41.

A try b u te m „w ielkiego” darzono k siążąt i za życia. K ro n ik arz nowo­ grodzki in fo rm u jąc o przybyciu do N ow ogrodu zim ą 1180/1181 r. „Św ię­ tosław a w ielkiego W siewołodowicza” w yróżnia go w te n sposób jak o n ajstarszeg o spośród kilku innych w spółczesnych książąt tego im ienia. Co p raw da Św iętosław był w lata ch 1176— 1194 księciem kijow skim , ale

38 Por. Z it i j a s w i a t y c h m u c z e n i k o w B oris a i G leba, w yd . D. A b r a m o w i c z , P ietro g ra d 1916, s. 64. .

37 W yd. w R u s s k i j e d o s t o p a m i a t n o s i i cz. I, M osk w a 1815, s. 61—75. L ist za ch o ­ w a ł się w ręk op isach końca X V —X V I w . i je d y n ie w n a g łó w k u W łod zim ierz je s t ty tu ło w a n y w ie lk im k sięciem , co je s t w y ra źn ie p óźn iejszym , szerok o ju ż w X V w . p r a k ty k o w a n y m u zu p ełn ian iem ty tu la tu ry w ła d có w doby k ijo w sk iej.

38 P S R L t. I, kol. 357; t. II, k ol. 383, 554, 758; por. s. 821, g d zie pod r. 1254 już

W o l o d i m i r ś w i a t y j ; por. też P SR L t. I, kol. 479 pod r. 1263.

39 Por. D es M e t r o p o li te n Ilarion L o b r e d e au f V la d i m i r d e n H eiligen, ed. L. M ü l l e r , W iesb ad en 1962, s. 117: p o d o b n ic z e w ie l ik a g o K o n s ta n t in a .

40 Tak np. n a leży rozu m ieć w zm ia n k i o sy n a ch W łodzim ierza M onom acha M ścisła w ie i Jerzym (D ołgorukim ), choć z czasem łą czy ć się to zaczęło z u zn a n iem dla ich roli ja k o z a ło ży c ieli d w óch lin ii k sią żęcy ch ■— starszej i m łod szej M ono­ m a ch o w iczó w . Por. P SR L t. II, k ol. 303 (pod r. 1140), k ol. 525 (pod r. 1164), k ol. 609, 619, 702 (pod r. 1179/1180, 1197); P SR L t. I, k ol. 379 (pod ri 1177), k,ol. 406 (pod r. 1183); N o w g o r o d s k a j a p i e r w a j a leto p is sta r s z e g o i m ł o d s z e g o i z w c d o w , w yd . A. N a s o i j o w , M oskw a—L en in grad 1'950 i(dalej cyt. LN I), s. 37 i(r, 1182).

(11)

w łaśnie od w rześnia 1180 do lata 1181 p rzestał nim być u su n ięty przez swego ry w a la R u r y k a 42. N atom iast a u to r „Słow a o w ypraw ie Ig o ra ” połączył te n p red y k a t z im ieniem Św iętosław a dla określenia jego pozycji jako seniora k ijo w sk ie g o 43. J e d n a k ty tu łu w ielkiego księcia ów czesny senior kijow ski nie używ ał, jak to w ynika z latopisów . Dwa odosobnione w y ją tk i są śladam i późniejszego redagow ania te k s tu latopisu kijow skiego w 1200 r. przez ih um en a w ydubickiego M ojżesza. T en pan eg iry sta księcia kijow skiego R u ry k a, następcy Św iętosław a w K ijow ie (1194— 1201, i z przerw am i do r. 1210) w yposaża swego p a tro n a n a d e r często w ty tu ł w ielkoksiążęcy nie tylko relacjo n u jąc lata panow ania R u ry k a w K ijow ie, ale n aw et u zupełnia przekazy wcześniejsze, kiedy tro n kijow ski dzierżył Ś w ię to sła w 44.

P ierw szym księciem ruskim , k t3 ry program ow o posługiw ać się zaczął ty tu łem w ielkoksiążęcym b y ł senior w łodzim iersko-suzdalski, sy n J e rz e ­ go Dołgorukiego, W siewołod, znany później pod przydom kiem „Duże G niazdo” . T rafn e pozostaje ustalenie L. K. Götza, że W siewołod „jest tym w łaśnie księciem , wobec którego ty tu ł w ie lik y i kniaź jest stosow any system atycznie za jego życia jako ty tu ł u rzęd ow y” 4S. Dodać należy, że owe system aty czn e używ anie ty tu la tu ry w ielkoksiążęcej da się s tw ie r­ dzić nie od sam ego początku jego panow ania w e W łodzim ierzu n a d K laź- m ą (1176—1212), lecz poczynając od sam ego schy łku w ieku XII. P om i­ jając pojedyncze w zm ianki z lat osiedm dziesiątych, k tó re m ożna p rzy ­ pisać późniejszej red a k c ji te k s tu latopisarskiego, k onsekw entne używ anie ty tu łu w ielkoksiążęcego w stosu n k u do W siewołoda w zrasta po 1190 r. i zaczyna dom inow ać po 1195 r . 46. N atom iast w zm ianki z la t 1179, 1181,

42 L N I, s. 36: zim ą 1180/1181 r. w n i d i e S w i a t o s ł a w w i e l i k y i Ws i e w o ł o d o w i c z

N o w u g o r o d u . K ilk a w ie r sz y w y żej i niżej w y ró żn ia go w in n y sposób ja k o w n u k a

Olega. J e st rzeczą oczy w istą , że k ro n ik a rzo w i zw od u la to p isa rsk ieg o początku X III w . ch od ziło w szczeg ó ln o ści o od różn ien ie teg o Ś w ię to s ła w a od Ś w ię to s ła w a rów n ież W siew o ło d o w icza a le w n u k a Jerzego D ołgoru k iego, k tó ry w 1200 r. został k sięciem n ow ogrod zk im . Zob. L N I, s. 44.

43 Por. A . P o p p e, O n t h e T itle of G r a n d P r in c e in t h e T a le of Ih o r ’s

C a m p a ig n , [w:]< E u ch aris terion : E ssa y s to O m e l j a n P r it s a k , „H arvard U k ra in ia n

S tu d ie s” t. III/IV , 1979— 1980, s. 684— 689.

44 Por. P S R L t. І, к о ї /З і^ (r. 1186) i t. II, k ol. 651 (r. 1185). D obrym p rzyk ład em zap ęd ów red a k cy jn y ch p a n eg iry sty R u ryk a R o ścisła w o w icza służą w zm ia n k i pod r. 1183 i 1185, gd zie w y m ie n ia n y po ó w c z e sn y m sen io rze k ijo w sk im R u ryk je s t ty tu ło w a n y w ie lk im k sięciem : „Pan B óg dał z w y c ię s tw o k sią żęto m ru sk im Ś w ię ­ to sła w o w i W siew o ło d o w iczo w i i w ie lk ie m u k sięciu R u ry k o w i R o stisła w o w ic z o w i” (PSRL t. II, k ol. 630, por. s. 636).

45 L. K. G ö t z, op. cit., s. 59. Z b liżon y p u n k t w id zen ia fo r m u ło w a li też M. H r u -s z e w -s k i (1905), A . S z a c h m a t o w I'M . P r i -s e ł k o w (1940). B rat i p op rzednik W siew ołod a A ndrzej B o golu b sk i w sw y ch a m b itn y ch p lan ach p o lity czn y ch zm ierzał do „ p rzyjęcia sta rszeń stw a w ziem i R u sk ie j”, a le zab iegom tym , w b r e w op in ii w sp ierającej się o p ojed yn cze w zm ia n k i k ro n ik a rsk ie, red agow an e ju ż po śm ierci teg o k sięcia , n ie to w a rzy szy ło p rzy jęcie ty tu łu w ie lk o k sią ż ę c e g o . N a to m ia st u ta rty ju ż sens m ia ło o k r e śle n ie w i e l i k y i k n ia ź u ży te w n ek rologu A ndrzeja B o g o lu b - sk iego. Por. P SR L t. I, kol. 367. To p rzy jęcie się z w y cza ju b iza n ty ń sk ieg o p r z e j­ rzyście ilu stru ją la to p isy na p rzy k ła d zie fo rm a ln ie n ied o szłeg o cesarza, k ró la n ie ­ m ieck ieg o F ilip a S zw a b sk ieg o , zam ord ow an ego 22 czerw ca 1208 r. P iszą cy jeszcze za jego życia au tor n a zy w a F ilip a n ie m i e c z e s k i m c e s a r i e m (LN I, s. 46, 47), n a to ­ m ia st kron ik arz h a lic k o -w o ły ń sk i n otu je jeg o śm ierć U b í j e n b y s t ’ c e s a r ’ w i e l i k y i

F ilip R i m s k y i (P SR L t. II, kol. 723).

48 Por. n iem a lże k o n se k w e n tn e p rzestrzeg a n ie ty tu la tu r y w ielk o k sią żęcej w la - to p isa rstw ie w ło d zim iersk o -su zd a lsk im od r. 1196 (P SR L t. I, kol. 412 nn.) i jej w y stę p o w a n ie w la to p isa r stw ie k ijo w sk im , choć tu czy teln a je s t też ten d en cja do tra k to w a n ia W siew o ło d a jak o po prostu „kniazia su zd a lsk ieg o ”, a w liczn y ch w zm ian k ach p rzy jęty m zresztą z w y c z a j e m , p o słu g iw a n ie się ty lk o im ien iem k sięcia

(12)

T Y T U Ł W I E L K O K S IĄ Ż Ę C Y N A R U S I 433

1186 i 1187 o W ielkim W siewołodzie m ogą być ro zp atry w an e jako pod­ k reślenie starszeń stw a tego księcia w śró d książąt ruskich, ale co n ajm n iej w n iek tó ry ch w ypadkach chodziło kro n ikarzo w i po p ro stu o po dkreśle­ nie starszeń stw a W siewołoda w sto su n k u do innych książęcych nosicieli tego im ie n ia 47. Za isto tną w skazów kę w ejścia na trw ałe ty tu łu w ielko­ książęcego do ty tu la tu r y W siewołoda uznać należy pojaw ienie się w p rze­ kazach latop isarsk ich ty tu łu w ielkiej k s ię ż n y 48. U znanie ty tu łu w ielko­ książęcego W siewołoda w in n ych ziem iach ru skich m usiało się spotkać z pew nym i oporam i. Na południu Rusi, ja k św iadczy lato pisarstw o ki­ jow skie, obdarzanie W siewołoda ty tu łe m w ielkiego księcia nie było kon­ sekw entne, w idać tu w yraźne w ah an ia odzw ierciedlające stopień w p ły ­ wów p olitycznych w ładcy suzdalskiego. Z nam ienne stanow isko zajęto w Nowogrodzie: w jego lato p isarstw ie w y raźnie unikano darzenia W sie­ w ołoda ty m ty tu łe m dom yślając się chyba słusznie, że oznaczać to by m usiało uznanie nie tylko fa k tu zw ierzchności W siewołoda n a d Nowo­ grodem , ale i sam ego p raw a do niej. W p rak ty ce jed n a k k o n tak tó w dy­ plom atycznych p rzyb y li na dw ór w e W łodzim ierzu n a jesieni 1199 r. posłowie now ogrodzcy w iedzą już, że nie m ogą pozwolić sobie na u chy­ bienie protokołow i i zw racają się do W siewołoda: T y gospodinie knia ź

w ie lik ij W siew ołod G ju r g e w ic z i9.

Stosow anie ty tu la tu r y w ielkoksiążęcej przez seniorów kijow skich m a c h a ra k te r w y raźn ie w tó rn y będąc odpow iedzią na am bicje W łodzim ierza n ad K laźm ą. T y tu ł w ielkiego księcia nie należał jeszcze do urzędow ej ty tu la tu r y seniora kijow skiego Św iętosław a, n ato m iast sy tu a c ja uległa zm ianie za jego następcy. N om inalny senior kijow ski w lata ch 1194— 1201 i z p rzerw am i do 1210 r., R u ry к Rościsław ow icz w yraźn ie choć niekon­ sek w entn ie dostosow ał się do stw orzonego przez W siewołoda fak tu . Rów­ nież ks. halicko-w łodzim ierski Rom an, k tó ry na krótko przed śm iercią ob jął w posiadanie K ijów sięgać w y daw ał się po now y t y t u ł 50. W X III w ieku w ich ślady poszli książęta in n y ch księstw ruskich, przede w szyst­ kim jed n a k n astęp cy i synow ie W siewołoda 51.

47 Por. P S R L t. II, kol. 658, 659, 613, 624, 653. T y lk o raz z o sta ło p o w ied zia n e w y ra źn ie, że chodzi o starszego w ie k ie m W siew ołoda: sy n G leba, ks. p ro ń sk i

W sie woło d. ż e id ie s n i m i na s w i e t k o W s i e w o ł o d u w i e l i k o m u J u r g i e w i c z u (P SR L

t. I, kol. 402, pod r. 1186). -48 Zob. pod r. 1202, 1205, 1206 (PSR L t. I, k ol. 417, 421, 424); o sta tn ia w zm ia n k a to n ek rolog. C zy ty tu ł kn ia g in i w i e l i k a j a , ja k im je s t darzona w d o w a po k s. R o­ m an ie, je s t od b iciem ty tu łu w ie lk o k s ią ż ę c e g o teg o o statn iego, c z y też jej w y r ó ż ­ n ien ia jak o r e g e n tk i-w d o w y , n ie je s t d o sta teczn ie ja sn e. Por. la to p is h a lic k o -w o - ły ń s k i pod r. 1208, 1209, 1213, 1215 (PSR L t. II, k ol. 727, 726, 733— 735). W każd ym razie p o n iew a ż żaden z m a ło letn ich sy n ó w n ie b y ł jeszcze żon aty, n ie ch od ziło w ty m w y p a d k u o ok reślen ie „ w ielk a ” w se n sie starsza k siężn a, k siężn a m atka. N a to m ia st p rzyk ład em n a to zn a czen ie w y d a je się być w zm ia n k a o w ie lk ie j k się ż ­ nej pod r. 1258 — w d o w ie po zm a rły m w 1230 r. ks. K on sta n ty m . Por. P S R L t. I, k o l. 475.

49 P S R L t. I, kol. 415; por. L N I, s. 49; pod r. 1205 je d y n y raz obdarzono W sie ­ w o ło d a ty tu łe m w ielk o k sią żęcy m , a le zw ro t p o lity c z n y 1210 r. sp o w o d o w a ł, że n ie o d n otow an o n a w e t śm ierci teg o w p ły w o w e g o w ła d cy .

50 Zob. P S R L t. II, kol. 715 pod ro k iem 1201 łą c z y ty tu ł w .k s. z o b ję c ie m w ła d z tw a n ad całą ziem ią ruską. Z apis te n p o w sta ł jed n a k ju ż po śm ierci R om ana w czerw cu 1205 r. Por. też P SR L t. II, kol. 716— 717, 721 (w ie l i k o g o Rom ana), 726. W la to p isa r stw ie w ło d zim iersk o -su zd a lsk im n a to m ia st p an u je w y ra źn a ten d en cja su g eru ją ca u zn a w a n ie przez R om ana zw ierzch n o ści W siew ołod a, choć kron ik arz ^przyznaje, że o ob sadzeniu stolca k ijo w sk ie g o w 1202 r. obaj ci k sią żęta d ecy d o ­

w a li w sp ó ln ie (P SR L t. I, kol. 418 nn.).

и Por. P S R L t. I, k ol. 439, 441 n., P S R L t. II, kol. 758, 779 nn., choć ty tu ło ­ w a n ie n ad al w y stę p u je n ie k o n se k w e n tn ie , da się tłu m a czy ć to k iem n a rra cji kro­ n ik a rsk iej skorej do sk rótu . M a teria ł jed n a k la to p isa rsk i w y m a g a w cią ż tu szcze­

(13)

Do nieporozum ień należy pogląd, k tó ry w ychodząc z założenia o istn ie ­ n iu od początku państw ow ości ru sk iej ty tu łu w ielkoksiążęcego w ładcy kijow skiego tw ierdzi, że ty tu ł ów p rzejęli rów nież w ładcy innych księstw już w pierw szej połowie X II w. Na dow ód przy tacza się tu n apis na otoku czary należącej do zm arłego w 1151 r. księcia czernihow skiego: „A to czara księcia W łodzim ierza D aw ydow icza, tem u na zdrow ie k to z niej p ije sław iąc Boga i swego gospodarza w ielkiego księcia” 52. Ospo-

dar’ użyte tu zostało w znaczeniu p an a dom u w zględem g o ś c i53. Ta p an e-

giryczna in sk ry p c ja dowodzi czegoś w ręcz przeciw ńego, bowiem „książę” w y stęp u je tu na początku bez p red y k atu , um ieszczenie zaś „w ielki” n a końcu odriieść m ożna z rów nym pow odzeniem do ospodaria ja k i s to ją ­ cego po nim „księcia” . U żyte zostało n a jw y raźn iej w sensie sław n y (swą gościnnością) pan, książę 54.

Pozostaje pokusić się o odpowiedź, jak ą rolę odegrał zw yczaj b izan ­ ty ń sk i w pow staniu ruskiej ty tu la tu ry w ielkoksiążęcej. J e j pierw szy nosiciel, urodzony około 1154 r., sw e lata szkolne spędził w B izancjum (1162— 1168), dokąd w y gn an y został w raz ze sw oją m atką praw do po ­ dobnie G reczynką, przez swego starszego b ra ta A n d rzeja Bogolubskiego. P obyt w cesarstw ie m usiał w płynąć na poglądy W siewołoda w zakresie ideologii w ładzy, choć sam a m yśl recepcji ty tu łu „w ielkiego księcia” do oficjalnej ty tu la tu r y książąt ruskich dojrzew ać zaczęła już w cześniej.

N iestety nie zachow ała się korespondencja b izanty ńsko-ruska X I— — X II w., k tó ra pozw oliłaby stw ierdzić, czy k an celaria cesarska k o n ty ­ nu u jąc zwyczaj z X w. posługiw ała się ty tu łe m m egas archön w sto su n k u do książąt ruskich. Pieczęcie archontów Rhösias X I—początku X II w., w tym też m onarchów kijow skich od Ja ro sław a M ądrego po W łodzim ie­ rza M onom acha pozw alają wnosić, że książęta ruscy, jeśli n aw et sty k a li się z p red y k a tem m egas, nie tra k to w a li go jako części składow ej w łasnej

gółow ej an alizy, b o w iem autor a rty k u łu o ty tu le w ie lk o k sią ż ę c y m n a R usi w ło - d zim iersk o -su zd a lsk iej w X III i X IV w ie k a c h g łó w n ą u w a g ę p o św ię c ił danym z X IV w iek u . Por. J.-P . A r r i g n o n , U sage et v a le u r d u t i t r e de G r a n d -P r i n c e , s. 7— 14. Tu w y m a g a ją u w zg lęd n ien ia dane źródeł zach od n ich . Tak np. H enryk Ł o ty sz w sw ej k ro n ice o b ejm u jącej lata 1186— 1227 i p isan ej w tym o sta tn im roku w o b ec k siążąt ru sk ich p o słu g u je się ty tu łem r e x i r e x m a g n u s . P rzy m io tn ik ten, ja k się w yd aje, rzadziej sto su je w zn aczen iu atry b u tu ty tu łu w ielk o k sią żęceg o , częściej w sen sie starszy, d a w n y (o zm arłym ). B ardziej czy teln a je s t term in o lo g ia Jana de P lan o C arpini (Y s t o r i a M o n galoru m , F iren ze 1929), k tóry ó w czesn eg o w .ks. w ło - d zim iersk o -su zd a lsk ieg o i k ijo w sk ieg o J a ro sła w a W siew ołod ow icza ok reśla jak o w ie lk ie g o k sięcia (s. 46: m a g n u m d u c e m Ruscie, ale s. 112, 128 po prostu d u c e m

Ruscie), i zdaje się też w zm ia n k o w a ć o ty tu le w ie lk o k sią ż ę c y m M ichała C zern i­

h o w sk ieg o , qu i f u it unus d e m a g n i s d u c ib u s R u sc ie (s. 38). W ładcę zaś h a lic k o -w o - ły ń sk ieg o ty tu łu je: r e x Daniel R u scie (s. 128). P od ob n ie rozw ażen ia w y m a g a o k r e ś­ le n ie książąt p o lsk ich L eszka B iałego, K onrada M azow ieck iego, B o lesła w a W sty d li­ w e g o i L eszk a C zarnego w la to p isie h a lisk o -w o ły ń s k im jak o w ie lk ic h k sią żą t (PSR L t. II, k ol. 754, 756, 809, 880, 897).

52 W. F. R ż i g a , O c z e r k i iz is to rii b y t a d o m o n g o l s k o j Rusi, M osk w a 1929, s. 51—53 oraz 4 zd jęcia n ap isu . B. A. R y b a k ó w , R u s s k i j e d a t i r o w a n n y j e n a d p is i

X I — X I V w i e k ó w , M osk w a 1964, nr 24, s. 28 n., tabl.- X X IX .

53 O s p o d a r’ = g o s p o d a r ’. Por. A. S r e z n i e w s k i j , M a t e r ia ł y dla s ł o w a r ia

d r i e w n i e r u s s k o g o j a z y k a t. I, kol. 563; t. II, k ol. 735. P r a w d a R u s s k a j a t. II, M o­

sk w a —L eningrad 1947, 's. 477 п., 486, 609. Por. też i t u r i e c z e g o s p o d a r ’ к g o s t ie m :

p o id i e m so s w i e s z c z a m i (rps X II w. z opisem cu d ó w św . M ikołaja, cyt. za K a rto ­

tek ą S ło w n ik a języ k a staroru sk iego w In s ty tu c ie Języ k a R o sy jsk ieg o A N ZSRR w M oskw ie, tam że in n e podobne przykłady).

54 Por. P S R L t. II, k ol. 807 n. pod r. 1250: o z l e j e z ła c z e s ť t a t a r s k a j a : D an iłu

R o m a n o w i c z u k n j a z j u b y w s z u wieli}cu, o b ł a d a w s z u R u s s k o j u z i e m l e j u --- n y n i é sied.it na k o le n u i c h o ło p o m n a z y w L j e t ’sia. N ie jest to alu zja do ty tu łu -w ielk ieg o

(14)

T Y T U Ł W IE L K O K S I Ą Ż Ę C Y N A R U S I 435

ty tu la tu r y — w yznacznika h ierarch iczn ej nadrzędności, bo w przeciw nym p rzy p a d k u w prow adziliby go do legend greckich sw ych pieczęci oraz jako okolicznościow y a try b u t do in ty tu la c ji w y staw ianych do kum en­ tów 55.

Z nany n a m w y ją te k —■ to pieczęć z w izerunkiem apostoła A nd rzeja i dobrze czytelną legendą: M estisthlabos m egas archön Rhösias 5β. N ale­ żała ona n ajp ew n iej do M ścisław a-A ndrzeja, w nuka Igora, p raw n u k a Ja ro sław a M ądrego w zm iankow anego k ilk ak ro tn ie w „Pow ieści m inio­ n ych la t” na przełom ie Χ Ι/Χ ΙΙ w. a zm arłego w 1116 r. B ył to książę bez ziemi, uczestnik w ypraw : w 1100 r. losy zaw iodły go n a d M orze C zarne, zapew ne do b izantyńskich posiadłości na jego północnym w y ­ b rzeżu lub do T m u tarak an ia. Inne a try b u c je pieczęci, w ychodzące z za­ łożenia, że m egas archön m ogło dotyczyć ty lk o ,w ład cy kijow skiego i stąd biorące pod uw agę książąt noszących imię M ścisław, k tó rz y dzierżyli K ijów , tru d n e są do przyjęcia z dw óch względów: 1) żaden z ty ch ksią­ ż ąt nie nosił chrześcijańskiego im ienia A ndrzej; 2) bulla nie w yk azuje jak ichko lw iek cech stylistycznych i kom pozycyjnych, łącznie ze stoso­ w aniem legendy greckiej, k tó re pozw oliłyby datow ać ją później niż na okres m ieszczący się w granicach dru g iej połowy XI i pierw szej ćw ierci X II w. U w zględniając te m o m enty m ożna przypuścić, że z n a jd u jąc y się n a niższych szczeblach dynastii książęcej w ędrow ny książę Mścisfław- -A ndrzej zlecił pow tórzenie w legendzie sw ojej pieczęci p red y k a tu , k tó­ ry m widocznie darzono go w korespondencji. Podobnie postąpił Wło­ dzim ierz M onom ach określając siebie na jed n ej ze sw ych pieczęci jako „n ajszlachetn iej urodzonego arch o n ta R u si” (tou paneugenestatou archon­

tos R h ö sia s)57. Być może sp raw a m a się jeszcze prościej: m egas na pie­

częci należy łączyć nie z ty tu łe m lecz z im ieniem . Bow iem w śród ży ją­ cych w ów czas książąt M ścisławów, M ścisław, w n u k Igora, p raw n u k J a ­ rosław a M ądrego był n a jsta rsz y w iekiem . D obrym p rzy k ład em służy tu ta j latopis nowogrodzki: raz tylko je d e n w przekazie o budow ie cerkw i P rzem ien ien ia Pańskiego na N eredicy nazyw a jej fu n d ato ra „w ielkim księciem Jarosław em , synem W łodzim ierza, w nukiem M ścisław a” . Czyni to z w y ra ź n y m zam iarem , aby tego sw o jak a w. ks. W siewołoda odróżnić od syna tego ostatniego, m łodszego w iekiem Jarosław a, rów nie dobrze znanego w N ow ogrodzie 58.

55 P rzy w ilej „ w ielk ieg o k się c ia ” Izja sła w a M stisła w o w icza dla n o w o g ro d zk ieg o k lasztoru św . P a n telejm o n a (PR P t. II, M osk w a 1953, s. 104) n ie sta n o w i w y ją tk u . W łaśn ie ze w zg lęd u na ten ty tu ł d ok u m en t d a to w a n y b y ł na la ta 1146—>1154 c z y li na okres sen io ra tu Izja sła w a w K ijo w ie. D a to w a n ie to sk u teczn ie p o d w a ży ł W. L. J a n i n (Iz is to rii z i e m l e w ł a d e n i j a w N o w g o r o d i e w X I I w., [w:] K u l t u r a

d r i e w n i e j R u si — k sięg a ku czci N. N. W o r o n i n a , M oskw a 1966, s. 313—324)

p roponując w cześn iejszą datę w y sta w ie n ia teg o d ok u m en tu — r. 1134 i w sk a zu ją c n a m o żn w o ść m od ern izacji ty tu łu przez p ó źn iejszeg o k op istę (tam że, s. 321). J e śli śc isłe d a to w a n ie w iarogod n ego sk ąd in ąd d ok u m en tu p ozostaje d ysk u sy jn e, to jeg o za ch o w a n ie w k op ii sch yłk u X V I w . p o zw a la d om yślać się in te r p o la c ji zg o d n ie z sięg a ją cą ju ż w ie k u X V ten d en cją u zu p ełn ia n ia ty tu la tu r y k sią żą t doby k ij o w ­ sk ie j. Z n ajd u je to p o tw ierd zen ie w d o k u m en tach brata Izja sła w o w eg o , ks. n o w o ­ grod zk iego W siew ołod a z la t 1125— 1137 (PR P t. II, s. 102 n.): w p r z e c iw ie ń stw ie do za ch o w a n eg o w o ry g in a le p rzy w ileju dla klasztoru św . J erzego z około 1130, p o zo sta łe dw a d ok u m en ty w k op iach X V I w . ty tu łu ją W siew o ło d a „ w ielk im k s ię ­ c iem ”, choć ó w K ijo w a n ig d y n ie d zierżył. P or. też K. R. S c h m i d t , op. cit., s. 442.

56 W. A. J a n i n , A k t o w y j e p ie c z a ti t. I, nr 31, s. 20—23, 172. 57 T am że, nr 25, s. 16, 170.

Cytaty

Powiązane dokumenty

А самъ царь и великии князь Иван Васильевичь всеа Русии пошел из Мурома июля въ 20 день х Казани, а с нимъ братъ ево князь Володимеръ Андрѣевичь, а перед

В то время как в Юж ной и Северо-Восточной Руси «Великий Новгород» первоначально исполь зо вался для того, чтобы отличать Новгород на Волхове от местных, более

Badania rozpocząłem od wyprowadzenia ogólnych postaci równań ruchu opisujących dynamikę kon- strukcji składającej się ze sztywnej piasty i podatnej belki kompozytowej [1]

Конфигурация, размер и характер расположения ареала в северо-восточной Польше свидетельствует о его инновацион- ности и позволяет предположить, что стимул

Князь Дамад-Магмуд заявив, коли прибув до Марсилії, що всі закиди проти него є безпідставні і тому Франция не видала єго, однак князь

• Wykazanie, że dobór odpowiedniej asymetrii kształtu dolnego i górnego pierścienia uszczelniającego zależy od lepkości dynamicznej zastosowanego oleju smarowego

Tradycja ta początek swój bierze w wydarzeniach chrystiani- zacji Rusi, rozprzestrzeniania się spuścizny Apostołów Słowian na ziemiach ruskich oraz transferu myśli

W ypowiedzi konstytucji duszpasterskiej i stanow isko biskupów niem ieckich są zbyt dobrze znane z innych publikacji, aby tutaj obszerniej się tym zajmować.. Tym