Apothecarius, 2006, R. 15, nr 14

Pełen tekst

(1)

Nr 14, Rok XV (ŚFF12) 23 październik 2006

Przedstawiciele naszej izby:

mgr farm. Wiesława Stronczak i mgr farm. Ryszard Jasiński,

odznaczeni medalami imienia prof. Bronisława Koskowskiego

(szczegóły w grudniowym numerze)

Powstaje Sztandar

Śląskiej Izby Aptekarskiej

(szczegóły na stronie

31)

(2)
(3)

Spis treści

STANOWISKA, OPINIE, INFORMACJE ... 2

Co tam w hurtowniach sieciujących rynek - Stanisław Piechula... 2

List do redakcji... 5

O potrzebie reform w farmacji - Tadeusz J. Szuba... 6

Historia aptekarstwa śląskiego - Dionizy Moska... 12

APOTHECARIUS - BIULETYN ŚIA W KATOWICACH... 14

Wspomnienie o Marku Płusce... 14

Teleinformator ŚIA w Katowicach... 15

KAPSiA... 16

Główny Inspektor Farmaceutyczny - Zbigniew Niewójt ... 17

Katowicki Goniec Apteczny... 18

Pisma... 20

Sztandar dla Śląskiej Izby Aptekarskiej... 31

Protokoły... 32

Opinia prawna - Krystian Szulc... 57

Sprawozdanie Komisji Nauki i Szkolenia Śląskiej Izby Aptekarskiej za czerwiec, sierpień i wrzesień - Andrzej Deląg... 59

IZBA GOSPODARCZA APTEKA POLSKA... 63

POLSKIE TOWARZYSTWO FARMACEUTYCZNE... 64

PYTANIA I ODPOWIEDZI... 67

OGŁOSZENIA... 69 Na okładce: mgr farm. Wiesława Stronczak i mgr farm. Ryszard Jasiński, od- znaczeni medalami imienia prof. Bronisława Koskowskiego oraz Sztandar dla Śląskiej Izby Aptekarskiej.

Wydawca: Okręgowa Rada Aptekarska w Katowicach ul. Kryniczna 15, 40-637 Katowice

tel.: (032) 608 97 60 fax.: (032) 608 97 69

e-mail: redakcja@katowice.oia.pl http://www.katowice.oia.pl Kolegium:

Dionizy Moska - Redaktor Naczelny

Damian Nowak - Zastępca Redaktora Naczelnego Stanisław Piechula - Prezes ORA w Katowicach Lech Wróblewski - Redaktor prowadzący

Redakcja czeka na korespondencję dotyczącą problemów środowiska farmaceutycznego

Druk: drukarnia WY-DRUK Katowice, www.drukarniawydruk.com.pl Nakład: 1300 egz.

Redakcja nie identyfi kuje się ze wszystkimi przedstawionymi poglądami autorów, niektóre z nich traktujemy jako zaproszenie do dyskusji

e-mial: redakcja@katowice.oia.pl

1 www.katowice.oia.pl

(4)

S TA N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C JE ST ANOWISKA, OPINIE, INFORMACJE

Stanisław Piechula

dr farm. Stanisław Piechula

Co tam w hurtowniach sieciujących rynek?

profesjonalnie i z dużym rozmachem. Bardzo proszę wszystkich Państwa, by słuchając róż- nych argumentacji, mających Państwa przeko- nać, by zamawiać towar w hurtowniach, które następnie wykorzystają zysk ze współpracy z Wami na dalsze powiększanie niszczących nas sieci, zachować zdrowy rozsądek i daleko idą- cą zasadę ograniczonego zaufania. Przecież w przypadku np. Farmacolu są to udowodnione kłamstwa, którymi się nas karmi od lat, a sieci są rozwijane na ukrywane spółki, zaś aptekarze karmią lwa, który ich powoli zjada. Przypo- mnę, że PGF także nas zapewniał w 2003r., że nie powiększa sieci aptek, a co mamy dzisiaj!

Jednak, przejdźmy do konkretów.

Po pierwsze dziękuje za list, który otrzyma- łem po artykule o ukrytej sieci aptek rozwija- nej przez Farmacol, który Państwu załączam i namawiam Wszystkich do pisania i ujawniania faktów, gdyż ciągle jeszcze znacząca ilość ap- tekarzy nie zdaje sobie sprawy z ogromu zagro- żenia. Każdy Państwa list może przekonać ko- lejnych, o prawdziwych intencjach niektórych fi rm, które robiąc swoje, chcą uchodzić za na- szych najlepszych przyjaciół, gdyż np. skupując inne sieci chcą nas podobno ratować, co można by porównać do picia wódki na umór w celu ra- towania innych, by nie popadali w alkoholizm.

A teraz trochę analiz rynku w oparciu o konkretne fakty. Jednym z ciekawych rapor- tów opisujących rynek jest analiza Domu In- westycyjnego BRE Banku SA, drugim nato- miast jest sprawozdanie fi nansowe za okres 01 – 06.2006r. PGF SA oraz inne wcześ- niejsze i późniejsze fakty ogólnodostępne.

Te dwa obszerne raporty i zebrane zesta- Często zastanawiam się, czy jeszcze war-

to pisać, bić na alarm i trąbić na puszczę?

Może wielu to słyszy, ale ilu potrafi wykorzy- stać ostrzeżenia a przede wszystkim wdrożyć programy ratunkowe w swoich aptekach?

Program ratunkowy decydujący o naszym istnieniu to nic innego jak zamawianie towa- ru w hurtowniach niekonkurujących z nami na rynku aptecznym!

Obserwując i analizując rynek, widzę jakieś jaskółki, choć trudno przewidzieć, czy są one w stanie ściągnąć wiosnę. Często denerwuje mnie aptekarska głupota i ta niby naiwność, a często ukryta pazerność i tanie cwaniactwo, ale może to być wynikiem tego, że mamy w swoim symbolu węża, a ktoś powiedział, że symbolizuje on naszego węża w kieszeni.

Spotykając jednak coraz częściej aptekarzy, którzy podejmują walkę o przetrwanie indy- widualnego aptekarstwa, znajduje chęci i siły by jeszcze próbować, pisać i trąbić na alarm.

Tak więc, przytaczając kolejne fakty z ryn- ku, przedstawię ich moją interpretację, a Pań- stwo ocenicie, czy jest ona prawidłowa i prze- konywująca.

Mam nadzieję, że nie ma już nikogo, kto wątpi w to, że rynek apteczny w Polsce jest sieciowany w chwili obecnej głównie przez PGF, Farmacol i ACP Pharma, którzy różnymi sposobami i strategiami próbują powiększać swoje sieci aptek (warto pamiętać, że Phoenix Pharma Polska to polski przyczółek jednego z największych europejskich sieciowców). Pro- szę nie wierzyć w opowieści niektórych fi rm, że nie otwierają nowych aptek, że tylko sku- pują zadłużone, by ratować biednych bankru- tów, jak i inne bajki, gdyż sieci te tworzone są

(5)

TA N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C JE ANOWISKA, OPINIE, INFORMACJE

cjonowania własnych aptek.

Gdyby szacować udział aptek własnych PGFu w sprzedaży ogółem, to wzrasta on następująco: 2003r. – 4,9%, 2004r. – 9,5%

i 2006r. – 12,1%. Czyli w 2005r. własne ap- teki PGFu zapewniały już ponad 12% udzia- ły w ogólnej sprzedaży towaru. Dla mnie ta rosnąca liczba staje się coraz bardziej zatrwa- żająca i im będzie większa, tym aptekarstwo indywidualne będzie bardziej zagrożone i usunięte z rynku. Mam nadzieje, że Ci, któ- rzy pomagają PGFowi swoimi zamówieniami w realizacji tych planów, mają przynajmniej świadomość, co robią i do czego to prowadzi.

Gdyby Państwo chcieli prześledzić pod- mioty powiązane z PGFem (nie

mające w nazwie związku z PGF) i sprawdzić np.,

który działa w Waszej okolicy to wymieniam je w kolejności alfabe- tycznej: Amadeus sp.

z o.o., Apteka pod Św.

Franciszkiem sp. z o.o., Apteka 21 sp. z o.o., Apteka Biała, Apteka na Kazimierzu sp. z o.o.,

Apteka Osiedlowa sp.

z o.o., Apteka św. Łu- kasza, Apteki Polskie, ATG sp. z o.o., Cefarm B sp. z o.o., Cefarm sp. z o.o., Cefarm sp. z o.o. w Warszawie, Daruma sp. z o.o., Dosis sp. z o.o., Ewen sp. z o.o., Farmapol sp z.o.o., Farm-Serwis sp. z o.o., Grabopharm sp. z o.o., Izmar, Lekman sp. z o.o. (wcześniej fi rma z ap- teką Prezesa NRA A. Wróbla), NDS Depo sp.

z o.o., Nugat sp. z o.o., Oktet sp. z o.o., Orion Trading sp. z o.o., Panacea sp z o.o., Pharmena sp. z o.o., Polifarm sp. z o.o., Przedsiębiorstwo farmaceutyczne Cefarm-Lublin sp. z o.o., PZF Cefarm-Kraków sp. z o.o., Radan – Farma, Salix sp. z o.o. (wcześniej spółka z aptekami Wiceprezesa NRA W. Giermaziaka), Serum Software, SGI sp z o.o., Unifarm sp. z o.o., Zdrowie sp. z o.o., Apteki Cefarm sp. z o.o. w Bydgoszczy, Clinica.pl SA, ENE sp z o.o., PZF Cefarm-Lublin SA, Cefarm-Olsztyn sp. z o.o., i to by było z ofi cjalnych danych na razie tyle.

wienie dołączam do tego artykułu na stro- nach www.informacje.farmacja.pl dla zain- teresowanych głębszymi analizami (proszę w wyszukiwarkę na tych stronach wpisać jednym ciągiem „sieci20060920analizy”).

Z mojej analizy wynika, że ...

PGF

Dynamika sprzedaży detalicznej (aptecz- nej) PGFu jest zdecydowanie większa od sprzedaży hurtowej i bardzo wyraźnie rośnie udział sprzedaży detalicznej w sprzedaży ogó- łem. Od początku tego roku PGF przeznaczył na podniesienie kapitału w spółkach zależnych ponad 55 mln zł. Spółki zależne zajmują się głównie prowadzeniem

aptek. Czyli przez te miesiące 2006 roku PGF wydał ponad 55 mln zł chyba głównie na roz- wój własnej sieci aptek.

Podkreślić jednak trzeba, iż PGF nie za- znacza w raporcie, że te spółki prowadzą apteki, albo nawet działalność detaliczną. Jest to tylko interpretacja, aczkolwiek najbardziej prawdopo- dobna. Potwierdza to także wyraźna tendencja

zwiększania wielkości udziału detalu w sprze- daży ogółem.

Wielkim narzędziem docenianym w ra- porcie BRE jest program „Dbam o Zdrowie”

skupiający podobno około 1500 aptek, a dają- cy PGFowi bazę lojalnych odbiorców, a tak- że obniżający koszty pozyskiwania nowych klientów. Czyli widać, jak znaczący wpływ dla rozwoju PGFu i jego sieci aptek mają Dozor- cy, umożliwiający PGFowi jeszcze szybciej rozwijać własną sieć i to za pieniądze tych, z którymi następnie te apteki sieciowe zaczy- nają konkurować. Ponadto PGF planuje także sprzedaż leków poprzez Internet, ale nie znamy szczegółów.

W odczuciu analityków BRE, PGF w najbliższym czasie skupi się na optymalizacji programu DOZ i poprawie rentowności i funk-

www.katowice.oia.pl 3

(6)

Farmacol

Odnotował w pierwszym półroczu więk- szy niż pozostali wzrost sprzedaży kosztem lepszych warunków handlowych – agresywnej polityki cenowej, która raczej nie będzie moż- liwa do utrzymania w kolejnych kwartałach.

Z własnych informacji mogę dodać, że stale powiększana jest sieć aptek w spółkach zależ- nych od Farmacolu (opisywałem to w jednym z poprzednich numerów), które prowadzą bardzo agresywną politykę cenową w konkurencji z naszymi aptekami, co Farmacol jak tylko może ukrywa, nawet oszukując nas w swoich pismach.

Analizując sposób traktowania indywidualnych właścicieli aptek przez prowadzących tą fi rmę nigdy bym nie uwierzył w jakiekolwiek zapew- nienia i intencje składane z tej strony. Uważam, że jest to jeden z najniebezpieczniejszych kon- kurentów indywidualnych właścicieli aptek.

Konsolidacja hurtowni bezpiecznych Pewne nadzieje daje konsolidacja zapo- czątkowana przez połączenie Galenica-Sil- farm z Torfarmem, jednak to musiałby być początek dużej konsolidacji, a nie pojedyn- czych zrywów, gdyż sytuację może znacząco zmienić tylko konsolidacja hurtowni bez ap- tek, które przejmą pierwsze miejsce na rynku hurtowym. Inne porywy są oczywiście zna- czące, jednak to tylko hamowanie walca, a nie przejmowanie inicjatywy. Może by pozosta- łe hurtownie aptekarskie i Torfarm, Prosper, Hurtap, Itero jak i pozostali trzeźwo spojrzeli na swoje szanse utrzymania się wobec tego, co robią hurtownie przejmujące rynek apteczny.

Obecnie znowu nasze środowisko ma na- dzieję na korzystne zmiany w Prawie farma- ceutycznym, jednak jeżeli będziemy żyć tylko nadziejami bez indywidualnego zaangażowa- nia każdego z nas w tą ekonomiczną wojnę o przejęcie rynku aptecznego, to za naszym przyzwoleniem, a wręcz pomocą dojdzie do upadku prawdziwego aptekarstwa w Polsce.

Na zakończenie powtórzę, że moim zdaniem najważniejsze i najlepsze, co może zrobić obecnie każdy indywidualny właściciel ap- teki, chcący ratować swoją aptekę i naszą egzystencję na rynku aptecznym, to jest kie-

rowanie swoich zamówień do hurtowni nie posiadających aptek i wystrzegania się jak ognia kontaktów z hurtowniami tworzący- mi własne sieci, gdyż to one odbierają nam miejsce na tym rynku a inne powstające, niby niezależne sieci aptek, są przygotowywa- ne dla nich lub zostaną przez nich kupione.

A jak ktoś chciałby wiedzieć, za co są ot- wierane kolejne apteki tych sieci to odpowiedź jest bardzo prosta – za te pieniądze, które im dostarczają ich odbiorcy, czyli Państwo.

Z uszanowaniem Prezes ORA w Katowicach dr farm. Stanisław Piechula

ZAWSZE PAMIĘTAJ

Zamawianie towaru w hurtowniach, które tworzą własne sieci aptek, są z sieciami powią- zane lub je zaopatrują, jest z ekonomicznego punktu widzenia zabójcze dla indywidualnych aptek. Promowanie zaś droższych leków i leków fi rm stymulujących wojny cenowe jest zabójcze nie tylko dla aptek, ale także dla społeczeństwa.

Zgodnie z art. 1.1. ustawy o izbach aptekarskich ostrzega Prezes Rady Śląskiej Izby Aptekarskiej dr farm. Stanisław Piechula.

S TA N O W IS K A , O P IN IE , IN F O R M A C JE ST ANOWISKA, OPINIE, INFORMACJE

(7)

TA N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C JE ANOWISKA, OPINIE, INFORMACJE List do redakcji:

Szanowny Panie Stanisławie.

Czytając Pański artykuł „Aptekar- skie dochodzenie” doszedłem do wnio- sku, iż to co jest tam przedstawione, mam na myśli sposób postępowania fi rmy FARMACOL z aptekarzami, który jest fałszy- wy, kłamliwy i wręcz obłudny, inspiruje mnie do napisania tego tekstu. Do Pańskiego opisu całej sytuacji należałoby dodać następny fakt, który przekonuje o sposobie działalności tej fi r- my wobec rodzimego środowiska aptekarskie- go. Moja osoba, również stała się ofi arą takiej działalności. Dnia 11.03.2005 znany już współ- pracownik fi rmy FARMACOL, pan Janusz Sa- dowski (założyciel fi rmy POLAP), stworzył na- stępną spółkę pod nazwą UNIHURT z siedzibą w Piasecznie k/Warszawy przy ul. Technicznej 2. Założyciel fi rmy podpisał kontrakt na obsłu- gę aptek znanej litewskiej sieci EURO-APTE- KA, której działania znane są wszystkim, funk- cjonującym na polskim rynku aptekarskim.

Wspomniana umowa o zaopatrzeniu tej sieci opiewała obsługę logistyczną z pięćdziesięcio- ma trzema aptekami. Działalność tej fi rmy po- legała na kompletacji leków do wspomnianych aptek sieciowych, zaopatrzenie transportowe oraz przesunięcia między magazynowe - ap- teczne towarów własnych wspomnianych sieci aptek. Działalność fi rmy UNIHURT była „cichą obsługą” sieci EURO-APTEKA de facto przez FARMACOL ponieważ towar, który przyjmo- wany był w fi rmie UNIHURT pochodził wy- łącznie z dostaw z magazynu FARMACOL w Morach i częściowo FARMACOL Katowice.

Samo powstanie UNIHURT`u było w ogrom- nej mierze fi nansowane przez FARMACOL.

UNIHURT funkcjonował jako „przykrywka”

do handlu fi rmy FARMACOL z siecią EURO- APTEKA tak, aby w razie sprzeciwów pry- watnych aptek polskich cała odpowiedzialność spadała właśnie na nią. Ponad to fi rma UNI-

HURT miała za zadanie spełnić oczekiwania i warunki kontraktu, wyrobienie sobie dobrej opinii o jakości obsługi i w końcu przygoto- wane całego obrotu lekami do przejęcia przez fi rmę FARMACOL. Tak właśnie się stało. Jak można było przewidzieć pan Janusz Sadowski sprzedał swoje udziały fi rmie FARMACOL, a kierownictwo nad fi rmą przejął pracownik fi rmy FARMACOL pan Jan P. W tej chwili w KRS fi rmy UNIHURT jako właściciel fi guruje pan Stefan Kuziel, który pełni funkcję Kierow- nika Magazynu w fi rmie FARMACOL w Mo- rach k/Warszawy.W tej chwili krąży opinia, iż sieć EURO niesie się z zamiarem sprzedaży.

Myślę, że jeśli dojdzie do sprzedaży, to można łatwo domyśleć się kto jest głównym zaintere- sowanym. Jestem pewny, że istnieje ogrom do- wodów, iż FARMACOL prowadzi dwulicową politykę zmierzającą do jednego celu. Celem tym jest zmonopolizowanie rynku za wszelką cenę, niekoniecznie przejrzystymi metodami.

Z serdecznymi pozdrowieniami:

autor do wiadomości redakcji

www.katowice.oia.pl 5

(8)

S TA N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C JE ST ANOWISKA, OPINIE, INFORMACJE

Tadeusz J. Szuba

dr Tadeusz J. Szuba

O potrzebie reform w farmacji

Memoriał do partii politycznych

Transformacja ustrojowa w Polsce polegała na przejściu od nacjonalizacji do prywatyzacji, od gospodarki planowej do wolnego rynku, od dziwolągu pseudosocjalistycznego do nor- malnego ustroju gospodarczego znanego nam z II RP i krajów zachodnich. Dobrze. Źle, że w procesie transformacji nie dostrzegano róż- nicy między rynkiem leków i rynkami innych dóbr. W żadnym cywilizowanym kraju nie ma w farmacji 100% wolnego rynku. Trzeba my- śleć (regulować). Myślenie nie jest trudne, jeśli popatrzeć na sposoby gospodarowania farma- cją krajów rozwiniętych (a nawet nasze przed- wojenne).

Błędem było i jest stopniowe staczanie apteki na pozycje kramu handlowego. Każdy może otworzyć aptekę. A jeśli jest energiczny, może ich założyć pięć i dziesięć. Niejako „usta- wowo” skłaniamy aptekarza do interesowania się raczej korzyścią materialną, nie zdrowiem.

W Niemczech, Austrii, Francji, Szwajcarii nie pozwala się każdemu kupcowi otworzyć ap- teki przecież nie dlatego, by „uciskać” wolny rynek.

Wolny rynek w farmacji już doprowadził w niejednym kraju do dominacji drogich leków monopolistycznych. Tyle że w krajach zamoż- nych powszechne stosowanie drogich leków daje się znieść, bo ludzie i ich kasy chorych mają dużo pieniędzy. W Polsce już dziś na leki tanie nam ich nie starcza.

Co stanie się jutro, jeśli nie zmądrzejemy?

Nawet w zamożnych krajach, typu Francja, Anglia, rządy budzą się w proteście. Zaczyna im coraz bardziej brakować pieniędzy na lekar- stwa. My, niezamożni, obudźmy się szybciej!

Jeśli się nie obudzimy, fi rmy monopolistycz-

ne (Pfi zer, Novartis, Roche et cetera) wyprą z rynku fi rmy konkurencyjne (Polpharmę, Jelfę, Bioton et cetera). Dlaczego?

Koszt produkcji identycznego leku marko- wego (monopolistycznego) i leku generyczne- go jest taki sam. Natomiast cena leku z marką monopolistyczną bywa wyższa 2-5-10 razy.

Przy obrotach światowych przekraczających 500 miliardów dolarów rocznie markowe fi r- my monopolistyczne uzyskują dochody rzędu setek miliardów, których nie śmią ujawnić jako zyski. Świat potępił by ich moralność, gdyby sobie uświadomił paskarską stopę zysku pro- ducentów i umieranie milionów konsumentów z braku dostępu do leków (z powodu wysokich cen).

Firmy monopolistyczne muszą „roztrwo- nić” 100-200-300 miliardów rocznie po to tylko, by obniżyć stopę zysku do strawnej wy- sokości 20-30-40%. Nie sposób wydać tyle na prace dla postępu. Nie da się roztrwonić na jeszcze wyższe uposażenia menadżerów. Gros miliardów wydaje się na lobbing i na promo- cję. Na korupcję nakłaniającą do leków marko- wych. Istnieje niewyobrażalna przewaga pro- ducentów drogich nad tanimi.

W niejednym kraju lobbowany rząd usta- nawia prawa „wolnorynkowe”, jednakowe dla wszystkich, więc zabójcze dla przemysłu ge- nerycznego. Pozwala drogim fi rmom robić co zechcą.

Na przykład w Polsce dawać via posłuszną hurtownię aptekom zł 3,20 po to, by wydawa- ły ludziom za darmo lek markowy. Przy jed- nej insulinie, gdzie różnica ceny identycznego leku drogiego i taniego wynosiła w 2005 r. zł 33,15 NFZ dopłacał monopolistom ok. 75 mln

(9)

TA N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C JE ANOWISKA, OPINIE, INFORMACJE

zł. Sprzedaż drogich insulin penfi lowych (Mix- tard, Humulin, Actrapid itp.) podstymulowano

„darmowością” do 2,5 mln fi olek (strata NFZ:

2,5 x 33,15 = 74.587.500 zł).

Farmacja to nie tylko insulina. Łączne straty NFZ są niewyobrażalne.

Za takie praktyki nie można winić aptek, lecz rządzących. Apteka kierująca się zasada- mi etycznymi jest w sytuacji bez wyjścia. Jeśli jedna tylko apteka w dzielnicy zostanie prze- kupiona, jeśli zastosuje trick wydawania dro- giej insuliny za darmo, inne nie mogą z nią nie konkurować. Muszą też wydawać za darmo, bo zbankrutują. Muszą płacić pacjentom zł 3,20 choćby własnym sumptem.

Rząd nie dostrzega, że taki „wolny rynek”

godzi w rzetelny przemysł, najczęściej krajo- wy. Zwiększa bezrobocie i kwotę zasiłków.

To wciąż jeszcze nie jest dno. Dnem bę- dzie wyrugowanie z rynku tanich leków. Temu procesowi sprzyjają różnorakie przed- sięwzięcia korupcyjne wręcz nie- wychwytywalne nawet przez najlepszy urząd antykorup- cyjny. Dlatego że fi rmy monopolistyczne nie tylko pobierają ceny jakie chcą, ale mogą nie wykazywać dochodów, nie płacić podat- ków, wszystkie zyski trans- ferować za granicę. Tylko małą ich cząstkę przywożąc

„na lewo”, mogą przeku- pywać kogo chcą nie zosta-

wiając śladu na papierze. „Zbrodnia doskonała”.

Lekarzy, zarabiających mizernie, nie moż- na surowo potępiać za „życzliwy” stosunek do leków monopolistycznych, które często nie są gorsze od konkurencyjnych. Mixtard i Humuli- na nie są gorsze od Gensuliny. Ale lekarze nie mają pojęcia o złych skutkach fi nansowych pi- sania recept na Mixtardy i Humuliny zamiast na Gensuliny. Im ani rząd, ani niestety samo- rząd lekarski, nie mówi o tym słowa. Ta uwaga dotyczy wszystkich leków, nie tylko insuliny.

Wysokość strat dla państwa wynosi w przy- bliżeniu 2 miliardy złotych rocznie.

Jest źle, ale będzie wkrótce dużo gorzej dlatego, bo rząd, rozkochany w wolnym rynku,

każdemu na wszystko pozwala. Monopolista nie ma nałożonej fi x ceny zbytu. Może pobie- rać za swój lek cenę niższą od horrendalnie wysokiej monopolistycznej. Może pobierać niejednakową cenę. W ten sposób może hołu- bić „sprzymierzone” z nim hurtownie i wręcz niszczyć niepokorne. Zauważmy jak maleje liczba hurtowni. Padają dlatego, że mają gorsze warunki zakupu dóbr, a więc gorsze warunki sprzedaży. Apteki ich nie chcą.

Jesteśmy coraz bliżej oligopolu w hurcie.

Już teraz 75% obrotów lekami jest w ręku kilku hurtowni. Oligopol w hurcie to raj dla monopo- lu w przemyśle markowym, to klęska najpierw aptek, a później pacjentów. Oligopolistyczna

zmowa hurtowni pogorszy wyniki fi nansowe aptek, przyspieszy ich wykupy- wanie, tworzenie przez hur- townie rozbudowanych sieci aptek.

Potężni oligopoliści w hurcie są karłami w stosunkach z mo-

nopolistami w przemyśle. Nie zechcą dostarczać do aptek tanich leków generycznych, bo marny byłby ich los. Wi- dzieliśmy to we Francji, i nie tylko. Tam nie ma w aptekach tanich leków konkurencyj- nych.

Oto ponura przyszłość, przed którą należy ostrzegać rządy w Pol- sce.

Rynek leków powinien należeć do monopolistów tylko w części leków no- wych, opatentowanych. Będzie do nich należał cały rynek leków, bo konkurencja generyczna zostanie zniszczona z pomocą hurtowni oligo- polistycznych i lekarzy. W aptekach nie będzie zapotrzebowania na leki niemonopolistyczne, a gdyby lekarz wystawił receptę na lek gene- ryczny, hurtownia oligopolistyczna go nie do- starczy, sterroryzowana przez producenta-mo- nopolistę.

Hurtownie oligopolistyczne, też niepoha- mowane w żądzy zysku, „przykręcą śrubę”

wolnym aptekom. Te zaczną padać i będą przej- mowane do sieci aptek należących do hurtowni.

W aptekach, sterroryzowanych przez oligopo-

www.katowice.oia.pl 7

(10)

S TA N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C JE ST ANOWISKA, OPINIE, INFORMACJE

listów i monopolistów, opieka farmaceutyczna będzie polegała na wmawianiu pacjentom wyż- szości leków markowych nad generycznymi.

Warto pomyśleć o ekonomice leku nie w in- teresie aptekarzy lub producentów krajowych, czy Narodowego Funduszu Zdrowia. W inte- resie 38 mln Polaków, których przeważnie nie będzie stać na leki monopolistyczne.

Z powodu złego rządzenia nieleczeni będą cierpieć i umierać.

Nie proponujemy w tym memoriale propo- zycji konkretnych zmian w konkretnych usta- wach. Byłby to tekst bardzo obszerny, którego aktywny działacz polityczny nie miałby czasu przeczytać (działacz polityczny ma setki spraw na głowie, a nie tylko farmację). Kreślimy je- dynie propozycje najbardziej ważkich re- form ustawodawstwa potrzebnych do naprawy gospodarki lekowej:

1. Ograniczyć destrukcyjne wpływy farmaceutycznych fi rm monopolistycznych zarówno te łapówkarskie, jak i te promocyjne z do- mieszką korupcji. Pojęcie łapówki należy widzieć sze- roko. Także gra ceną leku monopolistycznego pełni

funkcję łapówki. W ustawie o cenach oprócz kategorii ceny detalicz- nej i hurtowej należy wprowadzić kate- gorię ceny zbytu. Wszystkie te trzy ceny mają nie być maksymalne (które monopoliści i tylko monopoliści mogą wybiórczo obniżać, bo mają z czego), lecz jednolite. Jednakowe w całym kraju dla wszystkich klientów. Tak jak było w Polsce przed wojną i jest do dziś w kra- jach cywilizowanych (Niemcy, Austria, Fran- cja, Szwajcaria itp.).

Utrudni to wytwórniom monopolistycznym budowę oligopolu w hurcie i podporządkowy- wanie sobie korupcją rynku leków.

Ukróci nienależne korzyści materialne uczestników obrotu lekami, także lekarzy. Na- leży tu odróżniać rynek produktów konkuren- cyjnych od rynku produktów monopolistycz- nych. Tylko na tym drugim mamy do czynienia z przestępczością, dawaniem bonusu za fawo- ryzowanie czegoś droższego i przeważnie nie lepszego. Rynek leków generycznych należy

zostawić w spokoju. Na rynku leków gene- rycznych jest konkurencja taka, jak na niefar- maceutycznych rynkach towarowych i nie wy- maga interwencji ustawowej.

2. Ograniczyć promocję fi rm monopoli- stycznych nie mniej zdecydowanie niż korup- cję. Wymaga to więcej prawniczego talentu, niż w przypadku korupcji, bo korupcja jest z natu- ry działalnością przestępczą, a promocja – nie.

Ona szkodzi podstępnie nakłaniając lekarzy i chorych do stosowania leków nie lepszych, a 2-5-10 razy droższych.

Trzeba niezwłocznie anulować nowelę Ła- pińskiego - Naumana do ustawy Prawo farma- ceutyczne pozwalającą zaliczać każdą reklamę

leków do promocji publicznej, księgowanej w koszty, ergo zmniejszać podatki. Min.

Łapiński, deklarujący się przyjacielem ludu, dał kosz- tem ludu ogromne prezenty koncernom farmaceutycznym.

Reklamują ile chcą, za darmo.

Płaci minister fi nansów, czyli my.

Prawo Łapińskiego pozornie jednakowe dla wszystkich w rze-

czywistości nie jest jednakowe.

Krajowego przemysłu generycz- nego, pobierającego niskie ceny, nie stać na kosztowną reklamę.

Ma on mały pożytek z prawa Łapińskiego. Markowy przemysł monopolistyczny, z cenami kilkakrotnie wyż- szymi, stać na ogromną reklamę. Jego korzyści są wielokrotnie większe. Reklama (promocja) powinna być fi nansowana z zysku netto, a nie zaliczana w koszty, przed zapłaceniem podatku dochodowego.

Nawet po tej korekcie prawo będzie nazbyt korzystne dla monopolistów. Będą mogli nadal agresywnie promować swe wyroby, bo mają przy monopolistycznych cenach zawrotne zy- ski.

Trzeba na wzór brytyjski ograniczyć usta- wowo wielkość nakładów na promocję. Na przykład do 10% wartości produkcji sprzeda- nej. Nie sprzedaży, a produkcji. Monopoliści niczego nie produkują w Polsce. Nie będą mo- gli wiele reklamować. I o to chodzi. Dobre leki

(11)

TA N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C JE ANOWISKA, OPINIE, INFORMACJE

same się reklamują.

Można w wolnym kraju pozwolić każde- mu wytwórcy leków na przywileje podatkowe w przypadku anonsów reklamowych publiko- wanych w literaturze naukowej. Nauka musi z czegoś żyć, a czytelnicy tej literatury odróżnia- ją ziarno od plew.

Przy dużym zaufaniu do świata medycznego należy jednak ustawowo zabronić podejmowa- nia repów w gabinetach lekarskich (z materia- łami reklamowymi i drobnymi upominkami).

Stosunki lekarzy z przemysłem farmaceutycz- nym powinny być jawne, publiczne – na kon- ferencjach naukowych, zebraniach towarzystw lekarskich, posiedzeniach kadry szpitalnej.

W reklamie przemysłu monopolistycznego chodzi głównie o wychwalanie drogich produk- tów, przeważnie gorszych lub nie lepszych, i o pomniejszanie walorów produktów konkuren- cyjnych, przeważnie tańszych i lepszych. Takie zawoalowane cele dużo trudniej realizuje się na zebraniach z udziałem wielu uczestników.

3. Zalecić połączenie Instytutu Leków (przezwanego przez min. Łapińskiego Narodo- wym Instytutem Zdrowia Publicznego) z Urzę- dem Rejestracji Leków pod farmaceutycznym kierownictwem podporządkowanym Prezeso- wi Rady Ministrów.

Urząd Rejestracji ma ogromne znaczenie dla zdrowia publicznego i nie powinien być instytucją urzędniczą, lecz potężnym organem opartym na nauce. W części zwanej dawniej Instytutem Leków trzeba rozbudować komórkę leków biotechnologicznych.

4. Należy ustawowo nakazać rządom i sa- morządom prowadzenie pracy informacyj- no-naukowej wśród lekarzy i aptekarzy zapo- czątkowanej przez Solidarność przed 11 laty poczym zaniechanej. Czy może być tak, że w Polsce nie stać nas na uaktualniany podręcznik o lekach (Przewodnik Farmakoterapii). Obec- nie jedynym źródłem informacji o nowych le- kach są broszury reklamowe producentów plus stosownie wyselekcjonowana literatura nauko- wa. Tę stronniczą literaturę agenci fi rm przed- stawiają lekarzom jako EBM (evidence based medicine, medycyna oparta na dowodach).

Ten stan rzeczy można zmienić znikomym kosztem. Tylko trzeba chcieć. Najlepiej zmusić

za pomocą ustawy.

Skuteczność zapoznawania lekarzy z obiektywną wiedzą o lekach ujawni się sama po wprowadzeniu powszechnego systemu mo- nitorowania ordynacji lekarskich.

5. Należy ustawowo nakazać zbieranie i publikowanie zbiorczych informacji o spoży- ciu leków, ale zakazać ujawniania informacji o indywidualnych ordynacjach lekarzy.

U nas niby jest od 1992 r. obowiązek skła- dania rządowi przez hurtownie kwartalnych raportów o obrotach lekami, ale był pożytko- wany tylko do 2002 r. Dwuosobowa komórka w Instytucie Leków z tych raportów robiła Biu- letyn Informacyjno-Naukowy, który informo- wał o wszystkim, m.in. o bzdurach w naszym lecznictwie (karierach nie tylko perindoprili, ale nawet amoli) i umożliwiał zwracanie na nie uwagi.

Taka praca ujawniała szkodliwość promocji monopolistów i umożliwiała korygowanie far- makoterapii, ale została zaniechana. Minister Łapiński zlikwidował Instytut Leków, redakcja Biuletynu niby została przeniesiona do Urzędu Rejestracji Leków, a tam zaniechano publiko- wania Biuletynów. Dlaczego? Może trzeba po- nownie ustawą wymusić.

W ostatnim dziesięcioleciu rozwinęło się zbieranie danych nie przez urzędy, a przez pry- watne „wywiadownie”. Z tą różnicą, że pry- watny wywiad zbiera dane o spożyciu leków w rozbiciu na „parafi e” nazywane kodami pocz- towymi. Te dane umożliwiają nie tylko odczy- tanie, ile leku sprzedano łącznie, ale gdzie, i przez kogo. Repy mogą łatwo dociec, którzy lekarze ordynują markowy lek droższy od kon- kurencyjnego leku generycznego i którym le- karzom, jak „intensywnie” dziękować.

Dane wywiadowcze są tajne, dostępne tyl- ko dla zamożnych fi rm farmaceutycznych za tysiące dolarów.

Ustawą trzeba zakazać udzielania fi rmom wywiadowczym jakichkolwiek informacji to- pografi cznych, pozwalających rozszyfrować, co która apteka lub hurtownia komu sprzedaje i co który lekarz ordynuje. Tę wiedzę powinny móc pozyskiwać tylko agencje rządowe w ro- dzaju Narodowego Funduszu Zdrowia, Inspek- toratu Farmaceutycznego.

www.katowice.oia.pl 9

(12)

S TA N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C JE ST ANOWISKA, OPINIE, INFORMACJE

6. Refundacja jest w rękach państwa, a więc może być prawidłowa, zgodna z interesem lud- ności. Nie jest, z dwóch powodów:

a) selekcja leków do refundacji jest obiek- tywnie trudna,

b) robią to dla ministra zdrowia ludzie o niewłaściwych kwalifi kacjach.

Nie dopuszczajmy myśli o sprzedajności, choć i ona może mieć miejsce. Ile fi rma może zapłacić za umieszczenie na liście niepotrzeb- nego leku? Miliony. Bez refundacji byłby on li- liputem, a dzięki refundacji udaje się go wylan- sować na olbrzyma o sprzedaży nawet 130 mln złotych z zyskiem zapewne 100 mln. Zaintere- sowanym można podać konkretne przykłady.

Możliwości ograbiania Polaków w trybie refundacji są przeogromne. Co robić, by je ograniczyć?

– Nakazać ustawowo jawność aplikacji, uzasadnień, cen, dyskusji i propozycji. Niech każdy wie o staraniach i ma możliwość zgło- szenia krytycznych uwag.

– W klubie doradców Ministra do spraw re- fundacji zmniejszyć rolę lekarzy-klinicystów.

Oni powinni odgrywać rolę decydującą na eta- pie rejestracji, a nie refundacji.

W skład doradców Ministra ds. refundacji powinni wchodzić farmaceuci i farmakolodzy.

Zwłaszcza farmaceuci, obeznani wprawdzie nieco mniej od farmakologów z działaniem leku, ale dużo więcej ze światowym rynkiem leków, z ich aprobatą lub dezaprobatą przez miliony lekarzy na świecie.

Dotychczasowe reformy idą w złym kie- runku. Istnieje tendencja przekazania decyzji w kwestiach refundacji do Agencji Oceny Tech- nologii Medycznych złożonej z lekarzy nie mających zielonego pojęcia o gospodarce le- kiem. Podobne agencje istnieją za granicą. Lek z podszeptu wielkich fi rm farmaceutycznych zostaje tam nazwany technologią medyczną!

Po to, by odsuwać od rządzenia farmaceutów, by decyzje były podejmowane przez lekarzy kształconych przez koncerny w tzw. farmako- ekonomice. Ona uczy, że lek monopolistyczny wiele razy droższy od leku generycznego jest od niego tańszy.

Trzeba przyznać, że agencja w stylu HTA (Health Technology Assessment) może być pożyteczna. Np. NICE (National Institute for Clinical Excellence) w Anglii jest obiektyw-

na, służy nieraz dobrą radą narodowej służbie zdrowia (NHS, National Health Service). Może kiedyś i nasza Agencja osiągnie tę klasę, ale nawet i wówczas nie będzie kompetentna po- dobnie jak NICE do selekcji tysięcy leków. W czasie 7-letniej działalności NICE oceniła zale- dwie 80 leków.

Na zakończenie podkreślmy jeszcze raz potrzebę farmaceutyczności w gospodarce le- kiem, potrzebę wytępienia kramarstwa, dorob- kiewiczostwa. W hurtowni jest zatrudniony – bo być musi – farmaceuta. Także w coraz liczniejszych aptekach rządzi właściciel-ku- piec, farmaceuta jest „kwiatkiem do kożucha”.

To „odeuropeizowanie” Polski trzeba za- trzymać. Spowodować ustawą, by apteką mógł władać tylko uprawniony do tego aptekarz. Że żadnych sieci aptek być nie może; właściciele sieci powinni w ciągu roku sprzedać swe ap- teki farmaceutom-aptekarzom. Jeden aptekarz – jedna apteka.

Trzeba zakazać otwierania aptek na każdym rogu ulicy. Ilość aptek powinna być dostosowa- na do potrzeb ludności, a nie do potrzeb dorob- kiewiczów, których może być multum.

Należy pilnie opracować ustawę o zawo- dzie farmaceuty (aptekarza) na wzór ustawy o zawodzie lekarza. W medycynie nikomu nie przyjdzie do głowy rządzenie „zdrowiem”

przez nielekarza. Leczenie przez nielekarza jest wręcz karalne. W farmacji każdy dorobkiewicz może podjąć się rządzenia lekami i biznesem farmaceutycznym zupełnie bezkarnie. Farma- ceuta nie ma praw wyłącznych zastrzeżonych ustawą. Ma tylko odpowiedzialność za ewen- tualne szkody zdrowotne spowodowane przez niefarmaceutę.

W dobie wielkiego rozwoju nauk i postępu w farmacji funkcje aptekarza są coraz szerzej ustawowo powierzane technikom. W medycy- nie szacunek dla kadr nielekarskich jest wiel- ki (jest coraz więcej pielęgniarek z wyższym wykształceniem), ale nie do pomyślenia było- by ustawowe powierzanie pielęgniarce zadań lekarza.

Tu może podkreślmy jeszcze potrzebę ustawowego wykorzystywania farmaceutów/

aptekarzy do śledzenia ordynacji lekarskich pod kątem ich zgodności z postępem nauk, a nie promocji handlowych. Wprowadzany ze znacznym trudem w Narodowym Funduszu

(13)

TA N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C JE ANOWISKA, OPINIE, INFORMACJE

Zdrowia system monitorowania ordynacji bę- dzie należycie wykorzystywany, jeśli dane będą „trawione” przez fachowców od gospo- darki lekami.

Istnieje wiele tematów, których nie poruszo- no. Na przykład nie powinno się wymuszać od krajowych producentów cen leków niższych od kosztu wytworzenia, nie powinno się stosować systemu limitu ceny sprzyjającego stosowaniu leków drogich (przy istnieniu tanich) w ciężar biednego pacjenta.

Podejmiemy każdy temat, gdy politycy mi- łujący ojczyznę zechcą z nami rozmawiać.

Dr Tadeusz J. Szuba Redaktor „Aptekarza”

P.S. Inicjatywa opracowania niniejszego memoriału narodziła się poza rządem i poza sa- morządem na forum tworzonego Towarzystwa Farmaceutyczno-Ekonomicznego. Memoriał jest kolektywnym dziełem niezorganizowane- go teamu „patriotów” złożonego z ludzi nauki, przemysłu, aptekarstwa, którym jest nieobojęt- na dostępność tanich leków. Takich ludzi jest wielu, ale w tej pracy uczestniczyli :

Prof. dr Jerzy Masiakowski, Poznań (Wydział Farmaceutyczny AM w Poznaniu)

Prof. dr Michał H. Umbreit, Poznań (Wydział Farmaceutyczny AM w Poznaniu)

Prof. dr Jacek Spławiński, Warszawa (Narodo- wy Instytut Zdrowia Publicznego w Warsza- wie)

Dr Mariola Drozd, Lublin (Wydział Farmaceu- tyczny AM w Lublinie)

Dr Stanisław Piechula, Katowice (prezes Ślą- skiej Okręgowej Izby Aptekarskiej)

Mgr Marek Jędrzejak, Kielce (prezes Kiele- ckiej Okręgowej Izby Aptekarskiej)

Mgr Danuta Parszewska-Knopf, Szczecin (pre- zes Zachodniopomorskiej Okręgowej Izby Ap- tekarskiej)

Mgr Piotr Jóźwiakowski, Kraków (prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie) Mgr Elżbieta Góralczyk, Warszawa (b. prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Warszawie) Mgr Dorota Ignaczak, Łódź (prezes Stowarzy- szenia Niezależnych Aptek Polskich)

Mgr Piotr Stolarczyk, Toruń (prezes Izby Go- spodarczej Apteka Polska)

Mgr Władysław Karaś, Warszawa (prezes Pol- skiej Izby Przemysłu Farmaceutycznego i Wy- robów Medycznych „Polfarmed”)

Mgr Adam Rudzki, Warszawa (dyrektor Pol- skiej Izby Przemysłu Farmaceutycznego i Wy- robów Medycznych „Polfarmed”)

Dr Tadeusz J. Szuba, Warszawa (p.o. prezsa Towarzystwa Farmaceutyczno-Ekonomiczne- go w rejestracji)

Mgr Henryk Modrzejewski, Warszawa (redak- cja „Aptekarza”)

Mgr Danuta Wojnicka-Szuba, Warszawa (re- dakcja „Aptekarza”)

www.katowice.oia.pl 11

(14)

S TA N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C JE ST ANOWISKA, OPINIE, INFORMACJE

Dionizy Moska

prof. Dionizy Moska

Historia

Aptekarstwa Śląskiego

Wojciech Rybicki (1851 – 1928)

Wojciech Rybicki (1851-1928) aptekarz apro- bowany, działacz plebiscytowy i społeczny. Uro- dzony 19 kwietnia w Gnieźnie, jako syn Piotra i Elżbiety (z domu Ku-

charska). Po ukończe- niu szkoły średniej w Gnieźnie, wstąpił na praktykę zawodową do apteki w Szczecinie.

Po zdaniu egzaminu (w Szczecinie) na po- mocnika aptekarskiego, podjął studia farma- ceutyczne na Uniwer- sytecie we Wrocławiu w latach 1878-1880, a

następnie, po zdaniu egzaminu państwowego otrzy- mał dyplom aprobowanego aptekarza.

W latach 1881-1887 uruchomił małą aptekę w Gorzowie Śląskim, pow. Olesno (woj. opolskie).

Praca społeczna w polskich organizacjach i krze- wienie uczuć patriotycznych wśród ludności wiej- skiej spowodowały, iż władze niemieckie zmusiły Rybickiego do opuszczenia miasteczka. W roku 1888 miał zamiar przejąć Starą Aptekę w Byto- miu, na co jednak ówczesny komisarz graniczny (Grenzkommisar) nie zgodził się, z powodu przy- należności aptekarza Rybickiego do narodowo- ści polskiej. Panowała reguła, iż aptekarze Polacy nie otrzymywali koncesji na prowadzenie aptek w większych miejscowościach. Z powodu szykan W.

Rybicki przeniósł się do Mikołowa, gdzie urucho- mił drogerię, którą prowadził w latach 1888-1905.

W 1907 r. zorganizował w Katowicach szkołę drogistowską, której był kierownikiem i wykładow- cą do 1918 r. W latach 1911 do 1921 pracował jako współzałożyciel i kierownik Banku Spółdzielczego

pod nazwą: Bank Przemysłowo-Ziemski, spółdz. z ogr. poręką w Mikołowie. Już przed I wojną świa- tową był członkiem różnych towarzystw polskich na Śląsku. Od 1895 był członkiem Towarzystwa

„Zgoda” (organizacja o charakterze kulturalno- oświatowym). Brał udział w organizacji wyborów do rady miejskiej w Mikołowie, a następnie wybra- ny przewodniczącym Prezydium Rady Miejskiej.

Został wybrany pierwszym polskim burmistrzem miasta Mikołowa (1920-1922). Miał wybitny udział w akcji plebiscytowej w latach 1920-1921.

Godność burmistrza pełnił do chwili objęcia przez władze polskie administracji. Od 1922-1928 (do śmierci) był radnym Miejskiej Rady Narodowej oraz burmistrzem miasta Mikołowa. Od roku 1922 piastował przez kilka lat (z powodu braku polskich sędziów zawodowych) godność „Sędziego Pokoju”

przy Powiatowym Sądzie w Mikołowie. W uznaniu zasług dla rozwoju miasta Mikołowa, Magistrat i Rada Miejska postanowiły w dniu 19.04.1926r. na- dać długoletniemu radnemu i pierwszemu polskie- mu burmistrzowi W. Rybickiemu, z okazji 75-rocz- nicy urodzin, godność Honorowego Obywatela.

Miał również członkostwo honorowe Stowarzy- szenia Drogistów Polskich. Zmarł 6 maja 1928 r.

i został pochowany na cmentarzu w Mikołowie.

Dionizy Moska

Źródła:

Teka biografi czna – archiwum Zakładu Farmacji Społecznej ŚAM; F. Nowak – I Burmistrz miasta Mikołowa. Farm. Pol. 1964, nr 15-16, s. 631-632;

J. Kwiatek: Rybicki Wojciech (1851-1928). Ency- klopedia Powstań Śląskich, wyd. Instytut Śląski w Opolu. Opole 1982, s. 490.

(15)

TA N O W IS K A , O P IN IE , I N F O R M A C JE ANOWISKA, OPINIE, INFORMACJE

Tadeusz Zając (1912 – 1968) Kazimierz Burzyński

(1880 – 1940)

Kazimierz Burzyński (1880-1940) aptekarz, działacz plebiscytowy i społeczny. Urodzony 2 mar- ca we wsi Smolary pow. Mogilno woj. poznańskie.

Praktykę apteczną rozpoczął w roku 1900 w aptece w Szubinie, woj. poznańskie. Studia akademickie, farmaceutyczne odbywał w Monachium, Berlinie i Gryfi i. Dyplom aprobowanego aptekarza uzyskał w roku 1906. Po dyplomie pracował kolejno w Pozna- niu, Mikołowie, Bytomiu i Koszęcinie. W 1910 r.

nabył na własność aptekę w Koszęcinie. Zasłużony działacz ruchu śpiewaczego i „Sokoła” (w 1908 r.

we Lwowie wielki zjazd „Sokoła” - był delegatem oddziału „Sokoła” z Mikołowa). Aptekę koszęciń- ską nazywa się „kuźnią polskości”, a jej właściciela Burzyńskiego ideowym propagatorem wyzwolenia narodowego. Uczestnik powstań śląskich, współ- pracował z Komitetem Plebiscytowym w Koszę- cinie. Był prezesem (w latach międzywojennych) Oddziału Związku Obrony Kresów Zachodnich w Koszęcinie. Był współorganizatorem Polskiej Organizacji Wojskowej G. Śl. Był wiceprezesem Towarzystwa Aptekarzy Polaków na Śląsku

(1922-1924) oraz członkiem zarządu w Ogólnym Związku Aptekarzy Woj. Śląskiego (1931). Odzna- czony m.in.: Srebrnym Krzyżem Zasługi,Krzyżem Plebiscytowym.Wewrześniu1939 r. aresztowany przez hitlerowców, więziony w obozach koncentra- cyjnych – Buchenwald, Dachau. Zamordowany w Buchenwaldzie: 31 grudnia 1940 r.

Dionizy Moska

Źródła:

Fr. Nowak: Kazimierz Burzyński – polski aptekarz z Koszęcina, Farm. Pol. 1960, nr 10, s. 199; Fr. No- wak: Materiały do historii aptekarzy śląskich i ich udział w walkach narodowo-wyzwoleńczych. PZWL Warszawa 1964, s. 25; D. Moska: Stowarzyszenie Farmaceutyczne w województwie Śląskim (1922- 1939). (w:) Rola Towarzystw Naukowych w rozowju Medycyny i Farmacji w Polsce, Materiały XV Kra- jowego Zjazdu Pol. Tow. Hist. Medycyny i Farmacji, Lublin 22-24 września 1988, Warszawa 1988, s. 87.

Tadeusz Zając (1912-1968) farmaceuta, za- służony działacz Okręgowej Izby Aptekarskiej w Katowicach. Urodzony 17 kwietnia w Jaśle, woj.

krakowskie. Szkołę średnią ukończył w Krako- wie w 1931 r. Następnie studiował w Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Poznańskiego.

Dyplom magistra farmacji uzyskał w 1937 r. W tymże samym roku podjął pracę w aptece im. św.

Marii w Chorzowie, gdzie pracuje do wybuchu wojny 1939 r. W czasie okupacji hitlerowskiej przebywał w Warszawie, pracował w hurtowni aptecznej. Brał udział w powstaniu warszawskim.

W roku 1945 był pełnomocnikiem Ministra Pracy, Opieki i Zdrowia (Rządu Polskiego) do spraw farmacji na województwo śląskie. Uczestni- czył w organizacji Okręgowej Izby Aptekarskiej w Katowicach (był członkiem jej Rady). Był jednym z delegatów Śląska na I Zjazd Delegatów Okręgo- wych Izb Aptekarskich w Warszawie (14-16 czer- wiec 1945 r.). Dokonano wyboru Zarządu Naczel-

nej Izby Aptekarskiej. Kilkakrotnie uczestniczył jako delegat Katowic w walnych zebraniach i zjaz- dach Naczelnej Izby Aptekarskiej w Warszawie.

Odbudował ze zniszczeń aptekę „pod Orłem”

w Gliwicach (był jej dzierżawcą). Jednocześnie był kierownikiem produkcji w Fabryce Chemicz- nej „Provita” w Gliwicach. W latach 1956-1968 kierował apteką leków zagranicznych. Od 1961 r.

prowadził także aptekę Szpitala Miejskiego w Gli- wicach. W latach 1947-1948 służył w Wojsku Pol- skim w stopniu kapitana. Zmarł 7 sierpnia 1968 r.

Dionizy Moska

Źródła:

Fr. Nowak: Wspomnienie pośmiertne, Farm. Pol.

1969, nr 7 s. 573-574; Rocznik Farmaceutyczny 1949/50, s. 510; Izba Okręgowa w Katowicach:

Farm. Pol. 1947, nr 6, s. 249.

www.katowice.oia.pl 13

(16)

A P O T H E C A R IU S - B IU L E T Y N Ś IA W K A T O W IC A C H APOTHECARIUS - BIULETYN Ś IA W KA T OWICACH

12 sierpnia 2006 roku zmarł w wieku 63 lat

ś. p.

mgr farm.

MAREK PŁUSKA

(1942 - 2006)

Urodził się 16 grudnia 1942 r. w Przystaj- ni k/Częstochowy. Maturę zdobył w 1961 r., w Liceum Farmaceutycznym we Wrocławiu.

W roku 1962 rozpoczął studia na Wydziale Farmaceutycznym Akademii Medycznej we Wrocławiu. Uczelnię ukończył w roku 1967, uzyskując tytuł magistra farmacji.

Był specjalistą II stopnia z zakresu farma- cji aptecznej. W latach 1967 – 1960 pracował w ”Cefarmie” – Częstochowa, pełniąc funkcję zastępcy kierownika apteki, a następnie obej- mując stanowisko kierownicze. Należy podkre- ślić, że z pełnym zaangażowaniem i poświęce- niem, przez ponad 20 lat pełnił dyżury noce (w większości w dni wolne od pracy).

W roku 1976 rozpoczął pracę jako kierow- nik apteki szpitalnej w Szpitalu Powiatowym w Oleśnie Śląskim.

Marek Płuska był wybitnym samorządow- cem i społecznikiem. Jego działania doprowa- dziły do skonsolidowania grupy zawodowej

aptekarzy regionu częstochowskiego. W 1991 roku podjął inicjatywę organizacji Częstochow- skiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. Piastował wiele zaszczytnych funkcji samorządowych, w tym funkcję Skarbnika Naczelnej Rady Apte- karskiej, członka Prezydium NRA oraz Wice- prezesa, a także Prezesa i Wiceprezesa ORA w Częstochowie.

Prowadził również działalność szkolenio- wą jako współorganizator sympozjów i kur- sów specjalistycznych oraz współredagował artykuły o tematyce zawodowej. Był także członkiem Komisji Egzaminacyjnej magistrów farmacji na I stopień specjalizacji.

Za swą działalność został odznaczony Zło- tym i Brązowym Krzyżem Zasługi oraz meda- lem im. Prof. Bronisława Koskowskiego.

Odszedł po długiej chorobie, 12 sierpnia 2006 r. Polskie środowisko aptekarskie ponio- sło wielką stratę.

Cześć Jego pamięci.

fot. z archiwum NIA

(17)

P O T H E C A R IU S - B IU L E T Y N Ś IA W K A T O W IC A C H Ś IA W KA T OWICACH

TELEINFORMATOR

Telefon główny: (32) 608 97 60 Fax: (32) 608 97 69

Komórka: 609 28 28 00 E-mail: katowice@oia.pl Witryna: www.katowice.oia.pl

Konto: 59 1020 2313 0000 3002 0019 3508

Prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej - dr farm. Stanisław PIECHULA

Kontakt bezpośrednio przez biuro Izby lub przez aptekę w Mikołowie, ul. Rynek 5.

Tel.: (32) 738 10 10 Fax: (32) 738 10 11 kom. 601 55 44 11

(wyłącznie w sprawach PILNYCH !) Wiceprezes ds. aptek szpitalnych – mgr farm. Maria BILIŃSKA

Kontakt przez biuro Izby.

Wiceprezes ds. nauki i szkolenia – dr farm. Andrzej DELĄG

Kontakt przez biuro Izby.

Wiceprezes ds. organizacyjnych – mgr farm. Piotr KLIMA

Kontakt przez biuro Izby.

Wiceprezes ds. prawnych

– mgr farm. Anna ŚLIWIŃSKA

Kontakt przez biuro Izby.

Dyrektor Biura - mgr farm. Leszek DUSIK Prowadzi biuro Izby.

Tel.: (32) 608 97 66

E-mail: dusik.leszek@farmaceuta.pl Gadu-Gadu: 7863620

Tlen: dusik-leszek@tlen.pl Barbara WASIAK

Prowadzi w szczególności: komputerowy rejestr członków i aptek, rejestracje członków, prawa wykonywania zawodu oraz kontakt w sprawach bieżących.

Tel.: (032) 608 97 62

E-mail: wasiak.barbara@farmacja.pl Gadu-Gadu: 7588393

Tlen: wasiak-barbara@tlen.pl Skype: wasiak-barbara

Katarzyna SZYMAŁA

Prowadzi w szczególności: składki, przyjmowanie i wysyłanie korespondencji oraz kontakt w sprawach bieżących.

Tel. (032) 608 97 61

E-mail: szymala.katarzyna@farmacja.pl Tlen: szymala-katarzyna@tlen.pl Skype: szymala-katarzyna mgr inż. Lech WRÓBLEWSKI

Prowadzi w szczególności: szkolenia farmaceutów, biuletyn Apothecarius, kontakty z fi rmami, zakładanie kont interneto- wych, konserwacja komputerów i oprogramowania w Izbie, sprawy techniczne, aktualizacja strony WWW.

Tel.: (32) 608 97 67

E-mail: wroblewski.lech@farmacja.pl Gadu-Gadu: 1855885

Tlen: wroblewski-lech@tlen.pl Skype: wroblewski-lech Współpracownicy:

Prawnik ŚIA – mec. Krystian SZULC

Prowadzi sprawy Izby i udziela porad prawno - podatkowych dla Członków Izby, dotyczących tematyki farmaceutycznej oraz problemów związanych z prowadzeniem aptek. Przyjmu- je Członków w czwartki od 10.00 do 14.00. Porady telefonicz- ne wyłącznie przy braku osób umówionych w Izbie. Proszę o wcześniejsze ustalanie spotkań.

Tel.: (32) 608 97 65

E-mail: szulc-krystian@farmacja.pl Gadu-Gadu: 6490601

Tlen: szulc-krystian@tlen.pl Skype: szulc-krystian

Doradca podatkowy – mgr Ewa KŁODA

Prowadzi księgi rachunkowe Izby i udziela porad prawno - po- datkowych dla Członków Izby, dotyczących tematyki farma- ceutycznej oraz problemów związanych z prowadzeniem ap- tek. Przyjmuje Członków w czwartki od 9.00 do 12.00. Porady telefoniczne wyłącznie przy braku osób umówionych w Izbie.

Proszę o wcześniejsze ustalanie spotkań.

Tel.: (32) 608 97 64 lub przez biuro Izby Aplikant – mgr Adam RAUER

Prowadzi sprawy Izby i udziela porad prawno - podatkowych dla Członków Izby, dotyczących tematyki farmaceutycznej oraz problemów związanych z prowadzeniem aptek. Przyjmuje Członków w dwie pierwsze środy miesiąca od 10.00 do 14.00.

Porady telefoniczne wyłącznie przy braku osób umówionych w Izbie. Proszę o wcześniejsze ustalanie spotkań.

Tel.: (32) 608 97 65

15 www.katowice.oia.pl

(18)

A P O T H E C A R IU S - B IU L E T Y N Ś IA W K A T O W IC A C H APOTHECARIUS - BIULETYN Ś IA W KA T OWICACH przy Śląskiej Izbie Aptekarskiej

Osoby prowadzące naszą Korporację w Izbie Aptekarskiej:

Beata KONIECZNY

kom. 602 364 326 tel.: (032) 608 97 57 fax: (032) 608 97 59

e-mail: konieczny.beata@farmacja.pl

Krzysztof MAŃKA

kom. 509 149 853 tel.: (032) 608 97 58 fax: (032) 608 97 59 e-mail: manka.krzysztof@farmacja.pl

Propozycja konsolidacji gospodarczej dla aptek w sąsiednich izbach aptekarskich Szanowni Państwo

Miło mi poinformować Państwa, że zapoczątkowana w maju konsolidacja gospodarcza aptek w Śląskiej Izbie Aptekarskiej rozwinęła się na tyle, że chcemy zaproponować aptekom z sąsiednich izb aptekarskich udział w tej inicjatywnie.

Nasz pomysł polega na konsolidacji gospodarczej aptek w oparciu o zaangażowanie izby aptekarskiej w koordynowaniu takiej współpracy aptek, a następnie rozszerzaniu jej w oczekiwanych kierunkach.

Nasza grupa rozwija się jako Korporacja Apteki Polskie Śląskiej Izby Aptekarskiej w skrócie KAPSIA.

Obecnie współpracuje u nas w taki sposób ponad 400 aptek.

O pomoc w rozwijaniu tej inicjatywy poprosiliśmy na naszym terenie także bezpieczne hurtownie far- maceutyczne (nie konkurujące z nami na rynku aptecznym), a w wśród nich: Hurtap, Itero, Medicare, Mini- Maxi, Prosper, Salus, Silfarm i Torfarm. Hurtownie te pomagają nam ogarnąć to przedsięwzięcie od strony współpracy z hurtowniami, za co bardzo dziękuję i namawiam wszystkich Właścicieli aptek, by kierowali do tych bezpiecznych hurtowni swoje zamówienia.

Rozwój tej inicjatywy zależy w głównej mierze od zaangażowania i liczebności aptek biorących w niej udział. Teraz zwracamy się z tą propozycją i prośbą o rozpropagowanie do sąsiednich izb aptekarskich, by grupa rosła w siłę, a każdy z Państwa mógł czerpać korzyści z zaangażowania izby w te działania.

Nasza działalność opiera się obecnie głownie na negocjacjach z producentami w imieniu aptek współ- pracujących i komasowaniu zamówień, które każdy może następnie zrealizować w jednej z wymienionych hurtowni.

Do aptek współpracujących wysyłamy pocztą email kolejne oferty różnych producentów i komasujemy zamówienia – KONIECZNA POCZTA EMAIL !

Zachęcamy Państwa do kontaktu z nami i do udziału w grupie zakupowej, gdyż współpraca ta przyniesie wszystkim szerokie korzyści, zarówno dla naszych pacjentów, jak i każdej apteki oraz naszego środowiska, wspomagając tak oczekiwaną konsolidację w obronie naszych aptek.

Czekamy na Państwa zgłoszenia, gdyż nasze możliwości będą rosły wraz z wzrostem naszej Korporacji.

Z uszanowaniem

Prezes ORA w Katowicach dr farm. Stanisław Piechula

(19)

P O T H E C A R IU S - B IU L E T Y N Ś IA W K A T O W IC A C H Ś IA W KA T OWICACH

ZBIGNIEW NIEWÓJT

fot. Tomasz Baj

Nasz znak: SIAKat-357-2006 Katowice 2006-09-13

Sz. Pan

Zbigniew NIEWÓJT

Główny Inspektor Farmaceutyczny Szanowny Panie Inspektorze

W imieniu Rady Śląskiej Izby Aptekarskiej gratuluję objęcia funkcji Głównego Inspek- tora Farmaceutycznego, życzę jak najwięcej sukcesów w prostowaniu tych zawiłych ścieżek polskiej farmacji i bardzo liczę na dobrą współpracę w tym zakresie.

Do życzeń dołączam gorące zaproszenie na spotkanie z Członkami i Radą naszej Izby, które zorganizujemy w wyznaczonym przez Pana terminie.

Z uszanowaniem

dr n. farm. Stanisław Piechula Prezes ORA w Katowicach

4 lipca 2006 r. na stanowisko Głównego Inspektora Farmaceutycznego został powołany Zbigniew Niewójt.

Urodził się 21 grudnia 1960 r. w Kraśniku Fabrycznym, woj. lubelskie. W roku 1984 ukończył Wydział Farmaceutyczny Akademii Medycznej uzyskując tytuł magistra farmacji.

Jest również absolwentem studiów podyplomowych w Szkole Zdrowia Publicznego Uni- wersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W 1992 r. uzyskał I stopień specjalizacji z farmacji aptecznej.

17 www.katowice.oia.pl

(20)

A P O T H E C A R IU S - B IU L E T Y N Ś IA W K A T O W IC A C H APOTHECARIUS - BIULETYN Ś IA W KA T OWICACH

Nasz znak: SIAKat-0282-2006 Katowice 2006-07-11

GONIEC nr 36

Zdobywanie punktów w systemie e-dukacja (www.e-dukacja.pl)!

NIE ZWLEKAJ ! Punkty edukacyjne z zaliczeniem na koszt Izby !

W związku z tym, że nasza Izba opłaciła Państwu możliwość zdobycia 10 punktów kończących się testem, z czego warto skorzystać, gdyż jest to znaczącą oszczędnością Państwa czasu i pieniędzy, proszę wykorzystać tą możliwość, a ja postaram się Państwu to zadanie jak najbardziej przybliżyć i ułatwić opi- sując szczegóły.

Jak raz Państwo przejdziecie przez ten system i wszystko sobie założycie, to zdobywanie kolejnych punktów i korzystanie ze szkoleń internetowych będzie dla Państwa bezproblemowe.

Jeżeli natomiast ilość osób korzystających z tego typu szkoleń, opłacanych przez naszą Izbę, bę- dzie tak znikoma jak dotychczas (30 osób), to przestaniemy je opłacać.

By zdobywać punkty szkoleniowe przez Internet w systemie e-dukacja, Członkowie Śląskiej OIA mu- szą najpierw założyć sobie konto email na stronie www.konta.farmacja.pl co jest proste i na tych stronach dokładnie opisane.

Dopiero, gdy konto zostanie uruchomione (1-2 dni), można zacząć rejestrować się do systemu e-dukacja, w którym posiadanie konta emailowego jest niezbędne.

By rozpocząć pracę z systemem e-dukacja, trzeba się tam zarejestrować i poczekać do kilku dni, by rejestracja została potwierdzona, więc te dwie czynności warto zrobić odpowiednio wcześniej.

Szkolenia internetowe krok po kroku – czyli pierwsze ABC szkoleń internetowych.

A - Imienne konto e-mail

1 - Proszę w pierwszej wolnej chwili i możliwości skorzystania z Internetu wejść na stronę www.konta.farmacja.pl i założyć sobie tam konto imienne. Jest to wszystko dokładnie opisane i zajmie kilka minut. O aktywacji konta wszystko opisano na stronie www.serwis.farmacja.pl a konto zostanie uaktywnione najpóźniej w ciągu kilku dni. W Izbie można się w tej sprawie kontaktować z Panem Lechem Wróblewskim.

B – Rejestracja w systemie e-dukacja

Posiadając już aktywne konto imienne można się zarejestrować w systemie e-dukacja, co należy też zrobić wcześniej, przed planowanym pierwszym udziałem w szkoleniu internetowym, gdyż rejestracja musi zostać potwierdzona w Izbie.

REJESTRACJA

Jeżeli jesteś w portalu e-dukacja pierwszy raz, musisz się zarejestrować.

2 – Wejść na stronę www.e-dukacja.net 3 – Kliknąć Rejestracja

3a – podać wymyślony Login (dowolna swoja nazwa) i KONIECZNIE go zapisać, gdyż będzie później za każdym razem potrzebny.

3b – wypełnić także pozostałe pola podając swoje nazwisko, imię, pesel i koniecznie adres email w naszym systemie, który wcześniej założono na stronie www.konta.farmacja.pl ale dopiero gdy to konto email będzie już funkcjonowało.

(21)

P O T H E C A R IU S - B IU L E T Y N Ś IA W K A T O W IC A C H Ś IA W KA T OWICACH

4 – Na Państwa email przyjdą po jakimś czasie wszystkie informacje z systemu e-dukacja razem z hasłem, które KONIECZNIE należy gdzieś zapisać.

Proszę pamiętać, że założenie konta email, jak i wpis do systemu edukacyjnego muszą zostać uaktyw- nione, więc należy to zrobić jakiś czas wcześniej przed planowanym szkoleniem, by dać administratorom czas na skonfi gurowanie danych.

KONIECZNIE PROSZĘ ZAPISYWAĆ LOGIN !

Jeżeli rejestracja zostanie potwierdzona, o czym zostanie przesłana informacja na poda- ne w systemie imienne konto email, będzie można przystąpić do zdobywania punktów w systemie e-dukacja.

Poniżej opiszę tylko najważniejsze szczegóły szkolenia, choć strona ta jest o wiele bardziej rozbudo- wana.

Szkolenia punktowane

5 – wejść do systemu e-dukacja na stronie www.e-dukacja.net kliknąć Logowanie, a następnie podać znane sobie Login i Hasło i kliknąć Zaloguj. Jeżeli się udało to idziemy dalej, jeżeli nie, to spróbować ponownie sprawdzając wszystkie szczegóły a jeżeli jeszcze się nie udało to pozostaje kontakt z którymś z administratorów (polak@farmacja.cm-uj.krakow.pl)

6 – po zalogowaniu proszę kliknąć Szukaj kursu i np. Pokaż wszystkie a następnie wybrać z listy inte- resujący w danym szkoleniu kurs.

Kliknąć - Poproś o przyjęcie na kurs przy danych tematach, które po kliknięciu znikną –

i oczekujemy aż administrator nas do tego kursu dopuści, co także może potrwać do kilku dni.

7 – Po pojawieniu się tych tematów na – Stronie głównej – pod tytułem – Kursy, w których bierzesz udział – należy kliknąć wybrany kurs, np. „Szkolenia ciągłe farmaceutów - postępy farmakoterapii chorób metabolicznych”.

8 – pojawiają się nowe tabelki i należy zapoznać się z dostępnymi materiałami dostępnymi w menu: - Wy- kłady – Galeria - Materiały – Linki – Studia przypadków, które są zbiorem wszystkich informacji w danym szkoleniu.

9 – po przerobieniu materiału, można wejść w – Testy – i zaliczyć dany kurs otrzymując punkty. Proszę jednak pamiętać, że:

9a – test można zaliczać z podaniem wyniku tylko jeden raz i jeżeli klikniecie Państwo przycisk – Pokaż wynik – wpisując wcześniej swoje hasło, to ta próba rozwiązania testu zostanie uznana za ostateczną i zostanie zaliczona pozytywnie jak przynajmniej 60% pytań będzie posiadało prawidłową odpowiedź. Jeżeli nie zaliczycie Państwo testu, to ten temat już Państwu przepadnie.

9b – w test można wchodzić i wychodzić z niego wielokrotnie, próbując go rozwiązywać wybierając odpowiedzi w celu sprawdzenia swoich wiadomości. JEDNAK jeżeli takie rozwiązywanie testu zakończy się wpisaniem hasła i kliknięciem przycisku – Pokaż wynik – to ta próba zostanie uznana jako ostateczna i kończąca dane szkolenie.

9c – jeżeli w czasie rozwiązywania testu zawiesi się komputer lub przestanie działać Internet, to można w test wejść ponownie i rozwiązywać go od początku.

10 – wynik testu pojawi się na ekranie a także zostanie przesłany na Państwa konto i do Izby Aptekar- skiej.

Z uszanowaniem Stanisław Piechula Prezes Rady Śląskiej Izby Aptekarskiej

www.katowice.oia.pl 19

Obraz

Updating...

Cytaty

Updating...

Powiązane tematy :