Conscientia – łacińskie określenie świadomości i sumienia składa się z części „con” (z) i „scientia” (wie-dza). W potocznym rozumieniu pojęcie to oznacza wiedzę, często tajemną, dzieloną między zaufanymi osobami. Nato-miast w ujęciu metaforycznym mówimy o wiedzy dzielonej samemu z sobą, o przeżywaniu siebie czy wiedzy o sobie1. kolejne znaczenie to „towarzyszący wiedzy”. Czy w takim razie można uznać, że nieświadomość związana jest z niewiedzą? A może raczej z wiedzą, do której nie potrafimy dotrzeć, z której nie umiemy świadomie korzy-stać, nie mamy nad nią władzy, a wręcz odwrotnie. W jakim stopniu to kim jesteśmy i w jaki sposób funkcjonujemy w życiu codziennym, jest zależne od nieświadomych funk-cji naszego mózgu?

1 Rożek A.: Nieświadomość i przeniesienie filary myśli psychoanalitycznej.

kujawskopomorskie koło Naukowe Psychoterapii Analitycznej. www.kolo-naukowe.pl/nieswiadomosc-i-przeniesienie-filary-mysli -psychoanalitycznej (dostęp: 29.08.2011 r.)

Zagadnienie świadomości intrygowało filozofów od wie-ków. każdy z nich stworzył swoją teorię, różną od pozo-stałych. Jak więc wybrać tę właściwą?

Choć terminu świadomość jeszcze nie znano, pierwsze próby jej określenia pojawiły się w V w. p.n.e. u Anaksago-rasa. Po raz pierwszy odróżnił on materię od umysłu, mimo że jego poprzednicy wyznawali zasadę głoszącą, że wszyst-kie rzeczy składają się z jednej lub z kilku prostych stancji. Zdaniem Anaksagorasa umysł stanowił rodzaj sub-telnej materii, zdolnej uporządkować, pobudzać do ruchu i kontrolować cały organizm. W swym dziele „O naturze”

opisał rolę umysłu w następujący sposób: Wszystkie inne rzeczy mają w sobie część każdej rzeczy, umysł natomiast jest nieograniczony, niezależny i niezmieszany z żadną rze-czą, lecz jeden tylko istnieje sam w sobie. (…) Jest bowiem najbardziej delikatny i najczystszy ze wszystkich rzeczy i ma pełną wiedzę o wszystkim, i posiada nadzwyczaj wielką siłę.

I nad wszystkimi rzeczami posiadającymi życie, nad wiel-kimi i małymi, nad nimi wszystwiel-kimi panuje umysł 2.

Jedną z osób zajmującą się problemem świadomo-ści był kartezjusz. Sądził on, że ciało i umysł wykonane są z odmiennych substancji, gdyż domeną ciała jest czas i przestrzeń, a umysł nie posiada wymiaru przestrzennego.

Właśnie do współczesnych rozważań o świadomości przy-znał się ten filozof. Utożsamił on świadomość z myśleniem, czyli z częścią duchową człowieka – duszą, którą charakte-ryzować miały myślenie i świadomość. Zdaniem kartezju-sza jedyną właściwością ciała jest rozciągłość, podczas gdy duszę charakteryzuje myślenie i świadomość. Wynika z tego, że istnieją dwa rodzaje istot: świadome – posiadające duszę

2 Anaksagoras: O naturze, fragment 12. W: Reale G.: Historia filozofii staro-żytnej, t. 1. kUL, Lublin 2000, 185–186.

…bez świadomości problem umysłu jest mało ciekawy, ze świadomością – jest beznadziejny.

Thomas Nagel

oraz nieświadome – pozbawione duszy. Ponieważ myślenie, będąc punktem wszelkich rozważań, stanowi wyznacznik istnienia, to umysł staje się bytem, którego istnienie nie podlega wątpliwości, ponieważ (…) nic nie jest bardziej dostępne mojemu poznaniu niż mój własny umysł 3.

John Locke uważał, że to właśnie świadomość pozwala nam postrzegać idee, czyli to, z czego składa się umysł, czysty i niezapisany w momencie narodzin. Natomiast zda-niem Junga, świadomość to taka część osobowości, która pozwala człowiekowi przystosować się do otaczającego go świata, przy czym można ją obserwować, a nawet określić.

Owa świadoma osobowość stanowi część większej cało-ści, którą jest nieświadomość zbiorowa, czyli niedające się ograniczyć i zdefiniować coś, co dodane jest do każdej osobowości 4.

W chwili obecnej wyróżniamy cztery trendy, wyzna-czające najważniejsze orientacje, jakie występują w dys-kusjach na temat świadomości.

Na rycinie 1, po prawej stronie, został umieszczony program badawczy nazywany eliminatywizmem lub reduk-cjonizmem. Przedstawicielami tego nurtu są P. Churchland, F. Crick i Ch. koch. Nurt ten zakłada rozwiązanie trudnego problemu eliminując „świadome doświadczenia” na korzyść ujęcia neurobiologicznego, które opisuje mechanizm jego powstania. Pogląd ten Crick wyraża następująco: Nie jeste-śmy niczym więcej niż pakietem neuronów 5. Churchland sądzi, że w chwili poznania dokładnej struktury i funk-cjonowania ludzkiego mózgu okaże się, że świadomość jest tylko subiektywną iluzją. Obiektywnie bowiem istnieją wyładowania w neuronach, konstytuujące ludzki mózg, a nie świadomość. Istotą ludzkiego umysłu nie jest świadomość

3 Descartes R.: Medytacje o filozofii pierwszej. Aureus, kraków 2002, 47.

4 Motycka A.: Nauka a nieświadomość. Wyd. Leopoldinum, Wrocław 1998, 11.

5 Crick F.: Zdumiewajaca hipoteza czyli nauka w poszukiwaniu duszy. Pró-szyński i S -ka, Warszawa 1997, 67–70.

pewnych obiektów (a tym bardziej siebie i swoich czy-nów), ale kierowanie biologicznym zachowaniem organi-zmu przez dostarczenie mu informacji drogą zmysłową oraz ich wykorzystanie6.

Funkcjonalistyczne spojrzenie na problem świadomości zakłada zastąpienie związku między poznaniem a świa-domością, związkiem poznania z odpowiadającymi mu stanami funkcjonalnymi lub intencjonalnymi. Problem świadomości zostaje zasymilowany jako problem qualiów dla poszczególnych własności stanów umysłu. W ten spo-sób pojęcie świadomości zostaje powiązane z zachowa-niem poznawczym, nastawiezachowa-niem proporcjonalnym czy rolą funkcjonalną7. Poglądy funkcjonalistyczne wycho-dzą od modularnych składników zdolności poznawczych.

Umieszczane są w takiej ramie teoretycznej, aby umoż-liwić wyjaśnienie pojęcia świadomości. Często jednak takie połączenie jest rozmyte gdyż opiera się na pojęciu trzecioosobowym lub zmierzającym do uzyskania danych i uprawomocnienia teorii. Program badawczy związany z misterianizmem jest zwierciadlanym obrazem funk-cjonalizmu. Przedstawiciele tacy jak Nagel i McGinn dochodzą do wniosku, że trudny problem świadomości jest nierozwiązalny – jest tajemnicą. Argumenty te odwo-łują się do ograniczeń dotyczących środków, za pomocą których uzyskujemy wiedzę o umyśle. Jak mówi Nagel, bez świadomości problem umysłu jest mało ciekawy, ze świa-domością – jest beznadziejny. Brak nam odpowiednich pojęć dla zrozumienia świadomości. Zarówno Nagel, jak i McGinn uważają, że trudności z rozwiązaniem świado-mości wynikają nie tyle z naszych ograniczeń poznaw-czych, ile z samej natury poznawczej.

Po lewej stronie ryciny 1 znajduje się fenomenologia, która przypisuje centralną rolę ujęciom pierwszoosobowym i nieredukowalnej naturze świadomości. Zdaniem Damasio istnieje zależność między pojawieniem się jakiegoś stanu umysłowego a aktywnością obszarów mózgu. Żmudne badania w tym zakresie w przyszłości mogą doprowadzić do stworzenia dokładnej mapy aktywności naszego mózgu.

W taki sposób będzie można wyjaśnić zagadkę powstania poczucia własnego ja czy wyjaśnić pojęcie świadomości.

komórki nerwowe to, jak określa je Damasio kartografy samego organizmu i zdarzeń w nim zachodzących. Poczucie własnego ja, ma charakter biologiczny i zakorzenione jest w tych mechanizmach mózgu, dzięki którym odzwiercie-dla on stan całego organizmu. Uważa on, że świadomość utkana jest z materiału map zmysłowych, czyli z mózgowych odzwierciedleń organizmu i świata8.

Chalmers uważa, że w badaniu nad świadomością ist-nieją tak zwane problemy łatwe i trudne. Problemy łatwe związane są z projektowaną przez Damasio mapą mózgu, a więc szukaniem odpowiedzi na następujące pytania:

6 Ziemiński I.: Nowsze koncepcje świadomości w filozofii analitycznej.

Filo -Sofija. 2001, 1, 263–278.

7 Varela F.: Neurofenomenologia: metodologiczne lekarstwo na trudny pro-blem. Avant. Pismo Awangardy Filozoficzno -Naukowej. 2010, 1, 31–73.

8 Ziemiński I.: dz. cyt.

Ryc. 1. Cztery osie świadomości (Varela F., Poczobut R., Avant 2010)

Jak odróżniamy bodźce i na nie reagujemy?

1. 2. Jaki jest przebieg procesu percepcji?

Jak mózg integruje informacje pochodzące z wielu źródeł i w jaki sposób kontroluje nasze zachowania?3.

Jak człowiek potrafi werbalizować swoje stany we-wnętrzne?4.

Najprawdopodobniej problemy te zostaną rozwiązane przez neurofizjologię. Natomiast problemy trudne wykra-czają poza struktury i funkcje mózgu. Po ewentualnym wyjaśnieniu wszystkich procesów zachodzących w mózgu, bez odpowiedzi pozostają co najmniej dwa pytania:

Dlaczego wykonywaniu poszczególnych funkcji przez mózg towarzyszy poczucie świadomości?1.

Jak to się dzieje, że procesy fizyczne powodują po-wstanie przeżyć subiektywnych?2.

Zdaniem Chalmersa doznanie świadomości jest pod-stawą nieredukowalną do innych danych. Wynika stąd, iż świadomość jest radykalnie subiektywna. W związku z tym mamy do niej dostęp jedynie w pierwszej osobie.

Świadomość innych osób jest nam niedostępna. kompletna teoria świadomości Chalmersa musi zawierać elementy prawa fizyki opisujące zachowania się układów fizycznych, od nieskończenie małych do kosmicznych (należące do dzie-dziny nauk fizykalnych) oraz psychofizyczne prawa, opisu-jące doznania świadomości i związane z nim układy fizyczne (należące do filozoficznych badań nad świadomością)9. Definicja świadomości jest zbiorem praw psychofi-zycznych. Aby je określić, należy opierać się na własnych doświadczeniach. Nasza świadomość według Chalmersa jest związana z przytomnością lub czuwaniem. W tych stanach zachodzi stan gotowości do percepcji bodźców i przetwa-rzania informacji. Ponieważ przytomność czy czuwanie ma charakter fizyczny, zaś świadomość – niefizyczny, Chal-mers sformułował prawo strukturalnej koherencji: struk-tura doznania świadomości jest „paralelna” do struktury informacji istniejącej w czasie czuwania (i odwrotnie)10. Zdaniem Chalmersa wzajemna odpowiedzialność stanów świadomych oraz stanów fizycznych pozwala traktować je jako dwa różne aspekty informacji, czyli jako „podsta-wową własność świata”. Wszędzie tam, gdzie istnieje świa-domość, istnieje jeden z dwóch aspektów stanu informa-cyjnego, aspekt fizyczny i świadomy.

Skoro przez większość życia jesteśmy świadomi, wyda-wać by się mogło, że zdefiniowanie świadomości musi być czymś prostym, wręcz oczywistym. John R. Searle zwraca jednak uwagę, że świadomości nie możemy obserwować, a zatem badać w sposób, w jaki traktujemy przedmioty, ponieważ w tej sytuacji, podmiotem badania czy obser-wacji jest sam akt obserobser-wacji, a nie jej obiekt11.

Zdaniem Searle’a świadomość można porównać do stanu, w którym zdajemy sobie z czegoś sprawę: Jeśli spróbujesz

9 Chalmers D.: Świadomy umysł. W poszukiwaniu teorii fundamentalnej.

PWN, Warszawa 2010.

10 Ziemiński I.: dz. cyt.

11 Searle J.R.: Język, umysł, społeczeństwo. Filozofia i rzeczywistość. War-szawa 1999, 112.

opisać swoją świadomość, zauważysz, że to, co opisujesz, to przede wszystkim obiekty i zdarzenia w twoim bezpo-średnim sąsiedztwie. Kiedy już opiszesz swoje wewnętrzne doznania cielesne, nastroje, emocje i myśli, opisujesz zawar-tość swojej świadomości poprzez charakteryzowanie rzeczy, które świadomie postrzegasz12.

We współczesnym świecie panuje chaos dotyczący prób jego zdefiniowania, określenia, jaki świat jest naprawdę i na czym dokładnie polegają mechanizmy nim rządzące.

Jednak przynajmniej dwie teorie oparły się próbie mody w nauce, dzięki czemu obowiązują w codziennym życiu po dzień dzisiejszy. Są to atomowa teoria materii oraz bio-logiczna teoria ewolucji.

Zdaniem Searle’a rolę świadomości w odniesieniu do sposobu pojmowania świata powinno się scharaktery-zować w odniesieniu do powyższych teorii. Według pierw-szej z nich, cały wszechświat, a więc wszystkie przedmioty, zwierzęta, rośliny, planety itd. złożone są z bardzo małych części materii, tworzących systemy i podsystemy, których zachowania wzajemnie na siebie wpływają. Rola biologicz-nej teorii ewolucji, zdaniem Searle’a, polega na tym, że (…) konkretne egzemplarze typów powołują do życia inne egzem-plarze o podobnych własnościach. Kiedy więc pierwotne egzemplarze ulegają zniszczeniu, typ czy też struktura, którą egzemplifikują, istnieje nadal w innych egzemplarzach i nie przestaje się odtwarzać, ponieważ kolejne generacje tego typu płodzą jeszcze inne egzemplarze10.

Podsumowując założenia obu wyżej opisanych teorii widzimy, że każdy organizm, który powstał w procesie ewolucji, składa się z mini systemów, czyli komórek. Część organizmów posiada komórki nerwowe, tworzące układ nerwowy. Inne wytworzyły zdolność do generowania pro-cesów świadomych. Dotyczy to przede wszystkim skupisk komórek rozmieszczonych w mózgu.

Searle podsumowuje własne przemyślenia w następujący sposób: (…) z chwilą, gdy uświadomimy sobie, iż zasad-niczymi składnikami współczesnego, naukowego poglądu na świat są teoria atomowa i teoria ewolucji, świado-mość zajmie w naturalny sposób należne jej miejsce jako wytworzona w procesie ewolucji fenotypowa cecha pew-nych typów organizmów o wysoko rozwiniętych układach nerwowych13.

Współcześni filozofowie umysłu nie potrafią zdecy-dować czy badania dotyczące świadomości to nadal pro-blem wyłącznie filozoficzny, czy może, w obecnych cza-sach, bardziej naukowy. Jeden z głównych sporów dotyczy możliwości wytworzenia świadomych systemów sztucznej inteligencji. Część badaczy widzi taką możliwość, inni nato-miast twierdzą, że świadomość stanowi niepowtarzalną własność mózgu, której nie jest w stanie osiągnąć żaden komputer (J. Searle).

Jak jest naprawdę? Być może sami zdążymy się o tym przekonać…

12 Tamże, s. 111.

13 Searle J.R.: Umysł na nowo odkryty. PIW, Warszawa 1999, 129.

W dokumencie Annales Academiae Medicae Stetinensis = Roczniki Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie. 2011, Sympozja 1 (Stron 178-181)