W czyim interesie działa lekarz

W dokumencie Wartości - tradycja i współczesność (Stron 184-197)

1.

Działalność zawodowa lekarza — jak każda działalność zawodowa — nakierowana jest na osobę, na której rzecz wykonywane jest świadczenie.

Wydaje się więc, że lekarz działa na korzyść pacjenta, podobnie jak na przykład adwokat działa na rzecz swego klienta. Jednak niewątpliwie w odczuciu społecznym lekarz nie jest jedynie reprezentantem interesu konkretnego jednostkowego pacjenta, lecz pełni ważną funkcję społeczną

— już choćby jako ten, który ma obowiązek w szczególnych sytuacjach po-dejmować działanie bez zlecenia ze strony pacjenta, a nawet wbrew jego woli. Działania takie, jak ratowanie życia w sytuacji zagrożenia czy w sy-tuacji nałożenia administracyjnego przymusu leczenia, zdają się więc wskazywać, że lekarz jest co najmniej w tej samej mierze reprezentantem interesu społeczeństwa, co reprezentantem interesu jednostki. Z kolei za-równo w jednym, jak i w drugim wypadku lekarz zdaje się działać nie tyle na rzecz jednostki lub społeczeństwa, ile raczej na rzecz realizacji określo-nych wartości, takich jak wartość osoby ludzkiej, i dopiero dzięki realizacji tych wartości staje się reprezentantem interesu jednostkowego bądź spo-łecznego. Chodzi o to, że w powszechnym odczuciu lekarz nie powinien działać na rzecz interesu jednostkowego czy społecznego, jeśli jego dzia-łanie miałoby naruszać owe wartości. Pytanie, czyjego interesu reprezen-tantem jest lekarz, nie jest więc pytaniem prostym.

Wydaje się, że tak postawione pytanie można rozumieć dwojako.

Przede wszystkim narzuca się rozumienie pragmatyczne1, akcentujące to,

1Terminy „pragmatyczny” i „pragmatyka” używane są w tych rozważaniach w ich znaczeniu słownikowym, jako odnoszące się do sfery ludzkich działań praktycznych.

w czyim interesie lekarz ma obowiązek działać: konkretnego pacjenta czy społeczeństwa. Ale to pytanie można także rozumieć w sensie aksjologicz-nym i wówczas rozstrzygnięcia wymagałaby kwestia, czy dla lekarza war-tością nadrzędną powinien być człowiek czy społeczność.

2.

Lekarz z natury rzeczy ma bezpośredni kontakt z konkretnym chorym człowiekiem, dlatego najstarsze zbiory zasad deontologii lekarskiej, ze słynną przysięgą Hipokratesa na czele, dotyczą relacji między lekarzem a pacjentem i problem społecznego odniesienia w ogóle się nie pojawia2.

„Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i rozeznania ku pożytkowi chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy. [...] Do jakiego-kolwiek wejdę domu, wejdę doń dla pożytku chorych, wolny od wszelkiej chęci krzywdzenia i szkodzenia [...]”3. Ten fragment przysięgi Hipokratesa wyraźnie wskazuje, że celem działań lekarza ma być dobro chorego. I od czasów najdawniejszych przyjmowano z pełną oczywistością, że lekarz ma pacjentowi czynić dobro, a przynajmniej nie szkodzić, co wyrażała późniejsza maksyma łacińska primum non nocere.

To przekonanie, że lekarz działa w interesie swego pacjenta, zdaje się tak naturalne i oczywiste, że przyjmowano je bezdyskusyjnie, i do dziś za-sada czynienia dobra jest uznawana za obowiązującą w relacjach między lekarzem a pacjentem. W tekście Przyrzeczenia lekarskiego, składanego w Polsce od 1918 roku, kandydat do grona członków zawodu lekarskiego uroczyście przyrzeka: „[...] według najlepszej wiedzy będę pomagał cier-piącym, zwracającym się do mnie o pomoc, mając na celu wyłącznie ich dobro”4. Zasada czynienia dobra względem pacjenta zdaje się tak mocno zakorzeniona w powszechnej świadomości, że zazwyczaj stawia się ją na-wet przed zasadą poszanowania autonomii pacjenta5. Wskazuje się, że

„nawet ci, którzy twierdzą, iż informacja jest podstawą kontraktu między

M. Nowacka: W czyim interesie działa lekarz

177

12 — Wartości...

2Co prawda nie pojawia się też w najmniejszym choćby stopniu kwestia, w jakim stopniu lekarz zobowiązany jest uwzględniać życzenia pacjenta i działać zgodnie z jego wolą; przyjmowanie przez lekarza postawy paternalistycznej traktowano jako oczywiste i naturalne. Zob. R. G i l l o n: Etyka lekarska. Problemy filozoficzne. Tłum. A. A l i -c h n i e w i -c z i A. S z -c z ę s n a. Warszawa 1997, s. 79.

3Cyt. za: „Gazeta Lekarska” 2002, nr 10 (141), s. 28.

4Cyt. za: Deontologia lekarska. Wybrane materiały do seminariów. Red. A. T u l -c z y ń s k i. Warszawa 1993, s. 7.

5Na ten temat zob. M. N o w a c k a: Autonomia pacjenta jako problem moralny.

Białystok 2005, s. 154—254.

lekarzem a pacjentem, jednocześnie podkreślają, iż pierwszym celem ta-kiego kontraktu nie jest informacja, lecz dobro pacjenta”6. Wszystkie inne zasady, którymi powinien kierować się lekarz w swych działaniach zawo-dowych, muszą zatem w pewnym sensie być konsekwencjami zasady działania dla dobra pacjenta, a w każdym razie nie mogą pozostawać z nią w sprzeczności.

Przekonanie o prymacie zasady czynienia dobra nad wszystkimi in-nymi zasadami deontologii lekarskiej, wyrażane łacińską maksymą salus aegroti suprema lex, jest wprawdzie nadal obowiązujące, ale nie wydaje się, aby rozumiane było w takim samym sensie, jak rozumiano je dawniej.

Rozwój medycyny przebiegał wraz z rozwojem nie tylko naukowym, ale także gospodarczym i społecznym, skutkiem czego był z jednej strony zwiększający się dostęp coraz szerszych warstw społecznych do usług me-dycznych, z drugiej strony zaś dostrzeżenie, że stan zdrowotny społeczeń-stwa nie jest tylko prostą konsekwencją stanu zdrowia poszczególnych jednostek, lecz także warunki sanitarne, w jakich żyją poszczególne społeczności, mają istotne znaczenie dla stanu zdrowia jednostek. Zmiana ta staje się coraz wyraźniejsza już od XIX wieku.

Właśnie w XIX wieku pojawia się w zbiorach deontologii lekarskiej oprócz odniesienia do chorej jednostki także odniesienie do społeczeń-stwa. Na przykład w polskich XIX-wiecznych kodeksach deontologicznych, tworzonych w poszczególnych zaborach, umieszczano odrębny dział po-święcony społecznym obowiązkom lekarzy. Chodziło przede wszystkim o współpracę z lokalnymi władzami w celu zapewnienia opieki lekarskiej ludziom ubogim, o propagowanie higieny, o zapobieganie epidemiom. Wy-magano także od lekarza wyraźnego nastawienia na polepszanie stanu zdrowotnego społeczności7. Na przykład Warszawskie Towarzystwo Lekar-skie przyjęło na posiedzeniu w dniu 29 kwietnia 1884 roku uchwałę pod nazwą Zasady obowiązków i praw lekarzy, zawierającą dział zatytułowany Społeczne obowiązki lekarzy. Znajdujemy tam, w art. 60, bardzo znamien-ne sformułowanie nakazujące lekarzowi podejmowanie odpowiednich sta-rań w zakresie zdrowia publicznego. „Lekarz powinien zawsze starać się, za pomocą wszelkich sposobów i środków, jakie obok drogi prawem wska-zanej, w danym miejscu i czasie za właściwe uznaje, wpływać z całych sił swoich na zapobieganie rozwojowi chorób, zachowanie zdrowia i prze-dłużenie życia ludności gminy i kraju, w którym mieszka”8. Zauważmy, że wymaga się tu od lekarza, aby nie poprzestawał na wypełnianiu

obo-6A. S u r b o n e: Truth Telling to the Patient. „Journal of American Medical Associa-tion” 1992, 268, 13, s. 1661—1662.

7Szerzej na ten temat zob. A. T u l c z y ń s k i: Polskie lekarskie kodeksy deontolo-giczne. Warszawa 1975, s. 9—45.

8Ibidem, s. 92.

wiązków społecznych nałożonych na niego przepisami prawa, lecz aby nadto wykazywał własną inicjatywę i inwencję w działaniach zmierza-jących do stałego polepszania warunków zdrowotnych. W dalszych arty-kułach w szczególności wymaga się od lekarza, by swym autorytetem wpływał na miejscowe władze, skłaniając je do większej dbałości o warun-ki zdrowotne ludności, przede wszystwarun-kim zaś do zapewniania pomocy le-karskiej osobom ubogim. Można to niewątpliwie interpretować jako oznakę świadomości, że stan zdrowia jednostki jest zależny nie tylko od jej indywidualnych predyspozycji do zapadania na określone choroby, lecz także od poziomu zdrowotnego społeczności, w której jednostka żyje.

Jest też bardzo charakterystyczne, że w XIX-wiecznych kodeksach de-ontologii lekarskiej znajdują się sformułowania, że interes publiczny musi mieć pierwszeństwo nad interesem jednostkowym. W cytowanych Zasa-dach... wyrażone to zostało w odniesieniu do obowiązków urzędowych le-karza. „Lekarz wzywany przez instytucję lub władzę w sprawach opiniowania, dotyczących zdrowia publicznego, występować winien z całą stanowczością i bezstronnością, pamiętając, że interes publiczny nad pry-watnym przeważać powinien”9. Zapis ten należy zapewne rozumieć jako uznanie, że władze publiczne mogą podejmować w interesie społecznym działania prozdrowotne kolidujące z interesem poszczególnych jednostek, lekarz zaś musi w takich sytuacjach przedkładać interes publiczny nad in-teres prywatny. Nie jest jednak jasne, czy przeciwstawione sobie zostały publiczny interes zdrowotny i materialny interes jednostkowy, czy też cho-dzi o możliwość konfliktu między interesem zdrowotnym społeczności a interesem zdrowotnym jednostki. Nic jednak nie wskazuje na to, aby do-puszczano możliwość działań dla dobra zdrowia publicznego kosztem zdrowia poszczególnych jednostek.

Nie podlega wątpliwości, że to w miarę rozwoju medycyny, a zarazem podnoszenia się poziomu materialnego społeczności zwiększała się potrze-ba uwzględniania także społecznego wymiaru działań medycznych. Od początków XX wieku staje się to już oczywiste. Za przykład mogą po-służyć Zasady deontologii lekarskiej obowiązujące na terenie Wileńsko-No-wogródzkiej Izby Lekarskiej, pochodzące z lat dwudziestych XX wieku. Już na samym początku czytamy w nich: „Każdy lekarz powinien sumiennie wykonywać obowiązki swego zawodu, mając przede wszystkim na wzglę-dzie dobro chorego i zdrowie publiczne oraz pomnąc o swym powołaniu do pracy humanitarnej”10. Dobro chorego i zdrowie publiczne postawione zostały na tym samym poziomie jako wartości, którym lekarz w równej mierze powinien służyć. Nic nie wskazuje, aby dopuszczano możliwość

M. Nowacka: W czyim interesie działa lekarz

179

12*

9Ibidem, s. 93.

10 Ibidem, s. 122.

kolizji między realizacją obu tych wartości. Ponieważ coraz większą część społeczeństwa obejmowały różne formy ubezpieczeń zdrowotnych, zwra-cano uwagę raczej na to, aby lekarz równie starannie leczył pacjentów ubezpieczonych i pacjentów ze swej praktyki prywatnej11.

Bardzo znamienny pod względem zrównania troski o pacjenta z troską o zdrowie publiczne jest Zbiór zasad deontologii lekarskiej przyjęty na Walnym Zebraniu Naczelnej Izby Lekarskiej w dniu 16 czerwca 1935 roku.

Jako pierwszą zasadę deontologii lekarskiej formułuje on nakaz nastę-pujący: „Najwyższym nakazem moralnym dla lekarza w wykonywaniu praktyki lekarskiej jest dobro chorego i zdrowie publiczne”12. Można to niewątpliwie interpretować jako swego rodzaju utożsamienie interesu jed-nostki z interesem społeczeństwa w sferze ochrony zdrowia. Inaczej mówiąc, do połowy XX wieku pragmatyka działań lekarskich stawiała na równi interes pacjenta z interesem społeczeństwa.

3.

Po drugiej wojnie światowej, w nowej sytuacji politycznej i społecznej w Polsce, tego rodzaju utożsamianie interesu jednostkowego z interesem społecznym zostało dodatkowo wzmocnione. Jest to, oczywiście, zrozu-miałe w kontekście poddania całego życia społecznego polityce jednej par-tii, mającej wyłączność na sprawowanie władzy, a głoszącej hasła jedności społecznej oparte na ideologii marksistowsko-leninowskiej. Nawet po zła-godzeniu reżimu stalinowskiego, w okresie tak zwanej odwilży, podkre-ślanie społecznych obowiązków lekarza oraz stawianie ich na równi z obowiązkami wobec jednostkowych pacjentów były składnikami przepi-sów deontologicznych. Charakterystyczne pod tym względem są Zasady etyczno-deontologiczne Polskiego Towarzystwa Lekarskiego zatwierdzone przez Walne Zgromadzenie Delegatów Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w dniu 3 czerwca 1967 roku. Ich pierwszy punkt sformułowany został w sposób charakterystyczny: „Rozpoczynając wykonywanie swego

zawo-11 W cytowanych już Zasadach... znalazł się wyraźny zapis stanowiący, że „chorzy ci winni być badani i leczeni z całą troskliwością i sumiennością wszelkimi dostępnymi spo-sobami”. W słowach, które równie dobrze mogłyby odnosić się do obecnie obowiązującego w Polsce systemu finansowania służby zdrowia i związanych z tym problemów, przestrze-ga się przed oszczędnościami dokonywanymi kosztem jakości leczenia: „Stosując się w miarę możności do systemu oszczędnościowego, zalecanego przez Zarządy Kas Cho-rych, lekarze winni ze swej strony dążyć, aby stosowanie tego systemu w żadnym przypad-ku nie odbiło się ujemnie na przypad-kuracji i zdrowiu chorych”. Ibidem, s. 133.

12 Ibidem, s. 146.

du, lekarz świadomie podejmuje obowiązek służenia chorym, dbania o zdrowie społeczeństwa, przestrzegania zasad etycznych obowiązujących lekarza”13. Stylistyka sformułowania wskazuje, że troska o chorych i dba-nie o zdrowie społeczeństwa są równorzędnymi wartościami, którym le-karz ma służyć. Wprawdzie w następnym punkcie mówi się wprost, że najwyższą wartością lekarską jest dobro chorego, ale natychmiast zrówno-ważone to zostaje wskazaniem obowiązku troski o zdrowie społeczeństwa jako całości: „Dobro chorego jest najwyższym prawem dla lekarza.

W działalności swej musi on stawiać na pierwszym miejscu troskę o po-wierzonych jego opiece chorych; obowiązkiem lekarza jest także troska o zachowanie i podnoszenie zdrowotności całego społeczeństwa, ze szcze-gólnym uwzględnieniem zapobiegania chorobom”14. Należy domniemy-wać, że nie widziano możliwości ujawnienia się jakichkolwiek konfliktów między dbaniem o interes człowieka chorego a zabezpieczaniem intere-sów zdrowotnych społeczeństwa jako całości.

Wspomniane Zasady... zostały znacznie rozszerzone i zmodyfikowane w 1977 roku, otrzymując jeszcze bardziej wyrazisty kontekst ideologiczny.

Dwa pierwsze, cytowane wcześniej, punkty otrzymały nowe brzmienie.

Punkt pierwszy stanowił: „Rozpoczynając wykonywanie swojego zawodu, lekarz świadomie i dobrowolnie podejmuje obowiązek służenia chorym, dbania o zdrowie społeczeństwa oraz przestrzegania zasad etyczno-deon-tologicznych obowiązujących w społeczeństwie socjalistycznym”15. Pod-kreślono więc tutaj, że społeczeństwo, któremu lekarz ma służyć na równi ze służeniem chorej jednostce, to społeczeństwo socjalistyczne. Punkt drugi nie wprowadza wprawdzie określenia „społeczeństwo socjalistycz-ne”, ale przynosi za to dość znamienną modyfikację: „Zdrowie chorego i zdrowie społeczeństwa są dla lekarza najwyższym prawem. Obo-wiązkiem lekarza jest troska o powierzonych jego opiece chorych, zapo-bieganie chorobom i troska o podnoszenie zdrowotności społeczeństwa”16. Chodzi o to, że nie mówi się już o dobru chorego, lecz o zdrowiu chorego;

można przypuszczać, że pojęcie dobra pacjenta jako najwyższej wartości deontologii lekarskiej sugerowało jej wyższość nad dobrem społecznym, a więc sugerowało, jakoby interes jednostki był wyższy niż interes spo-łeczny, co oczywiście było nie do przyjęcia dla oficjalnej ideologii. Istotne jednak jest to, że zarówno zgodnie z wersją pierwotną Zasad..., jak i we-dle wersji zmodyfikowanej lekarz ma obowiązek służenia chorym, dbania o zdrowie społeczeństwa oraz przestrzegania zasad etycznych obowiązu-jących w społeczeństwie socjalistycznym.

M. Nowacka: W czyim interesie działa lekarz

181

13 Ibidem, s. 171.

14 Ibidem.

15 Deontologia lekarska..., s. 9.

16 Ibidem.

Owo wyartykułowanie powinności lekarza względem społeczeństwa zostało w okresie po drugiej wojnie światowej ograniczone do krajów tak zwanego realnego socjalizmu. W państwach nie poddanych wpływom ide-ologii socjalistycznej nie powrócono do wcześniejszego akcentowania tezy, że lekarz powinien działać nie tylko dla dobra pacjenta, ale także w inte-resie społeczeństwa jako całości. W tekście międzynarodowej przysięgi lekarskiej uchwalonej w 1948 roku w Genewie przez Światowe Stowarzy-szenie Lekarzy (World Medical Association), znanej jako Deklaracja ge-newska, brak wyraźnego wskazania społecznych obowiązków lekarzy. Od lekarza żąda się złożenia jedynie przyrzeczenia: „Ślubuję uroczyście, że poświęcę moje życie służbie ludzkości”17. Pojęcie „służba ludzkości” nie ma jednoznacznych konotacji społecznych i należy je niewątpliwie rozu-mieć w sensie personalistycznym — jako służbę każdemu człowiekowi.

Jest to ważne sformułowanie, ponieważ tekst ten miał być wzorem dla konstruowania narodowych przysiąg, obowiązujących w krajach nale-żących do World Medical Association. W zatwierdzonym w następnym roku Międzynarodowym kodeksie etycznym brak jakichkolwiek odniesień do sfery społecznej. Znajdujemy w nim za to bardzo jednoznaczne sfor-mułowanie: „Lekarz będzie działał wyłącznie w interesie pacjenta”18. Ko-deks ten miał istotne znaczenie, ponieważ na zawartych w nim zasadach wzorowało się wiele państw będących członkami World Medical Asso-ciation.

Nie znaczy to jednak, że odniesienie do powinności społecznych leka-rza zostało zmarginalizowane. Jest wręcz przeciwnie — coraz bardziej roz-szerzająca się sfera społecznych oddziaływań medycyny doprowadziła do ukształtowania się odrębnego jej działu poświęconego tym zagadnieniom, mianowicie tak zwanego zdrowia publicznego19. Ale właśnie dlatego za-częto odrębnie kodyfikować powinności moralne lekarza odnoszone do pacjenta, a odrębnie powinności moralne lekarza względem społeczeństwa jako całości. Współcześnie raczej nie tworzy się zbiorów zasad deonto-logicznych, tylko kodeksy etyki lekarskiej. Kodeksy te są nastawione na normowanie stosunków między lekarzem i pacjentem oraz między leka-rzami20. Jako przykład można podać polski Kodeks etyki lekarskiej uchwa-lony po przemianach ustrojowych w 1991 roku21, zmodyfikowany w 1993

17 Ibidem, s. 8.

18 Ibidem, s. 40.

19 Zob. np. Zdrowie publiczne. Red. T.B. K u l i k, M. L a t a l s k i. Lublin 2002.

20 Zob. L. N i e b r ó j, M. O l e j n i c z a k, A. K r u ź l a k: Przemiany w polskich za-sadach deontologii lekarskiej po II wojnie światowej. Ku poszanowaniu autonomii pacjenta?

„Archeus. Studia z Bioetyki i Antropologii Filozoficznej” 2005, T. 6.

21 Zob. Kodeks etyki lekarskiej. Bielsko-Biała, dnia 14 XII 1991 r. W: Deontologia lekar-ska..., s. 22—39.

roku22, a następnie raz jeszcze zmieniony w 2003 roku23. Co prawda za-wiera on dział poświęcony relacjom między lekarzem a społeczeństwem, jednak w interesującym nas aspekcie ogranicza się do nałożenia na leka-rza obowiązku propagowania w społeczeństwie postaw prozdrowotnych.

Tego rodzaju kodeksy etyki lekarskiej wydawane są we wszystkich krajach demokratycznych i nie różnią się istotnie w kwestiach podstawowych ustaleń etycznych24.

Społeczne obowiązki lekarza normowane są obecnie w różnego ro-dzaju deklaracjach organizacji międzynarodowych, takich jak Światowa Organizacja Zdrowia, oraz różnych międzynarodowych stowarzyszeń le-karskich. Są one niejako wymuszane rozwojem sytuacji społecznej, w szczególności postępującą globalizacją usług medycznych, co prowadzi do powstawania różnego rodzaju zagrożeń interesu pacjenta ze strony korporacji medycznych czy koncernów farmaceutycznych. Wzrastająca świadomość tego rodzaju zagrożeń, odczuwanych oczywiście w toku co-dziennej praktyki lekarskiej, doprowadziła do opracowania pewnego szczególnego dokumentu zatytułowanego Karta lekarza — zasady wykony-wania zawodu lekarza w nowym tysiącleciu, opublikowanego na początku 2002 roku25. Inicjatorzy zobowiązali się do jej rozpowszechniania w kra-jach Europy i w USA; w Polsce została przyjęta przez Naczelną Radę Le-karską oraz przez większość naukowych towarzystw lekarskich. Karta...

nie jest poświęcona powinnościom społecznym lekarza, lecz wskazuje na społeczne zagrożenia zasady działania dla dobra pacjenta26.

Rozwój odrębnej dyscypliny medycznej, jaką stanowi zdrowie publicz-ne, jest generowany przez coraz większą złożoność stosunków społecz-nych we współczesnym świecie, w tym również coraz bardziej skomplikowanych relacji w dziedzinie ochrony zdrowia nie tylko jednost-ki, ale także całych społeczności27. Zrozumiałe, że ta złożoność i jej

dyna-M. Nowacka: W czyim interesie działa lekarz

183

22 Zob. Kodeks etyki lekarskiej. Tekst ujednolicony ze zmianami uchwalonymi przez III Krajowy Zjazd Lekarzy, Warszawa 12—14 grudnia 1993 r. Warszawa 1994.

23 Zob. Kodeks etyki lekarskiej. Tekst jednolity z dnia 2 stycznia 2004 r., zawierający zmiany uchwalone w dniu 20 września 2003 r. przez Nadzwyczajny VII Krajowy Zjazd Leka-rzy. Warszawa 2004.

24 Zob. np. tekst i obszerne omówienie kodeksu francuskiego w: Code de déontologie médicale. Introduit et commenté par L. R e n é. Préface de P. R i c o e u r. Seuil 1996.

25 Oryginał angielski opublikowany w: „Annals of Internal Medicine” 2002, nr 136, s. 243—246, oraz „The Lancet” 2002, nr 359, s. 520—522. Przekład polski zamieszczono w:

„Medycyna Praktyczna” 2002, wydanie specjalne, nr 4.

26 Zob. omówienie w: M. N o w a c k a: Karta lekarza — etyczne kwestie otwarte. W:

„Eukrasia”. Vol. 1: Rodzina: opieka nad chorym. Red. L. N i e b r ó j, M. K o s i ń s k a. Ka-towice 2003. s. 19—29.

27 Rozwój zdrowia publicznego jako dyscypliny medycznej nie jest neutralny etycznie i generuje wiele problemów i wątpliwości moralnych. Zob. na ten temat: M. N o w a c k a:

mika rozwojowa wymagają ciągle pogłębianych i nowelizowanych regulacji prawnych. Lekarskie kodeksy etyczne nie mają mocy prawnej, są jedynie swoistymi drogowskazami, mającymi pomóc lekarzom w sytu-acjach niepewności moralnej. Moc prawną mają jedynie akty ustawowe, więc nic dziwnego, że to ustawodawstwo regulujące zasady wykonywania zawodu lekarskiego kształtuje relacje lekarza ze społeczeństwem. Wszyst-ko wskazuje na to, że w XXI wiek wkraczamy ze swoistym podziałem funkcji: kodeksy etyczne i ich prawne odpowiedniki, jakimi są ustawy re-gulujące zasady wykonywania zawodu lekarskiego28, odnoszą się do sto-sunków między lekarzem a pacjentem, podczas gdy obowiązki prawne lekarza wobec społeczeństwa regulują ustawy szczegółowe, przede wszystkim takie jak ustawa o zakładach opieki zdrowotnej29, ustawa o służbie medycyny pracy30, ustawa o chorobach zakaźnych31, ustawa o zwalczaniu alkoholizmu32, ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii33 czy ustawa o ochronie płodu ludzkiego34. Do tego dodać należy liczne roz-porządzenia szczegółowe35.

mika rozwojowa wymagają ciągle pogłębianych i nowelizowanych regulacji prawnych. Lekarskie kodeksy etyczne nie mają mocy prawnej, są jedynie swoistymi drogowskazami, mającymi pomóc lekarzom w sytu-acjach niepewności moralnej. Moc prawną mają jedynie akty ustawowe, więc nic dziwnego, że to ustawodawstwo regulujące zasady wykonywania zawodu lekarskiego kształtuje relacje lekarza ze społeczeństwem. Wszyst-ko wskazuje na to, że w XXI wiek wkraczamy ze swoistym podziałem funkcji: kodeksy etyczne i ich prawne odpowiedniki, jakimi są ustawy re-gulujące zasady wykonywania zawodu lekarskiego28, odnoszą się do sto-sunków między lekarzem a pacjentem, podczas gdy obowiązki prawne lekarza wobec społeczeństwa regulują ustawy szczegółowe, przede wszystkim takie jak ustawa o zakładach opieki zdrowotnej29, ustawa o służbie medycyny pracy30, ustawa o chorobach zakaźnych31, ustawa o zwalczaniu alkoholizmu32, ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii33 czy ustawa o ochronie płodu ludzkiego34. Do tego dodać należy liczne roz-porządzenia szczegółowe35.

W dokumencie Wartości - tradycja i współczesność (Stron 184-197)